Pamiętam jak kiedyś po kilku minutach wygrywali z Legią chyba 3-0, potem sensacyjnie ograli AS Romę w Lidze Europy, a teraz już Liga Mistrzów i Inter. Mega fajnie, że pokazuje się drużyna z nieoczywistej ligi, tak jak kiedyś chociażby APOEL Nikozja, wiele sezonów temu doszedł bodajże do 1/4.
![]()
![]()
Bodo! Nie tylko Hallandem Norwegia stoi ![]()
Kiedyś Włosi słynęli że stabilnej obrony a dziś… ![]()
Pierwszy raz obejrzałem mecz Bodo/Glimt. Głównie ze względu na gwarancję bramek. Choć zdawało mi się, że to Inter będzie tu cisnął i coś pierwszy ustrzeli. Co prawda pogoni za awansem aż takiej nie było, bo Norwegowie okazali się (za) bardzo dobrze zorganizowani, ale mecz ciekawy. Dobry football, gra defensywna Bodo/Glimt, nastawienie na szybkie kontry oraz tzw kliniczne wykończenia przy akcjach bramkowych. Spokój ich piłkarzy w rozegraniu piłki, pewność siebie i wiara w systemem jakim grają były nad wyraz widoczne. Inteligentnie wyczekali Inter.
Fajnie, że awansowali. Będzie ciekawy underdog w 1/8. Wykorzystali swoje szanse na gole, a bramkę na 0-1 to wręcz podarował im Akanji. Na tym poziomie po prostu nie można popełniać takich błędów. Już wtedy przy wyniku 1-4 w dwumeczu było wiadomo, że to niemal pewny awans.
Z ciekawostek warto pamiętać, że Bodo/Glimt do stycznia nie wygrali żadnego meczu w historii LM, a później aż 4 wygrane z rzędu (3-1 z City, 1-2 z Atletico i teraz 3-1 i 1-2 rozmontowali Inter). Myślę, że fani piłki nożnej lubią takie historie w LM i ja się też do tej grupy zaliczam.
Takie Bodo czytaj niespodzianka to sól piłki nożnej i przywracanie wiary w piękno sportu i w starą maksymę że w nim wszystko zdarzyć się może ![]()
![]()
To było Molde, ale Legia grała z Bodo w eliminacjach Ligi Mistrzów kilka lat temu i wtedy ich wyeliminowała. Później w LKE wygrał z nimi Lech. W eliminacjach Ligi Mistrzów trafiła też na nich Jagiellonia, ale tutaj już niestety bez powodzenia.
Znając już 4 zespoły, które awansowały do 1/8 w niebieskiej części drabinki myślę, że najciekawsze losowanie dla nas i jako całokształt może wyglądać jak niżej:
Newcastle v Chelsea
Atleti v Liverpool
Bodo/Glimt v Sporting
Leverkusen v Arsenal
I o dziwo nie jest to wylosowanie przez nas kogoś z pary Galata/Juve, jeśli mamy się znaleźć w tej samej części drabinki co PSG i Real.
A jeśli faktycznie stać nas nas awans do 1/4, to już na wczesnym etapie powinniśmy być w stanie wyeliminować mocnego przeciwnika. I jeśli wiązałoby się to z “teoretycznie” łatwiejszą drabinką do finału to mogłoby to okazać się z korzyścią dla nas.
A po drugiej stronie nieco więcej mocy:
Paris/Monaco v Barca
Galatasaray/Juve v Spurs
Real/Benfica v Man City
Atalanta/BVB v Bayern
A ja bym wolal miec Barcelone oraz Bayern w swojej polowce bo to jest LM a nie PL i chce starc z rywalami z innych lig a nie Anglikami tak dlugo jak sie da ![]()
Liga angielska pokazuje swoją siłę:
6 na 6 zespołów z Premier League zakwalifikowało się do 1/8 finału. Całkowita dominacja. Nawet jeśli nie ma pośród nich najlepszej drużyny w Europie, ta statystyka pokazuje jak mocarna jest to liga w przeciwieństwie np. do LaLigi.
W tym sezonie PL dominuje ale tych 6 na 6 nie bedzie mialo zadnego znaczenia jezeli finalnie jakis angielski zespol nie podniesie ![]()
Spoko, całkowicie zrozumiałe. Za Kloppa zawsze preferowałem rywali z innych lig, bo człowiek wiedział, że w dwumeczu mogliśmy z każdym wygrać i nikt nie chciał trafić na Liverpool.
Na chwilę obecną uważam, że nie mamy podjazdu do takich ekip jak Bayern czy Barca. Zbyt duże braki na skrzydłach, za mało kreatywności, zero rotacji, przewidywalność.
Może wystrzelimy z formą na mecze LM i zespół się jakoś zmobilizuje, ale coraz bardziej w to powątpiewam.
Natomiast z ekipami z PL moglibyśmy coś więcej ugrać. Jedynie Man City wydaje się lekko poza zasięgiem, ale o to się martwić nie trzeba bo do półfinałów nam bliżej do oglądania przed TV niż na boisku.
Z tą Barceloną to trochę przeszarżowałeś. Nie grają niczego szczególnego w tym sezonie. Strzelają mniej bramek i nadal są słabi w obronie. Męczyli się w meczu z Newcastle, dostali lańsko od Chelsea. Do tego remis z Brugge i porażka z PSG u siebie. To już nie jest ekipa z 24/25.
Niech was Bóg strzeże przez złudzeniem, że z Codym Slotem i Salahem w obecnej formie jesteśmy w stanie dojść do finału, a co dopiero go wygrać.
Nie nastawiam się na nic w kontekście LM, jak coś wyjdzie, to się miło zaskoczę.
Slot niby twierdzi, że ma za słaby skład na obecną chwilę i stąd te wyniki, niby to miał przekazać kierownictwu sportowemu.
Jeśli on nie wierzy, to ja tym bardziej.
21 lat temu Stworca byl po naszej stronie,moze znow bedzie ?! ![]()
Nie grają niczego szczególnego? To tak jak Liverpool. Z tym, że my jakoś nie jesteśmy na pierwszym miejscu w lidze (auć!). ![]()
Jak nieszczególnie gra Barca?
20 wygranych w lidze, 67 do 25 w bramkach strzelonych/straconych.
Przegrali tylko 7 meczów w całym sezonie z czego po jednym w styczniu i lutym (w La Liga wyjazdy: Girona 2-1, Real Sociedad 2-1).
A wcześniej w lidze to tylko Real (2-1) i Sevilla (4-1) ich pokonali w październiku. Wtedy akurat mieli “słabszy” okres, bo przegrali też z PSG (1-2) na Camp Nou, więc 3 przegrane w miesiąc z nie byle jakimi przeciwnikami (warto zaznaczyć).
Jedno większe potknięcie w Copa del Rey, jak dostali 4-0 z Atletico na wyjeździe (akurat niedawno).
Dobra, była przegrana 3-0 na Stamford Bridge w listopadzie, remis 3-3 na wyjeździe z Brugge (co teraz nie powinno nikogo dziwić zważywszy na to jak Brugge dobrze grali u siebie z Atletico), ale to w żaden sposób nie definiuje ich dobrego sezonu i naprawdę w znacznej większości konsekwentnej formy, której my znaleźć i ustabilizować nie możemy od 27 września.
Podsumowując, nie chciałbym ich w naszej części drabinki jeśli zamiast tego możemy mieć Chelsea.
Podsumowując, nie chcesz Barcelony, którą sklepała Chelsea, więc wolisz Chelsea, która nie dość, że sklepała Barcę, to jeszcze i nas w tym sezonie? xD
No, na to wychodzi.
Jakkolwiek głupio by to nie brzmiało w takim rozumowaniu, którego akurat nie podzielam.
Chelsea prezentuje bardziej nierówną formę od Barcy, więc w tym upatruję naszej nadziei. A w ogóle to najpierw musimy przejść Atletico albo potężne Galatasaray, bo Juve już się chyba nie liczy.
Poza tym, oczywiście zakładam, że wiecie w jakich okolicznościach Chelsea pokonała Barcę - gol samobójczy Kounde (w ogóle kuriozum jak oni to pokracznie bronili że mu się nogi z nogami kolegi zaplątały), później czerwo dla Araújo pod koniec pierwszej połowy i dwa gole CFC w drugiej połowie w tym jeden na dobitkę już 10 min po przerwie. W meczu u siebie mieli zdecydowanie z górki.
Ty porównujesz ligę w której od dekad są 3 mocne zespoły i zawsze te same w top 3? I jeszcze wielkie zdziwienie że Barcelona akurat jest liderem xD.. No wiesz? Jedyny w zasadzie zespół który może im to odebrać jest Real i czasami, raz na 5 lat Atletico.
Ale o czym Panowie i Panie rozmawiamy? W tej formie, idąc do niebieskiej połówki drabinki kończymy na 1/8.
Atleti wciągnie nas nosem. Gdy jesteśmy w formie, to są dla nas bardzo niewygodnym rywalem a co dopiero teraz…
Idąc do drugiej - jak Bóg da - kończymy w 1/4… galata pewnie awansuje i ich pewnie w dwumeczu ogramy ale w 1/4 - bez względu czy PSG czy Chelsea czy Barca - pojadą nas.
Każdy ma prawo mieć własną opinię - moja jak wyżej. Skupić się na top 5.
Oni za to w świetnej formie - porażka z Rayo, Betisem. Remis z Levante cz Brugią.
Liga Mistrzów rządzi się swoimi prawami, więc moja opinia jest taka: po finał i nie trząść portkami.

