Wystarczyło naszym zbytnio nie przeszkadzać (wymyślać formacje z 3 śo) i od razu jako tako to wygląda.
A Ty na Holandię w Rotterdamie wyszedłbyś i grał otwarty mecz? To skończyłoby się zwykłem mordobiciem, na Holandię to wyjść i zagrać swoją piłkę to mogą sobie pozwolić Anglia Portugalia Francja Hiszpania może Niemcy czy Włosi gdzie to Holendrzy będą męczyć Michniewiczową bułę. Kto z naszych ma kreować tą grę w środku? Zielu nie grający w klubie? Urban zagrał jak każdy kto by prowadził Polską kadrę z tymi zasobami personalnymi, przecież jakby Nas prowadził Pep/Jurgen czy ktoś inny byśmy zagrali podobnie. Po meczu z Finlandią mnie osobiście zastanawia jak z taką przeciętna drużyną można było przegrać nie grając jeszcze nic, to już pytanie do selekcjonera Prodiża?! i tego kto go wstawił na stanowisko selekcjonera - Czezary K. i zarząd PZPN. Ciekawie to będzie po najbliższych MŚ bo przyszłość Lewego w kadrze powinna dobiec końca a jak mamy liczyć na Buksę czy Świderskiego to aż strach się bać … i tutaj Urban będzie miał pole do popisu.
No i wygraliśmy z Nową Zelandią po ładnej bramce Piotrusia ![]()
![]()
![]()
![]()
A ponieważ Finlandia zrobiła swoje w meczu z Litwą to i my w niedzielę powinniśmy zainkasować 3 punkty w Kownie.
Ogólnie mecz do zapomnienia, ale cieszy dobra postawa Skórasia i Ziółkowskiego.
Natomiast jak dla mnie Kędziora i Piątek zdecydowanie do odstrzału.
Piątek to nie jest gość na naszą kadrę on może grać w klubie gdzie mu ktoś piłkę dogra on dokłada nogę ew zwód i strzał, brak szybkości, zero zwodów, chyba że zagramy z San Marino Gibraltar to w tych meczach może się sprawdzi bo nie będziemy wychodzić z ich połówki, poza tym Piątek ma swój wiek, lepszy nie będzie, gra gdzie gra lepiej stawiać na młodszych by poczuli smak kadry i się ogrywali.
Urban powinien spróbować obok Lewandowskiego Jakuba Kamińskiego. Gra w klubie coś w rodzaju lewego napastnika, jest w formie. Zapewnia więcej niż konkurencji bo pracuje w obronie, pressingu i jest szybki. Grywał już jako skrzydłowy, wahadłowy i boczny obrońca więc taktycznie ogarnia, ma szersze spojrzenie na boisko.
No tak jak graliśmy i Finami i fajnie to hulało. A z Holendrami pewnie znowu zagramy na 5 obrońców i Kamyk bedzie cofniemy na lewą flankę.
Bramka z rzutu rożnego, 1-2 niezłe akcje w początkowej fazie meczu oraz strzał Casha pod koniec 1 połowy i to byłoby tyle dobrego.
Dobrze, że Litwini mają bardzo limitowane umiejętności piłkarskie i mimo prób nic pod naszą bramką im nie wychodzi.
Chyba przydałyby się jakieś zmiany u nas żeby poprawić grę.
Taka trochę kopanina, parę razy oddawaliśmy piłkę w okolicach pola karnego Litwinom, a oni nic z tym nie robili, ewidentnie widać brak umiejętności u nich.
Nasi w sumie niewiele lepsi, bo Litwini też się gubią w obronie, a u nas brakuje spokoju z przodu. Szczególnie Skoras i Kamiński irytują decyzyjnoscia.
Z takimi Czechami to by były ciężary nawet Szkocja to chyba nie masz poziom
Pepików to leją… Wyspy Owcze także teges ![]()
Naszych też by zlali nie martw się
I Lewy był tam gdzie powinien ![]()
![]()
Po meczu według mnie i o krok od baraży.
Jakich baraży? Klepiemy Holandię u siebie i wychodzimy z 1 miejsca. Tam Gakpo tylko z karnego umie, Van Dijk już się kończy, Gravenberch na wakacjach ![]()
A Frimpong to nawet nie gra!
Jazda z tulipanami
![]()
wygrana z Maltą z 8:0 i z Holandią 4:0 i mamy awans
obecnie różnica goli 22:3 10:4 to trochę nie wchodzi.
Powiem szczerze, że są spore nadzieje na to, że ta reprezentacja nie przyniesie nam wstydu, jeśli uda się zakwalifikować na MŚ. Za Probierza można było jedynie liczyć na to, aby wstydu nam oszczędzili (rok 2025 za Michała to była katorga dla oczu).
Fajnie chcemy grać piłką do przodu. Szybko, z zaangażowaniem, przede wszystkim efektywnie, kombinacyjnie kiedy się da, często z szybką wymianą piłki. Nie sposób tego nie docenić. Kij z tym, że nie zawsze dobrze to wychodzi z grą na jeden kontakt. Ważne, że dobre elementy zostały zaszczepione i nad nimi pracujemy na boisku.
Ta kadra za Urbana pomyślnie przechodzi reset i zmianę nastawienia mentalnego. Chcemy grać odważnie i w końcu nie ma w planie zostawiania osamotnionego Lewego z przodu. I do tego od razu są wyniki! Remis z Holandią i bramka Casha były fenomenalnym osiągnięciem, które wlało dużo pozytywnej energii w ten zespół. Mi, jako kibicowi, z pewnością przyniosło dużo radości.
W stosunku do tego gówna, które serwował nam Probierz w nieskończoność szukający odpowiednich zawodników do swojej bezjajecznej taktyki, powiedziałbym że to jest wręcz wybudzenie ze śpiączki w jaką popadliśmy za poprzedniego wuefisty.
Litwini grali bardzo ostro, agresywnie, na pograniczu kartki, pressowali już na naszej połowie, praktycznie non stop w pierwszej połowie doskakiwali do naszych nie pozwalając nam się rozpędzić… a mimo to i tak udawało się skonstruować ciekawe akcje, grać szybką piłkę, szukać gry do przodu. Nie było żadnej murarki i bezmyślnej lagi na napastników. Piłka w większości chodziła po ziemi.
Jak podszkolimy wychodzenie spod pressingu, popracujemy nad decyzyjnością przy kontrach oraz poprawimy wykończenie pod bramką rywala, to w listopadzie Holandia może mieć mocno pod górkę. Na pewno warto czekać na ten mecz.
Jakbyśmy wcześniej zwolnili Probierza, to może pierwsze miejsce nie byłoby dzisiaj poza zasięgem.
Z pozytywnych powołań do kadry Urbana - Wiśniewski to powiew świeżości na prawej stronie obrony. Brakowało tam walczaka, kiedy Cash nie był w formie i/lub nie otrzymywał powołań.
Za Probierza na lewej stronie pomocy był Zalewski i długo nic. Dzisiaj Skóraś pokazał, że wcale tak nie musi być oraz że przy odpowiedniej taktyce na mecz mamy inne dobre opcje.
Niesamowite, że jednak ta kadra potrafi grać trzema obrońcami! Coś, czego Probierz nigdy nie był w stanie ogarnąć próbując upchać pięciu pomocników w środku, którzy systematycznie spowalniali naszą grę.
Jest dobrze, są fundamenty na których można budować. Można spokojnie zaufać Urbanowi i nie ma powodów do niepokoju.
A ja sie odniose do zachowania przyglupow( inaczej ich nie nazwe choc dotyczy to tylko grupki osob a nie wszystkich kibicow)) na stadionie w Kownie.
Po pierwsze to byl to w duzej zenujacy “doping” a w szczegolnosci ta wielokrotnia intonowana,durna przyspiewka “jazda z…”
Po drugie nie tej bandzie idiotow rozstrzygac kto moze a kto nie byc fanem polskiej reprezentacji i to samo dotyczy sie Kaczynskiego i jego przychlastow.
Precz z kibolstwem i warcholstwem !
I jeszcze teraz ta intelektualna śmietanka urosła w piórka, bo przecież prezydent też kibic, z przeszłością fanatyka spacerów po lesie z kolegami. Szkoda nawet słów, niczym się nie różnią od warcholstwa Brytoli szczających gdzie popadnie na krakowskim rynku. Różnica taka, że nasi kibole ściek wydalają ustnie.

