Bradley jak jest natężenie spotkań to niestety łapie kontuzję. Nie mozna byc podstawowym zawodnikiem gdy średnio wypadasz na conajmniej dwa miesiące w sezonie. Biorąc pdo uwagę że friponga aktualnie więcej sie leczy niz gra na kolejnej pozycji mamy braki. Ciekawe co będziemy kombinować za rok jak dalej będzie wyglądała dostępność zawodników na tej pozycji.
Przecież to wiadomo od dawna że Bradley to max solidny rezerwowy. Na dłuższą metę nie prezentuje ani odpowiedniego poziomu ani zdrowia.
Lubię chłopaka ale niestety jego problem z kontuzjami nie daje powodów do myślenia o nim jako graczu podstawowej 11.
Dlatego najpóźniej w lato potrzebny jest zakup nowego PO chyba, że Jeremie ogarnie swoje zdrowie i będzie praktycznie non-stop do dyspozycji jak w Leverkusen a wtedy Conor stanie się dublerem.
Nie ma czegoś takiego jak dostępność non stop na optymalnym poziomie. jak ktoś nie ma zdrowia to nie ma sensu ciągnąć temtu bo to są opcje teoretyczne i jak zachodzi potrzeba to nie masx pewności co będzie. Patrz przykład Gomez który teoretycznie powinien w tym sezonie szaleć w pierwszej jedenastce a ciągle cos go boli. Bardzo chciałem żeby Connor mógł wejść na wyższy poziom ale to życzenia. Szukamy nowej opcji kogoś bardziej zrównoważonego niz frimpong.
Ale nie zawsze musi to pójść tak jak w stronę gomeza. Patrz konate który od 2 lat gra wszystko o ma zdrowie. Na ten moment łzę to wygląda. Trzeba obserwować i podejmować decyzje po sezonie.
@boczeklfc weź przemysł co piszesz. Wypadł bo mu się “Bobby Charlton” w kolano wpierdzielil. Druga sprawa że na jakieś 70 meczy wypaść na 8 to naprawdę solidny wynik.
Dosłownie post wyżej pisaliśmy że swoje zdrowie poprawił. Wcześniej były problemy, ale właśnie gra 2 sezon gdzie wypadł na 8 spotkań co było spowodowane bestialskim atakiem rywala. Na to niestety nie mamy wpływu.
Nie jest prawda ze Konate był zdrowy w oststnim sezonie wypadl na 8 spotkań. Mieliśmy fart że był Gomez akurat dostępny. Problem naszej oborny polega na funkcjonowaniu kilku takich gości w jedenj formacji. Gomez nie gra ma problemy zdrowotne. Bradley jak zaczyna sie intensywne granie tez wypada. Nie możemy miec gości teoretycznie dostępnych. Konate jak sprawdzisz jego poprzednie sezony to gdy zagra ponad trzydzieści spotkań w pelnym wymiarze czyli po90 min to chyba mial jak do tej pory 3 takie sezony.
Raczej ty przemysł co piszesz Konate w większość sezonow grajac w zespołach grających w europejskich pucharach nie moze dojechac do połowy spotkan. To nie jest tylk o8 spotkań ale dołóż czas na wejście w optymalną dyspozycję. Tymczasem zmiennik Francuza to Gomez. Van dijka jest coraz starszy chcesz kolejne powtórki z rozrywki jak z Salahem? Przecież egipcjanin nie potrzebował zamiennika? Guehie to za malo żeby dac nam stabilizację prxy Konate który ma rozne problemy od zdrowotnych po optymalną formę. W tym sezonie grał tragicznie jedyne co go trzyma to brak alternatyw. Real już go skreślił gdyby nie to raczej biegły do Madrytu. Raz bądźmy mądrzy przed szkodą. Liverpool musi szukać nowego lidera na środku. Konate siecdo tego nie nadaję. Zresztą wssyscy narzekają ze jest mała intensywność i było slabe przygotowanie do sezonu. Jestem ciekawy czy Konate wytrzyma większe obciążenia. Może dlatego jeszcze gra.
Konate jest wystarczająco dobry, żeby grać w LFC i kilku innych klubach z europejskiej czołówki.
My się zwyczajnie powinniśmy szykować na życie po VVD, bo to już zaraz, a sam Konate nie wystarczy. Nie mówiąc o tym, że sam Francuz nie przedłuży kontraktu, bo zapłacą mu lepiej w innym klubie. Potrzeba dwóch klasowych ŚO na już. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której zaczynamy kolejny sezon bez dwóch nowych ŚO w kadrze. Natomiast z racji, że jesteśmy Liverpoolem to właśnie tak się zapewne wydarzy ![]()
No to z Bradleyem prawdopodobnie znów pożegnamy się na jakiś czas, być może nawet na długo. Trzeci uraz w tym sezonie, a siódmy od początku sezonu 23/24. Nie da się bazować na przygotowaniu fizycznym przy takim zdrowiu, bo to jest kwestia czasu, że będzie wypadać. A innych argumentów Bradley nie ma na wystarczającym poziomie. Czas chyba będzie pożegnać się po sezonie…
Bradley to okej pozycja na rezerwowego, opieranie na nim podstawowej 11-stki to kryiminal. Zdrowie kruche, umiejętności takie se, spoko opcja na ławkę ale za słaby i za kruchy na 1-wszy skład. Patrząc na jego reakcje, to go zobaczymy pewnie za rok, bo pewnie poszedł ACL…
Nie wiem czy sezon z głowy, ale kilka tygodni/miesięcy na pewno.
Wobec tego Gomez będzie występował na prawej obronie przynajmniej do powrotu Salaha. Później pewnie będzie rotował z Frimpongiem.
Jakoś to będzie.
21 postów zostało scalonych z istniejącym tematem: Luźne dyskusje odnośnie Liverpoolu
- Nie podoba mi się to. To się kiedyś wydarzyło ze mną. Nabawiłem się poważnej kontuzji, a rywal stał nade mną i czekał, kiedy się podniosę. Wiemy, że futbol jest emocjonującym sportem. Nie możesz rzucać w niego piłkę i wywierać presji w takiej sytuacji. Jeżeli zobaczymy powtórkę, ewidentnie widać, że Martinelli próbuje zmusić go do kontynuowania gry.
to teraz Conor wjezdza w Martinellego?
Bradley ani nie jest piłkarsko tak dobry jak TAA (nikt nie jest), ani tak słaby jak ignoranci uważają. Ostatnio wszedł na wysoką formę i do momentu kontuzji wczoraj grał mega dobry mecz.
Pomijam, że odczujemy jego brak bo to obecnie najlepszy PO na Anfield, ale jeśli to poważne to zwyczajnie po ludzku szkoda chłopa. Ilość kontuzji w tym wieku, powaga tej kontuzji- to wszystko może chłopaka psychicznie podłamać. Okazem zdrowia już nie będzie, to mamy jak w banku.
Pomimo jakichś ograniczeń czysto piłkarskich (powtorze się, ale Bradley nie jest takim slabiakiem jak Seba przed tv sobie myśli), miał szanse na karierę na Anfield. Tej kariery nie zabierze mu brak umiejętności czy mentalu, ale słabe zdrowie do gry w piłkę. On już kontuzji unikać nie będzie.
Na te cipki Artety przydałby się regen Roya Keana (ło jezus jakby taki regen grałw Liverpoolu
) bo ewidentnie widać że brak im szacunku do rywali i kultywują tą obrzydliwą szkołę Hiszpańską psiego zachowania na boisku
Bradley to kawał typowego angielskiego bocznego obrońcy. Twardy, nieustępliwy. Trochę surowy a jednak potrafiący klepnąć asystę (imo mniej surowy niż węgierski bóg Fotballu). Natomiast tyle kontuzji w tak modym wieku (jeszcze jak się potwierdzi czarny scenariusz) to jest dla chłopaka koniec. I on i Bajcetić niestety pomału będą w odwrocie w piłce nożnej już ![]()
Okropnie to wyglądało u Bradleya. Jestem po 3 rekonstrukcjach ACL i jak widzę coś takiego to mam od razu najgorsze myśli.
Szkoda Bradleya, kolejny po Leonim który pewnie wypadnie na kilka miesięcy, obym się mylił.
Czas pomyśleć o porządnym prawym obrońcy bez tendencji do kontuzji, Bradley ze swoim zdrowiem chyba jedynie może liczyć na rolę zmiennika, coś jak Gomez.
Fatalnie to wyglądało, nie dość że że pewnie poszedł ACL to i jeszcze kostka - prędko nie zobaczymy raczej Conora, na już potrzebujmy prawego obrońcę .
Wychodzi na to, że kolano bolało go tak że nie czuł kostki. Wg mnie Bradley ma po sezonie. Sorry ale totalną głupotą będzie teraz liczenie na Gomeza, który miałby być alternatywą dla PO i ŚO a nie wiadomo czy nie dozna kontuzji jutro na treningu.
