Nie zdziwiłbym się, gdybyśmy ostatecznie zatriumfowali. Mam takie przeczucie, że tak się stanie. Pamiętam w poprzednim roku, chyba po odpadnięciu z Crystal Palace, ktoś płakał, że mamy po sezonie, bo nic nie wygramy, bo liga już przegrana, a i Puchar Ligi odjechał. Przypomniałem tej osobie, że są jeszcze takie rozgrywki jak Liga Mistrzów i Puchar Anglii i są one dalekie od rozstrzygnięcia. Będą się rozstrzygać na wiosnę i kto wie, jak wtedy będziemy wyglądali.
Z mocnymi idzie nam dobrze. Przegraliśmy jedynie ligowy dwumecz z Manchesterem City, aczkolwiek biorę poprawkę na to, że w Europie będzie uczciwe sędziowanie, jeśli sędziowie się będą mylić, to nie dlatego, że rząd Wielkiej Brytanii podpisuje wielomiliardowe kontrakty z rządem Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Przy uczciwym sędziowaniu wynik naszego dwumeczu z City wyglądałby inaczej. Poza tym choć Guardiola jest genialnym managerem, to przez trzy lata w Bayernie i dziewięć lat w Manchesterze tylko raz zdobył LM, a triumfom z Barceloną towarzyszyły kontrowersje sędziowskie, choć trzeba też przyznać, że Pep stworzył tam potwora.
A kto miałby zatriumfować? PSG? Obronić tytuł jest trudniej niż go zdobyć, od ponad trzydziestu lat potrafił dokonać tego tylko Real, a czasy gdy robił to Milan, Liverpool czy Nottingham to prehistoria. Poza tym praca Enrique w Paryżu, poza wspaniałym półroczem w 2025, wcale nie przekonuje.
Arsenal? Może tak, ale wielu uważa, że Arsenal nie ma mentalności, by wygrać ligę, to tym bardziej Liga Mistrzów powinna im splątać nogi.
Bayern? Jest sporo argumentów za nimi. Może nawet najwięcej.
Real już nie jest tak mocarny i poukładany jak kiedyś. Barcelonę też można ukąsić.
Myślę, że to są te rozgrywki, w których Slot udowodni, że jest fachowcem, a znakomita gra Liverpoolu gdzieś do lutego/marca w poprzednim sezonie, to między innymi efekt jego dobrej pracy.
Oczywiście mój typ opiera się na moim przeczuciu. A takie mam przeczucie, że za Arne Slota zostanie wykonana dobrze robota.