Premier League 2025/2026

To patrząc na to w ten sposób to my nie ściągamy takich gwiazd. Był Thiago a tak to nie ściągaliśmy kogoś kto był uważany za gwiazdę ligi bo po prostu nie byliśmy klubem gdzie tacy ludzie chcą przychodzić. Keitę za takiego nie uważam, a jak nawet wrzucimy go na siłę to po prostu ten sam przypadek co Thiago - zdrowie nie dopisało pod reżimem Kloppa

Keita jak najbardziej miał status wschodzącej gwiazdeczki Bundesligi, a to czy on i Thiago nie spełnili oczekiwań z takich, bądź innych powodów to chyba nie ma żadnego znaczenia. Twierdzenie, że oni grali by świetnie gdyby nie kontuzje to są czyste spekulacje popierane twierdzeniami realnymi bardziej, mniej bądź wcale. Ogólnie nie jestem fanem teorii “sufitów”, bo to najczęściej kompletnie niesprawdzalne fantazje, taki sufit masz jak grasz.

Tylko że nie można na dobrą sprawę ocenić czy kwota i thiago się w pl sprawdzili bo zawiodło im zdrowie. Za kazdym razem kiedy już grali jakaś serie meczów widać było że są świetni. Moment później cyk uraz.

Kojarzysz haalanda? Gundo? De bruyne? Lacroixe? Konate mimo wszystko. Matip. Sane.

Mnóstwo graczy się sprawdziło tak jak i mnóstwo nie. Wyliczanka bez sensu. Każdy przypadek jest inny. Jeszcze dodajmy że Włosi sobie w pl nie radzą(szczególnie po kolejnym kapitalnym meczu Tonaliego) i mamy komplet.

1 polubienie

Ale nie mówię tutaj o suficie tylko po prostu o fakcie że chlopaki karierę u nas mieli popsutą przez kontuzje. Przecież Thiago zdrowy bez rytmu meczowego i tak był najlepszym pomocnikiem u nas. Keita wejście też miał dobre. Zresztą mówimy o gwiazdach czy wschodzących gwiazdach? Bo tak to można już każdego piłkarza nazwać który jest młody i zagra kilka meczy.

1 polubienie

Kręcący kółeczka niczym Lallana, wiecznie zamulający akcje Alcantara był świetny? On przez te pięć lat, to raz miał okres dwóch-trzech miesięcy naprawdę dobrej gry, do tego jakieś pojedyncze występy, przez większość czasu, jak go oglądałem to się zastanawiałem po kiego grzyba, ktoś go ściągnął tutaj. Keita był gwiazdeczką, ale nie po kilku meczach tylko dwóch bardzo dobrych sezonach w Niemczech i jednym w Austrii. W teorii po przejściu do lepszego klubu, miał wskoczyć na najwyższy poziom, w rzeczywistości stało się to co się stało, jego dryblingi którymi wkręcał w murawę jakichś Olkowskich w Premier League to rzadko na kim robiły wrażenie. Sporo ludzi się śmieje tutaj z Charliego Adama a on podobne liczby zrobił w ataku przez jeden sezon jak ta dwójka przez pięć lat, na dodatek grając na pozycji defensywnego.

2 polubienia

Widzę, ze nie lubisz Thiago - okej, masz takie prawo nie będę starać Cię przekonać że jest inaczej. Aczkolwiek co do Keity zaprzeczasz sam sobie. Najpierw zaczynasz dyskusję o sprowadzaniu gwiazd z Bundesligi które zmiotły tam lige a u nas nie odpaliły, a teraz mówisz o Keitcie który zagrał 2 dobre sezony w Niemczech, w Austri był fajnym talentem a u nas “miał wejsć na wyższy poziom”. Trochę inne definicje piłkarzy :smiley:

5 polubień

W Austrii został piłkarzem roku, w Bundeslidze był w 11 sezonu, no chyba jednak miał jakiś status ugruntowany no nie? Ogólnie rzecz biorąc to jednak od takich mistrzów BuLi to raczej oczekuje się jednak potwierdzenia ich poziomu, czy to w innych ligach, czy jak w przypadku graczy najczęściej Bayernu co na zewnątrz nie wychodzą, w reprezentacjach i Lidze Mistrzów.

To mówimy o tych co wciągają bundesligę nosem czy o tych co są w 11 sezonu? :smiley:

Swoją drogą, skoro było ich sporo to kto jeszcze oprócz Thiago i Wirtza?

I co będziesz teraz dalej dzielił włos na czworo szukając definicji? Niech będzie nie był wielką gwiazdą tylko gwiazdeczką, co okazała się gruzem. Riedle, Babbel (ten się w sumie przydał chociaż raz), Keita, Szoboszlai, Firmino, Alcantara, Frimpong, Wirtz, Hamann, Konate, Ekitike.

Matip jeszcze był, taki obrońca

Ale on za darmo to się nie liczy.

Nie dość, że za darmo to jeszcze pomimo opinii naprawdę solidnego ligowca to jednak był w cieniu Hummelsa, Sule czy Boatenga w swoim czasie. Mowa była o najlepszych czy tam jednych z najlepszych na swoich pozycjach, co byli kupowani za duże sumy i czego to oni nie mieli pokazać w lidze. No i Matip tym się różnił od wcześniej wymienionych, że przy tych wiecznych kontuzjach wracał i bardzo szybko wskakiwał na swój naprawdę dobry poziom, no ale może on miał wyżej swój sufit.

Z tego grona tylko Alcantara i Wirtz mogą wejść w grono grajków którzy zjedli bundesligę. Powiedz po prostu że nie jesteś fanem transferów z Niemiec i koniec dyskusji

Jeżeli nawet przyjąć iż faktycznie tylko dwóch “zjadło” Bundesligę (czego nie uważam za stan faktyczny) to w sumie nawet gorzej bo wychodzi na ten moment iż liczba naszych transferów, które później oczarowały Premier League wynosi dokładnie zero. Nie chodzi o to czy jestem fanem, czy nie De Bruyne to jeden z najlepszych pomocników jakich widziałem na własne oczy, Haaland to potwór, nie sposób nie docenić Vincenta Kompany’ego, Son Heung-Mina, Dimitara Berbatova czy Ilkaya Gundogana. Natomiast cała rozmowa zaczęła się od twierdzenia, że to iż Florian Wirtz rządził w Bundeslidze, jest gwarancją iż podbije również Premier League. Dla mnie to żadna gwarancja. Tak przypominając sobie tych wszystkich zawodników tutaj ściąganych już nie tylko do Liverpoolu, ale do całej ligi to nie wydaje mi się, aby choćby 1/3 z nich spełniła, często zbyt wygórowane oczekiwania. Zresztą to by było wbrew wszelkim prawom statystyki i zdrowemu rozsądkowi zresztą też. Chociaż jak widać nie dla wszystkich.

Wow czyli cały Twój wywód zmierza do tego co dla każdego jest oczywiste.

W piłce nożnej nie ma czegos takiego jak na pewno i gwarancja.

Mbappe poszedł do zwycięzcy ligi mistrzów? No to teraz to już nikt ich nie pokona. Prawda?

Isak w 2 lata strzela ponad 40 goli w lidze dla Newcastle? Więc u nas do co najmniej połowy kwietnia nie zagra dobrego meczu.

Salah zagrał jeden z najlepszych sezonow w historii premier league? Więc w następnym będzie słabiutki.

Napastnicy z Frankfurtu są beznadziejni? Więc ekitike wchodzi do premier league jak do siebie.

Takich przykładów może być tysiące. Dlatego nie ma co pisać że zawodnik z tej ligi czy z tego kraju sobie nie poradzi bo każdy przypadek jest inny. Nie liczy się skąd, a to co umie i uważam że kazdy kto oglądal Floriana widzi że ten umie bardzo dużo.

Ty mi powiedz? Sam napisałeś że nie piales z zachwytu bo go nie widziałes(w sumie czemu miałbyś), a potem w dyskusji pisałeś że gwiazda bundesligi to żaden gwarant

Ludzie którzy go widzieli po prostu się cieszyli i uważali że mu się uda z takimi umiejętnościami. I dalej tak uważają tylko potrzeba trenera. Natomaist nikt nie mówi że na 10000% tak bd bo już dawno i Buka by się stawiało. Zwykły “widząc jak grał w leve jestem pewny że sobie poradzi”

Tu się rozmawia jakby to flo był problemem. Naszym problemem jest dyspozycja absolutnie całego zespołu

2 polubienia

Jakby to było dla każdego oczywiste, to by nie było tematu no nie?

Cytat
Ty mi powiedz? Sam napisałeś że nie piales z zachwytu bo go nie widziałes(w sumie czemu miałbyś), a potem w dyskusji pisałeś że gwiazda bundesligi to żaden gwarant.

Kompletnie nie rozumiem o co chodzi w tym zdaniu.

Cytat
Ludzie którzy go widzieli po prostu się cieszyli i uważali że mu się uda z takimi umiejętnościami. I dalej tak uważają tylko potrzeba trenera. Natomaist nikt nie mówi że na 10000% tak bd bo już dawno i Buka by się stawiało. Zwykły “widząc jak grał w leve jestem pewny że sobie poradzi”

Dobrze, że się cieszyli, sam się cieszyłem, bardzo duże nazwisko, wielki talent i nadzieja niemieckiej repry, ale to że ludzie uważają że potrzeba tylko trenera to niewiele znaczy bo są tutaj tacy co dalej uważają, że Darwin Nunez to zajebisty napastnik. Zwykły “widząc jak grał w leve jestem pewny że sobie poradzi”, no to ja odpowiadam zwykłe “niekoniecznie”.

Cytat
Tu się rozmawia jakby to flo był problemem. Naszym problemem jest dyspozycja absolutnie całego zespołu

No właśnie większość jest przekonana, że problemu nie ma, a mniejszość albo milczy, albo jej nie ma. Oczywiście, że gra całego zespołu jest wielkim problemem, ale może warto byłoby się jednak zastanowić czy Florian Wirtz i jego rachityczna gra nie są jednym z tych pod-problemów składających się na ten większy? Nadchodzące MŚ, dadzą jakieś częściowe odpowiedzi a przyszły sezon mam nadzieję, że już przy innym trenerze raczej powinien wyjaśnić sytuację.

Tylko znowu to że będzie grał dobrze na mistrzostwach nie oznacza że musi grać i nas super bo wiemy jak z tą piłka reprezentacyjna. Generalnie się z tobą zgadzam w większości. Gramy jako zespół beznadziejnie. To fakt.

Wirtz na pewno nie gra tak jak grał w leve i tka jak tego oczekiwaliśmy. To też jest fakt.

I teraz pytanie jak ktos uważa i przewiduje co jest przyczyną i jaka będzie przyszłość.

Ja widząc że właściwie każdy u nas pod slotem gra tylko gorzej (Graven w zeszłym roku najlepszy na świecie dmf w tym zwykła solidna ligowa) i że mimo tego wirtz w wielu meczach i tak jest jednym z tych błyszczących lub lepiej wyglądających uważam że jeśli w następnym sezonie będziemy jako cały klub lepiej wyglądać to i flo będzie błyszczal. Ty widzę masz odmienne zdanie i masz prawo. Czas pokaże kto ma rację.

Nie chodzi o to, że mam odmienne zdanie, głęboko liczę na to, że on będzie grał rewelacyjnie, natomiast wcale nie jestem tego strasznie pewien. To nie jest tak, że kompletnie go nie widziałem wcześniej, widziałem jego występy na Euro, gdzie nie oszukujmy się chyba nie do końca spełnił wyolbrzymione w sumie wyczekiwania, jeden mecz w lidze gdzie zagrał koncert i to co najbardziej wbija we mnie szpilę niepokoju to finał z Atalantą, gdzie Leverkusen zostało kompletnie skasowane a on najbardziej. Jakoś tak spodziewałem się innego zawodnika, faceta co będzie potrafił pociągnąć za sobą drużynę i jak jej nie będzie szło to sam wygra mecz a on to chyba potrzebuje, żeby wszystko wokół w niego grało jak trzeba, żeby się pokazać. Ale to nie jest cecha pożądana u rozgrywających, to wielka słabość na tej pozycji.

Tymczasem Leeds do przerwy wygrywa z United na Old Trafford 0:2.

1 polubienie