Oczywiście że Premier League jest najważniejszy. Hmmm tylko czy na pewno Slot tych gości dostanie?
Dostanie curtisa na PO xD
no to ja mam wątpliwosci, ale kto wie, kto wie
Trzeba cieszyć się chwilą. na wyciągnięcie ręki. Derby wygrane. Jutro wolne
można świętować
Dokładnie tak. Wiadomo, był apetyt w pewnym momencie na 3 puchary ale kurczę trudno. Już nie róbmy się przesadnie łapczywi. Dokulać tego majstra i budować na tym sukcesie mental, pewność siebie i świetlaną przyszłość. LM rządzi się swoimi prawami. Dużo zależy od formy dnia etc. A puchary… to miły dodatek. Newcastle serio pokazało pazur w tych rozgrywkach więc imo zasłużyli. Zapomina się chyba, że gloryfikowany Arsenal dostał od nich dwa razy dwójkę. Dla nich to wielki historyczny sukces i zwieńczenie a my byśmy za 3 dni machnęli ręką, że i tak najważniejsze dowieźć Premier League
Po czym to wywnioskowałes? xD
Widziałem jak po końcowym gwizdku szczęśliwy przybija piątkę z VVD, więc był. Gość jest mega pozytywny, mimo że jest totalnie olewany przez trenera to zachowuje pogodę ducha i wielki szacunek dla niego za to. Jestem rozgoryczony tym, że Chiesa i Elliott są tak konsekwentnie pomijani przez Slota. Przy tym, jak słabo ostatnio wyglądamy, mam zawsze nadzieję że dostaną szansę i rozruszają trochę ten drewniany atak, ale chyba czas się pogodzić, że to się nie wydarzy. Gakpo też nie jest już wystawiany na mecze walki, bo Slot chyba uznał, że za mało daje z tyłu.
Chciałbym żeby Chiesa u nas został i udowodnił swoją wartość, ale patrząc na to jak jest pomijany, prawdopodobnie latem się stąd zawinie, chyba że Salah odejdzie.
Śmieszne jest też to że Quansah miał być argumentem za tym, żeby nie kupować już nikogo na PO po odejściu TAA, a tutaj przy nieobecności TAA i Bradleya gra sobie Jones xD
Mam wrażenie, że w tym momencie w kadrze jest totalny bałagan. Latem porzebne jest radykalne przemeblowanie pod kątem Slota, tak aby nie bał się korzystać z większej liczby zawodników i częściej rotować. Bo to co się dzieje teraz, przestaje już być zabawne. Ostatnie tygodnie to zimny prysznic dla tych, którzy już wynosili Slota ponad Kloppa - pod kątem zarządzania kadrą musi się jeszcze sporo nauczyć.
kolego ale Klopp to byl mistrzem nierobienia zmian, albo wpuszczaniem w 90min, do tego zazwyczaj Milnera. Przy nim to Slot jest mistrzem rotacji, do tego nawet jak robi mało, to robi to wczesniej. Klopp rzadko kiedy robil zmiany przed 75min.
I kto jest debeściak w mieście?
LFC czyli Slot i jego ekipa
Moim zdaniem z Kloppem bywało różnie, ale w zeszłym sezonie to rotował bardzo dużo mając taką samą kadrę minus Chiesa, zmiany robił szybko i zazwyczaj odmieniał nimi mecze. Dawał Elliottowi znacznie więcej minut niż Slot a potem po sezonie mówił że najbardziej żałuje, że tak mało czasu dawał Harveyowi. Więc tu pod tym kątem porównywałem. Ale może już p…lę, jeśli tak to przepraszam. Po prostu zły jestem że ciągle kaleczymy ostatnio tym samym składem mając taki potencjał na ławce.
Tarkowski. Założył się z Pickfordem że komuś połamie nogi bez czerwa i to mu się udało. Pickford po meczu powiedział “now you’re like me” i od teraz są razem w gangu. Niebiescy kibice dumni, takich walczaków chcą oglądać. Derby muszom być.
no tak, tylko jak sam mówisz w ostatnim sezonie rotowal, i tu słowo klucz tym samym składem. Czyli Slot musi grac składem Kloppa. Ja wiem, że nie można wymieniac pół druzyny pod trenera, ale tych 1-3 graczy dla siebie to wypada dostać.
Klopp mówił, że żałuje, no fajnie, tylko czemu w takim razie nie dawał szans? Przeciez nie byl kontuzjowany.
Płacz jest tutaj o Elliotta i troche o Chiese, bo fajnie sie pokazał z Newcastle, jakos po meczu z Plymouth przez tyle czasu nie było narzekania, a generalnie nasmiewanie się z tego transferu.
By Elliott wchodził w 70min to nagle cudownie Slot by świetnie rotował.
Elliott widac średnio pasował Kloppowi i nie pasuje Slotowi i w wakacje będzie grał gdzies indziej.
Jak nie dawał szans? Elliott w zeszłym sezonie zagrał w 34 meczach ligowych (średnio 39 minut na mecz), łącznie we wszystkich rozgrywkach zagrał 2.786 minut. I mimo to Klopp żałował, że nie grał więcej. W tym sezonie 11 meczów ligowych (średnio 11 minut na mecz), łącznie we wszystkich rozgrywkach 583 minuty.
Ja się z Chiesy nigdzie nie naśmiewałem, dla mnie od początku to jest klasowy piłkarz i śmieszne jest to, że zagrał 25 minut w lidze przez cały sezon. 25 minut ^&$$%%.
Coś w tym jest. Jeżeli chcesz zachować świeżość zawodników trzeba nimi umiejętnie rotować. Taki Endo, Elliott, Chiesa, spokojnie powinni grać więcej, dużo więcej. Rozumiem Salaha, idzie po rekord i chce grać od dechy do dechy, ale mógł nie grać w pucharze ligi czy pucharze anglii( tu akurat chyba nie grał) i w lidze też mógł schodzić np w okolicach tej 80minjak miał już swoje zdobycze.
To musi Slot poprawić w przyszłym sezonie. O ile ofensywą fajnie rotuje Slot, tak pomoc praktycznie nic. A Harvey czy Wataru bardzo fajnie się pokazywali gdy już coś złapali minut. O obronie nie piszę, bo tam jest mogiła od paru sezonów… Wiec kim wogóle rotować?
Prawda jest taka, ze jedziemy po upragjione mistrzostwo, gdzie przed sezonem 90% forum by przyjela z pocalowaniem reki top 4. To mial byc sezon przejsciowy a nagle teraz niektorym sie zachcialo potrojnej a najlepiej poczwornej korony.
Jak to dowieziemy to Slot zrobil az nadto jak na pierwszy sezon. Jeden final i mistrzostwo.
A co do tego czemu nie sciaga Salaha, to jesli rzeczywiscie Salah odejdzie to moglby sobie go sciagac i miec w dupie jego obrazanie. Wiec moze jednak trzyma go, bo tylko Salah i Macca potrafia wyczariwac cos z niczego. Dawno nie wyczarowal, wiec statystycznie powinien niedlugo to znowu zrobic
Tak, Slot nie rotuje tyle ile mógłby potencjalnie i nie korzysta z niektórych zawodników ale trzeba wziąć pod uwagę to że to nie są jego zawodnicy. Bo klub - i to jest kuriozum na historyczną skalę w piłce jeśli chodzi o topowe zespoły - nie kupił mu ŻADNEGO zawodnika przez 2 okienka po przejęciu klubu. Gra więc drużyną Kloppa a gracze którzy pasowali jednemu do taktyki niekoniecznie muszą pasować drugiemu. W tej sytuacji jeśli wygramy ligę to i tak będzie przekroczenie wszelkich oczekiwań przed sezonem. A niektóre decyzje w trakcie sezonu wynikały pewnie z tego że zdając sobie sprawę z tego jak wąską i nieoptymalną kadrą dysponuje wyznaczył sobie jeden główny cel i na nim się skoncentrował, nawet kosztem większego ryzyka w innych rozgrywkach (stąd taki a nie inny skład na przykład z PSV czy Plymouth). Jeśli cel główny zostanie osiągnięty to będzie można uznać jego strategię za słuszną. A w przyszłym sezonie zobaczymy czy dostanie wsparcie od klubu i możliwość budowania autorskiego zespołu.
I musza tylko sedziowie MUSZOM eliminowac debili z boiska.
Gdyby wczoraj Tarkowski i Pickford wylecieli z boiska a w poprzednich DERBACH inne palanty psujace to swieto pilki noznej w Liverpoolu , to moim zdaniem skonczylaby sie taka brutalna gra.
Tylko niestety jak jest jak jest. Sędziowie to skończeni kretyni, tak samo jak piłkarze Evertonu.
Derby z nimi od wielu lat kojarzą sie tylko z jednym i tym samym - wielka motywacją niebeskich, żeby nam utrzeć nosa bo nasza strata punktów jest dla nich jak trofeum. Druga sprawa to polowanie na kości. To jest żenada, która nie powinna mieć miejsca.
Derby miejskie mają sens np. w Londynie, Manchesterze. My mamy niepełnosprawnego sąsiada i nie ma co się nad nim wywyzszac Poza tym, Liverpool ma lepsze derby, bardziej adekwatne do naszego poziomu i rangi klubu - Derby Anglii.
Zwycięstwo wyszarpane. Strzelcem gość, który jest na wylocie, który od dawna nie miał formy, ale wczoraj mu się udało zagrać w polu karnym jak to umie najlepiej. Zimna krew, zabawa z obrońcami i pewny strzał na bramkę.
Mecz był intensywny, ale pod naszą kontrolą, jedyne na co było ich stać to lagi na Beto. Przy ostrych wejściach aż bałem się o kości naszych graczy, bandyci z Evertonu znowu urządzili polowanie na nogi czy to idiota Tarkowski czy styropian zamiast mózgu Dickford. Najważniejsze, że udało się wygrać, oby z Maciem było ok, bo co prawda grał do końca, ale ślad pozostanie, a kolejny mecz już w niedzielę. Jones spisał się nieźle na obronie, ale często schodził do środka al’a Arnold i próbował rozgrywać przez co w obronie było sporo miejsca i Konate musiał asekurować. Diaz zagrał nieźle, ale bez konkretów. Martwi mnie Gakpo, kolejne wejście bez fajerwerków. Chiesa i Eliott ponownie poza kadrą