Drodzy forumowicze, to Slot jest wuefistą czy nie?
Trochę się pogubiłem. Oczywiście mecz z młotami o niczym nie świadczy ale uważam, że Slot zasłużył na możliwość wyjścia z tego kryzysu. Ja w niego wierzę.
Drodzy forumowicze, to Slot jest wuefistą czy nie?
Trochę się pogubiłem. Oczywiście mecz z młotami o niczym nie świadczy ale uważam, że Slot zasłużył na możliwość wyjścia z tego kryzysu. Ja w niego wierzę.
Arne jest magistrem od wuefu ![]()
Dzisiejszy mecz wlał we mnie trochę nadziei, choć po meczu z PSV miałem już dość. Dziś Slot zrobił to czego oczekiwano od kilku spotkań - zmiany. Nie ma co popadać w jakiś huraoptymizm, bo równie dobrze z Sunderlandem może być oklep, ale jakieś krok w dobrą stronę udało się zrobić. Trzeba trzymać kciuki za chłopaków, sezon jeszcze nie jest stracony.
Normalnie. Po meczu z Realem się wydawało że wracamy na dobre tory i co? Co ja mam wspierać tą agonię? Slot nie ma pomysłu i nagle to się nie zmieni
Zupełnie normalnie. Kibic klubu może patrzeć w szerszej perspektywie niż jednego meczu. Jeżeli kibic nie wierzy w projekt Arne Slota (a jak można przeczytać, nie wierzy), to ma prawo tak uważać mając na uwadze dobro klubu. Widocznie z rachunku zysków i strat w dłuższej perspektywie wyszło, że większą korzyścią według tej osoby była porażka i jak najszybsze pożegnanie Slota. Dzięki temu będzie można zyskać w przyszłości po zmianie trenera.
Mnie dzisiejsza wygrana też zbytnio nie ucieszyła, bo to znaczy, że przynajmniej do stycznia będziemy się bujać z Holendrem, który doprowadził zespół do gigantycznego kryzysu. Wszystko wskazuje, że tak będziemy teraz dogorywać. Czasem coś wygramy, sporo poprzegrywamy, czasem może coś zrezygnujemy, ale nie będziemy osiągać wyników godnych potencjału tego zespołu.
To po co oglądasz mecze i się tym emocjonujesz?
Ostatnio przestałem się emocjonować… Sezon jest stracony
Trzeba oddać Łysemu, że słusznie posadził Salaha na dupie i nawet nie wpuścił go na boisko.
Inna sprawa że to powinno nastąpić już kilka spotkań wcześniej.
Ciężkie decyzje zaczął podejmować dopiero, jak mu się dupa zaczęła palić i czy by wyszło czy nie, to bez różnicy, bo więcej trenować Salaha nie będzie później. Wyszło.. poniekąd (w meczu z Wisienkami oni nie istnieli, tragiczny błąd m.in. Petrovicia pozwolił im z dwóch strzałów zrobić 2 gole, a remis uratował im Areola z xG 4,05 vs 0,65, co pokazuje że dalej im daleko do tego co chce osiągnąć trener, a i tak pozwoliliśmy im przejmować inicjatywę), z jedną z najsłabszych ekip ligi, gdzie Nuno jeszcze mocno nie odcisnął swojego piętna i nie wiadomo czy ugra to samo, co w NF, bo tam też czasu dużo potrzebował, a tu może mu zaraz zabraknąć (bo pewnie w pogotowiu są tacy “ratownicy” jak Sam Allardyce
) ze względu na obecnie niski stan punktów.
Długo pracował bym stracił zaufanie, więc ten 1 mecz tego nie zmieni, skoro Real i AV nie zmieniły (i wiadomo co po nich ponownie się zdarzyło). Zresztą @Goalkeeper świetnie ukazuje, że nasz sposób gry nie pasuje kompletnie do przygotowania fizycznego, które pozwala na przebieganie przez drużynę w meczu ~100-105km, gdzie inni potrafią mecz w mecz grać na intensywności na poziomie 110+. Co zresztą pokazuje przebieg meczu, Szobo, Gakpo i Wirtz potrafią większość meczu sprintować, pressować, biegać od pola karnego do pola karnego, reszta nabija dystanse truchtając, stąd m.in. różnica między nami, a Chelsea, która też nie robi wielu km jak to pewien jegomość zdążył napomnieć. Boję się kompromitacji z Czarnymi Kotami przed swoją publicznością, jeszcze zawodnicy na AFCON nie wyjechali, a Salah pewnie po całym meczu resta znowu dostanie 1 skład i 90min, więc zapowiada się znowu to samo, co wcześniej. Obym się mile jednak zaskoczył.
Dzisiaj Arne Slot wsłuchał się w nawoływania do zadbania o fundamenty gry, przede wszystkim myśleliśmy dziś, by zagrać na zero z tyłu. Nie szaleliśmy, nie graliśmy tak otwarcie jak zawsze, Mac Allister i Gravenberch dbali o zabezpieczenie defensywy, zawsze jeden z nich zostawał, gdy drugi wychodził wyżej, na dodatek po stracie piłki cały zespół zasuwał za linię piłki, by odbudować ustawienie i to mi się podobało, bo było widać, że piłkarze realizują założenia Slota na ten mecz, więc może nie stracił szatni. Więc dziś o odpowiednie podejście i zaangażowanie zawodników nie mam pretensji, było jak należy. Obyło się bez wałków sędziowskich, bez wylewów w obronie i West Ham nie oddało żadnego celnego strzału, mieli tylko jedną dobrą sytuację Bowena. My swoje stwarzaliśmy, jak zawsze zresztą i udało się coś zamienić na gole. Właśnie z naszego ostrożnego nastawienia i takiego samego nastawienia West Hamu, czego akurat można było się spodziewać, wzięły się tak niskie statystyki biegowe dla obu drużyn.
Dlatego też przez cały mecz na boisku nie pojawił się Salah, dla Slota priorytetem było odbudowywanie ustawienia, gra w defensywie, a Salah jest w tym słaby. Tak naprawdę jedyną pozycją dla niego w tej drugiej połowie mógł być środek ataku, ale nie po to kupiliśmy Isaka i Ekitike, by grał tam kto inny.
Drużyny Espirito Santo nam nie leżą, taki styl gry nam nie leży i jestem ciekaw, jak do następnych spotkań podejdzie Holender. Chyba nie ma co szaleć i należy dalej się skupiać na tym, by przede wszystkim spróbować grać na zero z tyłu, bo nie możemy tracić tak dużo bramek, jak tracimy. Slot dziś pokazał jaja i jego plan na mecz się sprawdził. Z powrotem wlał trochę nadziei. Ja wykazywałem względem niego i tej drużyny umiarkowany optymizm, ale ostatnie dwa mecze trochę zachwiały moją wiarę, ponieważ nie możemy dostawać lania od Nottingham i PSV. To w tym klubie jest nie do zaakceptowania.
Więc pozytyw jest taki, że mamy trzy punkty, nikt nie sabotował gry, piłkarze wypełniali założenia trenera. Do wicelidera mamy tylko 4 pkt straty, do lidera 9 pkt. Jeśli wygramy z Sunderlandem, to prawdopodobnie skoczymy dwie pozycje do góry.
Śmiechlem
szkoda cokolwiek pisać.
Lubię patrzeć na piłkę szerzej. Teraz nie ma to sensu. Jaki sens jest ocena takiego isaka, konate salaha, maca czy pozostałych chłopaków.
Są baaaaardzzo zle przygotowani do sezonu, wręcz skandalicznie. Być może fizycznie być może mentalnie.
Czytanie po 3 miesiącach oceny nowych nabytków gdzie 90% naszego składu gra ponizej oczekiwan? Zastaniawnie się czy jak wirtz będzie trochę wyżej lub niżej to może przestaniemy dostawać po 3 gole. Czy może salah nie mija teraz rywali to wina leży w tym że gra obok niego Bradley a nie trent. Takie detale mogą sprawić że zamiast zająć 3 miejsce wygrywamy ligę, a nie spychaja nas na 12 miejsce i 9 porażek do grudnia!!!
Arne pierwszy sezon miał wyśmienity. Przejąć ekipę po takiej legendzie jak Jurgen jest mega trudne, a on to zrobił w sposób wyborny. Drugi ma na ten moment słabiutki. Natomiast sezon trwa do czerwca i z wypiekami będę obserwował i liczył że Arne nas wydźwignie i naprawi swoje błędy bo zasłużył sobie na to, ale rozpisywać się na temat meczów w których od 5minuty widać że mamy siły co najwyżej na partyjkę bilarda nie ma dla mnie sensu ![]()
Skończ waść wstydu oszczędź wfisto, bo aż obrzydzasz mecze ukochanego klubu w środowy, wolny wieczór
Naucz sie o co w tym zwrocie chodzilo
Gdybyś po tym poście napisał:
‘ a dobra, skończ waść, wstydu oszczędź ‘ to by nawet pasowało ![]()
Strata czasu piłkarzy i kibiców, ten człowiek nie jest już w stanie wyjsc z kryzysu. A zarząd śpi i udaje że tego nie widzi
Twój czas się skończył, nie zasługujesz na choćby sekundę dłużej.
Odkąd śledzę ten klub, a będzie to już ponad 20 lat, to nie widziałem gorszego trenera.
Dobra mecz jeszcze się nie skończył, ale już uwierzyłem za Arne ta drużyna więcej niż średniakiem ligi nie będzie
Zwolnimy go wreszcie czy pozwolimy żeby spuścił klub do 2giej ligi?
Czyli Salah też tutaj nie jest problemem jednak. To, że teraz żaden piłkarz nie ma formy, dosłownie żaden jest winą Slota, sztabu. No przecież on ośmiesza nas w tym sezonie.
A moim zdaniem głównym powodem jest brak szybkości na skrzydłach, przez co nie mamy gdzie zrobić przewagi.
Może i pokazał trochę jajka w tych 2 meczach sadzając Mo, jednak no to już czas na pożegnanie się.
Nawet piłkarze już grają to co sobie ktoś tam wymyśli mając piłkę i tyle…