Trent Alexander-Arnold

Jakieś źródło?
Znaki

Romano dzisiaj o tym pisał.

Zaskakująca jest cisza po tak beznadziejnym występie jak wczorajszy. Facet nie wytrzymał nawet 30 sekund bez straty piłki, skutkującej pierwszą okazją strzelecką Wisienek.

Trenerzy w Premier League ślepi nie są i widzą jak najłatwiej ugryźć Liverpool. Masa akcji Bournemouth lewą stroną, gdzie do linii bocznej wyciągany był Konate, zostawiając za sobą hektary, bo musi ogarniać 1,5 etatu.

Komin płacowy to można robić dla piłkarzy robiących różnicę w wypełnianiu swoich podstawowych obowiązków, a nie dla gościa, który zagra jeden mecz jak na obrońcę przystało, a potem 10 meczów podczas których rywale wypracowują 30 sytuacji strzeleckich dzięki jego nieobecności.

8 polubień

Nie narzekaj, bo jak odejdzie to dopiero będziesz płakał że prawy obrońca w ogóle nie bierze udziału w akcjach ofensywnych - a jeśli bierze to nic nie daje ofensywie. Nie zagrał wczoraj dobrze, ale takiego zawodnika na tej pozycji możemy nie mieć przez dobre kilkanaście lat, a to że Bradley dobrze zagra przez 20 minut, czy tam w pojedynczym meczu nie znaczy że może tak wyglądać przez cały sezon. Oby z tą kontuzji nie było nic poważnego i oby jak najszybciej Arnold wrócił do składu.

Równie dobrze mozesz to samo napisać o Trencie.

Nie płakałem z tego powodu i nie zamierzam, więc nie przypisuj mi swoich urojeń. Dla mnie obrońca musi - co za przypadek - potrafić bronić. Trent był nieoceniony w taktyce, gdy środek pola miał kreatywność stosu drewna, ale świetnie zabezpieczał tyły. Teraz kreatywność została przeniesiona na środek pola, bo są wreszcie odpowiedni wykonawcy, więc przydałoby się, by każdy skupiał się na swojej robocie w obronie, reszta to miły dodatek. A Trent ma to zwyczajnie w dupie, dla niego nadal jest 2017 rok i hasa po skrzydle jak chce, bo Klopp nauczył go, że ktoś i tak zmieni mu pieluchę. To też i jeden z powodów, dla których Konate jest tak często kontuzjowany, skoro musi pracować za dwóch.

A jeśli Trent odejdzie? Trudno, są ludzie wyżej w hierarchii na boisku bez których byłoby znacznie ciężej - Alisson, Van Dijk, Konate, Mac Allister, Gravenberch i Salah. Dorzuciłbym też Gakpo i wtedy mamy kręgosłup drużyny, a dopiero potem Trent.

7 polubień

Jeśli dla cb obrońca przed wszystkim musi bronić to może jesteś fanem burnley? A tak na poważnie.

Jeśli mówisz o słabej grze w obronie trenta czemu automatycznie nie wspominasz o tym że od kilku lat salah mu nie pomaga?

To prawda że wpływ trenta na naszą grę nie jest tak duży jak virga i Mo. Jestem zwolennikiem zaoferowania mu oferty około 250, ale akurat za trenta banku bym nie rozbijał.
Z przodu jest najlepszym obrońca świata. Z tyłu też w większości meczy daje rady. To prawda że czasami zdarzają mu się takie mecze jak wczorajszy. Jednak to nadal klasowy zawodnik i myślę że lepiej jeśli z nami zostanie, ale nie za wszelką cenę

Z tą tezą bym się zgodził, ale kilka lat temu. Teraz nie daje tyle z przodu co kiedyś, podobnie z resztą Robbo. Nie notuje asyst na takim poziomie, by mówić, że jest najlepszym obrońcą świata w tercji ofensywnej. Ma fajne krosy przez pół boiska, ale to są wyjątki niż reguła.

Wczoraj zagrał kolejny fatalny mecz, który być może spuentował kontuzją, która wykluczy go na 3-4 tygodnie. Mam wrażenie, że on jedzie bardziej na opinii którą sobie wypracował w swoich najlepszych sezonach, bo z każdym rokiem w ofensywie daje mniej, a w obronie gra tak samo słabo. Ktoś powie, że dalej kreuje dużo sytuacji, ale spora część z nich, jest ze sfg, które i ostatnio mu nie wychodzą. W meczu rzuci ze 2-3 dobre długie pilki i to jest cala jego robota. Nie usprawiedliwiajmy go też tym, że Salah mu nie pomaga i biedny Trent zostaje sam. Bo ma wsparcie od pomocników czy chociażby od Konate, którzy go asekurują, czyszczą teren czy naprawiają jego błedy. Powinien spojrzeć trzeźwo na swoją sytuację, a nie żądać jakichś astronomicznych kwot. Wg mnie jest obecnie naszym 7 zawodnikiem w kolejności pod względem istotności, jeśli dadzą mu jakąś stawkę w okolicach Salaha, to będzie zwyczajnie nie fair w stosunku do reszty graczy. Trzeba poszukać innego gracza w lato na prawą obronę, a jemu - podkreślam jeśli nie otrzeźwieje- po prostu podziękować. Choć wg mnie to już sprawa i tak jest przesądzona.

Taktyka Slota mocno ogranicza bocznych obrońców, stąd mniej asyst Trenta i Robbo. Teraz ważne jest aby boczny był przede wszystkim dobrym obrońcą, a nie atakującym. A w kwestii defensywnej Bradley wciąga dupą Trenta. Irlandczyk nigdy nie będzie posyłał ciastek, bo to inny profil, ale bardziej pasujący do Slota.

To już nie pierwszy mecz Trenta w tym sezonie, gdzie myślami jest w Madrycie. On już nawet nie kryje się z tym, że ma wywalone jajca na Liverpoolu.

Podpisze? Fajnie. Nie podpisze? Nic się nie stanie, po za wizerunkowym strzałem w kolano. Piłkarsko nic Liverpool nie straci po odejściu, bo on ma tylko magiczna stopę, a reszta jest przeciętna. Trent jest najmniej istotny z tej trójki.

Slot nie potrzebuje bocznych obrońców posyłających asysty. W ogóle nie gra w ten sposób. Za Kloppa tak to wyglądało, ale to już przeszłość. Teraz w obronie panuje większy spokój w trakcie meczu, pomocnicy nie muszą łatać dziur po Trencie, który musi wracać pół boiska po stracie na połowie rywala. Gramy pragmatycznie i skutecznie, nie narażając się na błędy i kontry. Piłkarsko nie stracimy nic na odejściu Trenta, chyba że miałby być środkowym pomocnikiem jak Jones, choć Curtis i tak zjada go w niektórych elementach piłkarskiego rzemiosła. Potrzebujemy kogoś w stylu Walkera z najlepszych lat, a więc silnego i szybkiego zawodnika, który będzie utrapieniem dla skrzydłowych rywali. Powinniśmy postawić na Bradleya, bo rozwija się bardzo fajnie, potrzeba tylko rezerwowego.

No nie powiedziałbym. Poza bieganiem, to on często sam nie wiem gdzie i po co biegnąć.
Jak chcesz podać przykład Mbappe, to podaj też jakieś inne, bo ja poza jeszcze meczem z Chelsea za bardzo nie pamiętam; no i o Trencie też można podać pojedyncze mecze, gdzie ogarniał w obronie ponadprzeciętnie.

Nie zmienia to jednak faktu, że Trent od dłuższego czasu jest pod formą i nie zmienia tego to, że Slot gra inną taktykę. Początek sezonu miał zajebisty, a im więcej szumu wokół niego, tym bardziej nie ogarnia na boisku, proste straty, rozkojarzenie, brak pomysłu z przodu, złe ustawianie się. To mnie bardziej na problem z głową wygląda. Coś tu nie dojeżdża.

Jak nie Trent, to i tak trzeba będzie znaleźć nowego, klasowego PO. Bradley w życiu nie nadaje się na podstawowego PO klubu takiego, jak Liverpool. To niestety poziom CP czy innego WHU. Nie oszukujmy się, bo niektórzy robią tu z niego Bóg wie kogo, a Neco Williams ma o wiele lepsze występy od niego.

4 polubienia

Trentowi po prostu od*ebała sodówa. Przez to ciągle zachwycanie się jego podaniami, zainteresowanie Realu i pewnie wieczne pochwały od Jurgena, jego ego wystrzeliło potężnie.
Pamiętny wywiad gdzie wyznaczył wygranie Złotej Piłki jako cel (ponad wygranie LM czy też ligi z klubem), ostatnio widziałem short z Maccą i jako „najbardziej pewnego siebie” wyznaczył Trenta, gdy straci piłkę na własnej połowie ani razu nie widziałem gestu przeprosin (podniesionej ręki np) gdzie to standard u każdego innego zawodnika i sama mowa ciała, to wszystko objawy ego na gigantycznym poziomie. Nigdy nie zbliży się do poziomu np Salaha czy van Dijka.

Jemu poprostu potrzebne jest zderzenie z rzeczywistością, nie wiem czy to nastąpi po karierze gdzie zobaczy ile mógł osiągnąć bez puszenia się, albo może gdy trafi w końcu do Realu i okaże się tam jednym z wielu talentów, a nie złotym dzieckiem jak mu się wydaje. Stał się trochę ofiarą otoczenia, gdzie każdy na niego chuchał, dmuchał i wychwalał w niebiosa, ale to tylko w Liverpoolu tak, gdzie jesteś wychowankiem.

Na ten moment ja bym nie przenosił gór, tylko dlatego aby go zatrzymać. Sam musi zrozumieć że nie jest większy niż klub.
Tęsknię za starym Trentem, sprzed dredów.

15 polubień

Neco Williams nie miał ani jednego dobrego występu na poziomie PL w Liverpoolu, Bradley już takowe grywał i to w meczach na szczycie.

Dlaczego Neco dziś gra tak dobrze? Bo gra regularnie. Bradley ma duże predyspozycje ale będzie to widoczne dopiero wtedy gdy rozegra cały sezon jako podstawowy zawodnik.

Bradley w LFC gasi Neco Williamsa z LFC jak peta.

9 polubień

Bradley będzie miał teraz okazję udowodnić swoją wartość. Kontuzja Trenta to szansa dla Conora. W następnym meczu może być mu ciężko co biorę pod uwagę, ale im więcej będzie grał tym będzie lepiej.

Zabawne, że tu się ujmuję klasie Trenta i szuka się na siłę u niego gwiazdorzenia itp.
On kolejny sezon jest wśród najlepszych asystujących w lidze.
Wczoraj może od początku grał z lekkim urazem, który przerodził się w kontuzję. Tak na prawdę to tylko wczoraj i z Manu zagrał słabsze spotkania.
Tak to zwykle grał co najmniej solidnie.
Pamiętacie choćby jak dostawaliśmy 2-0 z Arsenalem i Trent się starł z Xhaka i od tego momentu ruszyliśmy i w sumie bliscy byliśmy zwycięstwa.
To jest gość, co naprawdę zrobił wiele dla klubu i wciąż wiele dobrego robi.
Co do tych przytyków o złotą piłkę, przecież wygrał już LM i ligę z nami.
ZP jeszcze nie dostał. Po prostu posiada przeogromna ambicje i stara się wygrać co się da.
Tylko tu się znajdą zawistni klawiaturowi wojownicy, których ambicja jest napić się piwa po pracy, to nie potrafią zrozumieć, że ktoś może mieć ciągły pęd do bycia lepszym, osiągnięcia, co tylko się da.
Do tej pory właśnie przez tyle sezonów u nas zdobył raz ligę i raz LM z liczących się tytułów,
Może jak w tym roku coś wygramy to jednak postanowi zostać.

1 polubienie

Na ten moment Bradley gra dobrze bo zazwyczaj wchodzi z ławki na zmęczonego rywala. Coś jak eliott. Ewentualnie w meczach ze słabszymi rywalami. Gdyby musiał grać jak taa co 3 dni to ma rączkach by go tu wywieziono.

Taa to świetny gracza, ale wydaje mi się że musi być częściej rotowany. Czuję że gdyby nie to że jest to jego ostatni rok kontraktu i klub próbuje go przekonać slot ściągał by go więcej.

1 polubienie

Co tu się odwaliło w temacie to nie mam pytań. Jasne TAA obecnie jest w słabszej formie, ale pisanie o tym że nie będziemy żałować jego odejścia to kompletny absurd. Żeby nie powiedzieć debilizm.

Trent w obronie jest średni, żeby nie powiedzieć słaby. Ale w parze z Ibu będącym w dobrej formie tego aż tak nie widać. Poza tym, on nawet w słabszej formie potrafi dograć taka piłkę, że wystarczy dostawić nogę albo głowę i będzie bramka. Z nim na boisku jesteśmy dużo grozniejsi niż bez niego. I widać to kiedy Bradley jest na boisku. Prawa strona jest w zasadzie bezużyteczna. Nawet Mo traci sporo na braku obecności Trenta na boisku.

A co do jego podejścia do gry w ostatnich meczach, to w zasadzie ciężko się dziwić że mu głową nie dojeżdża. Ma kilka miesięcy do końca umowy. Niepewna przyszłość. Z jednej strony ma ofertę z klubu którego jest wychowankiem, a z drugiej z najlepszego klubu w Europie ostatniej dekady. Do tego oczekiwania miejscowych kibiców, że jednak przedłuży kontrakt. Ciężko pewnie odstawić to wszystko na bok i skupić tylko na graniu. Przydał by się jakiś psycholog.

5 polubień

Dostał oficjalna propozycje z Realu ? Wiem, że była oferta dla Liverpoolu rzędu 20mln za przyspieszone przenosiny Trenta, ale czy on sam jakąś konkretną ofertę z Realu dostał ? :thinking:

Co do “głowy” to Virgil i Mo są w podobnej sytuacji, ale dają radę grać na pełnej koncentracji.

Ale grał już od deski do deski co kazdy mecz w zeszlym sezonie. Oglądałeś w ogóle zeszły sezon? Kto grał gdy się Arnold połamał po nowym roku? Uzbieral w samej Premier League 760 minut przez ten czas a zazwyczaj mial bardzo dobre noty i juz zapomniano o TAA, a gdy wrocil to tutaj sie ludzie zastanawiali czy Arnolda nie zrobic pomocnikiem bo szkoda marnowac forme Bradleya.

Ale tutaj ludzie maja problemy z pamiecia xD. Podobnie bylo z Kelleherem bo na poczatku sezonu znowu sie mowilo ze jest slaby a potem bronil tak dobrze jak Alisson.

Dla sklerotyków. Prosze. Nawet liczba asyst niezla, bo w polowie sezonu tak naprawde zrobil 6 asyst.

In Bradley we trust. Jest znacznie lepszy niż to co ludzie tutaj wypisują.

1 polubienie

Ok, oficjalnie żadne źródło tego nie podało, ale skoro była oferta kupna już w zimie to pewnie agent rozmawiał z kimś że strony Realu.

Ale ok, oficjalnie nie padła chyba do tej pory taka informacja.

Każdy zawodnik jest inny i to że VVD i Mo nie pokazują tego na boisku to w wywiadach dawali znać że siedzi im w głowach sytuacja kontraktowa. Widocznie potrafią ja na czas meczu “wyłączyć”, a Trent nie. Niczego to nie zmienia.

Poza tym i Mo i Virg są w takim momencie kariery, że mogą spokojniej poczekać na wydarzenia. Mo już jest legendą klubu, a w perspektywie ma gigantyczny kontrakt w Arabii. Virg też po tylu latach może śmiało być nazywany legendą, a i o umowę w innym klubie nie sądzę żeby musiał się martwić. Kluby we Włoszech czy w Arabii na pewno go przygarną, gdyby jednak nie podpisał z LFC. Wydaje mi się też, że na żadnym z nich nie ma też takiej presji otoczenia, żeby przedłużyć kontrakt. TAA jest stąd, z Liverpoolu. Jest w klubie od dziecka. Cała czerwona część miasta oczekuje że on jednak ten kontrakt przedłuży. Wszyscy widzą w nim drugiego Gerrarda i chcieli by żeby został kapitanem i kolejnym wychowankiem, który z miłości do klubu spędził w nim całą karierę. Nawet jeśli było by to kosztem kilku pucharów.