Luźne dyskusje odnośnie Liverpoolu

Jest betonem, bo napisał prawdę o Salahu? Fanatycy egipskiego bóstwa nigdy nie przestaną mnie zaskakiwać. To jest fakt - od kiedy Mo jest przyspawany do ławki, gramy lepiej.

Od kiedy Gakpo był kontuzjowany również graliśmy lepiej, po waszemu fakt, nie opinia.

Potrzeba na boisku 10 chłopa, którzy biegają. Napastnik/skrzydlowy przede wszystkim musi atakować i bronić. Gakpo biega w dwóch kierunkach. Salah chce tylko atakować.

To jest minimum, żeby mieć miejsce w drużynie. Kiedyś Salah dawał niesamowite liczby, więc reszta robiła km za niego. Liczby już nie wrócą, a Slot potrzebuje drużyny bez pasażerów na gapę.

2 polubienia

Przełamanie nastąpiło z west hamem gdzie gakpo grał! Czemu naginasz fakty?

Druga sprawa jest taka że to trener tak chciał poprawić naszą grę i tak zdiagnozował pewien problem. Gakpo mu wypadł z powodu urazu.

Przykre że uwielbienie do salaha tak cię oślepia.

Wszyscy byśmy chcieli aby Móc wrócił z pucharu i lądował gola za golem wywalczył nowy kontrakt i do 40 nas cieszył swoją grą. Jednak trzeba też na sprawę patrzeć uczciwie. Salah ma zupełnie inny status w drużynie. Nie wraca przez co reszcie ekipy jest ciężej. Dodatkowo większość ataków była kierowana do niego. Jest to efekt wielu lat świetnej gry i dopóki miał formę to było to super, ale teraz kiedy jej nie ma to mamy kłopot. I to drugie nie jest wina Salaha no ale efekt nie jest korzystny

2 polubienia

Po pierwsze nie ten temat.

Po drugie, to jest już taki bullshit, że mnie oczy bolą jak widzę ten argument rzucany po raz kolejny i kolejny. Mam wrażenie, że ludzie powtarzają tylko to co jest pisane na social mediach i przez chłopców z telewizji bez żadnej refleksji.

A kiedy przepraszam Salah wracał do obrony? xD Za Kloppa nie wracał przez większość czasu, bo graliśmy bardzo często z kontrataku, gdzie Salah był odbiorcą podań po przejęciu piłki z strefie defensywnej. On bardzo mocno uczestniczył w pressingu na połowie przeciwnika, po czym przesuwał się w okolice 30-40 metra, aby odbierać piłki i przesuwać grę błyskawicznie na stronę przeciwnika.

Po trzecie: Slot acknowledged Salah’s previous burden with defensive work and agreed to a system where Salah doesn’t have to defend as much, freeing him to focus on attacking plays.

To nie jest tak, że Salah sobie nie wraca, bo tak sobie wymyślił i ma w dupie trenera, co niektórzy tutaj sugerują to było taktyczne rozwiązanie, które przyniosło nam mistrzostwo w zeszłym sezonie.
W tym sezonie, jako, że prawie nic ofensywnie nie działa przez ilość zmian wprowadzonych przez Slota i personalnie i taktycznie, Salaha też ten kryzys taktyczny dotyczy i na pewno mu nie pomaga.

Ludzie tu nie bronią Salaha dla samej idei, ale przypieprzanie się do niego w tej sytuacji i używanie argumentów “nie wraca, to zespół ma ciężej” jest słabe. Grał słabiej, jasne, ale to nie powód do tego co jest teraz dzieje na social mediach, pomijając BRAK ALTERNATYW, bo dosłownie, ich nie mamy.

Klopp wiedział, że gra defensywna skrzydłowych nie wystarczy, dlatego środek pola miał za zadanie wsparcie bocznych obrońcow, żeby ograniczyć problemy z tyłu, potem trafił mu się jeden na milion Diaz, który nigdy nie był w życiu zmęczony, więc z jednej strony problem zniknął.

Na ten moment jednym z naszych głównych problemów jest to, że bronimy zbyt głęboko, i po odbiorze wybijamy lagą piłkę na połowe przeciwnika, gdzie nikogo nie ma, i za chwilę znowu przyjmujemy atak, bez znaczenia czy to jest Leeds, City czy United.

Co z tego, że taki Gakpo czasem wraca, jak później nie ma siły, żeby szybko przejść do przodu, pomijając jego brak szybkości, żeby wyprowadzić kontrę.
Jak pojawi się na skrzydle młody szybki skrzydłowy, to też nie da rady fizycznie za każdym razem wracać do obrony, futbol tak nie działa.

Czy Doku wraca za każdym razem do obrony w City? Nie, dlatego City może przeprowadzać kontrataki, którymi nas zajechało w meczu w tym sezonie.

5 polubień

Czyli co panowie, nie jest chyba tak źle? Frimpong, Wirtz, Ekitike zaczynają być ważnymi ogniwami. Kerkez też chyba robi progres? Nie mogę specjalnie oglądać obecnie meczy, ale czytałem że zagrał nieźle z Arsenalem. Wygląda na to, że transfery całkiem trafione, z potencjałem na rozwój. Isakowi trzeba dać czas, ale strzelać potrafi, więc na pewno się przyda.

Jak myślicie, kogo brakuje najbardziej?

  • ŚO
  • Defensywnego pomocnika
  • Konkretnego skrzydłowego
0 głosujących

Są jakieś realne opcje, które bierzemy pod uwagę w zimę? Guehi już oficjalnie do City?

1 polubienie

Trenera z pomysłem na grę, środkowego obrońcę, defensywnego pomocnika, prawoskrzydłowego z “lepszą lewą nogą”. Ciężko wybrać jednego.

1 polubienie

Swego czasu się denerwowałem jak forumowicze ciągle pisali, że Liverpool wydał pół miliarda w ostatnie okienko. Ale już mi przeszło. Uświadomiłem sobie, że wielu ludziom po prostu nie do końca po drodze z matematyką i logicznym myśleniem.
Np. Arsenal miał wyższe net spend w 2025. Ale ludzie po prostu nie potrafią wyszukiwać, a później analizować informacji.

2 polubienia

Myślę że Alonso latem zostanie nowym menedżerem LFC a więc z transferami będzie trzeba poczekać

Można wyczytać, że z tego transferu jednak nici, ponieważ Guehi chce dokończyć sezon w Crystal oraz chciałby trafić do Liverpoolu. Więc może faktycznie coś w tym jest, że się dogadaliśmy i obie strony nie chcą złamać ustaleń
Zobaczymy.
Czego brakuje Liverpoolowi? Na pewno głebi na środku obrony. Jakości może nie aż tak bardzo, chociaż jej nigdy za dużo, jednak bazujemy naprawdę na bardzo cienkiej linie, co jest naprawdę trochę absurdalne patrząc na klub pokoju Liverpoolu, że został z 2 ŚO i niepewnyn Gomezem.
Oraz skrzydłowego z prawdziwego zdarzenia, który szarpnie, da liczby, rozciągnie przede wszystkim obronę rywali.
Pomoc może nie jest aż tak palącym problemem, natomiast na pewno jest nim zmiennik dla Gravena, skoro Endo nie dojeżdża aby nim być.

@unnamed. Nawet jeżeli Alonso zostanie tym trenerem to i tak nasi nie zmienią nagle stylu gry i nie przejdziemy na grę 3 ŚO. Skoro szukając po Kloppie trenera, szukaliśmy kogoś kto również preferuje 433 czy tam 4231. Więc jeżeli teraz pojawi się ktoś dostępny, kogo i latem byśmy również chcieli, to po prostu pójdziemy po niego. Tak to wygląda. Jeżeli Alonso miałby przyjść latem, to jaki jest sens trzymania dalej Slota?

Obawiałem się tego, że zimą nie będzie wzmocnień. O ile bramka i lewa obrona są zabezpieczone, tak pozostałe pozycje nazwijmy to defensywne, to już krzyczą i wołają z biedy i nędzy. I to nie zaczęły wołać wczoraj, tylko bardzo dawno temu.

Na środku obrony jako backup do Virgila i Konate mamy Gomeza, który już w tym sezonie miewał blokady, by móc usiąść na ławce. Sytuacja wygląda na taką, że w przypadku kontuzji lub zmęczenia na ŚO będziemy oglądać Gravena (tylko niech mu Slot powie, że ma przestać biegać do przodu), Robertsona, Endo lub jakiegoś młodziana.

Na prawej obronie w sumie to nie ma obecnie nikogo na kogo można liczyć na 100%. We Frimpongu Slot chyba bardziej widzi skrzydłowego niż obrońcę, ale pewnie teraz stanie się etatowym obrońcą. Może to jednak rodzić problemy, bo byłby obrońcą o zdecydowanej inklinacji ofensywnej, co przy naszych problemach w grze defensywnej w środku pola może rodzić problemy.

Defensywnego pomocnika na odpowiednim poziomie to już od dawna nie mamy. W zeszłym roku Holender sobie długo świetnie dawał radę, ale później jego rola uległa zmianie. Dużo częściej gra wyżej, wychodzi do przodu i w sumie wiąże się to z problemami z zabezpieczaniem przedpola i stref bocznych, bo pozostali zawodnicy którzy mogą zagrać jako partner Gravenbercha też mają w tym aspekcie problemy.

Dziwnie jest ta kadra budowana.

Obrońca wydaje się niezbędny.
Latem, mając czterech ŚO, dwóch lewych i dwóch prawych chcieliśmy ściągnąć Guehiego (słusznie).
Teraz wypadł Leoni i Bradley, Gomez zdolny docgry tak 50/50, więc ktoś jednak powinien przyjść, szczególnie że czeka nas intensywna walka o top4 i ewentualnie któryś z pucharów.

Nikt już teraz nie przyjdzie, bo zarząd czeka na moment żeby zwolnić Slota.

4 polubienia

W sezon wchodziliśmy mocno „light” w tyłach. Wystarczy porównać z tym, co mają w swoich kadrach nasi rywale. W obliczu kontuzji i info o rzekomym braku transferów zimą, będą problemy żeby zrobić kwalifikację do LM. Jakaś anomalią jest, że Konate i Virg muszą grać wszystko, ale to się może zaraz skończyć, bo gramy zaraz LM. I wtedy nie będzie to winą Slota, tylko excelowych tabelek u księgowych.

Liverpool włączył tryb dotrwania do końca sezonu aby nowy trener mógł ukształtować kadrę pod siebie.

Skoro rozmawiamy luźno, to mam jedno spostrzeżenie, które szczególnie nasiliło się po wczorajszym meczu.

Mam wrażenie, że największym przeciwnikiem Liverpoolu jest ego.

Co mam na myśli?

Zawodnicy, którzy przyszli tego lata, dołączyli do drużyny zdobywającej trofea. Z jednej strony mieli być realnym wzmocnieniem, a w swoich poprzednich klubach pełnili rolę gwiazd (Wirtz, Isak). Z drugiej strony stara gwardia nie chce być postrzegana jako mniej jakościowa czy mająca mniejszy wpływ na wyniki — mam tu na myśli Szoboszlaia, Salaha, Maccę czy Gravena.

Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że doświadczeni zawodnicy nie chcą w pełni zaufać nowym nabytkom, a najbardziej widać to w zachowaniu naszego środka pola.

Uważam, że problem leży w mentalności, a odpowiedzialność spada na trenera, który nie potrafi właściwie poukładać szatni.

Każdy chce odcisnąć piętno - brak gry zespołowej.

Wirtz - chce brać ciężar na siebie i to ile razy widzę go wybiegającego na pozycję, gdzie nie otrzymuje piłki od kolegów aż bije po oczach a kiedy już tą piłkę otrzymuje to najczęściej od Frimponga,Ekitike czy Kerkeza ( który dostosowuje się do Floriana,gdzie Gakpo już z nim tak nie współpracuje, gdyż Cody umiłował się w rajdach do środka, które są rozczytane za nim na dobre się rozpoczną)

Podsumowując: mam wrażenie że plan był taki by opierać grę na Flo - ale nie bardzo się to zawodnikom podoba by to on został centralnym i najważniejszym punktem w drużynie.

To tylko moje luźne rozterki, ale o ile na początku sezonu zrzucałem je na brak zgrania - tak coraz bardziej utwierdzam się w swojej teorii, że brak tam Trenera Alfa, który jest w stanie poukładać szatnie, jest tak naprawdę największym problemem.

Jeśli to prawda, to Alonso raczej nie jest nie jest rozwiązaniem, bo w Realu sobie nie poradził z ego piłkarzy. Jedyny sens jego zatrudniania opiera się na nieprawdziwości Twojej hipotezy. Do ogarniania gwiazdeczek najbardziej marzy mi się Flick, ale jeszcze ze dwa sezony posiedzi pewnie w Barcy. Wątpię, żeby dłużej, ale i tak za długo jak dla nas. Na drugim miejscu Enrique, nie wiem jak u niego z układaniem szatni, ale na pewno autorytet by miał

1 polubienie

Bardzo ciekawe spostrzeżenie. Tylko jak się ma do tego to że mimo wszystko Hugo gra świetnie.

Z kolei frimps dostaje bardzo dużo i też ciężko mi zarzucić słaba grę. Raczej prezentuje się na plus.

Myślę że masz rację i rzeczy o których pisze często są schowane pod słowem “aklimatyzacja” musisz sobie znaleźć miejsce na boisku. Złapać nić porozumienia. Koledzy muszą ci zaufać i się ciebie nauczyć. Natomiast obawiam się że nasz problem jest głębszy bo wyniki zaczęły się psuć już pod koniec zeszłego sezonu. Można było to wtedy tłumaczyc wąska kadra (bo była to prawda). Niestety nie nastąpiła poprawa po wakacjach.

Spostrzeżenia jak najbardziej słuszne. Tylko według mnie problem nie jest zespół czy stara gwardia, tylko jeden piłkarz. Salah, jako przemijająca gwiazda klubu, ma straszny problem do nowego narybku, a szczególnie do wspomnianego Wirtza. Mo przez ostatnie lata zbudował sobie pozycję największej gwiazdy klubu, ale poczuł, że młody mu zagraża i toczy z nim cichą wojnę. Wirtz zaczął strzelać i asystować, kiedy Salah został odsunięty na boczny tor. Przypadek? Nie sądzę.

1 polubienie

to juz jest odklejka level max, gość predzej czy pozniej musial zacząć strzelac z takimi umiejetnosciami i w koncu to nadeszlo.

6 polubień