Da sie zauwazyc,ze ta druzyna odzyla po zwolnieniu Michalka.
Jasiu nie nosi garnituru ale ma zupelnie inny wplyw na zespol.Bardzo mi sie podoba takze to,ze tak szybko stworzyl podstawowa 11 a pilkarze odplacaja mu sie gra za obdarzone zaufanie.
Po ciaglych eksperymentach poprzednika to kolejna pozytywna zmiana.
Teraz wygrac na Litwie a pozniej mozna sprobowac postawic sie Holandii u siebie i powalczyc z nimi o zwyciestwo
PS tylko szkoda,ze mecz odbedzie sie na… basenie a nie w “kotle czarownic” czyli magicznym Stadionie Slaskim
Michał Probierz nigdzie nie potrafił zagrzać dłużej miejsca. Jagiellonia to było jego miejsce ale i tak nie wygrał nawet mistrzostwa Polski… Będąc trenerem reprezentacji nie wygrał żadnego meczu z poważnym rywalem. Urban z tych lat spędzonych w Hiszpanii na pewno ma większe pojęcie o piłce niz nasi krajowi szkoleniowcy.
Tak serio to masz krótką pamięć. Za Probierza Polska zagrała przyzwoite zawody w fazie grupowej Euro 2024. Remisowaliśmy z Francją i zagraliśmy znacznie lepsze spotkanie z Holendrami przegrywając 1:2 niż ostatnio. Nie muszę tego oglądać, żeby stwierdzić, że co niektórzy macie zasłonięte klapki na oczach.
Atmosfera za Probierza też była do pewnego momentu dobra, za Michniewicza też do pewnego momentu atmosfera była dobra, za Nawałki także tak było, no i w sumie za Brzęczka także.
A 1:1 z Francją oraz 1:2 z Holandią po naprawdę dobrej i dającej nadzieję grze?
Zmiany takie prawdziwe w grze kadry nastąpią dopiero gdy wejdzie do gry nowe pokolenie, będą całkowicie nowi liderzy i Lewy, Zielu, Grosik pójdą już na emeryturę. Wtedy będzie całkowity reset, będzie nowa hierarchia, świeże pomysły, nowe pokolenie trenerów i pilkarzy. Myślę, że optymalnie za 5-7 lat zaczną coś wreszcie grać.
Mówię ogólnie o początkowym okresie, ile razy były robione zgrupowania kadry między pierwszymi meczami Michałka w eliminacjach do Euro 2024? Dwa zjazdy? Można powiedzieć, że z początku było nieźle. Kadra była dosyć chwalona za grę w Euro 2024.
Zależy przez kogo chwalona. Dla mnie ta cała kadencja to była katastrofa. Powołania, styl gry, wyniki, atmosfera i afery. Na Euro dobrze zagrali? Kompromitacja z Austrią i punkt w meczu o nic. Teraz wydaje się wracać normalność czyli bicie takiej Finlandii i podjęcie walki z mocniejszymi na papierze drużynami.
Czysto optycznie zagraliśmy niebo lepszy mecz na Euro. Pierwsza połowa Polaków była najlepszymi 45 minutami jakie widziałem u naszej reprezentacji od czasów z Paulo Sousą.
A Urban z tymi swoimi powołaniami też jakiś walnięty. Nie powoła Bułki bo przeszkadza mu gra w Arabii, ale Piątka, który powinien miec pożegnanie z kadrą, już tak.
Przewiduję, że Urban to trener przejściowy do końca imprezy mundialowej, potem liczę na sporo pożegnań, mocny remont i przyjście Siemieńca. To jest przyszłość i gość co potrafi grać tym co dostaje.
Pozwole sobie Koledze doradzic zeby zamiast powolywac sie na statystyki,ktore czestokroc sa kompletnie mylace,lepiej obejrzec mecz.
Wszyscy czyli sami pilkarze,dziennikarze oraz kibice maja to samo zdanie po tych dwoch spotkaniach: to byla kompletnie inna gra,odmieniony zespol prezentujacy sie naprawde niezle i co moim zdaniem najwazniejsze z widoczna mysla przewodnia oraz taktyka nakreslona przez Jasia
Sam fakt, że chciało mi się obejrzeć mecz z Holandią oraz Finlandią już o czymś świadczy, była jakaś nadzieja…i nie zawiodłem się, fajna gra, te podania trafiają do zawodników, wynik do przerwy 2:0, jak zobaczyłem potem Skorupskiego przy piłce to przypomniałem sobie, że on w ogóle jest na boisku. Zupełnie odmienny mecz od pierwszego.
Straszne jest to jak kibice naszej reprezentacji zaniżyli swoje oczekiwania
Słowacja sobie leje Niemców 2:0, a mogła znacznie więcej bo okazji było tyle co nie miara.
A my się cieszymy że wygraliśmy u siebie z Finami 3:1. Za Nawałki to takie mecze wygrywaliśmy 4-5:0. Z tymi samymi Finami których ogrywa każdy europejski średniak czyli Grecja, Irlandia. Ledwo wygrali z Maltą i remisowali z Litwą.
@Aldor Nie wiem co kogo trzyma, bo tutaj są takie ochy i achy jakbyśmy stłamsili tych Finów niczym Hiszpania Turcję. A my nawet piłki utrzymać na dłużej nie potrafiliśmy.
Z Holandią to przecież było typowe Michniewiczowe męczenie buły, ciągła obrona i liczenie dla jakiegoś fartownego gola z dystansu. Wczoraj trzeba przyznać, że fajnie zagrali, ale rywal był bardzo słaby. Ja jestem ciekaw jak będziemy wyglądać na tle równej reprezentacji. Przekonamy się w barażach