Konate nigdy nie był stoperem na którym można by było oprzeć całą obronę. Ibu bywa elektryczny, jest łamliwy a potem potrzebuje czasu. Doskonały stoper nr 3 wg mnie i dlatego Liverpool będzie chciał go zatrzymać, ale żaden z niego następca Virgila.
I bardzo dobrze. Real weźmie Konate, my Guehiego też za darmo. Kibice Realu raczej sceptyczni do tego transferu, nawet za darmo
Guehi jest pewniejszym obrońcą niż konate. Gdyby nie to że Gomez łamie się bardzo często konate powinien byl być docelowo jego zastępstwem. Gomez ma zdecydowanie wyższy sufit no ale cóż. Czekamy na Guehiego. Ten koleś wbrew temu co niektórzy mówią JEST gamechangerem
Ale jaki Gomez ma ,sufit” ? Bo według mnie już go osiągnął, lepszy przecież nie będzie. Sufit oznacza potencjał.
sufit tutaj rozumiany jako poziom w najwyższej dyspozycji. Gomez odbił się od sufitu po magicznym sezonie i nie może do niego wrócić. Również uważam, że gdyby obaj byli w najwyższej formie to Gomez jest lepszym obrońcą. Problem tylko z tym, że Joe za długo nie był w stanie się na tym poziomie utrzymać. Szczerze mówiąc mam nadzieję, że nasz młody włoch będzie powoli wciągany za Konate i im dłużej sezon będzie trwał tym rzadziej francuz będzie wąchał murawę.
No jego sufit był osiągnięty w sezonie 19/20, jak na niego mnóstwo meczów w lidze rozegranych, do tego poziomem nie odstawał od Virgila. Świetnie się uzupełniali, bo VvD to była fizyczna bestia, która nie dała się wyprzedzić na dłuższym dystansie, za to Gomez był tym bardziej mobilnym obrońcą, świetny doskok na paru metrach, wspomaganie bocznych obrońców, po prostu to było coś pięknego. Jakaś tam para Gabriel-Saliba podjazdu do tego pięknego duo nie mają.
Najlepsze, że wejść mu na ten poziom pozwoliła kontuzja Matipa, który też był wtedy świetnym obrońcą (a najlepszą zaletą było to, że mimo kontuzji potrafił w pierwszym meczu po przerwie wejść i zagrać jak profesor). Szkoda, że i Joe i Joel byli tak łamliwi, bo gdyby jeden z nich miał zdrowie Holendra, to te duo z nim zostałoby zapisane w historii na zawsze, a tak zostanie sam Virgil w historii, a Gomez tylko ten jeden sezon może być wspominany wśród kibiców Liverpoolu.
Że niby Gomez ma wyższy sufit niż konate? No nie, nie mogę się zgodzić. Gomez przed urazami dobrze się zapowiadał i był mega szybki, ale brakowało mu trochę masy aby dominować takich napadziorow jak gyokeres czy haaland.
Ibou to fizyczna bestia. W meczu z Arsenalem rzucał tym gyokeres jak petem. Z Realem w finale wygrał na 14 pojedynków z viniciusem 14!!!
Na ostatnie 24 pojedynki z martinellim też wygrał wszystkie. To totalny kozak jeśli idzie o grę 1na 1 czy w powietrzu. Dominuje właściwie każdego napadziora czego Joe nie byłby w stanie zrobić.
Natomiast ibou ma braki koncentracyjne które objawiają się co kilka/kilkanaście meczy jak w zeszłym sezonie z wilkami czy PSG. Dlatego nie jest to półka virgila, jednak to że prawdopodobnie odejdzie nie powinno być powodem aby mu umniejszać. Marc guehi to bardzo równo i dobrze grający obrońca, ale rączkę nie ma papierów na te półkę co francuz.
Chris Bascombe informuje, że rok temu Diaz chciał odejść do City. Liverpool zaproponował wymianę za Alvareza, jednak City poinformowało że nie zamierza go sprzedawać do swojego rywala ligowego. Wtedy również Liverpool uznał, że nie sprzeda Diaza do swojego rywala.
Wszystko mogło się potoczyć inaczej ![]()
Wszystko potoczyło się idealnie bo mamy teraz tytuł mistrzowski oraz Floriana z numerem 7. A te doniesienia pokazują jakim lojalnym piłkarzem był Diaz i ile znaczyły jego słowa o miłości do Liverpoolu. Dzięki Bogu, że chłop kopie teraz w Bawarii. Nigdy nie był topowym piłkarzem a co najwyżej naprawdę dobry skrzydłowym. Ot dużo dymu mało ognia. Ostatni sezon najlepszy w karierze ale też te bramki to nie był taki schematyczny pokaz klasy a raczej ekwilibrystyczne gole, nietypowe, na wślizgu albo tap iny. Ludzi piszą, że Gakpo jest schematyczny a on zwyczajnie pokazuje, że ma konkretne umiejętności na wysokim poziomie. Może nie jest to zejście do środka na strzał klasy Robbena ale jednak każdy wie co chce zrobić a często nie są wstanie go powstrzymać.
A za Alvarezem nie ma co płakać. Gdyby był Alvarez to bardzo możliwe, że nie byłoby Isaka albo Ekitike. Teraz mamy młody odświeżony skład. Będzie można dokładać cegiełki w przyszłe okienka. Może to będzie Olise a może Alvarez a może ktoś inny jeszcze
@kacciq I Firo kochany latynos
Szkoda, że tak szybko zaliczył zjazd. Fabs też był spoko. Odszedł bo poczuł, że nie jest już tak doceniany jak wcześniej ale to dobrze akurat bo mogliśmy odświeżyć środek
Dokładnie tak, zresztą większość Latynosów jest po jedych pieniądzach. Dobrze że u nas zostało dwóch najnormalniejszych z nich.
A ja się nie zgadzam. Nie pamiętam już ile Diaz zarabiał w Liverpoolu, ale było to na pewno poniżej 150k tyg. (tygodniówka takiego Chiesy). Klub nie chciał mu dać nowego wysokiego kontraktu, nigdy nawet nie próbowali negocjować z agentem. Chłop miał prawo chcieć odejść, tak samo zresztą jak Isak w NUFC
Zauważyliście, że w minione okno nie trafił do klubu żaden Latynos? Nie to żebym coś do nich miał ale daje do myślenia. Firmino jest z trochę innego kręgu Latynosów, bliżej mu do Allisona niż do Neymara. Fabinho tez był ok ale on akurat odszedł bo zaliczył spektakularny zjazd formy a nie dlatego, że nikt go nie doceniał.
Nie generalizujmy, z Latynosów chyba tylko Diaz był taką trochę chorągiewką, której jak widać nie przeszkadzałoby przejście do największych rywali w Premier League.
Nie wyobrażam sobie podobnej akcji u Alissona czy Mac Allistera, podobnie jak i nie widzę Nuneza odchodzącego do City czy Arsenalu.
To, że skupiamy się na piłkarzach z Europy jest bardzo rozsądne, unikamy kłopotów z podróżami na koniec świata (zostali jedynie Ali, Mac, Wata) czy problemów związanych z PNA (Mo).
Przecież jeszcze 3 lata temu na PNA traciliśmy nie tylko Salaha, ale równocześnie Mane i Keite, czyli 2/3 podstawowego ataku biegało przez miesiąc po Sawannie.
Albo jakie mieliśmy problemy w pierwszych meczach po kadrze, gdy 3-4 graczy z Ameryki grała niemalże prosto z samolotu.
I jeszcze chyba Matip nie mógł grać, chociaż nie jechał.
Matip to ogólnie rzadko kiedy mógł grać XD
Mi osobiście nie podoba się to co odwalił Diaz. Przypomnijcie sobie jakie dostał wsparcie od klubu, fanów i ogólnie całego kręgu piłki nożnej po porwaniu ojca. Mega miło się wszystkim zrobiło jak strzelił gola po tej aferze. A potem się zaczęły właśnie dziwne wywiadu jego ojca jak to zawsze kochali barce. Szczerze mówiąc gdyby transfer Williamsa do Barcy upadł wcześniej to Diaz pewnie cisnął by na transfer do nich. Ale oni w sumie są bez kasy bo Rashforda tylko wypożyczyli..
Chodzi o to że miał zakaz po nie pojechał na zgrupowanie mimo powołania a jest taki przepis że federacja może mu wtedy zablokować grę na ten czas z tego co pamiętam.
Z Matipem to sprawa bardziej złożona bo on jak do nas przychodził w 2016 to już nie grał w reprezentacji Kamerunu bo zakończył karierę więc federacja mu nie blokowała występów u nas, ale on jest Niemcem bo się w Bochum urodził i kameruńskie obywatelstwo otrzymał by ich wzmocnić przed bodaj PNA 2010 ale coś tam się ciągnęło i je otrzymał przed MŚ 2010 w RPA a w samej kadrze też nie zagrał jakoś za dużo spotkań bodaj 27.
Zastanawiam się w jaki sposób piłkarz musiałby odejść, by niektórzy tutejsi kibice byli ustatysfakcjonowani jego postawą… Wylano dużo pomyj na TAA (tutaj po części się zgadzam), obecnie na Konate i widzę, że Diaz również jest “szczurem”, bo kibice wpierali go w trudnym czasie porwania ojca, a ten miał czelność chcieć odejść.
Moim zdaniem Diaz odszedł w najlepszy możliwy sposób. Odpowiednio wcześnie zakomunikował klubowi, że oczekuje albo solidnej podwyżki albo pozwolenia na odejście. Klub miał czas na podjęcie decyzji, znalezienie ewentualnych opcji na rynku i negocjowanie z potencjalnym kupcem. Wszyscy byli tu wygrani, nie było żadnego smrodu ze strony piłkarza, Liverpool dostał solidny zastrzyk gotówki, a Bayern piłkarza, którego chciał. Co jeszcze musiało się zadziać, by było ok?
Jeżeli jesteś dobry, takie top 7-8 na swojej pozycji, to ze względu finansowego się bardziej opłaca nie podpisać nowego kontraktu po 3 latach w klubie i grać do końca kontraktu bez podwyżki.
Skończy ci się kontrakt i możesz sobie sam wybrać kierunek to raz, dwa ze tygodniówkę od razu dostaniesz dużo większa niż miałeś i jeszcze możesz liczyć na bonus ze wybrałeś przykładowo psg przed realem, czym sobie kompensujesz te dwa lata z “niską” tygodniówką.
Taki Konate jak zarabia te 50K funtów tygodniowo podstawy, to po co mu więcej na chwilę obecną? On jako piłkarz nie ma wiele kosztów pośrednich.
