Conor Bradley

Bradley ani nie jest piłkarsko tak dobry jak TAA (nikt nie jest), ani tak słaby jak ignoranci uważają. Ostatnio wszedł na wysoką formę i do momentu kontuzji wczoraj grał mega dobry mecz.

Pomijam, że odczujemy jego brak bo to obecnie najlepszy PO na Anfield, ale jeśli to poważne to zwyczajnie po ludzku szkoda chłopa. Ilość kontuzji w tym wieku, powaga tej kontuzji- to wszystko może chłopaka psychicznie podłamać. Okazem zdrowia już nie będzie, to mamy jak w banku.

Pomimo jakichś ograniczeń czysto piłkarskich (powtorze się, ale Bradley nie jest takim slabiakiem jak Seba przed tv sobie myśli), miał szanse na karierę na Anfield. Tej kariery nie zabierze mu brak umiejętności czy mentalu, ale słabe zdrowie do gry w piłkę. On już kontuzji unikać nie będzie.

8 polubień