Inaczej marnuje się setkę przegrywając 0-1, inaczej prowadząc 3-1.
Salah skupia się na celach zespołu, mówił o tym w jednym z niedawnych wywiadów, jak drużyna wygrywa to i mniej powodów do frustracji.
A co ma mówić jak nie idzie? Raczej nie będzie mówił o tym w jak słabej formie jest obecnie.
Dodatkowo, kto oglądał ten wie, że w poprzednich sezonach nawet przy wysokim prowadzeniu, jak ktoś mu nie podał, albo nie strzelił, to przez to że chciał strzelać jak najwięcej wychodziła z niego frustracja przy każdej takiej sytuacji.
- Ja nie mówię tylko o ostatnim meczu, to się dzieje od momentu powrotu z Mistrzostw Afryki, i marnował także ważne sytuację, gdzie było 0:0 i się męczyliśmy i reakcja też była taka sama.
Patrząc po liczbach Salah notuje znakomity sezon i nie odbiega niczym od poprzednich - double double i 20+ goli, czyli norma Mo w Liverpoolu

Po prostu akcenty rozłożyły się nieco inaczej - w pierwszej fazie sezonu nabił większość goli, a teraz statystyka dokonuje korekty, nic nadzwyczajnego sie nie dzieje. Oczywiście mozna na to patrzeć z różnych perspektyw - zmęczenie, przegrana w PNA, kontrakt etc. Dorzucę jeszcze jedną perspektywę - być może Salah w końcu ma ten komfort, że nie musi myśleć o sobie jako o tym, ktory będzie w pojedynkę ciągnął ofensywę Liverpoolu. Mane wjechał ostatnio na jakiś wyższy level, Jota regularnie punktuje, zdobycze bramkowe notują tez Diaz i Firmino.
Wchodzimy w taką fazę sezonu, że na skuteczność zawodników wpływa nie tylko liczba rozegranych minut, ale też presja związana z waga kolejnych spotkań - zostało nam praktycznie 11, a może nawet 12 finałów. Wydaje mi się, że margines błędu staje się z każdym spotkaniem coraz węższy - miejsce brawury i przebojowości coraz częściej będą zajmować pragmatyzm i wyrachowanie. Nie zdziwie się, jesli w następnych męczach dwójkę Salah i TAA będziemy częściej oglądać w wspólnych akcjach defensywnych niż ofensywnych. Moim zdaniem Mo gra świetny sezon, a brak zdobyczy bramkowej od kilku spotkań nie martwi mnie jakoś szczególnie
Facet od dwóch miesięcy kopie się po czole, nie strzela bramek i nie asystuje, ale wszystko jest w porządku bo to dlatego że czuje się bardziej komfortowo i “statystyka dokonuje korekty”. Dzisiaj jest osiemnasty kwiecień a nie pierwszy.
W końcu ktoś to nazwał po imieniu. Facet od dawna się ironicznie uśmiecha przez swoją impotencję strzelecką. Lecz co tam,to tylko dlatego bo drużynie idzie. Gość owszem,jest naszą legendą ale za 350/400 per week nie ma szans by tutaj został. Wyciągniemy Antonego z Ajaxu i dostanie tygodniówkę 100/150 tys i będzie zasuwał. Nie widzę Salaha u nas w dłuższej perspektywie bo in już więcej temu zespołowi nie da. To skok na ostatni wielki kontrakt w stylu Ozila. Rok pokopie i po następnym sezonie sobie podamy ręce. Tyle.
Oglądasz w ogóle te mecze, czy tylko śledzisz rubrykę z golami żeby później wypisywać farmazony?
Cóż za odpowiedź. Lepsza byłoby tylko “chyba twój stary”.
To nie jest odpowiedź, nie zadałeś żadnego pytania. To komentarz. Wiesz trochę ciężko dyskutować z argumentem “kopie sie po czole” wyciąganym za każdym razem kiedy komuś się cos wydaje, ale nie ma na to żadnych dowodów. Ty mówisz, że kopie się po czole, ja mówie, że jego asysta do Mane w meczu z City ciągle otrzymuje nas w grze o tytuł. Ty mówisz, że nie ma goli, ja mówie “co z tego? wraca za rywalem we własne pole karne i zapobiega ich utracie”. Ty mówisz, że gra słabo, ja mówię, że gra dokładnie na takim poziomie, na jakim grał w poprzednich sezonach i liczby to potwierdzają. Zresztą jest najlepszym strzelcem i drugim najlepszym asystentem w drużynie. Gdyby zrobił dokładnie takie same liczby, ale przeplatając mecze ze zdobyczą punktową z meczami bez zdobyczy punktowej, to co byłby lepszy? Coś by się zmieniło? Dalej byśmy mieli tyle punktów ile mamy.
Zresztą TAA ma na ten temat podobne zdanie:
Salah już nic temu zespołowi nie da ![]()
Bez komentarza.
łooo panie ale bzdury, niestety ale gra słabo i nie gra tym samym poziomie, a to że liczby zbiorczo potwierdzają Twoją tezę nie świadczy o jego aktualnej formie. Mo miał kosmiczną formę z poczatku sezonu, być może najlepszą odkąd do nas dołączył, gdzie wykręcił niesamowite liczby i wszedł na poziom absolutnie najwyższy z możliwych. Teraz mówiąc kolokwialnie trochę zjada swój ogon i jedzie na swojej legendzie ale faktycznie statystycznie się kompesuje i wygląda na to samo. To bez wątpienia piłkarz wybitny z niesamowitymi umiejętnościami który ciągle dużo gra więc siła rzeczy zdarzy mu np. asysta w meczu z city. Niestety ale od poczatku roku, mysle ze glownie przez sprawy kontraktowe i sytuacje reprezentacji jest totalnie sfrustowany i stracił radość z gry, a to że się uśmiecha po niewykorzystanych sytuacjach to zwyczajnie ironiczny, pusty śmiech z którego bije frustracja i niedowierzanie że znów nie trafił. Przydałby mu się odpoczynek moze 2-3 mecze, że oczyscic głowę albo zamkniecie sprawy z kontraktem, bo bez wąpienia bedziemy go potrzebować na końcówke sezonu i z pewnoscia da nam jeszcze wiele radosci niemniej patrzac na forme jest w zasadzie jednym z najslabszych graczy ofensywie i to juz od wielu tygodni.
Oczywiście, że to odpowiedź, komentarz do czyjegoś komentarza jest z definicji odpowiedzią, która wcale nie musi występować tylko przy pytaniu, możesz sprawdzić w słowniku znaczenie tego pojęcia. Piszesz bzdury to masz odpowiedź, nikt tu nie stwierdził że Salah gra słaby sezon, tylko że gra słabo od powrotu z mistrzostw Afryki a Ty obalasz teorię której nikt tu nie postawił. On ma strzelać bramki i asystować i to jest jego zadanie z którego wywiązuje się ostatnio słabo a wracanie się pod pole karne to jego wartość dodana. Sytuacja wygląda tak, że od lutego w większej części rozegranych przez niego meczów, jego obecność na boisku nie dała nam nic. To Salah tworzy te statystyki a nie one tworzą jego, statystyki nie kierują magicznie jego grą, chyba że zakładamy tutaj interwencje jakichś wyższych sił, co już jest dosyć abstrakcyjne. A zdania zaczynającego się od gdyby…to już wogóle szkoda komentować. Gdyby strzelał po 10 bramek na mecz to za chwilę bylibyśmy mistrzem.
Nie, ja twierdzę, że nie gra słabo - brak zdobyczy punktowych w postaci goli ok świadczy źle o jego dyspozycji strzeleckiej, ale nie zgadzam się z tym tokiem rozumowania, że brak goli = słaba forma w ogóle, a gra w obronie to tylko wartość dodana. Gość pracuje na całej dlugości boiska, absorbuje uwage obrońców, pokazuje się do gry, zakłada pressing, pomaga w odbiorach na własnej połowie, tworzy szanse strzeleckie, przesuwa grę do przodu - to nie jest żadna wartość dodana, to jest właśnie gra w piłkę. Przecież po to jest trening i przygotowanie taktyczne, żeby dyspozycja strzelecka jednego zawodnika nie przesądzała o dyspozycji strzeleckiej całej drużyny. Jeszcze rozumiem, gdyby Liverpool faktycznie miał problem ze zdobywaniem goli, ale takiego problemu nie ma. Zdobywamy najwięcej bramek w całej Premier League, dlaczego ma mnie martwić to, że to nie Salah strzela te gole, skoro z nim w składzie wygrywamy?
Właśnie dlatego zapytałem, czy Ty w ogóle oglądasz te mecze…
Ale to czy Ty się z tym zgadzasz czy nie, nie ma żadnego znaczenia, to nie jest kwestia subiektywnego spojrzenia. Zawodnik w linii ataku ma strzelać bramki i wypracowywać kolegom sytuacje do ich strzelania. To, że Liverpool strzela bramki pomimo słabej formy Salaha to dobrze świadczy o trenerze i drużynie a nie o Egipcjaninie.
W takim razie cała nasza linia ataku jest do pizdy, bo boczni obrońcy mają więcej asyst od napastników (sarkazm jakby ktoś się zastanawiał).
A skoro zawodnik z linii ataku ma strzelać bramki i tworzyć sytuacje kolegom, to tak się składa, że Salah trafia do siatki najczęściej i najczęściej równiez asystuje. Ma również najwyższy współczynnik zarówno expected goals jak i expected assists więc trzymanie go w składzie jest w pełni uzasadnione z logicznego punktu widzenia. Mało tego, oddaje również najwięcej strzałów na bramkę oraz jest trzeci jeśli chodzi o podania, które prowadzą do oddania strzału - tylko Trent i Kostas go przewyższają w tej klasyfikacji. Niestety nie sposób określić kiedy dokładnie Salah wróci do dobrej strzeleckiej dyspozycji, natomiast z całą pewnością da się stwierdzić, że nie grając nie wróci. Z jakiej perspektywy na to nie spojrzeć, Salah powinien wychodzić w pierwszej 11stce
Masz jakiś problem z czytaniem, czy ze zrozumieniem prostego tekstu? Może z obydwoma rzeczami?
nie, nie mam (musi być 20 znaków)
No to nie bardzo wyobrażam sobie z jakiego powodu nie może do ciebie dotrzeć fakt, że cały czas jest mowa o okresie OD POWROTU Z PUCHARU NARODÓW AFRYKI, całe to forum twierdzi że Salah gra słabo OD POWROTU Z PUCHARU NARODÓW AFRYKI a nie że jest słabym zawodnikiem. On nie trafia najczęściej do siatki od tego momentu, więcej punktów i awansów w pucharach dali nam w tym czasie Sadio Mane i Diogo Jota, na podobnym poziomie na wyniki wpływał Luis Diaz, tyle że on zagrał od Salaha o wiele mnie minut i to nawet już abstrahując od faktu, że Salah strzela rzuty karne. Nikt tutaj nie każe się Tobie przejmować tym że on bramki nie potrafi strzelić od dwóch miesięcy, ani nie mowa o tym czy powinien grać w pierwszej jedenastce. I nie, nie przestał strzelać bramek bo mu statystyki tak kazały.
Strzelanie bramek nie jest równoznaczne z dobrą grą i odwrotnie.
Salah gra swoje, tyle, że brakuje mu skuteczności i liczb, strzelil kilka goli z karnych i zaliczył pare asyst. Oczywiście jest to irytujące, że nie spełnia oczekiwań kibiców i sztabu, bo brakuje mu goli, ale robi swoje i w defensywie, i w ofensywie, kreując okazje partnerom. Poza tym po znakomitej pierwszej części sezonu rywale poświęcają mu więcej uwagi, asekurują krycie Salaha, przez co wiecej szans mają inni gracze LFC.
Futbol jest grą zespołową, liczą się wyniki drużyny, nie indywidualne, Liverpool wygrywa, awansuje do kolejnych faz pucharowych, więc brak goli Salaha nie wpływa negatywnie na funkcjonowanie drużyny.
Czy gdyby Salah nie grał i za niego wychodziłby Elliott czy Diaz - Liverpool miałby lepsze wyniki? Czy gdyby gral za Salaha Diaz I strzelał w każdym meczu gola, ale Liverpool traciłby w nich punkty byłoby lepiej?
Klopp wie najlepiej jaki skład jest optymalny dla Liverpoolu i taki skład wystawia, z Salahem na prawym skrzydle.
Chyba jednak trochę jest, piłka nożna to sport w którym drużyna która strzeliła o co najmniej jedną bramkę więcej niż drużyna przeciwna zabiera 3 punkty. Uważaj trochę bo zaraz dojedziemy do momentu w którym okaże się, że to że Salah nie strzela to jest jego atut, albo cwany plan Kloppa. A póki co nasza gwiazda dołącza do klubu Bobby’ego Firmino napastników co to pracują na całej szerokości boiska i wracają się do defensywy tylko liczb nie robią i módlmy się, aby reszta tam nie trafiła.
Czytaj ze zrozumieniem - czy ja napisałem, że brak skuteczności Salaha jest jego atutem?
Czerwona maszyna świetnie funkcjonuje z egipskim trybikiem i to jest w tym wszystkim istotne. Poza tym Klopp wie najlepiej co robi, wystawiając taki a nie inny skład.