Akurat dla mnie reprezentacja nie jest żadnym wyznacznikiem. Szczególnie jak prowadził ich ktoś pokroju Southgate’a.
Skoro już robimy offtop to i ja się wypowiem. TAA ma swoje mocne strony w których jest wręcz magikiem czyli przede wszystkim długie podania, dośrodkowanie i dogrania ze stojącej piłki. Jest też bardzo dobry w rozegraniu i na fajną technikę użytkową (w sensie przyjęcie, gra z pierwszej itp.). Ma tez niezłą wydolność, ale nie rewelacyjną.
Ma jednak poważne wady. Na pewno jest dość przeciętny w odbiorze i kryciu, nie jest szczególnie szybki, ani zwinny. Siłowo też daje się nie raz przestawić. Nie jest też skutecznym dryblerem. Do tego różnie u niego z zaangażowaniem i koncentracją przez pełne 90 minut.
Ogólnie Trent to nie jest nawet klasyczny bardzo ofensywny obrońca w stylu Alvesa czy Jordiego Alby. Bo tamci wyróżniali się wybitną wydolnością i świetną motoryką nawet jeśli w obronie nie byli wybitni. Jakby nie patrzeć to właśnie wydolność i motoryka cechowała najlepszych bocznych obrońców ostatnich 20 lat (Alves, Cole, Evra, Alba, Maicon, Marcelo, Walker, Hernandez).
Przy odpowiednio ułożonej taktyce Trent jest cudowny, ale przy bardziej standardowych rozwiązaniach na grę bocznego obrońcy mankamenty TAA mogą dawać o sobie znać. Pozwalając mu grać to w czym jest najlepszy trzeba przydzielać mu automatycznie dodatkowe wsparcie zawodnika ze środka pola co skutkuje mniejszym zagęszczaniem w tej strefie i naraża na ataki.
Kloppa świetnie wykorzystywał jego umiejętności. Pewnie Arnold doskonale odnalazłby się w drużynach Guardioli. Jednak większość szkoleniowców oczekuje od bocznego obrońcy więcej gry na obieg, ciągłego zaangażowania w grę w każdej fazie oraz gry obronnej niewymagającej nieustannego dodatkowego wsparcia kolegów.