4 posty wyżej o tym pisano ![]()
Chyba jakiś link Ci się w post wkradł też.
żeby pozostać w temacie, to gdzieś czytałem, że cały ten sezon będziemy też grać z emblematem “Diogo J 20” na koszulkach i bluzach stadionowych.
James Milner is changing his number at Brighton this season to No. 20 to honor Diogo Jota ![]()
Po prostu klasa.
Czy to prawda, że w szatni klubu będzie stałe miejsce dla Diogo?
To już jest gruba przesada, naprawdę. Jeszcze pomnik przed Anfield i zaraz dobijemy do szczytu absurdu. Z całym szacunkiem dla Joty, ale On zginął w wypadku samochodowym jadąc grubo ponad dopuszczalną prędkość i On ma stałe miejsce w szatni, a legendy jak Gerro, Rush, czy Dalglish nie? Ok.
Chyba już wystarczająco uczyliśmy Jego pamięć, zaczyna to się robić niesmaczne.
Moim zdaniem też już za dużo tego się robi.
może na ten sezon,albo do konca kontraktu? Czy to na zawsze?
Nie mam pojęcia, dlatego pytałem, czy to w ogóle prawda.
Dla mnie jeśli decyzja została uzgodniona i zaakceptowana przez piłkarzy to spoko ruch, zwłaszcza gdy dalej ma ważny kontrakt. Za 2 lata jak kontrakt wygaśnie chyba faktycznie lepiej byłoby już dać mu odejść w spokoju. Zwłaszcza, że powoli ekipa z którą grał Jota będzie też odchodzić do innych klubów/na emeryturę.
Podłączam się. Ten cały kult Joty zaczyna już wychodzić bokiem. Robi się z niego niewiadomo jaką lagende klubu tylko z powodu tragicznej śmierci, a tak naprawdę był tylko dobrym piłkarzem, który grał tu kilka lat. Gdzie mu do prawdziwych legend tego klubu? Miałem już nic nie pisać w tym temacie, ale naprawdę denerwujący robi się ten kult Joty.
@Edum no niestety też mam wrażenie, że klub chce robić na tym kapitał. Został godnie pożegnany, a teraz robi się jakieś cyrki na jego grobie. Niech mu jeszcze dadzą trybunę albo od razu przemienią nazwę Anfield na Jota Stadium. Ręce zaczynają opadać.
Ja to się obawiam, że klub zaczyna z tego jakąś zagrywkę “PR” robić, obym się mylił.
Myślę ze miejsce w szatni bedzie miał do konca swojego kontraktu, do czerwca 2027 i musieli o tym zadecydować sami zawodnicy. Do szatni się nikt nie wiepie…la, decydują trener oraz zawodnicy.
Gdyby nie wy to bym nawet nie pomyślał że jest to jakis problem. Bo co to niby dla nas za różnica nawet jeżeli jego koszulką będzie wisiała w szatni do końca naszego życia ? Co nam to w życiu zmieni ? Widocznie bardziej się od innych utożsamiam się z naszymi zawodnikami i hasłem którego chyba nie musze cytować. Jeżeli nasz brat zrobi coś złego to mamy do niego wiecej wyrozumiałości niż do innych a już nawet nie mówię o tym że błąd przypłaci życiem
Wiec niema co winić ani Diogo ani ludzi którzy z każdej strony chcą żeby został zapamietany. Może taki model Hollywoodzki musi być.
Uważam że szatnia piłkarska to nie miejsce na budowanie ołtarzy.
tylko ze masz ewentualne porównanie z szatnia w A klasie która wyglądała jak toitoi. jeśli to była decyzja sztabu/piłkarzy to co w tym złego i czemu Ty masz decydować czy to jest miejsce na coś takiego czy nie?
a klub oczywiście ze robi PR, to jest biznes, chociaż dochód z koszulek z nadrukiem Diogo ma iść na fundację, to akurat dobrze
Sprawa jest tak delikatna, szczególnie, że minął dopiero miesiąc od jego tragicznej śmierci, że nie nam o tym decydować. Dla nas był to piłkarz z TV, ale dla ludzi z szatni to był przyjaciel, niemalże członek rodziny. Oni niech decydują w tej sprawie, a nie ja, ani ktokolwiek z internetu.
Coś mi się wydaje, że to nie piłkarze o tym zadecydowali. Nie wiem, czy to takie dobre dla piłkarzy jako ludzi, te puste miejsce będzie im non stop przypominało o śmierci. Klub godnie upamiętnił Jotę, nie ma też co w tym przesadzać. U mnie w rodzinie nikt w tragicznych okolicznościach nie zginął, rok temu odeszła babcia i jakoś nie wyobrażam sobie, bym miał jej robić ołtarzyk albo specjalnie zostawiać miejsce dla niej przy stole urodzinowym, mimo że zawsze na moich urodzinach była obecna. Zmarłych trzeba pochować, godnie pożegnać, ale jak śpiewał Freddie Mercury - the show must go on.
Bardzo delikatna sprawa.
Mogę zrozumieć intencje drużyny/sztabu aby uhonorować Diogo ale trzeba uważać aby “nie przedobrzyć”-żeby to nie wyglądało na zagrywkę “pijarową”.
Chyba najlepsze będzie jeżeli po upływie kontraktu Portugalczyka zostanie mu poświęcone jakieś miejsce w muzeum LFC.
Jak to miejsce w szatni będzie tylko na nadchodzący sezon to dla mnie ok, może nawet chłopaki będą dawali z siebie więcej mając świadomość, że ten tytuł to trochę jak dla Joty.
Dopóki nie będą sprzedawali breloczków to nie widzę w tym przesady.

