Nie mam ochoty już nikogo krytykować, wolę pochwalić, a zapewne jedyny (może jeszcze Chiesa), kto na to zasłużył jest Curtis. Dał świetną zmianę, pełen energii, przewidywał, napędzał i grał z pomysłem i kontrolą. Liczę, że z Eintrachtem zagra w podstawie, to jego szansa, aby udowodnić swoją wartość i na stałe zadomowić się w podstawowej “11”
On się nigdy nie zadomowi w podstawowej 11, bo jest cienki. Jedno czy dwa dobre zagrania niczego nie zmienią bo to przez niego przegraliśmy z Crystal Palace.
W sensie umiejętności techniczne ma, zrobi z piłką wszystko. Ale nie ma mentalu. Jest niechlujny, nie daje z wątroby, nie jest zawodnikiem o wysokiej determinacji. Gdyby tak połączyć charakter Elliotta i umiejętności Jonesa to byłby naprawdę świetny zawodnik.
Jest cennym graczem, wychowankiem, nie narzeka i wg mediów nie zarabia kokosów. Mam wrażenie, że przez to ile już jest w drużynie zapominamy, że on ma wciąż tylko 24 lata. Wchodzi w najlepszy wiek i jestem pewien, że może być lepszy.
Jasne, też mnie wielokrotnie irytuje swoją niechlujnością, szczególnie pod naszą bramką, brakiem zaangażowania i wiecznym wożeniem piłki. Jednak trzeba jasno powiedzieć, że wczoraj zasłużył na pochwałę. Jak można ganić po jednym meczu, tak można też chwalić. Z Eintrachtem uważam zagra, ponieważ damy odpocząć zapobiegawczo Gravenberchowi, o ile nie ma żadnego urazu…
Jones jest po prostu zawodnikiem użytecznym. Prezentuje przyzwoity poziom i to w połączeniu z byciem wychowankiem powoduje, że ma swoje miejsce w kadrze drużyny. Podejrzewam, że bez statusu wychowanka dawno byłby do odstrzału. Nie widzę, żeby nagle jego poziom wystrzelił. Od lat jego ograniczenia sa widoczne. Może miec okresy zwyżki formy, gdzie będzie prezentować się trochę lepiej, ale na jakieś znaczne podniesienie poziomu gry nie liczę. Po prostu użytczeny zawodnik szerokiego składu
I udowodnił swoją wartość. Świetny występ! Jeśli miałbym określić go jednym słowem to byłaby to “KONTROLA”. Mimo, że nie miał asysty i bramki to był wyróżniającą się postacią w tym meczu. Bardzo dobrze uzupełniali się z Szoboszlaiem. Zanotowałem jedną stratę, poza tym spotkanie bez wad.
Mam wrażenie, że Jones jest zawodnikiem, który najbardziej polaryzuje kibiców naszego zespołu. Ja należę do grupy, która nie patrzy na niego przychylnym okiem. Zagrał przyzwoite zawody, jasne. Niemniej jednak idealnie określa go zdanie, że on gra dobrze tylko wtedy kiedy zespół gra dobry mecz i dominuje. Jako opcja 5 czy 6 jasne, ale nic poza tym.
Nie no chlopak umiejetnosci ma na miejscu o czym wczesniej pisalem. Problem jest z glowa. W pewnym momencie sie dekoncentruje co skutkuje strata bramki albo grozna sytuacja. Ciekaw jestem tylko czy on juz doszedl do swojego sufitu czy kiedys wydorośleje i stanie sie prawdziwym liderem, regularnym.
No ale jakie to umiejętności?
Bo jeśli chodzi o kontrolę piłki mo to fakt. Top. Jednak on gra jak tchórz. Praktycznie nie ma otwierających podan. Boi się wziasc na siebie odpowiedzialność.
Dzis dobre spotkanie. To są właśnie mecze dla niego. Że słabszym rywalem. Sama na meczu nie przegra, ale też prawie nigdy nie jest kluczowy. Ot zawodnik na środek numer 5.
Wczoraj był bardzo aktywny i mógł się podobać.
Często odbierał piłkę od obrońców i próbował coś z nią zrobić. Jak dla mnie pozytywny występ.
Dla mnie Curtis to bezjajeczny zawodnik i jako przyklad niech posluza wczorajsze dwie sytuacje po rzutach roznych dla nas gdzie zamiast poslac pilke w pole karne badz zagrac DO PRZODU w boczna strefe to on pyk! do tylu z czego raz podal nawet do Mamy ![]()
Takie granie na alibi to jest czyli byle ostroznie,zeby cos nie zawalic a pomocnik moim zdaniem musi podejmowac ryzyko aby stwarzac sytuacje.
Ogolnie niezly rezerwowy a w niektorych spotkaniach moze pojawiac sie wybiorczo w podstawie ale w dluzszej perspektywie do zastapienia.
Rzadko się z Tobą zgadzam, ale tym razem wyjątkowo. Naprawdę niewiele dają te jego kółeczka, albo dryblingi, czy klepki 80 metrów od bramki rywala. Oczywiście jest to spoko, ale jak już trzeba naprawdę zrobić coś konkretnego, to podaje do tyłu.
To nigdy nie był zawodnik na pierwszy skład. Jest przeciętny we wszystkim co robi, ale to wystarcza jako zapchajdziura. Ma dobre warunki fizyczne i jest wychowankiem. Jeśli rola mu odpowiada to niech sobie będzie w klubie.
No to wlasnie o to mi chodzi. On umie soczyscie zagrac na nos, ma super kontrole pilki ale blokuje go psychika. Dlatego nie wykorzystuje swoich atutow zbyt regularnie.
Mega niedoceniony zawodnik. Świetnie kontroluje piłkę. Do tego znacznie poprawił podania progresywne. Nie tylko do tyłu i na boki jak twierdzą złośliwi. W meczu z Eintrachtem Jones wykonał 18 podań progresywnych, a Szobo 17. 105 podań celnych na 110 prób. Tak jak pisałem rok temu. Jones gra za mało. Zdecydowanie za mało.
Na ten moment powinien grać za Alexisa który wygląda jak Old boy
Za mało się tutaj docenia Curtisa Jonesa. I za mało gra, a powinien grać za Mac Allistera i być podstawowym pomocnikiem.
Ciężko go doceniać, jak on nie miał serii trzech meczów dobrych z rzędu i poza atutem celnych podań jest totalnie nijakim piłkarzem. To pokazuje jak ta narracja wraca co jakiś czas i się zamraża. Przeciętny do bólu piłkarz który od lat jest “Chwalony” że zagrał dwa mecze dobrze z rzędu, ale nic więcej. Ja już przestałem się nabierać na Jonesa.
Taaa…. Od 1 lutego bez jakiejkolwiek liczby. Okej, jest pomocnikiem, więc nie jest to aż tak kluczowa statystyka. Fakty jednak są takie, że w większości spotkań nie pokazał nic wybitnego, po prostu przeciętność. Dobre spotkania? Ze dwa w tym sezonie. A było kilka tak kiepskich, że pamiętam je do dziś. Taki rewanż z PSG, gdzie wszedł na boisko na 30 minut i nasza gra się skończyła. 7 pojedynków, 7 przegrał, 2 głupie faule i tyle. Nie istniał na boisku, a na koniec jeszcze z karnego nie trafił. Tak jak pisałem kiedyś. Niezłe uzupełnienie składu, zwłaszcza ze względu na spełnienie wymogów dot. zawodników wyszkolonych w klubie czy też kraju. Jak ma dobry okres, to może fajnie odciążyć podstawowych zawodników, ale bazować jakkolwiek na Jonesie? Zdecydowanie nie.
Jeżeli można za coś Curtisa doceniać, to za zeszłą jesień. Tylko, że to już było kilkanaście mięsięcy temu. Wtedy faktycznie sobie dobrze radził.

