Ja mu ni wyznawcą ni hejterem, ale zastanawiam sie czy tam Slot nie jest obsrany, że ostatnio sie Salah pouśmiechał i tam jakaś wojenka była, a może z kim innym ma wojenkę (Chiesa, Jones) i nie zamierza robić zmian, bo ja już serio tego nie ogarniam
Oczywiście, że nie może posadzić Salaha. Widzieliśmy co się dzieje gdy siedzi na ławce lub schodzi z boiska. Ciężka sytuacja
Noooo bo wtedy nie ma nikogo na prawym skrzydle ![]()
![]()
Gakpo może grać wszędzie ![]()
Sytuacja z meczu, dostaje piłkę będąc na środku przed polem karnym, mogło być groźnie, ale nie wiedział co z tym zrobić, dużo czasu, miejsca. Przeciwnik się wrócił a ten wycofał do tyłu - niecelnie, do przeciwnika. Ma wolne nogi ale i głowa już wolno pracuje.
Ryan, Macca, Gakpo, Gomez mieli podobne sytuacje w tym meczu, gdzie za długo trwało ich myślenie o tym co zrobić i wybierali złą opcję.
Ten pierwszy to nawet prawie asystował przy bramce WHU, sytuacja jakich masa w meczu, ale Salahowi trzeba to wytknąć xD
Poza tym beznadziejnie krył korner po którym straciliśmy bramkę i kilka razy za łatwo odstawiał nogę, ale w jego temacie cisza, co tylko pokazuje, że ludzie dosłownie czekają na złe zagranie Salaha.
Średni mecz, kilka strat, kilka fajnych przyspieszajacych zagrań, 2 razy wychodził idealnie na pozycję, ale Trenta już z nami nie ma, więc koledzy woleli zagrać wzdłuż niż prostopadle. Aktywny w pressingu, czasem nawet wracał dość głęboko do obrony.
Na pewno nie był to występ na ilość hejtu, który wylewa się chyba tylko na tym forum, bo globalnie raczej nikt się go nie czepia, z tego co czytałem opinie w internecie, co jest w sumie ciekawym zjawiskiem, szczególnie przy wyniku 5:2.
Ryan - Asysta / Macca - Gol / Gakpo - Gol
Salah - nie oddał nawet celnego strzału n bramkę.. przeciwko WHU. Nie widziałem u niego udanej próby dryblingu. Nie ma wielkiego hejtu, po prostu był naszym najsłabszym zawodnikiem. Ocena pomeczowa.
Salah po pierwsze jest największą gwiazdą, z najwyższym kontraktem i nie pasuje, żeby Rio w 15’ pokazał więcej niż Salah.
Po drugie nikt by Salahowi złego meczu nie wytykał, gdyby grał dobrze przez cały sezon. Tymczasem przez cały sezon Salah nie gra dobrze, nawet nie gra jako tako. Gra tragicznie.
Wiadomo, Rio w tym sezonie dzięki Slotowi dużo nie grał, ale Rio czy Salah 24/25 w przeliczeniu na 90’ to jest przepaść. Przede wszystkim celność strzałów, próby dryblingów i wygrane pojedynki Salahowi poleciały dramatycznie.
Każdy widzi jak jest, ale porównywanie jakiegokolwiek zawodnika, do Rio, który zebrał w końcu 100 minut w lidze dostając po 5 minut w ciągu tego sezonu, wchodząc na zmęczonego przeciwnika, gdzie jego zadanie to dosłownie wchodzenie w pojedynki, bo w 90% przypadków wchodził w momencie, gdzie mieliśmy remis/przegrywaliśmy jest bez sensu.
Tym bardziej, że według tego Salah, który zrobił w zeszłym sezonie 29 goli i 18 asyst, gdzie liczba tych asyst powinna być zdecydowanie wyższa, wypada w większości tych rubryk gorzej, jest zabawne xD
Ja po prostu uważam, że po 8 latach robienia kosmicznych liczb i często ciągnięcia tego zespołu za uszy do góry tabeli, jeden gorszy sezon jest rzeczą normalną, tym bardziej w wypadku tak dużych problemów z dostosowaniem się całego zespołu do nowych wymysłów Slota. Do tego doszła śmierć przyjaciela, która zaburzyła cały cykl przygotowawczy do tego sezonu, która pewnie też mu nie pomogła i nie tylko jemu.
Ludziom łatwo przychodzi hejt, czy wyrzucanie z klubu zawodników po kilku przegranych meczach, szczególnie tutaj, ale w tym wypadku mnie nikt żadnymi statystykami nie przekona, ja wiem ile Salah jest w stanie dać zespołowi i to widać po jego grze, że on też za bardzo chce często w końcu strzelić i się pokazać i przez to podejmuje złe decyzję, gra często dość nienaturalnie dla siebie.
Pewnie jakby strzelił parę bramek, to wróciłby mu luz, a tak i on jest sfrustrowany i kibice i tak to się kręci.
Dodatkowo uważam, że cała głowa w tym Slota, żeby dostosować/poprawić taktykę bądź zmienić pozycję zawodnika, jeśli ten traci na walorach w tym ustawieniu w którym gramy teraz.
Tak jak kiedyś pisałem, Ronaldo też kiedyś był skrzydłowym, ale w końcu przyszedł czas na granie bardziej centralnie, aby wykorzystać jego możliwości.
Pamiętam jak Klopp w trakcie jednego sezonu, gdzie mieliśmy problemy z kreatywnością w środku pola, przesunął w fazie posiadania piłki Trenta z prawej obrony na tą pozycję co otworzyło nam masę nowych możliwości - i to są takie rzeczy, które wymagam od Łysego jak pojawiają się takie problemy. To był ruch, który pomógł i pomocnikom i napastnikom, chociaż chwilę nam zajęła kwestia pokrycia PO po stracie piłki. To potem stała się nasza nowa codzienność.
Mo ma świetne podanie, jest silny może warto coś zmienić, skoro szybkość już nie ta.
Fatalny występ i tyle
Wczoraj moglby zostac bohaterem spotkania poniewaz powinien miec gola i asyste na koncie ale ta kontre spierdzielil koncertowo jak junior-gdzie ten Mo z tamtych lat,czas zatarl slad ![]()
Chyba nie myślisz, że nagle mógłby stać się bohaterem meczu ? Jakby to wyglądało ? ![]()
A tak serio to zepsuł kontrę podając o sekunde za późno i rywal po prostu wystawił nogę. Przed erą Slota takie kontry kończyły się golami, teraz kontr w ogóle nie ma.
W zeszłym sezonie też takie kontry mu wchodziły.
Trudno mieć pretensje akurat o to do slota że gracze kontry 3 : 2 nie wykorzystują.
Nie ma się co pastwić nad salahem. Myślę że nawet najwięksi entuzjaści wczoraj też muszą się z tym pogodzić.
Piękna kariera, Wielki piłkarz, ale to koniec Króla Egiptu
@spawacz a kto nie zawinił? Ali bardzo niepewny. Virg zamieszany w pierwszą bramkę wraz z ibou. Szobo maca koszmar. Graven się z meczu wypisał i też nie popisał się niczym. Kerkez wrócił do gry z września. Gakpo wybił piłkę z linii. Salah był po prostu równie koszmarny. Jednak on przynajmniej jedna z okazji zamienił na bramkę.
Ludzie od wczoraj się przerzucają, kto bardziej zawinił, a tu cisza. Przecież Mo miał piłkę meczową na nodze i mogą zabić mecz, a podał tlen Wilkom. Strzelona bramka nie zmienia faktu, że to był kolejny tragiczny i syfiasty występ Salaha w tym sezonie
Jak straciliśmy pierwszą bramkę to miał taki moment, że pomyślałem “On wrócił!”. W kilku akcjach pokazał dynamikę i chęć powalczenia. Strzelił bramkę i myślałem, że będzie to kolejny mecz w którym napisze swoją legendę, ale niestety… Fatalnie rozegrał tą akcję gdy wychodziliśmy czwórką. W ogólnym rozrachunku to był to raczej przeciętny mecz Mo. Cieszy jednak bramka. Do końca sezonu pare kolejek jeszcze jest.
