Jako, że nasza młodzież ostatnio notuje imponujące wejście do drużyny, chciałem się was zapytać, który z młodych grajków waszym zdaniem (i może zdaniem ekspertów) rokuje najlepiej.
Mi osobiście bardzo podoba się Bobby Clark. Dobrze wyszkolony technicznie, a przy tym niezłe przygotowanie motoryczne i nieustępliwość. Oczywiście poza klasyfikacją jest Bradley i Quansah, bo to już etatowi gracze pierwszego składu.
Poza tym, to wie ktoś może co się dzieje z:
Kone-Doherty - podpisał kontrakt, dużo się o nim mówiło i nagle gdy pojawiła się okazja dla młodych, by dostali minuty - zniknął z radarów
Cannonier - od kilku lat się o nim mówi w kontekście super snajpera, a szansę na grę dostał od niego 2 lata młodszy Danns czy Koumas, a o nim żadnej informacji.
Frauendorf - dużo go było. Brał udział w tournee, a teraz przepadł.
Jurgen dopiero w tym sezonie tak ufa mlodym ale okej, rozumiem ze czesc z osob tutaj moze byc zaslepiona jak to Jurgen nie jest za mlodymi a w poprzednich sezonach szansa na przebicie sie do skladu dla mlodych graniczyla z cudem, ze w ostatnich latach doswiadczyl tego tylko Curtis i Elliott (nie mowie juz o Trencie). Fajnie ze stawia tak mocno na mlodziez, ale robi to dopiero w tym sezonie. Nigdy w jednym czasie nie wprowadzil do kadry tylu mlodzikow co w tym sezonie. Pewnie po prostu chce po sobie zostawic kadre pelna jakosci i mlodosci. Oczywiscie tez wplyw na to mialy kontuzje zawodnikow, ale kiedy ich nie mielismy? Mimo wszystko zostawi po sobie kompletna kadre i ogranych mlodzikow gotowych praktycznie do gry w seniorce.
Co do tych najlepiej zapowiadajacych sie? Sadze ze oprocz Bradleya i Quansaha ktorzy juz teraz pokazuja ze sa gotowi na gre o najwyzsze cele to mysle ze Clark i Danns beda kolejnymi co sie przebija do konca sezonu. Szczegolnie Danns wyglada chorobliwie dobrze, fajne warunki fizyczne ma no i mocny na nogach.
Zgadzam się z przedmówcą, też chciałem o tym pisać, że Jurgen nie dawał dużo szans naszej młodzieży. Z drugiej strony czy w innych klubach wygląda to inaczej? Do pierwszego składu przebije się jeden, dwóch wychowanków, a reszta idzie na sprzedaż, wypożyczenie albo na ławkę.
Na pewno odkryciem największym tego sezonu jest dla mnie Bradley, niesamowity chłopak. Dobrze, że teraz dużo młodych dostaje minuty, oby ich nie zajechać w tym okresie dorastania, wchodzenia do pierwszego zespołu.
Przecież jak na status klubu, jaki posiadamy czyli walczącego o wszystkie trofea w każdym sezonie, to wcale ta ilość młodzieży wychodząca z akademii do pierwszego składu nie jest mała. W takich klubach często dopiero kontuzje pozwalają młodym zaistnieć, jeśli na treningach nie pokazują czegoś extra i podobnie wygląda u Nas. Warto jednak zauważyć, że jak któryś młody się zacznie sprawdzać w meczu, to nie zostaje odstawiony, tylko dalej jest ciągnięty jak m.in. Bradley czy Quansah, nie mówiąc już o Jonesie, Trencie czy Elliocie. No i jeszcze Bajcetić, który widocznie ze względów fizycznych tj ograniczenia przy dosyć dużym skoku rozwojowym nie pozwalają mu grać, ale kto wie czy przy nowym trenerze za pół roku/rok nie zacznie błyszczeć ponownie?
Trzeba powiedzieć patrząc na grę Quansaha i Bradleya i to, jaki wpływ w trudnej sytuacji kadrowej mają inni młodzi, jak Clark czy Danns, że inwestycja w rozwój akademii się będzie spłacać. Ciekawe ile w tym roboty Jurgena, żeby młodzi byli przygotowywani pod to, w jaki sposób gra Liverpool, bo nie widać po nich taktycznych braków, które mogą się u młodych przejawiać ze względu na krótki czas pracy z pierwszą XI. Kolejne pytanie czy po przyjściu nowego trenera nie będzie problemu ze zgryzem nowej wizji z tym, jak trenują młodzi i czy nie będzie trzeba czekać na nowych Trentów czy Quansahów.
Niemal tak nieprawdopodobny jak deal Chiesy, póki co młody chyba nic specjalnego nie pokazuje, bo ciężko 3 asysty i 0 bramek w 10 Spotkaniach U18/U19 nazwać wielkim osiągnięciem dla skrzydłowego, nawet w wieku 16 lat…
Z artykułu wynika tyle, że potrafi dryblować i robi to często, no i w sumie, że póki co nie umie strzelać
Slot przyznał w wywiadzie, że Danns “to jeden z zawodników, u których pojawiło się zmęczeniowe złamanie, ponieważ jest młody”.
Tak się zacząłem zastanawiać co jest nie tak z prowadzeniem młodzieży w tym klubie. Gdzie jest wąskie gardło? Bo liczba conajmniej dziwnych plag kontuzji przekreślających karierę dobrze zapowiadających się graczy jest ogromna:
Bajcetic - jakieś dziwne przeciążenia związane z dorastaniem, kariera pod znakiem zapytania
Danns - wiecznie jakieś podejrzane urazy
Gordon - dobrze się zapowiadał, a ma już 22 lata; ostatnie 5 to chyba nie wychodził ze szpitala
Cannonier - dobrze się zapowiadał, kontuzje, przepadł
Doak - też w sumie ciągle kontuzjowany
Bradley/Jones - starsi wychowankowie i jakoś się przebili, ale więcej leczą urazy niż grają
Wright/Leoni - przyszli i od razu wyszli
Do tego dziesiątki przykładów starszych zawodników. Coś musi być nie tak z podejściem do młodych graczy. Może coś z dietą czy regeneracją. Wydaje mi się, że inne kluby tak nie mają mimo, że eksploatują młodzież jeszcze intensywniej (nawet na naszym podwórku City, Arsenal i Chelsea).
Też mnie to dziwi i niepokoi, problem musi być w akademii Liverpoolu, skoro nasi młodzieżowcy ciągle biegają po lekarzach czy szpitalach, a w innych klubach, nie tylko Premier League, zawodnicy 18-20 letni śmigają w pierwszym zespole i jakoś nie mają problemów z bolącym plecami, zbyt szybkim wzrostem i dziesiątek innych.
Danns, Bajcetic, Ramsay, Doak - przecież to miały być wielkie talenty i przyszłość Liverpoolu.
Gordon - faktycznie w październiku skończył 21 lat, kolejny niespełniony talent.
Liverpool walczy o podpisanie nowego kontraktu z talentem joshua abe, wygląda naprawde bardzo dobrze i w wieku 15 lat gra juz na poziomie u18. Jego agentem jest brat trenta ktory wzial go na odwiedziny do santiago bernabeu. Ale z racji na wiek nie moze tam przejsc, zabiega o niego tez city i kluby z londynu, a on sam choc jest wychowankiem to najpewniej kibicuje arsenalowi. Wiadomo ze nie mozna o nim wiele realnie powiedziec i takich jak on bylo wielu, ale lepiej trzymac takie talenty u siebie na wszelki wypadek.
Warto dodać, że w zeszłym tygodniu trenował z pierwszym zespołem. Rocznik 2010, prawoskrzydłowy z dobrą kiwką i mocnym strzałem z lewej nogi. Na poziomie juniorskim wygląda trochę jak Yamal. Podobne ruchy, dobra wizja. Do tego jak na swój wiek wygląda kapitalnie fizycznie. Gwiazda angielskiej młodzieżówki.
Przypomina mi Seyi Ojo jak grał w naszych rezerwach. Oby jednak poszedł inną drogą.
Jest to blamaż, ale trzeba wziąć pod uwagę, że moglibyśmy wyznaczyć zdecydowanie mocniejszy skład. Nie zagrali zawodnicy trenujący z pierwszym zespołem, czyli: Nyoni i Rio.
Dodatkowo kilku zawodników, którzy mogliby zagrać jest kontuzjowanych - Leoni, Danns, Lucky. W kadrze nie było też najlepszego napastnika - Figuroa’y.
Ale i tak powinniśmy to wygrać. Zagrali piłkarze, którzy uchodzą za talenty - Sonni, Kone, Nallo i Morrison. Z ławki wszedł też Abe o którym wyżej pisaliśmy. Wstyd.