Wygląda na to, że łysemu w końcu wyrosły włosy na jajach i posadził Salaha na ławie, który prawdopodobnie od marca kontynuuje ramadan. Być może nawet wkrótce wyrosną mu włosy na głowie i ludzie przestaną go przezywać łysym.
Nasi kibice na koniec meczu śpiewali “Arne Slot lalalala” tak dodam na marginesie ![]()
U mnie po tym meczu pojawił się promyczek nadziei. Pomysł ze zmianą ustawienia, posadzeniem Salaha na ławce, nie wystawianiem Szobo na PO, graniem bardziej cofniętymi Mac Alisterem i Gravenberchem wydaje się krokiem w odpowiednim kierunku. Takie ustawienie zdaje się bardziej pasować do obecnego składu Liverpoolu i jego mocnych stron. Nowe nabytki (Wirtz, Kerkez, Isak) w końcu nie wyglądali jak ciała obce. Zresztą Wirtz zagrał chyba w ogóle swój najlepszy mecz odkąd tu przyszedł. Zobaczymy jak to będzie funkcjonować w kolejnych meczach.
Ale Wy jesteście chorągiewki, wygraliśmy po dość srednich zawodach z 17 dryżyną Premier League… niezmiennie lysy OUT.
Nie mamy wpływu na decyzje personalne Liverpoolu. Jeśli nie wyleciał po PSV, co mocno bym zrozumiał, to znaczy, że albo szukają kogoś innego albo dają mu czas. Ja mu kibicuje. Chcę przede wszystkim zwycięstw Liverpoolu. Jeśli to będzie z Arne u steru tym lepiej. Nie kręcą mnie częste zmiany trenerów. Chyba, że mielibyśmy szansę na Kloppa, to biorę go do Liverpoolu każdego dnia i nocy ![]()
Cała tajemnica dzisiejszego sukcesu, to mecz rozgrywany w wolnym tempie:
W takim tempie jesteśmy w stanie wygrać, bo na tyle jesteśmy gotowi fizycznie i mamy po prostu lepszych piłkarzy. Gdyby tempo byłoby szybsze, to zaczęłoby wychodzić nasze nieprzygotowanie fizyczne i rywale, by to wykorzystali, tak jak to robili w wielu meczach tego sezonu. My z Arne się jeszcze trochę pomęczymy, niestety.
Moje przewidywania na najbliższe mecze:
Sunderland: W lidze biegają średnio ok. 110km na mecz, więc to jest mniej więcej krytyczna wartość dla nas. Przy wolniejszym meczu wygramy, przy szybszym trzeba się liczyć z remisem lub porażką.
Leeds: Biegają bardzo bardzo dużo. Top3 w lidze w tej statystyce. W zasadzie nigdy nie schodzą poniżej 110km na mecz. Będzie trudno poradzić sobie z intensywnością rywali, ale piłkarsko jesteśmy zdecydowanie lepsi. Widzę w tym spotkaniu jest spore zagrożenie, że skończymy ze stratą punktów.
Inter: Inter w każdym z 5 meczów LM wybiegał przynajmniej 115 km, a ostatnio przekroczyli nawet 120 w meczu z Atleti. Moim zdaniem jeżeli Inter postanowi grać intensywnie, to jesteśmy bez szans, bo nas w ten sposób stłamszą i rozbiją.
Brighton: Biegają mniej niż Leeds, ale są piłkarsko zdecydowanie lepsi od nich, więc to spotkanie to nie będzie spacerek, również dosłownie.
Tottenham: Tutaj pod względem intensywności powinno być zdecydowanie łatwiej niż w pozostałych meczach.
Teraz jak się ogląda Chelsea-Arsenal to wydaje się zupełnie inny sport…
To jakby przejść z Ekstraklasy na Premier League. To tempo obu drużyn, dzisiaj zwłaszcza Chelsea pokazuje że lepiej mądrze biegać kiedy trzeba aniżeli non stop, o co czepiano się wcześniej, że nasza niska wartość biegowa nic nie znaczy. Nic by nie znaczyło, gdybyśmy ten braku paru km tłumaczyli tym tempem, w którym ciśnie Chelsea. Z drugiej strony mocno wybiegany Arsenal, ale właśnie nie radzi sobie gdy Chelsea na nich siądzie.
To krawężnik jest i to niestety widać…
Taka perełka jest na stronie polskich fanów Bayernu Monachium. Według informacji poddanych w linku wyżej slot nie chciał sprzedawać Diaza walczył o nowy kontrakt dla niego. Inną optykę mial hughes, który nie widział sensu. Jednocześnie można się domyślać że to on podjął ostateczną decyzję o sprzedaży drugiego zawodnika pod względem asyst i goli w poprzednim sezonie.
Slot popełnił błędy w przygotowaniu zespołu ale na problemy które sa teraz trzeba spojrzeć szerszej.
Kto miał ostateczne zdanie w zakresie wyznaczania celów transferowych i nadawania priorytetów?. Sprzedajemy drugiego zawodnika w ofensywie i nikogo nie sprawdzamy doprowadzając do sytuacji że zamiast rozwiązywać problemy typko je pogłębiamy. Do konca grzejemy transfer isak który był stratą czasu i pieniędzy. Potrzebowaliśmy większej liczby piłkarzy na kilku pozycjach. Brak transferu defensywnego pomocnika brak doprowadzenia do szczęśliwego zakończenia sagi z Guehie, który powinien trafić do klubu na początku okna transferowego. Po zamknięciu okienka byla euforia i pisanie głupot o tym ze hughes i Edwards to są królowie okienka i wybitni specjaliści. Większość osób widzi wierzchołek góry lodowej ale nie patrzy co jest pod powierzchnią wody. Slot dostaje po głowie ale nie ma dyskusji nad pracą Hughesa który odpowiada za jego wybór i ewentualnie za wybór jego następcy.
ale wiesz, że on był drugi bo duzo grał jako 9? zobacz wczesniejsze sezony
Przestańmy się oszukiwać. Konkurencja nie śpi a my nie wyglądamy na drużynę która miałaby w przyszłym sezonie zagrać w LM. Myślę, że rozglądamy się za kimś innym a Arne został z braku innych opcji.
Dobrze ale wiesz ze to byl zawodnik najbardziej dynamiczny ktory dawał nam opcję. Mieliśmy dynamikę na skrzydle ktorej i tak brakowało bo Salah od dawna juz nie ma przyśpieszenia i szybkości. Brakowało jednego skrzydłowego czyli zastępstwa dla Salaha a po transferze brakuję nam dwoch zawodników. Zostaliśmy z Chiesa i Rio którym brakuje do poziomu zespołu z top 4.
Litości. Klopp miał co okienko budżet transferowy o wartości 2 paczek czipsów i potrafił z tym wykrecać ponad 90 punktów w lidze i przy tym grać atrakcyjny i ofensywny futbol.
Arne dostał zawodników za 500 milionów, w tym absolutnie topowych Wirtza i Isaka. A tu jeszcze jakieś zwalanie winy na to że za słabe okienko.
Rok temu ludzie narzekali na Diaza że jest słaby i jest jezdzcem bez glowy, a teraz nagle sie okazuje ze to bylo niezastapione ogniwo na poziomie Ronaldo i Messiego razem wzietych.
Pomijam juz ze gramy slabo od marca kiedy Diaz nadal jeszcze tu byl.
tak dlatego trzeba bylo kupic kogos nowego a nie zostawiac Diaza
Właśnie vo to chodzi ze nie trxeba było wydawać kasy na kilku zawodników tylko rozwiązywać problemów. To ze my wydaliśmy kase bo ktoś postawil takie warunki a my w to poszliśmy to nie jest winna tylko jedynego człowieka. Ktoś mocno popłynął i malo kto nad tym myśli.
Klopp był geniuszem ale niestety ofiarą swojego podejścia do zespołu. On za bardzo przywiązywał się do piłkarzy i nie potrafił budować szerokiego składu a potem gdzieś brakowało tych kilku punktów czy jakości w poszczególnych formacjach. Niemiec chciał zarządzać klubem ręcznie. Dlatego żaden dyrektor sportowy nie chciał dłużej ciągnąć współpracy. Dlatego również w ostatnim letnim okienku byl ściągany emeryt na posadą dyrektora sportowego żeby dopychac transfery. Takie funkcjonowanie wypaliło niemca, jednocześnie klub nie dawał mu odpowiedniego wsparcia. My albo oszczędzamy kilka lat i oglądamy kazde euro albo działamy jak wariaci.
Ja byłem tego samego zdania sprzedać i ruszyć po kogoś z wiekszym sufitem. Nie mówię że Diaz byl idealnym piłkarzem ale ze wzgledu na budowanie kadry i swoją dynamikę był istotnym punktem.
Dwie kwestie - po pierwsze - Slot nie rządzi transferami. On nie został menedżerem tylko głównym trenerem. Od zakupów to jest dyrektor sportowy. Po drugie - może szkoda że dzisiaj udało się wygrać. Może wygramy kolejny mecz a potem Slot będzie mógł przegrać kolejnych 5 spotkań zanim go zwolnią. Wygląda na to że z tej mąki chleba nie będzie. Problem tylko polega na tym kim go zastąpić… w połowie sezonu trudno dobrego szkoleniowca znaleźć
Jak coś takiego może napisać kibic klubu.
Ludzie kotrzy wybierali slota podkreślali ze to mocno przemyślana decyzja. Klub wiedział że klopp odchodzi i zrobił dogłębną analizę gdzie mieli czas i wiecej opcji do wyboru nowego trenera. Holender był opisywany jako ewolucja dobrze zaplanowany krok w przyszłość. Potem były dwa letnie okienka gdzie mocno popłynęliśmy. Teraz ci sami ludzie muszą podjąć decyzję o nowym trenerze tylko w gorszej sytuacji. Jesteście pewni że leci z nami pilot?
