Wydaje mi się, że mało kto nie cenił/ceni Rice’a, ale na moment transferu Declan nie był na pewno postrzegany jako jakiś gamechanger. Liverpool chce zapłacić tyle za Floriana, bo po pierwsze po odejściu Arnolda bardzo potrzebny jest piłkarz kreujący grę i potrafiący zrobić przewagę jednym dotknięciem piłki. Po drugie, to Wirtz jest młody, medialny (a po transferze bardzo medialny) i na swojej pozycji już na ten moment jest mało grajków lepszych od niego, a potencjał ma na bycie najlepszym.
Kibice często zapominają, że to ile wart jest dany piłkarz, zależy też od tego, kto i dlaczego chce go kupić. Tutaj trzeba też przyznać rację koledze kanonierowi, bo faktycznie Wirtz nie odszedłby nigdzie za takie pieniądze gdyby nie Liverpool, podobnie jak Rice gdyby nie Arsenal.
Ktoś tu naprawdę uważa Rice za elitarnego piłkarza? Wolne żarty. Wyszły mu dwa wolne w karierze i już nowy Messi skrzyżowany z Maradoną. Wyluzujcie. To dobry piłkarz, ale nie robiący różnice na boisku.
Z Wirtzem to zrobili to za duży PR, i teraz chcą czy nie chcą muszą go kupić bo zrobił się na niego duży hype, media nakręciły a teraz Edwars wie że z sakiewki wyjąć trzeba bo po kolejnym nieudanym transferze, zwyczajnie fani ich zjedzą i będziemy pośmiewiskiem dla całego świata i Europy.
Dla zasady to powinna być ostateczna oferta za Wirtza, inaczej zrobimy z siebie troche posmiewisko, jeśli po długich negocjacjach damy B04 tyle ile chcieli…
A co do Rice’a - to chyba jedyny zawodnik armatek którego chętnie bym widział u nas. Znacznie ważniejszy i lepszy od ichniego kapitana.