Świetny występ, myślę, że u Slota na pierwszy skład w kolejnym meczu styknie.
Chiesa i Elliott są tylko wtedy wystarczająco dobrzy, kiedy przegrywamy mecze, natomiast są za słabi na każdą inną sytuację na boisku.
W jednej sytuacji, gdzie zawodnik WHU wjechał przez środek chłop nawet nie podbiegł, stał w miejscu i się patrzał. Nie do pomyślenia, w momencie, gdy dosłownie gramy o mistrzostwo i staramy się je przypieczętować.
Szobo wielokrotnie pokazywał wielki charakter. 22 lata i kapitan Madziarów. U nas też nigdy nie wymiekal. Nawet jak miał gorsze mecze to zaangażowania nigdy nie można mu było odmówić. Ważna postać
Ten Pan to po 1 nie może grać tak głęboko. Po 2 nie wiem co chłop miał w głowie przy stracie pierwszej bramki, ale takie zagrania, to On sobie może robić pod polem karnym albo najlepiej na treningu, a nie przy linii środkowej boiska.
Gdyby nie wejście Endo to zostałby chyba najgorszym naszym piłkarzem w tym meczu.
W pierwszej połowie miałem jeszcze myśli , że może gra jak gra to może być cofniętym , przepłaconym Hendersonem od biegania, ale te jego nieodpowiedzialne zachowania i straty to kryminał.
Niech czym prędzej wraca Grav, a Maca trzeba przesunąć do przodu.
Z nim jest taki problem, że bez piłki jest pewnie najlepszym naszym piłkarzem, nikt tak nie potrafi zasuwać i blokować kontry rywala. Za to z piłką jest jednym z najgorszych, on nie wie co z nią zrobić, a pod presją gra jak zawodnik beniaminka ligi. Będzie pierwszym zawodnikiem wchodzącym z ławki.
Dla mnie to jest trochę taki Nunez środka pola tylko, że ciężej wytknąć mu konkretne błędy bo nie gra ani w obronie ani w ataku. Tym razem jednak zagrał tak słabo, że powinien dostać zjeby.
Co za bzdura. Dmf jest własnie od asekuracji kiedy ktoś wyżej straci piłkę. Co Endo robił w polu karnym? Gdyby był tam gdzie jego psi obowiązek przerwał by kontre faulem i tyle.
Pod polem karnym oczywiste że mozna piłkę stracic. I za stratę odpowiada salah który grał słabiutkie 92 minuty.
Nie kumam tego hejtu na Dominika. Moim zdaniem zagrał naprawdę solidne spotkanie i był jednym z kluczowych graczy środka pola. Jasne – strata przy pierwszej bramce to był duży błąd. Ale przy drugim golu to przecież Salah podał niedokładnie.
Za co można go pochwalić? Przede wszystkim za ogromne zaangażowanie w obronie i grze ofensywnej. To on był jedynym, który mógł fizycznie rywalizować z mocnymi zawodnikami Bournemouth. Widać było, że Mac i Wirtz mieli z tym spory problem.
Uważam, że gdyby Dominika zmienił Curtis, to środek pola zostałby kompletnie zdominowany fizycznie przez „Wisienki”. To właśnie Dominik wypracował nam ten mecz swoją walką, tylko musi unikać takich błędów jak przy pierwszej bramce.
Miał dobrą pierwszą połowę, ale w drugiej był niedokładny, niechlujny. Gdyby Endo wszedł za niego, a nie za Maca to obraz gry byłby zupełnie inny.
Ps. Henderson także dużo biegał i był zaangażowany, a co z tego wynikło każdy wie.
Nie przepadam za nim, owszem doceniam harówkę na boisku bo to się zawsze ceni, ale on poza tym bieganiem jak koń niewiele potrafi dać, ani strzału, ani podania nie ma. Przypominam, że on tu przyszedł za furę siana, miał być, ba nawet już tu przez niektórych został obwołany drugim Stevenem Gerrardem. Chyba tym jego kuzynem co kiedyś w Cardiff pykał.