Może brakować tej zapchajdziury. Czas na Harveya, który ma dużo wyżej położony sufit, niż Jones.
Curtis, masz mój dozgonny szacunek chłopie
Cały Everton, remis z nami to dla nich jak Mistrzostwo Świata. Aż trzeba z siebie przed kibicami rywala pajaca robić. Dobra reakcja Curtisa.
Curtis skoczył do typka, który chciał pajacować przed kibicami Liverpoolu i wcale go nie winię.
Gratulacje dla Evertonu, przecież mają punkt w swojej fascynującej batalii o utrzymanie w lidze.
Brawo Jones, za fraki tylko takiego śmiecia
Jones chciał pogonić małpę do klatki brawo dla chłopaka
No genialnie Curtis, mamy maraton meczów co trzy dni, a ten łapie czerwoną i pewnie zawieszenie na 3 mecze. Dla mnie szczyt głupoty.
A to nie jest druga żółta i czerwona, która nie kończy się zawieszeniem w kolejnym meczu?
Jest jakiś filmik z tego zajścia?
Vinicius jakos nie dostal 3 meczow?
Mam wrażenie, że Curtis wraz z Nunezem mogliby wrzucić Doucoure na naszą trybunę, a tam by go odpowiednio wyjaśnili.
Tak, to druga żółta była. A Arne dostał od razu czerwoną.
Mimo, że druga żółta to z powtórek za tłuczenie się, pewnie kary jakieś będą.
To co się działo po meczu to jedno ale drugie to jego gra i po jego wejściu Liverpool zaczął dobrze wyglądać
Lepiej graliśmy, bo everton oddał nam piłkę, a Graven nie dawał nic z przodu. Na typowe autobusy Jones lepiej pasuje, bo ma ciąg w pole karne.
Też od razu po wejściu złapał głupie żółtko, więc przez to utrudnił mocno sobie życie.
Nie zgadzam się. Everton w pierwszej połowie atakował nas często wysokim pressingiem. Nawet na autobusy musi być ktoś pięterko niżej kto nadaje naszej grze płynność i zbiera wybite piłki. Curtis świeży na podmęczonego rywala dał potrzebna nam energię i super, a Graven zagrał bezbarwny mecz. Normalnie sprawa
No ok, ale im dalej w mecz tym byliśmy więcej przy piłce, a w ataku pozycyjnym Graven słabo się spisał. Dlatego Jones lepiej sie spisuje kiedy mamy kontrole nad piłką.
Ciekawe co Slot powiedział sędziemu, że dostał czerwo.
Tak czy inaczej, nierozważne zachowanie wiedząc, że Oliver to nie jest arbiter, który nie popełnia błędów. Często na niekorzyść Liverpoolu.
Wyglądało to, jak trochę wymuszone podanie ręki, żeby Oliverowi dopiec.
Jones to samo, zupełnie bezmyślnie zagotowało mu się w głowie. Wystarczyło zwrócić sędziemu uwagę, że taka celebracja ze strony Doucouré nie powinna mieć miejsca, a nie wywoływać zamieszanie.
Nie dość, że straciliśmy w tym meczu 2 pkt, to jeszcze na Wolves jedziemy osłabieni przez własną głupotę.