Kolego otóż to ![]()
Wyrabiam lighta w lipcu a kibice niech się obrażają. Odpuszczanie kibicowania rok po mistrzowie jest zachowaniem obrażonego dziecka. Jeśli Slot zostaje to muszą być ku temu przesłanki, przecież nikt nie robi tego nam na złość.
Kolego otóż to ![]()
Wyrabiam lighta w lipcu a kibice niech się obrażają. Odpuszczanie kibicowania rok po mistrzowie jest zachowaniem obrażonego dziecka. Jeśli Slot zostaje to muszą być ku temu przesłanki, przecież nikt nie robi tego nam na złość.
Wybacz ale to co piszesz to jest codzienność każdego klubu i każdego piłkarza.
Nie wiem czemu na forum jest jakieś dziwne przypisywanie wszystkiego co najgorsze Slotowi. Tak holender jest słaby prawdopodobnie i wolalbym aby go zwolnili, ale dlaczego wszystko co złe ma być od razu jego winą?
Robbo od 3 lat ma mega zjazd. Już u Kloppa szału nie było. W pierwszym sezonie Slota był najsłabszym graczem podstawowej jedenastki. Slot mądrze nakazał mu grać tylko w defensywie bo tego nie było stać na więcej. A i tak robił mnóstwo błędów.
Ten sezon był ciut lepszy głównie dlatego że każdy obniżył loty więc Robbo rzucał się mniej, a do tego grał mniej ze względu na Kerkeza.
Virg jest po prostu zmęczony jak 99% piłkarzy grających regularnie w ekipie która zawodziła i smutny bo jego kumple odchodzą. To naturalne. Odpocznie i na okres przygotowawczy wróci z pełną parą.
Oba odejścia to bardzo dobra decyzja klubu. Szkoda że na Salahu się nie zarobiło, ale skoro ten latał do mediów żeby zadbać o swój tyłek no to niestety było o to trudno.
Najwyższa pora aby wykreowali się nowi liderzy. Jest szobo, więcej od Gravena trzeba wymagać. Isak ma wejść w buty Mo i seryjnie ładować gole. Wirtz też napewno okrzepł.
Ja tam jestem rozczarowany odejściem Konate i zostawieniem Slota, ale z niecierpliwością czekam na nowy sezon. Kibicuje się na dobre i zle. Wbrew temu co tu się pisze większość mojego czasu kibicowania byliśmy w dużo większej dupie. Pamiętam czasy gdzie graczem światowego formatu był jedynie Steve, a teraz takich gości mamy z 5.
Czy Slot wykreował jakiegoś piłkarza na level wyżej ? Czy poprawił jego samoocenę ? Czy zmobilizował do cięższej pracy ? Czy pozytywnie wpłynął na kogokolwiek ? Jesli tak, to prosze o przykład i nie będę go obwiniał.
Przypominam, że mamy mundial i van Dijk będzie grał wszystko, a jeśli dojdą wysoko to nie będzie miał kiedy odpocząć. Okres przygotowawczy jeśli poprowadzi go Slot nie poprawi sytuacji drużyny. Do tego van Dijk nadal będzie grał wszystko w sezonie, bo do rotacji ma tylko dwóch młodych, obaj po kontuzji i nie ograni z zespołem i ligą. Może zatrudnimy kogość na środek obrony, ale wątpię w to.
Z tego co wiemy to odejście było za porozumieniem stron. Dorabianie teorii, że znowu Salah wszystkiemu winny jest już nudne.
@ManiacK nie doprecyzowałem. Czy w zakończonej kampanii 2025/2026 Slot uczynił kogokolwiek lepszym, miał wpływ na rozwój piłkarza ? Bo ja oceniam obecny sezon i za to go rozliczam.
Graven. Na 1 sezon. Macca w mistrzowskim też nieźle pod nim wyglądał, a Szobo w obecnym zaczął wyrastać mocno na lidera. To oczywiście są przykłady, ale mało ich, gdzie przy Szobo pytanie ile to dzięki Slotowi, a ile MIMO go.
Oczywiście. Graven w zeszłym sezonie najlepszy w lidze na swojej pozycji. Nawet w tym gra lepiej niż u Kloppa. Szobo. Gakpo w zeszłym sezonie zagrał najlepszy sezon w lfc. Podobnie Diaz choć ten zawsze był solidny. Konate najlepszy sezon zagrał u Slota.
Też mam obawy co do Slota, ale nie ma pewności że tak będzie. Co do transferu to też umówmy się okienko się nawet nie zaczęło. To zdecydowanie za wcześnie myślę aby nic na alarm. Jj to nie dzieciak ma 21 lat i jego uraz nie był poważny i nie był związany z najważniejszym czyli nogami. Dodatkowo to nie dzieciak z talentem. To największy talent Europy o którego biliśmy się z Chelsea a obserwowały go również wszystkie inne najmocniejsze ekipy.
To ty tak to czytasz. Ja tylko uważam że jego rozmowy z mediami utrudniły nam pozycję negocjacyjną na tyle że klub wolał puścić to za darmo.
Doprezcyzowałem, w sezonie, który właśnie się skończył.
Nie widziałem ich gry, więc nie mam zdania. Dla mnie ważne, by był to obrońca, który potrafi również wprowadzić piłkę do gry, jak Matip.
Tylko to był słaby sezon więc naturalnie że nie wiele. Może dobre wprowadzenie ekitike. Natomiast taki sam tekst mógłby powstać kiedy klopp miał te dwa słabe sezony. Wtedy też pewnie nikt nie zanotował progresu. Po za tym szobo mimo wszystko zagrał najlepszy sezon swój.
Słusznie. Ja po prostu czekam z oceną. Ciężko mi krytykować skład kiedy okienko nawet się nie zaczęło. Nie wiemy na dobrą sprawę co stoi za odejściem Konate tak na 100%.
Ciekawostka, nie wiem czy zauważyliście, ale w tym sezonie Virgil pobił swój rekord pod względem zdobytych goli w sezonie. Zdobył ich az 8, czyli o 2 więcej niż w sezonie 18/19 kiedy tych goli miał 6. Ciekawe jak w tym aspekcie będzie się prezentował w przyszłym sezonie pod nowym trenerem i nowym specem od stałych fragmentów gry ![]()
Pewnie przeważył o grze w LM. Cieszmy się, że go mamy.
O nie bardzo doświadczeni goście jak Virg i robbo mówią uczciwe po sezonie że było im mega ciężko przez cały rok po tej info.
A forum jechało że nie wolno i tym mówić bo to żadna wymówka xd
Na pewno nie było łatwo wchodzić do szatni, gdy to jedno miejsce jest notorycznie puste i przypomina o stracie. Każdemu jest ciężko po stracie kogoś bliskiego. Niemniej Virgil wystawia się na strzał niesamowicie. “Wciąż musieliśmy wykonywać swoją pracę” brzmi jakby cały świat dostawał 3 miesiące wolnego po śmierci kogokolwiek z otoczenia, a uciśnieni piłkarze jako jedyni musieli iść do roboty. Biedni milionerzy dotknięci przez zwykłe ludzkie sprawy.
Trochę się zgadzam, z drugiej strony te puste miejsce plus 20. Minuta na Anfield wiecznie przypominały. W szatni z nimi nie byliśmy, jednych mogło bardziej dotknąć, drugich mniej.
Drużyna piłkarska to jednak takie środowisko, że się spędza ze soba sporo czasu, w kółko wyjazdy, hotele, zjazdy itp. Nie jest to środowisko pracy korpo 8h nara.
Do tego każdy jest inny, więc no łatwo oceniać, ale jednak nie ma uniwersalnego wzorca zachowań. Każdy przeżywa inaczej śmierć bliskiego i nie można mu wmawiać co ma czuć
Btw jak myślicie kto zostanie jego zastępcą w kapitaństwie po Robbo?
Szobo? Alisson?
Długoterminowo Szoboszlaia bym widział jako godnego następcę opaski. Wszystko, nawet numer się zgadza…
Sportowo się zgadza, ale Szobo zaczyna za bardzo gwiazdorzyć. Brakuje mu czegoś. Pokory.
Na wice tylko Alisson.
O dziwo się zgadzam z Tobą, zresztą sam coś podobnego pisałem.
W sumie poza Alim i Virgem ciężko o lidera pełną gęba u nas.
Co do Szobo to poza gwiazdorstwem to śmierdzi transferem ![]()
Ehhh szczerze to szkoda gadać i prowadzić dyskusję skoro tak myślisz. Nie popieram tej myśli
No właśnie wspomniałeś o jednej rzeczy. Milionerzy. Piłkarze na tym topie to specyficzna grupa ludzi. Oni są elita jeśli chodzi o zdrowie i dbanie o siebie. Często jak np nasz ngumoha od najmłodszych lat zarabiają taką kasę że zwykle rzeczy ich nie dotyczą. Do tego wiecznie ktoś koło nich skacze i wszyscy traktują ich jak kogoś wyjątkowego. Do tego ich życie czy praca jest wiecznie komentowane.
W tych specyficznych warunkach jestem naprawdę w stanie uwierzyć że mogło ich to dotknąć bardziej niż ludzi którzy prowadzą standardowe życia. Jak często masz sytuacje że piłkarz ginie tak tragicznie? Po prostu uważam że mam normikom jest bardzo trudno porównać to do swoich sytuacji. I jeżeli tak charakterni ludzie jak Virg i Robbo mówią że to był koszmar i nie mówię tego jako wymówki, a pod koniec sezonu kiedy już zebrali po tyłku co mieli zebrać to jak im wierzę.
Ktoś uważa inaczej? Cóż ma prawo nie da się udowodnić na koniec dnia jaki naprawdę miało to wpływ
Praca piłkarza polega na rywalizacji z innymi i za to jak wypadają na tle innych są rozliczani. Dlatego muszą być perfekfyjnie przygotowani, dbają o regenerację, sen, odżywianie, zdrowie itd. Więzi z kolegami z pracy też są mocniejsze, bo mają wiele wspólnych przeżyć i dzielą wspólną pasję.
Tego nie można porównywać do zwykłych śmiertelników, takich jak my. Ja mam pracę biurową i jak się nie wyśpię, mój poziom pracy jest na takim samym poziomie. Jak mi babcia zmarła i byłem smutny, mój poziom pracy był na takim samym poziomie. Jak z wyjątkowej okazji wypiłem dzień przed dużo alkoholu, mój poziom pracy na następny dzień był na tym samym poziomie.
U piłkarza jak coś dzieje się niedobrego, to później widać to na boisku. No i powiedzmy sobie szczerze, jak oni wykonują gorszą robotę niż są w stanie, to cały świat to widzi i ich krytykuje. U mnie w pracy to mogą co najwyżej obgadać za plecami.
A wg mnie brzmi to jak zwykłe stwierdzenie faktu. Stała się tragedia, jednak życie toczy się dalej, tyle.
Nie rozumiem do końca wytykania tego ile mają pieniędzy. Oczywiście, że pieniądze ułatwiają wiele rzeczy, ale naprawdę myślicie, że jak ktoś ma miliony na koncie tro łatwiej mu zaakceptować śmierć kogoś bliskiego, niż takiemu co nic na koncie nie ma?