Andrew Robertson

Mo zapewne jest zaraz po Robbo kolejnym w hierarchii kapitanem, więc jakby VvD odpoczywał, a Mo grał, to Mo będzie kapitanem (no chyba, że Robbo na boisku się pojawi).

Co z tego, że ma 31 lat, jak stracił swoje najważniejsze atuty? Bardzo lubię naszego wojownika, ale stracił bardzo na fizyczności na której bazował przez tyle lat. Może cię rozczaruję, ale Robbo z najlepszych lat już nie wróci.

@Kajojojek13 no spadek koncentracji jest widoczny gołym okiem.

No Robbo zawsze miał nienajlepsze ustawianie się, ale nadrabiał fizycznością. Te wszystkie aspekty składają się na drastyczny spadek jakości gry Szkota.

1 polubienie

Myślę że tu nie chodzi tylko o fizyczność. On ma dopiero 31 lat i nie miał jakiś wielkich urazów. Robbo głową odjechała. Zobaczcie ile on głupich błędów zrobił które nie miały nic wspólnego z fizycznością. Na szybko karny z Realem gdzie jeszcze starszy Vasquez go przekłada a ten go kopie w nogę czy czerwień z fulham gdzie nie musiał na samym początku wycinać chłopa. Albo ta bramka też fulham gdzie 3 razy w jednej akcji robił błędy techniczne i z ustawieniem. Mysle że robbo po prostu już nie ma tego ognia, a na tym poziomie to czasami wystarczy. Jeśli dodamy do tego lekki spadek fizyczności który nie pozwalał mu nadrobić złego ustawienia to mamy katastrofę.

Dokładnie, 31 lat w przypadku piłkarza nie znaczy, że jest stary i zardzewiały. Jednak Andy zdecydowanie obniżył loty w zeszłym sezonie. Aż wręcz nie do pomyślenia było w wielu meczach, że Slot na niego stawiał kosztem Tsimikasa (co też dawało podgląd na to jak nisko Grek był ceniony przez Arne, niestety).

Więc analogiczna sytuacja może też wydarzyć się z Kerkezem, który będzie grał, potencjalnie popełniał równie wielkie będy w defensywie, a Slot go nie posadzi na ławie, bo w jego ocenie Robbo może być w zbyt niskiej formie (i do tego nie tak efektywny i wydajny motorycznie jak kiedyś), żeby grać w wyjściowym składzie.

Jedno jest pewne - jak się Robbo nie ogarnie, to za rok lub dwa skończy jak Tsimikas! Wicekapitana może dostać za zasługi, nie mam z tym problemu, ale pierwszego składu na pewno nikt mu nie da za te okresy, w których grał dobrze.

No i zasadnicze pytanie jest takie, czy Robbo jest na tyle zmotywowany, żeby stale się udoskonalać i pracować nad swoją formą. Podobnie jak Hendo w ostatnich latach swojej kariery.

Kilka razy w różnych wywiadach z innymi piłkarzami przewijało się info, że Robbo nie jest najbardziej pracowitym sportowcem jeśli chodzi o sposób prowadzenia się. Wnioski z tego takie, że może mieć tendencję do ograniczania się do robienia tego, co jest od niego wymagane, ale niewiele ponad program. Jeśli tak istotnie jest, to szybko zostanie wygryziony ze składu, co zresztą już się dzieje.

Kurczę denerwował mnie w ostatnim sezonie Robo i w pierwszych meczach tego sezonu nadal wyglądał słabo, ale we wczorajszym meczu widziałem w nim jakieś delikatne odrodzenie i miał naprawdę solidny występ.

Na Everton Kerkez z jego gorącą głową może być ryzykiem i wolałbym postawić na Szkota od 1 minuty.

1 polubienie

Mimo całej sympatii do Szkota, to dopóki był Frimpong na boisku to Atletico miało lekką autostradę po stronie Szkota, na szczęście wszedł Bradley i przyciągnął więcej uwagi swoimi popisami :smiley:

1 polubienie

Wczorajszy występ bardzo solidny okraszony bramką. W meczu z Bournemouth wyglądał słabiutko po zmianie, ale wczoraj dal radę. Raczej nigdy nie będzie on już obiegał na pełnej, ale dalej ma dobre dośrodkowanie z lewej nogi. W obronie więcej niż poprawnie. Znacznie lepszy zmiennik niż przez ostatnie lata sympatyczny grek

Salah mógłby się uczyć od Robbo co to znaczy być graczem zespołowym. Szkot na pewno chciałby grać więcej, ale jako weteran i wicekapitan wybiera dobro zespołu ponad siebie i nie odwala jakiś fochów. Dobry występ wczoraj i cudowna asysta do Hugo. Jakoś mniej się martwię o lewą, kiedy Robbo gra, a nie Kerkez.

4 polubienia

Jest mi najzwyczajniej w świecie przykro. Żal mi Andy’ego, że jest w ten sposób traktowany przez tego łysego dzbana. Kerkez NIE ZROBIŁ ZUPEŁNIE NIC, żeby Robertson musiał oglądać popisy węgierskiego „asa” z ławki.

Jakby to Robertson nigdy u nas nie był w takiej sytuacji, że robił zupełnie nic, żeby grac a i tak grał.

To prawda, ale miał konkurencję w postaci słabego Greka. Teraz przyszedł młody, nic nie pokazał, a gra kosztem wicekapitana i jednak zawodnika, co w tym sezonie się prezentuje znacznie lepiej od Węgra.

7 polubień

Jechałem po Robertsonie w zeszłym sezonie, ale każdy widział, że nie dojeżdżał do poziomu reszty zespołu. W tym Robbo nadal nie zachwyca, ale nie odstaje od reszty. Natomiast Kerkez odstaje nawet od zespołu w beznadziejnej formie.


Trzeba tego pana wyróżnić. Niesamowite że postarzał się o rok a wygląda znacznie lepiej niż w zeszłym sezonie. I nie mówię tu tylko o tym spotkaniu. Czuję sie z nkm o wiele pewniej niż z Kerkezem

13 polubień

Andy, Andy, Andy Robertson :flexed_biceps::blush:

3 polubienia

Andy potrafi się zmobilizować do lepszej gry kiedy ma realną konkurencję. Kiedy był Tsimikas umówmy się, że ciężko było grać gorzej od Greka. Teraz przyszedł młody Milos, który ma być docelowym zastępcą więc Andy czuje rywalizację i swoim doświadczeniem wychodzi póki co zwycięsko.

9 polubień

Kerkez nich się uczy co to znaczy być obrońcą, bo Robbo wiecznie u nas grać nie będzie. Na ten moment zdecydowanie numer 1 na lewej i cieszą plotki o nowym kontrakcie dla Szkota.

2 polubienia

W lato chciałem żeby odszedł żeby zwolnić trochę tygodniówki, bo byłem pewny, że Kerkez z miejsca odpali i co za różnica kto zagra tych parę minut w sezonie grek czy szkot, bez różnicy.

Dobrze, że w klubie jednak mieli łeb na karku i to Robo został, bo Kerkez przy jego gorącej głowie to szybko nie wskoczy do podstawy, a grać większość sezonu Tsimikasem to by były kłopoty.

Absolutnie kluczowy obecnie zawodnik, którego przywrócenie do składu sprawiło, że wyglądamy o wiele lepiej, bo dzięki temu nie gramy w 10. Oczywiście miał wczoraj dwa wylewy, ale jeden sam szybko naprawił. Nie wchodzi na raz jak Kerkez i to wystarczy :smiling_face_with_sunglasses: Mówiłem o tym już miesiąc temu i powtórzę: Andy nie ma prawa siedzieć na ławce przy takim konkurencie jak Węgier. Kropka.

5 polubień

Takich piłkarzy się po prostu nie pozbywa, On ma dopiero 31 lat i jest jednym z liderów szatni. Owszem miał słaby poprzedni sezon ale w tym pokazuje, że coś jeszcze zostało z czasów jego świetności, może motoryka już nie ta co kiedyś ale to jest prawdziwy walczak z charakterem. Mam wrażenie, że ci co go wypychali już z klubu niedawno chcieli zwolnienia Slota. Ech, forumek pełen jest jednak chorągiewek, które potrafią zmieniać zdanie z tygodnia na tydzień.

6 polubień

Tak samo jak było z Gakpo i Diazem jeden napędzał drugiego💪