Sędziowanie w Anglii

może najpierw dostał w głowe potem w rękę. Cięzko powiedzieć, bo nie dali żadnej powtórki.

1 polubienie

Nie było tam żadnego rykoszetu. Nie dostał głowa i piłka musnęła rękę. Jedyne usprawiedliwienie które widzę to takie że piłka nie leciała w światło bramki więc gdyby nie ręka to piłka wyszłaby na aut bramkowy

Nie wiem o jakiej sytuacji mówisz, ale mi chodziło dośrodkowanie z prawej strony pola karnego i tam nie było mowy o wyjściu piłki poza boisko. Było to jakoś w końcowych 20 minutach

Na początku czerwca kluby Premier League mają głosować, czy by VAR-u w ogóle nie wypieprzyć. Nie wiem jak wy, ale ja cały czas mam wrażenie, że to nie system jest tu problemem, tylko angielskie do niego podejście, które jest tragiczne. Już kiedyś pisałem, że jeśli ktoś nie napadnie na przeciwnika z bronią palną w ręku, to niemalże nie ma szans na zmianę decyzji z boiska. Kolejny przykład wczoraj, kiedy Amrabat w polu karnym prawie Gordonowi zerwał ścięgno Achillesa, ale w Stockley Park oczywiście trzy ślepe myszy przed monitorami. Jak tu narzekać na sam system, który pozwala zweryfikować błędne decyzje, jeśli daje się go niekompetentnym ludziom, ewentualnie wyznacza się jakieś chore protokoły? Toż to jakby dać małpie komputer.

5 polubień

Podejście i sędziowie - swoją drogą ilość i znaczenie błędów jakich dokonują angielscy sędziowie, jest tak olbrzymia, że już sam nie wiem, czy oni są opłacani przez jakieś strony trzecie, czy po prostu tak niekompetentni. Nie potrafię ocenić, obie teorie wydają się wiarygodne. Swoją drogą niesamowite, że jeszcze chwile temu mówiono o tym, że wprowadzą od przyszłego sezonu ten automatyczny spalony, a dziś chcą usuwać VAR. Jaskiniowcy

2 polubienia

Niekompetencja to jedno, ale druga i najważniejsza sprawa to ich wybujałe ego. Żaden VAR nie będzie im poprawiać decyzji, nawet jak są błędne. Bo oni wiedzą lepiej.

2 polubienia

Anglicy zawsze podejmują jakieś dziwne decyzje. Pierw Brexit teraz brak varu od przyszłego sezonu. Rozwiązują problem jeszcze większym problemem.

Na całym świecie sport polega na zatrzymywaniu i oglądaniu. Tak ewoluował. W NFL czy NHL się to sprawdza

1 polubienie

To oczywiste, że nie VAR, jako technologia, jest problemem, tylko przepisy, które sędziów na VARze ograniczają do konkretnych sytuacji, w których można podważyć decyzję sędziego prowadzącego spotkanie oraz sędziowie sami w sobie, którzy żyją w swojej bańce nieomylności, no bo jak to tak żeby 3 razy w meczu sędziowie na VARze poprawiali decyzję głównego, który jest kumplem po fachu? Jak to wpłynie na jego ocenę? A jak w następnej kolejce to ten główny będzie na VARze, a ja na boisku i w ramach rewanżu będzie podważał moje decyzje, żeby mnie zdyskredytować?

Skoro realizator meczu potrafi w 3 sekundy odwinąć powtórkę kto ostatni dotknął piłki przy linii bocznej, to znaczy, że to da się zrobić, tylko wystarczy mieć do tego ludzi z odpowiednimi umiejętnościami. A jak za sędziowanie biorą się imbecyle, którzy za papier sędziego ślubowali wierność prezesowi związku, to nie ma co oczekiwać rewolucji. Środowisko sędziowskie jest kółkiem wzajemnej adoracji. Masa działaczy tworzących struktury, to są ludzie po układach i jeśli ktoś myśli, że tylko w Polsce takie rzeczy, to jest cholernie naiwny.

I jeszcze jedna kwestia tego przydługiego wywodu - na cholerę było montować kilka dodatkowych kamer i mówić o tym jak o rewolucji, skoro na każdym meczu jest kilkanaście (jeśli nie kilkadziesiąt) kamer realizatora meczu i wystarczyło się dogadać, by goście od realizatorki odwijali konkretne sytuacje i albo dawali na monitor sędziemu, albo podpowiadali czy ma być korner czy jednak wznowienie od bramki? Odpowiedź jest niezbyt skomplikowana - środowisko sędziowskie ma być hermetyczne i nie chodzi tu wcale o przejrzystość i uczciwość, którą dawaliby realizatorzy meczu, tylko o zachowanie odrębności sędziowania, by mogło toczyć się swoim torem pod kołderką niepodległego zarządzania.

3 polubienia

Nie przesadzajmy, żeby VAR sprawdzał wrzuty z autu. Problem pojawia się głównie tam, kiedy dla przyklepania oceny z boiska wystarcza „Jak zmrużysz oczy i przechylisz głowę, to da się wybronić tezę, że nie było faulu”.

W teorii VAR powinien sprawdzać wszystko.
Bo co zrobić z golem, który padnie po rzucie rożnym, którego być nie powinno?

2 polubienia

Nie mówię o każdej sytuacji, tylko o takich, które wspomina kolega @FanLFC25 powyżej. Dla mnie sprawdzanie słuszności przyznania kornera przy golu po stałym fragmencie gry, to powinna być podstawa VARu.

Skłaniam się ku większej przejrzystości podejmowanych przez sędziego decyzji. Niech sędzia za pomocą mikrofonu przy uchu przedstawia wszystkim zgromadzonym swoją decyzję przez stadionowe nagłośnienie. To jest przejrzystość i odpowiedzialność za swoją pracę.

no dokładnie jak w rugby albo futbolu amerykanskim. A co do przestojów, to jak juz napisane jest wyżej, realizator potrafi w kilka sekund ocenic kto wybił piłke, to co za problem poczekać te 5 sekund.
A najlepiej, żeby nie przedłużać to powinny być challenge i wtedy tylko wybrane sytuacje byłyby sprawdzane.

2 polubienia

Poza rozszerzeniem korzystania z VARu należy pomyśleć o ogólnym usztywnieniu przepisów gry. Co z tego, ze na varze widać jak Odegaard dotyka piłki ręką skoro sedzia ma mozliwosc dowolnej intepretacji takiego zdarzenia. Przepisy powinny byc tak skonstruowane, aby eliminowac niekonsekwencje decyzji arbitrów. W polu karnym kontakt pilki z ręką, ktora nie jest przy ciele powinno byc zawsze przewinieniem. Nie na znaczenia czy pilka byla nabita, czy rykoszet, czy ze “naturalne ulozenie ciala”, czy ze sie poślizgnął.

Kluby tez powinny miec swoich przedstawicieli w organie dyscyplinujacym arbitrów, a nie ze PGMOL na 1 tydzien przerzuci goscia do Championship, zeby zaraz po powrocie prowadzil hit kolejki

2 polubienia

tu jest pewien problem. Bo karny to prawie bramka, a w piłce generalnie duzo bramek nie pada. I każda ręka moglaby znacząco wplynac na wynik. To nie koszykowka, gdzie kilka osobistych w te czy we wte nie ma aż takiego znaczenia, bo jak będziesz trafiac swoje akcje to odrobisz. Tutaj masz rykoszet karny i przegrywasz 1-0.
Ale jak zlikwidują VAr to by juz mistrza nie wygramy. Sędziowie sobie będą gwizdać jak chcą i nic sie nie da z tym zrobić. Juz nie mówiąc, że będzie triumfalny powrót nurków.

6 polubień

Mozna przeciez wprowadzic rzuty wolne posrednie w sytuacji odbicia pilki ręką. Z tego juz zdecydowanie mniej bramek pada.

Jesli dalej pozostawi sie swobode intepretacji sedziom to bedziemy mieli wiecznie sytuacje takie jak z Odegaardem, bo kto zabroni arbitrowi zintepretowac to wlasnie w taki sposób?

Po to jest sędzia, żeby miał pewną swobodę decyzji, margines co do tego, jak prowadzi spotkanie. Jeśli przepisy byłyby całkowicie sztywne - tak jak piszesz, sędzia na boisku byłby w zasadzie zbędny.

Przede wszystkim niech im w niejasnych sytuacjach częściej dają szansę na zweryfikowanie swojej decyzji. Rozumiem, że problem jest taki, że w piłce nożnej ten rajd sędziego spod pola karnego do monitora na linii środkowej trwa długo, ale to nie musi tak wyglądać, szczególnie w takiej lidze jak Premier League. Mało gdzie są stadionowe telebimy, ale już zrobienie dodatkowych miejsc, na wysokości pola karnego, gdzie sędzia może mieć podgląd na sytuację byłby moim zdaniem do zrobienia. Natomiast teraz w ramach nieprzerywania gry na zbyt długo wszyscy stoją i patrzą w niebo, niekiedy po parę minut. Później sędzia główny mówi “gramy dalej”, bo nikt nie bierze pod uwagę, że mógł być tuż obok, ale jednak nie zwrócić uwagi czy oprócz czystego zagrania butem nie doszło do faulu biodrem. “Pewnie widział dobrze, więc pewnie to tylko kwestia jego oceny”.

W rugby TMO (odpowiednik VAR-u) albo sam zgłasza głównemu potrzebę sprawdzenia, albo pokazuje głównemu powtórki na jego życzenie, celem zweryfikowania kluczowej decyzji. A z VAR-em sędzia A musi ocenić, że sędzia B popełnił drastyczny i oczywisty błąd. I tu jest pies pogrzebany.

Sędzia zbędny? To kto podejmowałby decyzję? Myślisz, że piłkarze przeciwnych drużyn byliby po prostu zgodni? :joy:

Przy okazji, wydaje mi się, że to jest karny. Nie trafił w piłkę, trafił w nogę. Nie jakoś super mocno, ale jednak. Oczywiście zaraz ktoś powie, że to nurkowanie. Ale dlatego muszą być jednoznaczne przepisy. Robisz interwencję, nie trafiłeś w piłkę, tylko w nogę rywala - faul. A czy to było mocno, czy lekko, to już kwestia aktorstwa faulowanego. Nie da się realnie tego ocenić. Chyba, że ktoś ma jakiś newtonomierz w oczach i potrafi precyzyjne ocenić z jaką siłą nastąpiło dane kopnięcie.

image

Przy okazji, inna sytuacja z tego meczu. Chelsea dostała karnego, po VARze został anulowany. Ale na powtórkach doskonale widać, że powinien być różny dla CFC, a Brighton dostał aut bramkowy. Wiem, że ignoranci powiedzą, że to tylko różny, ale m.in. z różnych biorą się bramki. A jak już poświęcili czas na sprawdzenie, to jakim cudem nie ogarneli kto ostatni dotknął piłkę?..

Sędzia byłby zbędny nie dlatego, że piłkarze byliby zgodni, tylko że każdą decyzję podejmowano by poza boiskiem.

A co do przytaczanych przez ciebie sytuacji: piłka nożna zgodnie z obecnie obowiązującymi sytuacjami to sport kontaktowy. Nie w pełni kontaktowy, ale jednak. Jeśli każdy kontakt będzie przewinieniem, to mówimy już o zupełnie innej dyscyplinie sportu. Bliżej netballu. Natomiast jeśli chodzi o rzut rożny, to to jest poza zakresem sprawdzania przez VAR. Jeśli nawet na powtórce widać, że piłkę wybił kto inny, niż uważa sędzia, to przy okazji sprawdzania rzutu karnego bądź zagrania na czerwoną kartkę nie można podjąć decyzji odnośnie tego, komu ma być przyznana piłka. Nawet nie można zdecydować, że faul był w drugą stronę.

Usztywnić przepisy =/= całkowicie sztywne. Swoją drogą piłka nożna to sport kontaktowy, więc sytuacje nietypowe/ciężkie do oceny zawsze będą obecne i nie da sie stworzyć przepisów regulujących każdą możliwą sytuację - więc nie ma co się martwić o pewną swobodę decyzji dla arbitra i zbędny tez na pewno by się nie okazał.

Jednak trzeba pamiętać, że to właśnie nadmierna swoboda decyzji jest przyczyną niekonsekwencji w decyzjach sędziowskich. Jeden daną sytuację zinterpretuje w jeden sposób, inny będzie miał odmienne zdanie. Dlatego jeden piłkarz za dany faul otrzyma czerwony kartonik, a inny za podobne przewinienie już nie. Dlatego właśnie nie dostaliśmy karnego w meczu z Arsenalem, bo sędzia miał swobodę decyzji i zdecydował, że to było naturalne ułożenie ciała po poślizgnięciu się i karny nam sie nie należał. Skoro swoboda decyzji jest tak ceniona, to czemu są pretensje do arbitrów, że korzystają z tej możliwości?

Poza tym oczywiście, że rozszerzenie sytuacji w których VAR jest stosowany jest krokiem koniecznym. Dodatkowo arbiter powinien być wzywany do monitora nie tylko w sytuacji popełnienia “rażącego błędu” co jest kolejną bzdurą, bo znów zostawia pole do interpretacji, tym razem sędziego VAR, co jest rażącym błędem (czyli po raz kolejny pozostawienie sędziom za dużo pola do własnej interpretacji jest przyczyną kolejnych patologii)

1 polubienie

No dobrze, to jeżeli nie karny, to dlaczego konkretnie piłka dla Brighton. Atakowała Chelsea, obrońca Brighton zrobił wślizg, sędzia odgwizdał karnego. VAR anulował karnego. Dlaczego zatem piłka dla konkretnie dla Brighton?