Liga Mistrzów 2025/2026

Oba te kluby przez swoich managerów budowane są przez wiele lat i srają wręcz pieniędzmi. Jeżeli ktorys z managerów będzie uzywal argumentu wąskiej kadry czy zmęczenia to powinnien wylecieć z roboty.

Mnie tam się wydaje, że lepiej wierzyć w naszych niż pisać takie rzeczy, ale jak kto woli. Z pozycji underdoga dobrze sobie radzimy, a w lidze mistrzów mamy spore doświadczenie.

2 polubienia

Wiem, że Leverkusen, Bodo czy Sporting to nie są jakieś potęgi, na papierze na pewno są słabsi od innych drużyn ale pisanie, że Arsenal jest już w finale, PSG w 1/4, półfinale, my przejdziemy Galatasaray…Inter też miał spokojnie przejść dalej. Póki piłka w grze, to wszystko jest możliwe, nie przewiduję kto awansuje dalej, kto by się spodziewał, że po 2:5 Juventus w drugim meczu, w 10 graczy doprowadzi do dogrywki, Jagiellonia będzie wygrywać 3:0 i też dogrywka. Nie skreślałbym nikogo.

3 polubienia

OPTA daje Liverpoolowi 12,8% szans na końcowy triumf w LM.

82,3% na pokonanie Galatasaray i 43,8% na pokonanie PSG/Chelsea.

Arsenal ma autostradę do finału. Jeżeli tego nie zrobią to będzie kompromitacja stulecia. Najlepsze drużyny są po lewej stronie drabinki.

3 polubienia

Ciekawie będzie, jak awansują dalej wszystkie angielskie zespoły. Najtrudniej mają Chelsea i Newcastle, ale The Blues są mistrzami świata i mogą namieszać. A i Newcastle nie jest na straconej pozycji na starcie.

Kurr… pierwszy mecz 18:45 kto to widział :man_gesturing_ok:

To było do przewidzenia że mecz będzie o 18:45 przez różnice czasową. Z Juventusem też grali o tej samej godzinie pierwszy mecz u siebie.

Tak tak, u siebie tylko z nami grali o 21.. ale dziwnie mecz LM o tej godzinie, jakoś tak inaczej :man_shrugging:

A mi się podoba rozkład meczów bo można obejrzeć aż 4 ciekawe pojedynki na żywo w ciągu 2 dni :blush:
A na nasz LFC to trzeba zawsze znaleźć czas! :flexed_biceps::soccer_ball:

1 polubienie

podobać by się podobało, tylko właśnie z tym czasem o tej godzinie jest tak średnio :sweat_smile:

Nie podzielam tego optymizmu, że mamy łatwo do półfinału. Ślizgamy się jak na krowim łajnie, fartowne wygrane bez stylu. Nikt nie powinien być zaskoczony, jeśli wyjaśni nas Galata. Ogólnie, Liverpool za Slota wypadł z europejskiej elity i nikt już nas nie liczy w gronie faworytów do pucharu.

@Czerwoniak u Slota to nie ma znaczenia. My mamy kadrę mogącą wygrać LM, ale mamy idiotę u steru. To się nie może udać.

lepiej gramy jako underdog :slight_smile:

nie ma jak to nie czytać postów i mądrować

jakbys nie zauwazyl jestesmy na 3 miejscu

Chyba żartujesz. Będziemy faworytem tego dwumeczu i to my wyjaśnimy Turków. Każdy inny scenariusz będzie nie do przyjęcia.

Juve im podarowli 2 gole w pierwszym meczu. Grali w 10, dzięki czemu Galata przyjechała do Turynu z 3-bramkową przewagą, a i tak stchórzyli grając na czas pod koniec pierwszej połowy. Pozwolili doprowadzić do dogrywki, którą równie dobrze mogli przegrać.

Mam mieszane uczucia, ale jakby Juve nie musieli grać rewanżu od 48 minuty w 10, to z takim zaangażowaniem jakie pokazali w 2 połowie bardzo możliwe, że odrobiliby straty i awansowali dalej.

Juve w obu meczach grali aż 85/200 minut w 10 (nie licząc doliczonego czasu gry), a to łącznie 42,5% czasu gry. Fest ich Galata wyjaśniła.

Jak zagramy dobrze na wyjeździe, to w rewanżu postawimy kropkę nad “i”. Wystarczy wyjechać z remisem lub minimalną zaliczką ze Stambułu i będzie dobrze.

Mecz meczowi nierówny. Ty opierasz się na meczu z Juve, a ja staram się patrzeć szerzej. Oczywiście, na papierze jesteśmy faworytem, ale patrząc na to jaką gramy padlinę, jak ślizgamy się w kolejnych meczach, a Anfield nie jest już twierdzą, to nie mam powodów do optymizmu. Prawdopodobnie masz rację i awansujemy do kolejnej rundy, ale tak jak napisałem - nie będę zaskoczony, jeśli Galata nas wyrzuci.

Przekonamy się w połowie marca, kto miał rację w tym temacie.

Nie ogarniam jaki cel ma Twój post. Wstawiłem w ramach ciekawostki, a wydźwięk Twoich słów jest taki, by mi z jakiegoś powodu do*ebać.

2 polubienia

Zastanawiam się, który mecz dzisiaj odpalić. Chelsea v PSG czy City v Real?

Nie oglądałem tych pojedynków, jak Chelsea przegrała w Paryżu, a City w Madrycie. Jedynie skróty. Gdzie się spodziewacie więcej bramek i lepszego widowiska?

Mam wrażenie, że w Londynie może być ciekawiej. Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że City może odpaść po niemrawym meczu, podobnie zresztą jak LFC.

1 polubienie

Kinsky zrobił Kariusa dwa razy.

A Olise Pan Piłkarz.

No i tak się gra. 25 minut, Bayern i Atletico już sobie zapewniają awans do 1/4. Bez zbędnego pieprzenia, szybkie bramki i sobie kontrolują spotkanie, no ale co po niektórzy lubią odrabiać startę z pierwszego meczu…

3 polubienia