Najwazniejsze ze ani klub ani trener nie widzieli potrzeby zakupu jakiegos wzmocnienia. Gruzinski wariat grajacy w PSG mogl grac u nas, pewnie dzis by nam dal awans. Zamiast tego dokonalismy zakupu wypalonego Wlocha ktory jest za slaby nawet na lawke rezerwowych xD
Szczerze to jestem zadowolony, że graliśmy lepiej i że wreszcie ten mecz się skończył. Zobaczymy za rok. Teraz ugrać league cup na otarcie łez
Szczerze? To w sumie mi ulżyło… jeszcze finał w niedzielę i praktycznie końcówka bez emocji i stresu.
Trafiliśmy na lepszy zespół, trzeba to przyznać i kompletnie nie zasługiwaliśmy na awans.
Być może dobrze, że teraz odpadamy, ponieważ z takimi siłami i grą przegralibyśmy z Villą.
Widzę w tym też plusy w postaci dobitnego obrazu dla Arne Slota. Teraz zobaczył w całej okazałości gdzie są braki, kogo sprzedać i na jakie pozycje szukać opcji.
Darwin dziś przekreślił się najmocniej, ale też duży znak zapytania trzeba postawić przy Jocie i Elliocie (ofc nie wspominając o tych którzy pełnią drugoplanowe role). Dodatkowo potrzebny jest zmiennik dla Gravenbercha, ślepy dojrzy, że chłop już nie dojeżdża w meczu.
Lewa obrona krzyczy cały sezon o wsparcie, środek defensywy to samo…
Naprawdę widać tu potrzebę min. 5 transferów, pytanie czy znajdą się dla nas opcje xd
Za rok tez nie bedzie lepiej. Bo klub kupuje sredniakow a nie powaznych grajkow. Diaz, Nunez, Jota etc. To wszystko sredniaki.
Czy to forum kibicow Realu? Gdyby nie te triumfy Kloppa z LM i PL to dosc dawno ostatnio wygralismy
@manero Ja zrobiłem po pracy 20-minutową drzemkę, bez niej byłoby ciężko, choć adrenalina dzisiaj wysoka, więc nie wiem, jakby było, w każdym razie ani trochę senny nie byłem.
W tym straconym golu PSG ładnie otworzyło nasz środek pola, wykorzystał to Dembele. Robertson w naszym polu karnym zachował się absurdalnie, natomiast interwencja Konate też mogła być lepsza.
Zmiany nam wyjątkowo nie wyszły. Słaby Nunez nam się wylosował, biegał jakby pierwszy raz grał w piłkę nożną. Do Quansaha przyczepić się nie mogę, choć wolałbym zdrowego Arnolda. Wejście Jonesa miało sens, ale za dużo tracił. Gakpo cały mecz przetruchtał, nawet Salah mając 120 minut w nogach walczył do upadłego i robił sprinty w pressingu i obronie, a Holender wyglądał jak emeryt. Elliott nic nie wniósł, a Endo przydałby się w miejsce zmęczonego Gravenbercha, ale z konieczności musiał zastąpić Konate.
PSG ma mocny skład i mają czym postraszyć z ławki. Luis Enrique stworzył swoje opus magnum. Stawiam ich w roli faworyta do zdobycia LM. Dzisiaj mecz był wyrównany, dogrywka dla PSG. Szkoda że tak słabo Nunez i Jones wykonali swoje karne, za Kloppa to potrafiliśmy w finale mieć jedenastu pewniaków, a tu takie fatalne wykonania…
A już tak na poważnie, to lecieliśmy na oparach już od długiego czasu - z jakimiś niewielkimi przebłyskami albo momentami, ale to nie była pełna dominacja. Ile świetnych meczów zagraliśmy ty od początku stycznia?
- remis z United
- porażka z Tottenhamem po fatalnym meczu w Carabao
- Remis z NF po mocno szarpanym meczu i dopiero zmiany coś tam ruszyły
- Wygrana z Brentford, ale znowu po ciężkim meczu - gdzie zdobywamy gole po 90 minucie.
- potem znowu nędzny mecz z Lille pod względem jakości samej piłkarskiej
- porażka z PSV
- 2 nasze bardzo dobre mecze z Bournmouth i Tottkami
- porażka z Plymouth
- Remis z Evertonem po nędznym meczu
- wygrana z Wilkami, ale po również tragicznej połowie
- remis z AV, gdzie graliśmy słabo w obronie i po koniec mieliśmy sporo szczęścia
- 2 kolejne dobre mecze z City i z Newcastle, ale to nie był najbardziej weryfikujący nas przeciwnik, zwłaszcza, że takie Newcastle grało bez Isaka i to było widać.
- jeden z najgorszych meczów w ostatnich latach czyli pierwszy z PSG
- wygrana z Southampton, jeden z najgorszych zespołów ery PL, możliwe, że zaliczy rekordowo niską liczbę punktów… i my wygrywamy z nimi po 2 karnych, a tracimy gola pierwsi po jakimś wylewie.
No sygnałów było dużo i wydaje mi się, że trudno byłoby oczekiwać tego, że pomimo braku takiego jednoznacznej formy - my wjedziemy i wygramy wszystko już do końca.
Widać braki w świeżości i jakości. Widać sporo błędów i takiej niedokładności w naszej grze, ale trochę mimo wszystko tego można się spodziewać z kadrą taka jak nasza. Jesteśmy gotowi do zagrania pewnie 40-50 meczów na wysokim poziomie, ale już nie 70 kilku. Resztę musimy wyfarcic po prostu ![]()
Lol ludzia ulżyło bo został nam jeden mecz w pucharze i praktycznie wygrana liga.
Śmiech na sali. Jestem wściekły na słota. Dzis wzystkie wcześniejsze znaki zapytania się spełniły.
Niestety on kapitalnie nam wyciągał pierwszy mecz i on zawalił dziś. Fatalnie zarządził weekendowym meczem i tym dizs
Tak bo to wina Slota, ze nie dostal transferow i nie ma kogo zmieniac. Ktos powie jest Elliott to przepraszam ale co on dal w tym meczu? Mamy tak realnie 4 pomocnikow i kd biedy Elliotta i Endo. A i tak z tych 4 to moze sie wylosowac Jones jak dzis.
W dwumeczu byliśmy słabsi. Pomimo tego ieliśmy moment, w który mogliśmy rywali dobić, ale mocno zaszkodziła kontuzja Trenta. Quansah fajne wejście, ale poza SFG ciężko od niego wymagać by coś zmajstrował z przodu. TAA, Diaz i Mac wyglądali bardzo dobrze w drugiej połowie. Szoboszlai też dokładał intensywności. Z różnych względów żaden nie dokończył tego spotkania. TAA kontuzja, Mac biegał z żółtą, ale niestety jego zejście nas zabiło. Nie wiem dlaczego wszedł Gakpo, po nim było widać, że tam jeszcze jest jakiś problem zdrowotny.
No nic, wygrać to Carabao i ligę i sezon będzie bardzo dobry. Chociaż niedosyt pozostanie, bo apetyty zostały rozbudzone. Kołdra w składzie od długiego czasu jest króciutka, o czym już kilkukrotnie pisałem I to nas dzisiaj dobiło, oprócz tragicznego wyboru strzelców w rzutach karnych.
Życzę Paryżowi wygranej w Lidze Mistrzów. Grają bardzo fajny futbol i jeśli podniosą trofeum, to raczej na pewno pokonując kilka znaczących firm.
Wchodzi gosc z buta i RACZEJ wygrywa PL ale obwiniajmy go bo Nunez nie trafil jedenastki. brawo
A potem czytam, że po co nam Zubimendi, kiedy Graven oddycha rękawami, a Macca nie ma konkretnego zmiennika, który wejdzie i będzie potrafił zagrać na małej przestrzeni i mądrze się ustawiać (Szobo to jest kompletnie inny typ zawodnika i wcale nie gorszy, po prostu inny i obaj są potrzebni w składzie).
Oczywiście Hiszpan to przykład, chodzi mi o takiego zawodnika, ostatnio w rozważaniach przywoływany był Stiller ze Stuggartu, podobny profil i świetne uzupełnienie kadry.
Trzeba zrobić porządne okienko pod Slota, niech sprowadzi graczy o charakterystyce do swojej filozofii. Później, jak już wydamy to 50mln to będzie tryplet.
No to jest wlasnie to. Nie mamy zmiennikow do gry Slota. Wycisnal co sie dalo z tych co ma i nastukal punktow. Jakby wiecej rotowal i np bysmy mieli w lidze 10 pkt mniej ale bysmy wygrali z PSG to nie wiem czy bylby powod do radosci.
Z tym skladem i tak nie wierze, ze bysmy dociagneli do finalu. Tymbardziej, ze mamy jednego Tsimikasa na reserwie w obronie.
Ale tradycyjnie jak przegrywamy to trener dal dupy, Salah do sprzedania.
Kto jest odpowiedzialny za wybór strzelców? No chyba Slot. Każdy wie jaki Nunez jest i każdy na świecie wie, że w tym meczu na boisku znalazł się tylko dlatego, by trochę tych obrońców PSG porozbijać fizycznie. Nie ma żadnych innych atutów przemawiających za graniem Darwinem. I z tego powodu nie powinien być brany pod uwagę do strzelania karnych jaki numery 2-5. No może jeszcze taki, że Jota sobie w ogóle nie radził w trakcie obu spotkań. Wybór Portugalczyja w pierwszym składzie się nie obronił. Chyba optymalniej byłoby wyjść Nunezem i próbować później Portugalczykiem. Graven jak już pisałem nie podobał mi się w tym dwumeczy. Nawet nie mam pretensji, jest już od dłuższego czasu zajechany, co widać nawet ze słabszymi rywalami. Pewnie można było wpuścić Endo od pierwszej minuty, ale on i tak by skończył na stoperze po kontuzji/skurczach Konate.
I jak zawsze kończymy jak totalni frajerzy. Niczego nie ujmuję P$G bo w dwumeczu należało im się niemniej niż nam, ale jak można w 10 minut mieć dwie patelnie i niczego nie trafić, na koniec wystawić Nuneza i Jonesa do wykonywania karnych? To jest jakiś sabotaż czy kur*a co?
Wygrywamy najnudniejszą Premier League od lat, jakiś śmieszny puchar myszki miki (fakt, przed sezonem oddałbym co najmniej jedną wypłate za taki scenariusz) ale jakie my mamy perspektywy na przyszłość? Nie mamy lewego obrońcy, nie mamy środkowego obrońcy a drugi jest bez kontraktu, zaraz zostaniemy bez Salaha (Joty też nie ma co liczyć), Nuneza oddamy za worek ziemniaków, mamy Diaza, który odszedłby gdzie indziej bez mrugnięcia okiem i Chiese, na którym trzeba było chyba wyprać jakieś siano, bo innego racjonalnego argumentu za ściągnięciem go nie widzę. Dorzucić jeszcze Trenta, który zawinie się po sezonie (a jak Real ojebie LM to już tym bardziej). Aż szkoda strzępić ryja. Zawsze to samo - gniew, smutek, żal i rozgoryczenie, takie już życie kibica Liverpoolu.
Trzymajcie się czerwoni, bo każdy z nas dzisiaj czuje się tak samo.
Co ma Premier League do dzisiejszego meczu w LM? Wytłumaczysz?
Przede wszystkim czas sprzedaż szrot w postaci lewej obrony i napastników. Oddać to dziadostwo za koszyk gruszek
Moim zdaniem po prostu Slot podjął dzisiaj (i w kilku poprzednich meczach zresztą też) kiepskich decyzji. Nie wiem czy wybór tej samej jedenastki był dobry. W kluczowych momentach zdjął gości, którym szło (wiadomo, że TAA musiał zejść), a wpuścił gości którym nie poszło. Wybór egzekutorów był natomiast słabiutki, to mnie głównie boli. Salaha bym nie sprzedawał. Chociaż przydałby mu się ktoś do realnego odciążenia (a nie Chiesa), bo już wygląda jak koń po westernie.
Ale jaka miales alternatywe, Nunez za Jote? Nie wiem czy to by cokolwiek zmienilo.