Reprezentacja Polski

Szczęsny ma talent, ale w kadrze nie jest zawodnikiem wygrywajacym mecze, predzej te mecze zawala.
Matysek mial kilka spotkań w reprezentacji, w ktorych trzymal zespół w grze. Boruc podobnie.
Dudka niestety pamiętam głównie z zawalonych meczów.

Oglądam sobie już nie pierwszy mecz Węgrów i naprawdę im zazdroszczę jak ta kadra jest poukładana. Jeden tak naprawdę klasowy piłkarz w składzie Szaboszlai, a z przyjemnością się ogląda co ta reprezentacja robi na boisku. Da się? Da się, a u nas Michniewicz jakieś farmazony gada o placu budowy. Na papierze mamy lepszy skład, a nie mamy podjazdu do takich Węgrów którzy w tak mocnej grupie robią super robotę. Chciałbym żeby nasza kadra radziła sobie na poziomie Duńczyków czy właśnie Węgrów, ale raczej nie ma na to szans z takimi parodystami u sterów. Niech sobie nasze “Orły” odpala i popatrzą jak można grać z mocnymi rywalami, może się czegoś naucza.

2 miesiące zostały do MŚ, a nasz trener bawi się w plac budowy i sprawdzanie. Tu nie ma czego sprawdzać, czas grać jedna jedenastka która powinna wyjść na 1 mecz na MŚ, a nie bawienie się w jakieś eksperymenty.

Ja przewiduję scenariusz taki, że na mecz z Walią kadra się zepnie, żeby jednak utrzymać się w dywizji A. Zdobędziemy punkty, może nawet wygramy spotkanie w dobrym stylu lub po jakimś emocjonującym comeback’u, Czesio uroni łezkę wzruszenia, jak po meczu ze Szwecją, a polskie media rozpoczną hype związany z szansami na wyjście Biało-Czerwonych z grupy C.

Do meczu z Meksykiem będziemy rozkminiać przeróżne scenariusze dające nam awans. Zespół pojedzie najprawdopodobniej niepoukładany (chciałbym się bardzo co do tego mylić), bez zdefiniowanego stylu, którego wciąż nie widać, w dodatku zapowiada się, że bez środka pola i w Doha Meksyk będzie miał okazję przejechać się po polskiej autostradzie. Następnie z Arabią Saudyjską będzie występ o godność i honor. Z Argentyną o zachowanie twarzy i jak najniższy wymiar kary. Brzmi to bardzo negatywnie, ale czego innego należy spodziewać się po obejrzeniu takiego człapania, jakie widzieliśmy na Narodowym?

Na chwilę obecną ciężko się spodziewać, że będziemy w stanie ugrać więcej, niż 3 lub 4 pkt w naszej grupie. Być może nawet i takie oczekiwania są lekko na wyrost. Niepoprawny optymizm?

Bez solidnej obrony i bardzo dobrej organizacji całego zespołu w defensywie niczego nie ugramy. Czesio musiałby migiem prosić Nawałkę o korepetycje odnośnie tego, jak się organizuje zespół na taki turniej. Może jeszcze Adaś coś pamięta z przygotowań do Euro 2016 i potrafiłby przekazać jakieś istotne wskazówki.

Moim zdaniem czas na eksperymenty z ustawieniem i kontrolne wystawianie niesprawdzonych wcześniej zawodników, co do których selekcjoner jest niepewny skończył się tak naprawdę przed obecnym zgrupowaniem. Teraz powinno być szlifowanie ustawienia i taktyki na MŚ oraz zgrywanie się składu, który będzie nas w tych meczach reprezentował. Jesteśmy mega spóźnieni i wszystko wskazuje na to, że obudzimy się w Katarze z ręką w nocniku.

2 polubienia

To jest wręcz pewne. Jeśli wygrany z Meksykiem (który nie jest zespołem wybitnym ale solidnym i dość dobrze ułożonym) to będę zaskoczony. Akurat korepetycje u Nawałki to nienajlepszy pomysł. On do mundialu w Rosji też nie potrafił przygotować drużyny

Jeżeli przegramy to odpadniemy, bo z Argentyną bez szans

Mnie śmieszy sposób prowadzenia kadry przez Michniewicza. Już w pierwszym tygodniu po nominacji zwiedził ze trzy kraje odwiedzając kadrowiczów. Straszny dupowłaz z niego, wszystko pod publiczkę. Sousa pracował zdalnie niechętnie odwiedzając nawet Polskę i gorzej nie było.

Czesio to jest kurva dramat, że sparafrazuje słynną wypowiedź Zbysia. Jak tylko patrzę na ten jego nalany ryj to już mnie trafia. Jak można zatrudnić gościa, który w połowie sezonu był w strefie spadkowej z Legią, w tak słabej lidze ja Ekstraklapa? Byłem na nie od razu, a to że mu jeden mecz wyszedł ze słabymi Szwedami, którzy przegrali 4 mecze z rzędu w LN, niczego nie zmienia. Za Sousy, który jest przeciętnym trenerem z zagranicy, to przynajmniej było widać jakiś styl i pomysł. Może i było wesoło w obronie, ale przynajmniej atak funkcjonował i dało się na to patrzeć. A teraz nie ma nic. Lewy, Zielu w życiowej formie, Szymański wychwalany w Holandii, Milik, który nawet jakoś gra w Juve, Frankowski dobrze grający w Lens, a my mamy dwie akcje na mecz. To jest wstyd i katastrofa. Tu się nigdy nic nie zmieni, jak w końcu nie przyjdzie fachowiec z zagranicy. Dobry fachowiec.

Dokładnie! Sousa jeszcze odsunął od kadry Grosika, próbował odsunąć Glika i jako pierwszy zauważył Kozłowskiego. Najlepsze jest to, że po porażce z Węgrami wszyscy chcieli zwolnić Souse, a kiedy kilka tygodni później Sousa sam odszedł to nagle wielkie oburzenie xD.

1 polubienie

Człowiek zza granicy nie ma swoich ulubieńców - a przynajmniej nie stają się nimi za bycie debilem w szatni, w dupie mają co powiedzą jakieś Kowalewskie czy inne gieroje internetowe gówno znające się na piłce, stąd wolą spróbować utalentowanych młodych jak trzymać ciągle coś, co nie działa. Nie ciągnie wózka z gównem, który jest na hamulcu, tylko próbuje dostosować taktykę do dostępnych zawodników.

1 polubienie

Lewy i Zurawski w ataku ale bylby ogien

Dzisiaj gramy z Walią. Na papierze słabszy zespół od pomarańczowych, ale po ostatnim występie trochę straciłem wiarę w reprezentację. Jak będzie remis to będzie ok, ale przynajmniej po jakimś minimalnym zaangażowaniu…

1 polubienie