Alisson Becker

Widziałeś filmik, który wrzuciłem ? Zobacz i oceń jeszcze raz sytuacje kto i ile miał czasu na co.

Jones po tym jak wyłuskał piłkę, miał sporo miejsca i czasu, aby jak najszybciej przetransportować ją jak najdalej od naszej bramki. Szybka torpeda za połowę boiska wyjaśniłaby temat. On jednak wolał czekać do ostatniej chwili i podać do bramkarza w dość sygnalizowany sposób, gdzie gracz Wilków przewidział ten ruch i doskoczył do Alissona. Mam takie odczucie, że Alisson specjalnie wybijał piłkę w sposób bardziej techniczny niż siłowy, jakby bał się, że przy mocnym wybiciu piłka może uderzyć w przeciwnika i wleci do bramki. Pech chciał, że trafił w strefę gdzie byli gospodarze. Później też widać bierność w defensywie, nikt nie doskoczył do Andre. Nie pierwszy raz jak obrona się cofa i obraca, zamiast ostrzej podejść. Dla mnie Ali najmniej winny jest utraty tego gola :slightly_smiling_face:

2 polubienia

Podanie Jonesa nie było najlepsze, ale Alisson spokojnie miał czas, żeby wybić daleko. Zrobił to źle, wręcz beznadziejnie i piłka doleciała na 35m od naszej bramki. Jednak nie był to błąd wprost prowadzący do straty gola. Po złym wybiciu dopiero można zobaczyć jaki kryminał w ustawieniu popełniła drużyna. Andre od momentu przyjęcia miał autostradę do naszej bramki, bo na pierwszych zawodników (środkowych obrońców) Liverpoolu natrafił dopiero w naszej szesnastce. Nie było żadnego pomocnika w środkowej strefie, przed polem karnym, który powinien skasować akcję Wilków lub ją wyhamować, aby z impetem nie wpadł w okolice naszego pola karnego. Przede wszystkim winiłbim tutaj Maca, który sobie truchtał zamiast od razu dobiec i zabezpieczyć strefę. Chyba odezwało się u Argentyńczyka rozluźnienie, bo to przecież my byliśmy w natarciu

No, to raczej nie byłoby wykonalne, bo zawodnik Wilków nie podchodził do Brazylijczyka od frontu, tylko od boku. Ali musiałby poteżnie skiksować, żeby futbolówka mogła odpbić się od rywala i wpaść do bramki. Raczej Brazylijczyk popełnił błąd techniczny

Ja mysle że trochę jest winy Jonesa bo miał czas i dało się ta piłkę rozprowadzić roztropniej, winy trochę jest alisona bo od bramkarza premier league trzeba oczekiwać piłki przynajmniej w środek boiska, ewentualnie boczne strefy a nie kasztana na 30 metr. Rio też mógł trochę większa determinacja się wykazać bo gdyby ruszył wcześniej to może przeszkodził by Andre, ale myślę że najwięcej winy jest w Arne.

To nie przypadek że właśnie podbijamy rekord przegranych po 90minucie. Slot robi zmiany i zespół układa tak że my zupełnie nie wiemy co mamy robić. Jasne jak wynik jest niekorzystny to zawsze daje się trochę więcej graczy OFE niż der, ale to powinno mieć jakieś zarysy planu. Być trenowane. U nas wygląda to tak że ludzie wchodzą ale nie za bardzo wiedzą co i jak

@Kijoraptor w pełni się zgadzam. Tylko spójrz na jedną rzecz. On nie ma faktycznie wielu opcji żeby wprowadzić z ławki więc same zmiany nie są głupie. Mi bardziej chodzi o plan na tą końcówkę, a raczej brak. Oni po prostu nie wiedzą jak mają jak chcą ta piłkę wprowadzić w strefę rywala i wykorzystać przewagę frazy Ofensywnych.

Kiedy przegrywamy Slot ma jeden plan, Chiesa i Rio “do młyna” i mieć nadzieje. Desperacja na całego. Tak gra od poczatku sezonu, bez pomysłu na grę.

Wracając do Alisona popełnił błąd, ale wynikający z nieopdowiedzialnego podania Jonesa.

@Kajojojek13 dokładnie plan na końcówki. Niby jest kilku snajperów, dokłada napastnika kosztem obrońcy, ale tam biegają jak kurczaki bez głów, chaos i zniszczenie.

1 polubienie

To jest ten mityczny czas na przyjęcie piłki przez Alissona.

A to jest wybicie na 25 metr, również mityczne jak widać.

11 polubień

I znow sie rozczarowalem mili forumowicze w kwestii czytania ze zrozumieniem :pensive_face:
Tu nie chodzi tylko o wczorajsze zdarzenie tylko o caloksztalt gry Aliego a ten jest niestety juz nie taki pozytywny jak kiedys.
Coraz czesciej, co pisalem juz wyzej, przytrafiaja mu sie takie wlasnie podania do przeciwnikow stwarzajace grozne sytuacje pod nasza bramka ze sie powtorze.
I to mnie martwi i kaze sie zastanowic czy w nowym sezonie nasz znakomity,mimo wszystko,bramkarz ma byc nadal numerem 1 ?

A ze Curtis nie nadaje sie do grania na takim poziomie i w Liverpoolu to juz inna rzecz.

1 polubienie

kto jest najblizej Andre? Rio, a co robi, totalnie nic.

1 polubienie

Dokładnie to samo mi się już wczoraj rzuciło w oczy. Gdyby z pełną determinacja ruszył (a w nogach nie miał wiele) to Brazylijczyk nie miałby takiej autostrady do naszej bramki, a nie wykluczone że odebrałby piłkę. Niestety w piłkę się nawet częściej gra bez niej.

1 polubienie

Te obrazki fajnie pokazują jeszcze jedną kluczową kwestię - ani jednego pomocnika w świetle bramki przed Van Dijkiem i Gomezem. Oni dwaj są zdani wyłącznie na siebie, pokrywając 3-4 rywali.

Kolega ma chyba na myśli zniszczenie psychiczne kibiców, bo raczej nie rywala xD

Rio jest młody, nie ma może doświadczenia, nie wie czy ruszyć do piłki czy do Andre. Jasne, powinien ruszyć potem za Andre, ale tego nie zrobił. Większym pytanie jest gdzie są Alexis, Gravenberch i Szoboszlai bo widać tutaj 3 zawodników Wolves w jednej linii żaden w zasadzie bez krycia, bez presji - po prostu cały środek jest źle ustawiony.

_____

Pardon, faktycznie Graven zszedł za Jonesa, ale pytanie nadal pozostaje. Skoro Jones zszedł do samego rogu boiska, kto miał za zadanie wypełnić lukę w środku.

Graven zszedł z boiska z kartką (i słusznie, że zszedł, bo był bardzo słaby), ale w jego miejsce wszedl Jones, który później by gonić wynik grał …. no właśnie gdzie ? Na początku w środku, później chyba na obronie kiedy zszedł Ibu i wszedł Chiesa. Chaos po prostu kto gdzie miał grać. Brak DM daje się we znaki w takich sytuacjach kiedy nie ma kto zebrać drugich piłek, wybić na uwolnienie.

:zany_face:

Graven na ławce, zmienił go od początku drugiej połowy Jones. Nikt chyba nie wiedział gdzie ma grać. Przykre obrazki.

Niesamowite jest jak niesprawiedliwie są oceniani zawodnicy po meczu. Na Salahu psy są wieszane od pierwszego gorszego meczu, Alisson kolejny raz gra ryzykownie lub popełnia błąd, a i tak wszyscy próbują go usprawiedliwiać zagraniem innego gracza.

Nie ważne czy Jones podał za późno, Alisson powinien lepiej wykopać piłkę i żaden inny fakt nie zmienia tego, że popełnił błąd. A czy pod presją czy nie, to drugorzędna sprawa, jest profesjonalistą z 253 występami w barwach the Reds, powinien umieć radzić sobie z pressingiem przeciwnika.

1 polubienie

Alexis sobie truchtał i dopiero po dłuższej chwili zorientował się, że powinien być gdzie indziej. Niestety było już za późno i nie zdążył doskoczyć do Andre. To była strefa Argentyńczyka i powinien jak najszybciej przemieścić się w tamtym kierunku, ale tego nie zrobił

Co z tego, że dalej by wybił tą piłkę? Wolves i tak wbiło by ją spowrotem pod nasze pole karne. Równie dobrze mógłby kopnąć w aut tyle, że gdybyśmy stracili bramkę po wrzuci z autu to by było gadanie że powinien wybić w pole a nie w aut. Oddalił zagrożenie na tyle ile mógł, piłka była w strefie gdzie powinni się nią zająć zawodnicy ze środka a tu mamy bardzo podobną sytuację do tęgich było na Fulham, stoimy i patrzymy co zrobi rywal przed polem karnym bo i tak ma małe xg na gola, z Fulham był idealny strzał w okno wczoraj rykoszet. Tak jak po tamtym meczu pisałem że nie każdy strzał zza pola karnego musi zdjąć pajęczynę ze spojenia bo może być gol po dobitce czy właśnie rykoszecie.

3 polubienia

Może ktoś ze sztabu albo i sam Slot wmówił naszym piłkarzom te “mityczne xG” jeżeli chodzi o strzały z dystansu i oni mają teraz ich bronienie gdzieś? :man_facepalming:t2:

Mityczne jest tylko dla tych którzy nie rozumieją na czym ta statystyka polega.

2 polubienia

Graven to na ławce :stuck_out_tongue: ale to juz wyzej jest, natomiast Jones zszedl do boku, bo grał w tamtym momencie jako prawy obronca :smiley:

Gdzie jest Szobo to ciezko powiedziec, ale Macca nawet dobrze stał, jakby podanie poszlo w jego kierunku i dostałby piłke za obrońcow.
Przejelismy piłke bylą chwila do konca, to raczej oczywiste, że nasi ruszyli do przodu a nie się cofneli, mocniejsze wybicie Alissona i bardziej w prawo i mielibysmy tam przewage wtedy.
Nawet w tym samym kierunku to Ekitike bylby sam jakby piłka przeleciała dalej
Alisson by kopnal 5-10m dalej i to my bysmy mieli swietna sytuacje

Ale nad czym wy się tak zastanawiacie? Cała wina jest po stronie tej ślamazary Jonesa.

Szczerze to nie ma znaczenia czy to wina Jonesa czy Alissona. Zawodzi system i styl.

3 polubienia