Z Arsenalem wyjdzie na PO. Na bank. A Florek niech się obudzi, bo póki co nie ma szans, żeby posadził Węgra na ławce.
Transfer Wirtza ma na razie o tyle sensu, że Szobo na poważnie zaczął walczyć o skład
Na ten moment to ja nie wiem czy Szobo przypadkiem nie posadzi Frimponga na ławie. Z drugiej strony Salah gra taką padlinę teraz, że może Frimpong posadzi Salaha. Będzie ciekawie na pewno, poza VVD, Alissonem i Gravenberchem nikt nie ma pewnego składu
no i dziwnym trafem kolejny raz wygrał nam mecz. Ty jakbys mial atak Messi, Haaland i Mbappe to bys mówił, że gramy w 8, w meczach gdzie bylby remis albo porazka, albo taka wygrana jak teraz.
Najpierw może niech Frimpong wróci do gry, a potem może się starać pokazać, że zasługuje na skład.
Szoboszlai dzisiaj mega trudne zadanie, ale wykonał się świetnie. Po wejściu Bradleya przesunąłem je do przodu i stworzył okazję na bramkę zabierając obrońcę. Gracz meczu dzisiaj.
Tylko, że Wirtz nie gra na prawej obronie?
Nie jestem fanem gry Szobo, ale za dzisiejszy mecz należy mu się uznanie.
Grał na nie swojej pozycji i naprawdę oddał kawał serducha, do tego bardzo mądre zachowanie w końcówce.
Dla mnie MOTM razem z Van Dijkiem.
Jak się Frimpong nie wyleczy to trzeba będzie powtórzyć ten sam manewr na PO z Arsenalem, bo Bradley wyglądał bardzo słabo , a nie ma co ryzykować.
A najlepsze, że w tych całych suchych ocenach flashscore, na których niektórzy opierają swoje opinie dostał 6.4 druga najgorsza ocenę w zespole. Jones, Konate wg FS byli lepsi. MOTM wg całego świata piłkarskiego, ale AI ma swoje wyliczenia ![]()
Dla mnie dzis po prostu kozak. Gość gra na totalnie innej pozycji niż jego i nie dyskutuje tylko od pierwszej minuty zapiera…
Barnes został przez szobo pożarty i wypluty. Jest lepszym bocznym obrońca niż jego rodak po drugiej stronie. Zagranie w ostatniej akcji po prostu kozak.
Mam nadzieję że w końcu skończy się to śmieszne umniejszanie Węgrowi. Gość jest sercem i płucami naszej ekipy i jeszcze dziesiątki meczów przed nim w naszych barwach.
Nowy Milner? Po co nam Guehi, wystawimy Szobo w parze z VvD ![]()
Świetny mecz Węgra, ratuje nam tyłek grając na prawej obronie.
Mówiłem, że mimo słabego meczu z Bou, Szobo to obowiązek na Newcastle. Mvp, był wszędzie a to zachowanie trzeźwości umysłu w 100min meczu mega
Szobo co raz bardziej przypomina Stevena, nie tylko z numeru. Grał u nas jako 10,8,6,PO, Często schodzi na skrzydła. Stevena nie dało się przypisać do jednej pozycji w trakcie meczu. Z wyjątkiem ostatnich sezonów kiedy motoryka mu siadła. Ale grał wszędzie. Szobo robi to samo, jeździ na dupie, walczy, bierze udział w akcjach ofensywnych. Po wejściu Bradleya prawa strona zaczęła przeciekać. I teraz pytanie co na Arsenal? Ja bym dał na 10 Szobo, Wirtz na ławkę i teraz nie wiem czy bym nie dał też Robertsona.
Chodzi mi o jego Workrate jaki ma na boisku. W tym mi przypomina, przy czym ma niezłą technikę, ba nawet bardzo dobrą, ale nie korzysta z niej tak często jak by mógł.
Wiadomo, że Steve to był prawopodobnie najbardziej kompletny pomocnik na świecie w swoim primie.
Zagrał bardzo dobry mecz , ale już nie porównajmy pomocników do Gerrarda.
Jedyne podobieństwo, że razem w karierze zagrali na obronie.
Steven robił z łatwością rzeczy na boisku o których dzisiejsza generacja boi się pomyśleć.
Ja nie widziałem nawet jednego meczu Węgra na poziomie Stevena który robił to regularnie.
Niech nasz piękniś znajdzie swój styl i tworzy swoją historię.
We wczorajszym meczu jedyne do czego można się doczepić to słaba celność długich podań.
W tym sezonie widać, że próbuje tych długich piłek. W zeszłym było ich bardzo mało. Zaczyna rozumieć rolę pomocnika grającego głębiej.
Nie mogę spać, siedzę piję drinka i myślę cały czas o tym golu Rio, odtwarzam go cały czas, raz za razem, ale to nie jego gol mnie fascynuje najbardziej, a zachowanie Szoboszlaia, który zrobił asystę bez dotyku. Moje ADHD daje mi we znaki by napisać to, żeby z siebie zrzucić, coś co zajmuje mi głowę od jakiegoś czasu. Szoboszlai jest godnym następcą 8 Stevena Gerrarda, ale nie dlatego, że ma takie umiejętności, bo jeszcze mu trochę do tego brakuje, mimo że ma technikę, strzał, szybkość, drybling, to brakuje mu bez kompromisowości którą miał Gerrard był on nie jednym z liderów jak Szoboszlai, ale był najczęściej jedynym liderem zespołu i inni chowali się w jego cieniu. Ale dlaczego mi Szoboszlai co raz bardziej przypomina Gerrarda? Pracuje na każdej szerokości i długości boiska, na każdej pozycji której trener mu zleci od 10tki podwieszonej za napastnikiem, często schodzi na boki, cofa się do pozycji nr 6 czy też ostatnio zagrał na prawej obronie. Ale wiadomo, kilku już takich piłkarzy było jak choćby James Milner, któremu talentu piłkarskiego do wcześniej wspomnianej dwójki brakowało, ale nigdy charakteru. Czasem charakter to za mało i widząc ewolucję Szoboszlaia i to jak się zmieniał nie tylko pod względem gry, ale także jak ktoś odpali jego pierwszy mecz Liverpoolu, a teraz wygląda trochę jak inny piłkarz. Ale oprócz zmian, widzę piłkarza który kocha po prostu ten klub i niezależnie od formy odda temu klubowi płuca, nerkę, nogę, głowę. Czy wam to kogoś nie przypomina. Po erze VVD i Salaha, on i Mac Alister są dla mnie realnymi kandydatami na kapitanów. Szczególnie że Dominik jest już kapitanem reprezentacji węgier od bardzo młodego wieku. Oczywiście, jeszcze wiele potencjału do okrycia przed nim. Szoboszlai jest obecnie w wieku Kevina De Bruyne przechodzącego do City, Gerrarda w wieku 24-25 nastąpił przełom w karierze Gerrarda który wszedł do panteonu najlepszych pomocników globu. Czy Szobo to zrobi? Nie wiem, chciałbym, ale nie wiem. Miał przeciętny pierwszy sezon, pierwsza część dobra, druga słaba, drugi sezon początek wyglądał lepiej niż druga część pierwszego sezonu, ale gorzej niż pierwsza, zaś od połowy sezonu coś się zmieniło był lepszy w pressingu, podejmował większe ryzyko, ale stał się człowiekiem od ważniejszych meczów. Mecz z City na wyjeździe gol i asysta, Mecz z Newcastle na Anfield, gol. Totteham 2 asysty, Arsenal Asysty. Kontynuuję dobra passę z końcówki zeszłego sezonu na ten. I śmiało mogę go określić najlepszym piłkarzem tego początku sezonu. Jego występ przeciwko Newcastle powinno się pokazywać na filmach nowym graczom co to znaczy wszechstronność. Zagrał świetnie w obronie, schował do kieszeni swojego rywala, mimo lekkich zawirowań z początku, potem na 10 dał znowu z siebie wszystko, ale to jego „zagranie” było decydujące przy golu Rio na 3:2. Nie tylko był sprytny, ale był też kreatywny. I jak zapowiedział tak robi, czyli nie boi się Wirtza i że będzie ciężej pracował. Jeśli takiego Szoboszlaia będziemy oglądać cały sezon, to transfer Wirtza spłaci się szybciej niż myślimy. Teraz trzeba poczekać na Niemca. Ale na dzień dzisiejszy Węgier robi wszystko lepiej od Niemca. Czy to problem? Nie, piłkarze mają się rozwijać i grać najlepsi niezależnie od kwoty. A ja po prostu uwielbiam Węgra, ale także Wirtza dlatego cieszę się że mamy dwóch takich piłkarzy o trochę o prawda innej charakterystyce, ale obstawiając tą samą pozycję. Ale gdyby nie to, że mamy kasę od 1410 roku, to nigdy bym nie chciał żeby niemiec zastąpił Węgra.
Niech tylko zabrzmi trochę zmieniona piosenka
Woah, woah, woah, We’ve got the best midfield in the world, Dominik Szoboszai, Ryan Gravenberch , Macalister and Writz…
Sorki za ten wpis, ale musiałem sobie to wyrzucić z głowy, potraktujcie to jako felieton czy coś XD
Ogólnie chwilę przed wolnym miałem napisać, że to drugi mecz z rzędu dzięki któremu zaczynam myśleć że już wiem po co go kupili, ale teraz po tej bramce wyjdzie na to, że patrzę się tylko na cyferki.
Chyba nikt się nie spodziewał takiego wejścia w sezon, cały poprzedni rozczarowywał, a teraz jest najjaśniejszym punktem drużyny
Obecnie najlepszy pomocnik w klubie
Już mniejsza o tego gola. Perfekcyjny mecz w obronie i dobre decyzje do przodu. Był dosłownie wszędzie, koń pociągowy. Dawno nie było tak jednoznacznego piłkarza meczu.
Ostatnio go tu szkalowałem, ale zbyt pochopnie. Trzeba mu oddać co jego. Czysto piłkarsko może czasem mu brakować jakiegoś efektu wow, ale jest niezbędny tej drużynie.
Poprawie Cię kolego…
Najlepszy obrońca w klubie, a tyle było zmartwień kto nam zastąpi Arnolda.