A niby dokąd indziej miał pójść? Niewiele klubów jest w stanie zapewnić mu taką tygodniówkę jakiej oczekuje, gre w LM i być może nawet walkę o jakieś trofea. IMO jak najbardziej sensownych ruch i z jego strony i ze strony Chelsea. Pewnie gdyby chciał mniej kasy i my byśmy go rozważali, ale generalnie ten deal to wydaje się dobre rozwiązanie dla obu stron.
Nie wiem czy to, co piszą niektórzy w powyższych postach to jest ironia, czy naprawdę tak myślą… Sterling zamknął sobie jakąkolwiek drogę powrotu do Liverpoolu, wymuszając w żenujący sposób transfer do City w 2015 roku. Z kolei, to, jakie będę dalsze losy Sterlinga po odejściu do City, mnie osobiście ni ziębi, ni grzeje. Niech sobie gra gdzie chce. Jego sprawa
Szczerze mówiąc, to los Sterlinga jest mi tak obojętny, że nawet, jakby przeszedł do Man Utd, to powieka by mi nie drgnęła. Nie darzę go żadną sympatią po tym w jaki sposób odszedł z Liverpoolu, a już na pewno nie uważam go za jakąś ważną postać w historii LFC tylko dlatego, że grał 3 sezony w pierwszej drużynie. Poza tym jego boiskowe oszustwa i wymuszanie karnych/wolnych (szczególnie w barwach City) nie pomagają w darzeniu jakimkolwiek szacunkiem takiego typu piłkarzy.
Uważam, że po przygodzie w Chelsea czeka go już tylko zjazd w dół. Prawdopodobnie do innego zespołu walczącego o Top4. Nie będzie mi go żal, jak nigdy nie wygra LM.
Sterling w 21/22: 3088 minut, 17 bramek, 9 asyst
Grealish w 21/22: 2730 minut, 6 bramek, 4 asysty
Sterling miał po prostu dość bycia częścią “szerokiego składu”. Mimo generowania kosmicznych liczb często zaczynał na ławce, bo City miało przynajmniej 6 klasowych zawodników mogących pełnić rolę skrzydłowych: Sterling, Grealish, Mahrez, Foden, Jesus i Silva. Dodatkowo po przyjściu Haalanda i Alvareza bardzo możliwe, że Pep zmieni nieco styl gry i nie będzie już miejsca dla 3 takich graczy w wyjściowym składzie.
Chelsea zyskało za dobrą cenę gracza, który może im z miejsca zacząć generować 15+ bramek i 10+ asyst w samej lidze. Sterling zyskał szansę na zdobycie większego uznania i zostanie gwiazdą zespołu. City uszczupliło nieco przeładowany gwiazdami skład. Każdy w teorii na tym zyskał.
Nie mogę się jednak oprzeć wrażeniu, że póki co City bardziej się osłabiło niż wzmocniło. Jesus i Sterling byli uniwersalni i co sezon gwarantowali przynajmniej dobre liczby (w zeszłym, słabszym dla nich, sezonie: 30 bramek i 21 asyst). Nie jestem przekonany czy Haaland i Alvarez zbliżą się do takich liczb w pierwszym sezonie. Dodatkowo niepewna jest przyszłość Bernardo Silvy i Gundogana. Jeżeli Phillips ma być zastępcą któregoś z nich 1:1, to okienko City będzie raczej na minus.
Też myślę że póki co to City na razie się osłabiło, niby sprowadzili Haalanda ale jak się rozsypie to mogą mieć ciężko. Chelsea za to się mocno wzmacnia jak sprowadzą jeszcze Kimbempe i Ake to wszystkie pozycje mają dobrze obsadzone
Ty piszesz poważnie? Że niby City sie osłabiło bo wymieniło Sterlinga i Jesusa na Haalanda i Alvareza? Przecież to właśnie nieskuteczność Jesusa i Sterlinga była głównym powodem przez który city nie kręciło co sezon potrójnej korony w ostatnich latach, jeśli Haaland nie będzie się łamać, to City w kolejnych sezonach będzie na poziomie prime Barcelony z Messim, Iniestą i Xavim
W ciągu ostatnich sezonów ta “nieskuteczność” Jesusa i Sterlinga objawiała się:
17/18: bezpośredni udział (b+a) przy 62 bramkach
18/19: 68 bramkach
19/20: 78 bramkach
20/21: 44 bramkach
21/22: 51 bramkach
Faktycznie byli strasznie nieskuteczni To, że ktoś nie wykorzysta jakiejś sytuacji nie znaczy z miejsca, że jest ogórkiem. Liczy się też to, że w takich sytuacjach umie się znaleźć. Tyczy się to też Salaha, który będąc królem strzelców jest często posądzany o bycie nieskutecznym. Prawda jest taka, że bez względu na to czy z dziesięciu “setek” strzelisz trzy bramki, czy potrzebować do tego będziesz tylko pięciu okazji, to finalnie liczy się to co “w sieci”. Niektórzy po prostu umieją się znaleźć kilka razy w meczu w dogodnej sytuacji i jakby wykorzystali je wszystkie to by mieli po 80 bramek w sezonie
Śmiem twierdzić, że sprowadzony z BVB Norweg i Argentyńczyk, który Europejskiej piłki nigdy nie widział na oczy nie zbliżą się nawet w swoim pierszym (czy nawet kilku pierwszych) sezonie do tych liczb, które produkował oddany przez City za półdarmo duet. Dodatkowo Haaland to typowa “dziewiątka”. Powoduje to, że w przypadku urazu któregoś ze skrzydłowych Pep automatycznie ma mniej opcji kogo nim zastąpić. Ponieważ Alvarez to wielka niewiadoma, to na ten moment z typowych skrzydłowych/bocznych napastników dysponuje tylko Mahrezem i Grealishem. Jest jeszcze Silva czy Foden, ale oni się nadawali do formacji z ofensywną “płynną trójką”, czyli fałszywą dziewiątką i dużą wymiennością pozycji. Przyjście Haalanda nie tylko implikuje zmianę formacji, ale całkowitą zmianę filozofii gry w ataku, bo Norweg z bocznych sektorów boiska atakować nie będzie.
Optymistycznie (z punktu widzenia kibica City) jakie liczby może wyprodukować sumarycznie ta nowa dwójka napastników? 30 bramek i 8 asyst? 35 bramek i 10 asyst? Jak to się ma do statystyk Raheema i Gabriela? Oczywiście odpowiedzialność za dostarczanie statystyk może spocząć bardziej na barkach Grealisha czy Fodena, ale jakkolwiek by nie było The Citizens czeka duża przebudowa systemu i nie sądzę by byli w tym sezonie mocniejsi niż w zeszłym.
No dobra to teraz popatrzmy na fakty. Statystyki Sterlinga i Jesusa w City(licząc tylko PL):
Sterling - xG: 106.41 Strzelone bramki 98 (-8.41)
No dobra w przypadku Sterlina można się jeszcze kłócić czy niedobór bramek na poziomie 8.4 rzeczywiście świadczy o nieskuteczności, według mnie jak najbardziej, ale w przypadku Raheema nie jest to aż tak oczywiste. Teraz popatrzmy na Jesusa:
Jesus - xG: 76.05 Strzelone bramki 58 (-18.05!)
Liczba bramek niższa od xG o ponad 18, a mówimy tu o napastniku, przecież taki rozstrzał to jest fenomen rzadko spotykany nawet w ekstraklasie, a ty bredzisz że jesus wcale nie jest nieskuteczny i argumentujesz to samą liczbą strzelonych bramek xD(swoją drogą to, że twój wysryw zaplusowało, aż 6 osób to dobre podsumowanie poziomu tego forum).
A co do skuteczności Salaha to ten ma o 13 więcej strzelonych bramek niż wynikałoby to z xG więc ponownie twoja argumentacja jest uposledzona.
Patrząc po treści twojego posta i ogólnego braku zrozumienia tematu, obawiam się drogi Grzegorzu, że to nie poziom forum jest żenujący oraz, że to nie moja argumentacja jest upośledzona
Genialna odpowiedź i rozbrajające argumenty na obronę twoich tez. Aż nie mogę się pozbierać z tego ogromu danych i faktów wypływających z twoich postów. No ale tak to tu wygląda, po co dyskutować rzeczowo skoro można napisac parę emocjonalnych wypierdów że liverpool dobry, a city zue i słabe
Myślę, że napisałem we wcześniejszym poście wszystko co chciałem, więc nie chciałem się powtarzać i siać fermentu na forum. Specjalnie dla Ciebie mogę jednak uwypuklić jeszcze raz dość dobrze zarysowaną puentę płynącą z poprzedniego porównania starej i nowej ofensywy City.
Nie napisałem ani słowa o współczynniku xG, dlatego, że nie jest to idealny wyznacznik jakości napastnika. Pokazuje on ile sytuacji stuprocentowych napastnik zamienił na zdobycze bramkowe. Nie uwzględnia jednak czegoś niezwykle istotnego, co często odróżnia zawodników wybitnych od przeciętnych. Mianowicie chodzi o umiejętność znajdowania się w dogodnych sytuacjach, co wynika z umiejętności czytania gry, czytania wolnych przestrzeni i prawidłowego “timingu”. Jeżeli jakiś zawodnik (przykładowo Jesus) posiada tą umiejętność na bardzo wysokim poziomie, ale kuleje mu wykończenie, to wcale nie czyni z niego słabego napastnika. Równie dobrze mógłby po prostu się w tych sytuacjach nie znajdować.
Jedyną statystyką w pełni ukazującą wpływ zawodnika ofensywnego na grę zespołu jest to z czego notabene jest on rozliczany - bramki i asysty. Obaj sprzedani przez Obywateli w te wakacje gracze mieli obie statystyki na równym i wysokim poziomie przez okres kilku sezonów. Niech nowe nabytki mają znacznie korzystniejszy współczynnik xG, który przez Ciebie uważany jest za wyrocznie. Jeżeli nie będą się znajdować w dogodnych sytuacjach to i tak nie strzelą zbyt wielu goli. Z góry zakładasz, że Alvarez i Haaland będą produkowali równie ogromne ilości okazji strzeleckich przy zachowaniu swoich obecnych statystyk dotyczących ich wykorzystywania. Obawiam się Grzegorzu, że to nie jest takie łatwe. W przeciwnym razie Tomasz Frankowski byłby legendą Milanu czy Barcelony, a nie Wisły Kraków.
Edit: Zespół tworzą zawodnicy, a nie na odwrót. To, że wykręcali w takim klubie takie liczby świadczy tylko o ich klasie. Odejść musieli ze względu na własne kariery i brak chęci bycia wiecznie rotowanym. Pep na pewno by ich wolał zachować w obwodzie, ale wie, że nadmiar jakościowych graczy też może powodować problemy. Jak będzie zweryfikuje sezon. Nie ma co już tutaj spamować. Dzięki za rozmowę i inny punkt widzenia.
Przecież xG właśnie wprost pokazuje swoją wartością, jakość szans w jakich znajdował się dany zawodnik. Stosunek tej wartości do liczby bramek to już tylko jedna z rzeczy którą mozna wykonac z tą metryką.
W grających ultra-ofensywnie Liverpoolu i City, pewną liczbę bramek i asyst na przestrzeni całego sezonu byłby w stanie zanotowac nawet Paweł Brożek, czy Grzegorz Rasiak. Sucha liczba bramek nie poparta żadnym kontekstem tak na prawdę nie mówi o niczym. Zresztą gdyby Jesus i Sterling byliby rzeczywiście takimi niesamowitymi zawodnikami, to city z nieograniczonym budżetem nie oddawałoby ich lekką reką do ligowych rywali