Arne Slot has been dismissed as manager of Liverpool FC with immediate effect. Former Liverpool FC player Adam Lallana will take over as interim manager, having completed the completion of his coaching staff. - David Ornstein, The Athletic
Dość tego łysego przegrywa. Nie da się słuchać tych jego idiotycznych tłumaczeń. Powiedział że są słabe wyniki bo Premier League jest najbogatsza i wszyscy wydają mnóstwo pieniędzy. W sytuacji gdzie my wydaliśmy najwięcej w historii… matko jedyna, co za typ
Bardzo mi brakuje charakteru Jurgena. Niektórzy powiedzą, że był sentymentalny, miał swoich ulubionych piłkarzy, ale potrafił wpłynąć na ich grę. Był ojcem zespołu, zawsze pocieszył, zrugał, podziękował. Jego początki były pełne pasji przy linii.
Arne jest nijaki, taki bez tożsamości, próbuje być zimny, nie spoufala się z zawodnikami (takie odnoszę wrażenie). Dzisiaj nawet przy zmianie Bradleya nie podziękował mu za grę, sytuacja z Chiesa mówi sama za siebie. W szatni chyba jest kwas, grają bo muszą, ale bez pasji i zaangażowania. Zmiana trenera jest nieunikniona, ale nie nastąpi to szybko.
Z ciężkim sercem, że odszedłby ale polecam naszego (Polonia) Tomczyka.
Pressing ala Jorguś jest grany, piłkarze fizycznie przygotowani top, stałe fragmenty gry dopracowane - te własne a rywali rozpracowane.
Gorzej niż teraz nie będzie a te Steveny, Glasnery czy inne wymysły lepsze od Łukasza nie są
Z tydzień temu lub dwa już można było przeczytać, że Slot stracił kompletnie zaufanie dwóch doświadczonych piłkarzy. Jednym z nich może być Salah, ciekawe kto jest drugim? Robertson? Bo on już wątpliwości też publicznie zgłaszał we wrześniu czy tam październiku (!).
Natomiast to co zrobił dzisiaj Salah po meczu, to jest po prostu wyciągnięcie miecza wojennego. Jeżeli nie będzie zmiany na stanowisku szkoleniowca, to reszta drużyny będzie musiała się postawić po czyjejś stronie. W takiej sytuacji dalsza współpraca ma jeszcze gorsze perspektywy. Trzeba to zakończyć, bo się jeszcze nasi piłkarze pokłócą i stworzą się jakieś zwaśnione stronnictwa.
Generalnie brak słów. Jest całkowicie nieakceptowalne by w meczach z Nottingham, Sunderlandem i Leeds zgarnąć 2 punkty. A jestem skłonny uwierzyć, że gdyby Bowenowi siadła ta piłka to były remis z WHU.
Do tego 10 straconych goli po SFG. Jeżeli jest jakakolwiek statystyka która pokazuje wpływ treningu na boisku to to są właśnie SFG przy których leżymy całkowicie.
Do tego byle ogórek potrafi nam wbić 3 bramki. Tak słabo nie graliśmy od wielu,wielu lat. Nawet za Woya po 15 kolejkach mieliśmy mniej straconych goli.