Premier League 2024/2025

Tytułu nie ma po prostu z kim przegrać, teraz znowu ciężki wyjazd do Brentford ale później już z górki Ipswich, wisienki i wilki

Brentford trzeba koniecznie wyjaśnić i zgarnąć 3 punkty.

Naprzeciw wichrom, śniegom i deszczom oraz je…m drwalom i murarzom oraz arbitrom wygramy ten sezon i zdobędziemy 20 tytuł mistrza Anglii -oby! :red_circle::muscle::smile:

2 polubienia

Guardiola to fajny gościu. Nigdy nie wiesz czy chce Cię przytulić czy udusić, pochwalić czy zabić wzrokiem. Człowiek o wielu twarzach.

I jeszcze jedna ciekawostka. Właściciel Nottingham Forest dziękujący piłkarzom za wczorajszy mecz z Liverpoolem. Czy nasz Jasiu kiedyś uścisnął ręce piłkarzom po meczu ?

Moim zdaniem Guardiola nie jedzie tutaj z Ortega a wręcz przeciwnie - nie chcę żeby się załamywał i podbija mu pewność siebie

1 polubienie

To się nazywa sportswashing. Gościu mierzył się w ostatnich latach z tyloma zarzutami, że jakiekolwiek próby ocieplania swojego wizerunku nie powinny dziwić :smiley:

taka ciekawostka Ashley jezdzil na mecze w koszulce Newcastle, czy dzięki temu ktos go tam wynosi pod niebiosa? czy własnie jest gorzej niz u nas z FSG?


widze pojawiaja sie glosy o graniu na czas Forest. Odnalazlem tabele stan sprzed tygodnia, ile czasu zajmuje średnio drużyną wznowienie gry i Forest jest liderem :smiley:
My jak widać jesteśmy jedni z gorszych/lepszych w tej kategorii. Najmniej czasu marnują Koguty, ale im to czasem przydałoby się czasem uspokoić bo kończą często jako upieczone kurczaki :smiley:

1 polubienie

Muszą się spieszyć, bo przegrywają :face_with_peeking_eye:
Ciekaw czy kiedyś wprowadzą limit czasowy na wznowienie gry z autu, rzutu wolnego. Takie limity jak w koszykówce mają swoje plusy. Ale do tego trzeba chyba więcej sędziów liczących czas itd.

A spójrzcie gdzie jest Artreta z jego boską taktico?

2 polubienia

Trudno się dziwić jak oni (Arsenal) rzut wolny w doliczonym czasie przy remisie wykonują 1,5 minuty xD

To dzisiaj każdy kibicujemy Tottenhamowi, bo nasza przewaga topnieje a nie zanosi się póki co na jakąś zwyżkę formy

Wystarczy remis, aby zachować obecny stan. Ale oczywiście nie zmienia to faktu, że my musimy zacząć wygrywać.

Nic nie topnieje. Nasza konkurencja to takie nieudasy, ze przegranie majstra byloby cudem. Po 15 meczach mielismy 7 punktow przewagi. W tym momencie nadal mamy 7 punktow przewagi. Licze tylko Arsenal bo tylko oni cudem mogliby nam zagrozic. Pomimo remisow nasza przewaga jest caly czas na podobnym poziomie bo reszta zespolow tez zawodzi.

Jezeli Arsenal dzis wygra, a my np. przegramy nastepny mecz to zrobi sie lekko cieplo, ale to nadal bedzie komfortowa sytuacja z 4 punktami przewagi i potykającym się rywalem. Tutaj musialoby nastapic jakies dramatyczne załamanie formy u nas przy jednoczesnym drastycznym wystrzale w Arsenalu. O ile nasza forma faktycznie moze byc gorsza ze wzgledu na wąską kadre to nie chce mi sie wierzyc, ze Kanonierzy nagle zaczna wszystko wygrywac.

Ale to nadal gra na granicy ryzyka. 4 punkty i to będzie naprawdę podbramkowa sytuacja kiedy zaczną się nerwy. Do tej pory nasi grali na pełnym spokoju, mecz za meczem wygrywali, prowadzili swoją grę. Od meczu z United coś się zepsuło i nie ma już tego “luzu” w prowadzeniu meczu. Nie daj stracimy pierwsi bramkę i zaczyna się odrabianie strat jak wczoraj. Brakuje pewności siebie i konkretów z przodu. Może to zmęczenie, może sytuacje osobiste, ale zaliczamy gorszy okres. Do tej pory się mówiło, róbmy swoje, nie patrzmy na innych. Ale my nawet nie robimy swojego, bo nie punktujemy.

ale przeciez nikt nie wygra teraz 18 spotkan do konca, no chyba, że pobiją rekord PL, ale poza nami i city, reszta ma max 14 wygranych. Więc raczej prawdopodobienstwo jest minimalne.

Po ostatnich meczach i słabszej formie wstrzymam się z jakimikolwiek rokowaniami. Też mi się nie chcę wierzyć, że ktoś może nas pokonać na ostatniej prostej, ale meczy jeszcze sporo, więc wiele może się wydarzyć. Przede wszystkim musi wrócić nasza forma i seria zwycięstw.

Moyes wraca dziś na ławkę Evertonu. Chociaż zmiany stylu gry ciężko się spodziewać.

Pamiętam dobrze Everton Moyes’a grający bardzo fajną, kombinacyjną piłkę z Fellainim, Pienaarem czy Baines’em. Kiedyś robił dobrą robotę w Evertonie. Zresztą nie przypadkowo SAF namaścil go jako swojego następce. Poszedl do MU do tej czarnej dziury, chłop sie zepsuł i tkwi w tym marazmie od lat a jego zespoły cięzko się ogląda.

1 polubienie

znaczy te wrzutki co wszystkie lądowały na jego głowie? :smiley: swoją drogą to w tym był genialny