Diogo Jota

Przecież on żadnym rajdowym samochodem nie jechał tylko zwykłym suvem.

Ludzie słyszą Lamborghini i wyobrażają sobie formułę 1, to zwykła audi rs8 w innej obudowie.

Można rozbić się passatem przy 120 i też zginąć , albo mieć wypadek jak Kubica przy 300 na godzinę i wyjść cało.

Podobno to był wypożyczony samochód także to nawet może po części wina wynajmującego, bo w takich samochodach często w pupie mają na stan opon i ich jakość, a niby pęknięcie laczka to główny powód.

@everlast ja czytałem tylko o urusie, ale jak hurracan to inna bajka

To nie byl Urus tylko Huracan
Albo jak Kubica w rajdzie pewnie max 140 jechal i prawie zginal.

Nie będziemy na razie zamykać tego wątku. Widać po częstotliwości wpisów, że na ten moment potrzebne jest miejsce na forum, by móc wyrzucić z siebie emocje i oddać hołd Diogo.

Sprawa jest jeszcze na tyle świeża i bolesna dla każdego z nas, że nie chcielibyśmy nikomu utrudniać możliwości wypowiedzenia się. Każdy z nas przeżywa tę sytuację na swój sposób, więc nie widzę powodu, by kogokolwiek w tym ograniczać.

Proszę, jednak, o kulturę i o szacunek w wypowiedziach. Ocenianie tego zdarzenia tak świeżo po wypadku i szukanie winnych jest naprawdę nie na miejscu.

16 polubień

Niestety w internecie każdy może pisać co mu ślina na język przyniesie. Może oczywiście liczyć kto był na pogrzebie, a kto nie, jak doszło do wypadku, kto był winny, ale w takiej chwili nie ma to żadnego znaczenia. W ogóle zastanawiam się jak to możliwe, że ktoś może w takim okresie mieć w ogóle takie refleksje? Za dużo wolnego czasu? Niedojrzałość? A może właśnie internet zrobił mu już taką sieczkę w głowie, że nie umie wytrzymać i musi napisać byle co byle jak, byleby napisać.

Najmłodszy nie jestem, ale wiele lat temu byłem na pogrzebie bardzo bliskiego kolegi. W momencie śmierci był ledwie rok młodszy od Joty. To też była szybka i niespodziewana śmierć - pęknięcie tętniaka w mózgu. Nie muszę mówić jak koszmarnym doświadczeniem był dla wszystkich pogrzeb tak młodego człowieka. Człowieka, który żył pasją, był rodzinny, dowcipny, koleżeński, czyli zapewne podobny do Diogo.

I nikt wtedy w kościele czy na cmentarzu nie rozglądał się i zastanawiał czy na pewno przyszli wszyscy bliscy i znajomi, czy brakuje tego czy tamtego. Powiem więcej: raczej czyjaś nieobecność byłaby właśnie wynikiem niemożności przybycia na ceremonię. A może ktoś wolał przyjść na grób po uroczystościach i w samotności pożegnać przyjaciela.

Uszanujmy innych. Niech ta tragiczna historia nas zbliża, a nie dzieli.
I jest mi szalenie przykro, że mój pierwszy wpis na forum dotyczy czegoś takiego, ale serce boli, kiedy czyta się “rozważania” i opinie niektórych.
Pozdrawiam wszystkich.

8 polubień

ten dramat trochę pokazuje nam naturalne odruchy dziennikarzy, którzy zrobią wszystko dla kliknięć. widać że dziewczyna ledwo się trzyma, to nie pozwolą jej zrobić ruchu bez błysku flesza.
romano naj3bał już kilkanaście postów na każdej platformie, byle monetyzować tragedię i nabijać viewsy. obrzydliwe

7 polubień

Każdy przeżywa emocje związane z odejściem Diogo po swojemu. Nam na razie ciężko myśleć o zbliżającym się sezonie po tej tragedii, ale w pewnym momencie wrócimy do ekscytacji rywalizacją sportową, mając w pamięci chęć sportowego uczczenia pamięci Joty.

Pogrzeb zawsze jest takim symbolicznym momentem i po nim klub bedzie wracał do normalnego funkcjonowania, o ile to co sie będzie działo można tak w ogóle określić. Zespół zbierze się w cholernie trudnym dla nich presezonie, będą dalsze ruchy transferowe i później szalenie emocjonujący początek sezonu.

Jedno jest pewne - doświadczymy w nadchodzacym sezonie emocji, o jakich kilka dni temu nawet nie myśleliśmy.

1 polubienie

"Cristiano Ronaldo postanowił nie uczestniczyć w pogrzebie Diogo Joty z obawy przed zakłóceniem atmosfery żałoby w mieście z powodu swojego statusu i ewentualnego zachowania mediów :broken_heart:

Cristiano złożył rodzinie kondolencje prywatnie"

Każdy ma prawo do własnej decyzji. Ronaldo postanowił nie pojawiać się na pogrzebie i w moim odczuciu dobrze zrobił, być może wielu tak samo to potraktowało.

12 polubień

odrazu tak pomyślałem,że narobiłby tylko wielkiego zamieszania

To nie CR7 narobiłby szumu tylko hieny-pismaki i debile-gapie.
Bardzo dobra, przemyślana decyzja kapitana reprezentacji Portugalii :+1:

1 polubienie


Dembele :smiling_face_with_tear::sleepy::heart:

27 polubień

A potem dyskusja, dlaczego wg mnie cała uroczystość pogrzebowa powinna być niemedialna, bez transmisji. Bo potem debile nie tylko tutaj, ale i na mediach społecznościowych wypominają, kto był, kto nie był na pogrzebie. Toż to komiczne wypominać to, samemu nie będąc tam w 99,99% przypadkach. Zamiast myśleć o samej tragedii, zmarłym, jego rodzinie, żonie, dzieci, to się zaczyna pierdolenie o szopenie. Nie każdy mógł, nie każdy chciał, nie każdy potrafił pojawić się. Nie każdy przechodzi żałobę jednakowo. Sam nie wiem jak zareagowałbym na miejscu wielu osób, które były z nim blisko ze względów zawodowych, piłkarskich, zwłaszcza że to był człowiek bardzo ciepły, pomocny, w publicznej sferze bez skazy. Znałem go tylko z boiska, a do dzisiaj mi ciężko o tym myśleć, że już go nie będzie, a co dopiero ludzie, którzy żyli z nim na codzień obok? Dajcie spokój…

2 polubienia

11 polubień

Niestety w takich czasach dziś żyjemy, a na takie treści jest po prostu popyt. Ludzie dla pieniędzy robią różne nieprzyzwoite rzeczy. Ja wszedłem dzisiaj na Facebooka i pojawiły mi się na tablicy pełno zdjęć z pogrzebu ze stron, których nawet nie obserwuję. Widziałem m.in. żonę śp. Diogo czy mamę w rozpaczy. Takich zdjęć być nie powinno, rodzina zasługuje w tym trudnym czasie na prywatność i na spokój. Niestety ich prywatność nie została uszanowana. To jest przykre.

Widziałem też, że ta transmisja z pogrzebu, to była relacja sprzed kościoła. Czyli nie pokazywali mszy świętej, tak jak pokazują w telewizji, gdy są uroczystości na poziomie państwowym, tylko to było zwykłe podglądanie. Jako ludzie pod tym względem zawiedliśmy.

Dla mnie dalej to niepojęte, co się wydarzyło, nadal nieustannie boli. Życie jest kruche, może to nauczy mnie większej empatii dla ludzi.

1 polubienie

Każdy kto stracił kogoś bliskiego zna to uczucie. Mówiłem nawet rodzinie, że to takie głupie, że nie znałem gościa osobiście, a nie moge się otrząsnąć. Na tyle zbliżyłem się do jego osoby. Mam też jednak świadomość, że muszę iść dalej. Nie zapomnę Diogo nigdy za żadne skarby. Zjednoczmy się teraz w żałobie. Zostawmy dywagacje, wszelkiego rodzaju. Kontynuujmy ten projekt dla niego, naszego numeru 20.

4 polubienia

To oznacza, że jesteś bardzo wrażliwy, ja to samo czuje :frowning:

Kibicuje Live od 21 lat, czasem bardziej intensywnie, czasem mniej. Raz udalo mi sie byc na meczu, z Birmingham 5:0, dawno rok 2011.

Zawsze lubialem Jote za jego skutecznosc. Rzadko byl widoczny, za to czesto strzelal z niczego gdy nie szlo.

Nie mialem pojecia, jak bardzo wstrzasnie mna jego smierc. Nie wiem czy to zzycie z Liverpoolem, widok zdjecia rodziny w kosciele czy radosc jaka nam wszystkim przyniosl swoimi bramkami.

Nigdy nie patrze w tyl, nie zastanawiam sie co by bylo gdyby, nigdy. A teraz ciagle chodzi mi po glowie, gdyby nie ta kontuzja z Chelsea, gdyby nie zalecenie unikania samolotu, gdybysmy zagrali na tych ch######ch KMS, gdyby Portugalia nie grala w LN, gdyby wzieli inny samochod albo wyruszli minute pozniej.

To juz nie ma znaczenia, wszyscy jutro wejdziemy na forum z nadzieja, ze to nie prawda, ze nam sie wydawalo, ale tak nie bedzie.

Niech pamiec o Diogo nie pojdzie na marne. Pamietajmy, jak kruchy nasz los, moze zdejmujac noge z gazu, ktos uchroni kogos od tragedii.

A tymczasem, oby Liverpool zrobil jak powiedzial Mourinho, niech sie zjednoczy jako druzyna i wygra trofeum dla Diogo. Moze Diogo jest w lepszym miejscu, zrobmy to dla niego.

R.I.P Diogo
You’ll Never Walk Alone :broken_heart:

13 polubień

Miły gest Newcastle na początek sezonu.

Dla nie znających angielskiego: aby okazać szacunek Diogo Jocie na początku spotkania w 2 kolejce, kibice Srok odśpiewają (sądzę, że razem z nami) YNWA.

13 polubień

Mbappe swojego gola również zadedykował Diogo Jocie. Szacunek dla niego. Łzy dalej płyną.

11 polubień


Podczas wczorajszego koncertu Back To Begining gitarzysta zespołu Extreme Nuno Betencourt również upamiętnij Diogo występując w jego koszulce.

4 polubienia