I weź żeby któryś Slotboy przyznał, że pierwszy sezon to był mocno pchany przez wyćwiczone mechanizmy, schematy i automatyzmy po Kloppie, a im więcej “holenderskiej” szkoły wprowadza Slot, tym gorzej się dzieje (co zaczęło się już w zeszłym sezonie, a kontynuowane jest w tym).
Ja nie jestem znawcą holenderskiej piłki, ale może tam gra piłką bez pressingu przejdzie, gdy odpowiednio dobierzesz zawodników i bądź co bądź zagrasz w klubie z potocznie Top3 (PSV/Ajax/Feye) przez co z miejsca masz bardziej klasowych piłkarzy niż 3/4 ligi, ale w angielskiej lidze mocno bazuje się na fizyczności, jak bardzo byś nie chciał skupić się na technicznej stronie gry. Im przeciwnik jest słabszy technicznie, tym będzie dawał więcej z wątroby (XD uwielbiam to określenie) by nadrobić tę różnicę. Zresztą czy to drużyna Pepa, Artety czy Kloppa, wszystkie bazują (bazowały) na pressingu od szpicy (w City to siadło od momentu, gdy w kadrze jest Haaland, ale nie zwolniło to oczywiście pomocników z tego aspektu), najlepsze w Europie PSG pressuje jak wygłodniałe psy (to, że oni do tego mają dużo większe luzy w lidze to inna bajka), Barcelona pod Flikiem też biega, biega i jeszcze raz biega, a w Realu wymaga tego Alonso (z różnym skutkiem),
…skąd więc przekonanie u Was, że skoro od pół roku nie sprawdza się pomysł z dużo mniejszym ukierunkowaniem do tej fizyczności w grze u Slota, to nagle coś się zmieni? Wytłumaczcie mi, bo może ja jestem za głupi, by to zrozumieć, a tęgie umysly tego forum, które non stop bronią trenera, to widzą i może potrafią opisać, rozpisać?
Najlepsze, że można sądzić, iż mniej biegamy, mniej pressujemy, to i kontuzji będzie mniej, a to patrząc po najbardziej podatnych na kontuzje zawodnikach wcale nie ma miejsca, bo co chwilę wypadają. Zawodnicy kończą mecze poobijani i ze skurczami. Ja nie wiem co po takim przygotowaniu przed sezonem, jakie notuje kolejny raz Slot powiedzieliby nasi zawodnicy w CP
co tylu ludzi tu ciśnie po Glasnerze, że się kończy powoli i można skończyć pisać o nim w kontekście zastąpienia Slota, a nie zna w ogóle sytuacji w jakiej znajduje się kadrowo CP (no ale śledzisz panie Flashscore, to znasz się na Premier League, czyż nie?). Nie oglądacie także panowie eksperci meczów Bournemouth, ale po końcowych wynikach określacie to, jak słabo musi grać drużyna Iraoli i jak słabo by wyglądał u Nas (co jest w sporej części meczów bzdurą, a sam Semenyo to jest totalny kozak, który w lepszej drużynie pokaże na co go stać i oby to był nasz nowy Mane, proszę
).
A zresztą, uruchamiam się na wieczór, a potem i tak przyjdzie kanonier z korpo i zacznie pieprzyć, że w klubie to na pewno nie ma mowy o zwolnieniu Slota (no na pewno nie szukamy żadnych alternatyw, przecież manegment w takim klubie jak Liverpool nie widzi tego jak gramy, że wyniki wiszą często na włosku, nie ma pewnych zwycięstw i że można się spodziewać, że skoro takie ciężary mamy przy obecnej serii bez porażek, to równie dobrze szala szczęścia może się od nas odchylić i zanotujemy to samo, co po zwycięstwach na początku sezonu, jeśli nagle Slot nie odmieni drużyny i nie zaczniemy bardziej panować nad meczem i w bardziej przekonujący sposób wygrywać, przede wszystkim budując przewagę w grze i wyniku, gdy jest na to sposobność, a nie bronić jednej bramki przewagi grająć w przewadze).