Arne Slot

Nie wiem czy zauważyłeś jaką mieliśmy serię porażek. Z tych 9 wygranych, o których tu piszesz to 90% to fart po słabej grze. Tu nie byliśmy gorsi a tam nie zasłużenie przegraliśmy. A tam ktoś komuś wsadził palec. Tak samo jak z Arsenalem czy Newcastle nie zasłużyliśmy na zwycięstwo a punkty zdobyliśmy tylko przez lud szczęścia ale jak sprało nas United czy Chelsea to już jest ze nie zasłużyliśmy mimo że graliśmy gówno. Jak mnie to rozwala, że wszystkie punkty, które zdobyliśmy i wszystkie mecze jakie udało nam się wygrac pomimo słabej gry, totalnego braku kontroli, chorego szczęścia są traktowane po prostu jak zwykle zdobycze punktowe ale jak już przegrywamy to jest tysiąc usprawiedliwień bo tu nie zasłużyliśmy a tu nie byliśmy gorsi a tam mieliśmy pod górkę a tam z wiatrem. Od początku sezonu gramy padake, zamiast wykorzystać tamten okres na jakąś reflekcje i szukanie lepszych rozwiązań to było jakieś poprzenie o wielkiej mentalności. Serio ktoś myślał, że do końca sezonu będziemy grać kaszanę i strzelać gola w doliczonym czasie?

1 polubienie

ja nie głosowałem wcale. Wstrzymałem się od głosu i dalej się wstrzymuję. Powiem co uważam końcem roku.

Wygraliśmy z Aston Villą, która w tabeli xG po dziesięciu kolejkach tego sezonu jest na przedostatnim miejscu w tabeli (przed meczem z nami byli na miejscu 18). Gorzej z kreowaniem radzi sobie tylko Burnley, w pięciu meczach ligowych nie strzelili bramki. To wrzucam jako kontekst do tego, że z drużyną Emery’ego zachowaliśmy czyste konto. I żeby nie było, to cieszy mnie to, że nie straciliśmy bramki, może nasi defensorzy złapią trochę pewności siebie.

Natomiast w kontekście gry defensywnej, to mamy w niej ogromne problemy. Po dziesięciu meczach jesteśmy w zestawieniu xGA na 17(!) miejscu w lidze. To jest wynik zatrważający biorąc pod uwagę klasę naszego zespołu i skład osobowy bloku defensywnego. Gorzej w obronie sobie radzi tylko Burnley, West Ham i Forest. W ofensywie jest nieco lepiej, ale to też jest ledwie szóste miejsce w klasyfikacji xG. Obie te statystyki składają się na 8 miejsce w xPTS.

Wygrana z Aston Villą u siebie dała nam trzy punkty, ale ja w trakcie tego spotkania nie zobaczyłem żadnych jednoznacznych odpowiedzi na pytania, które zadaje sobie od początku sezonu. Były jasne akcenty, ale my potrzebujemy powtarzalności na poziomie dużo wyższym niż w poprzednim spotkaniu. Wtedy będzie można mówić, że jest jakiś widoczny i zauważalny postęp. Chciałbym żeby zespół odbił teraz w górę i zaczął grać, jak ok. 12 miesięcy temu i chciałbym nawet wyjść na debila z tym zwalnianiem Slota. Natomiast ja tych odpowiedzi nie widziałem. Wiem natomiast, że nie będziemy przegrywać wszystkiego jak leci, bo indywidualnie mamy na tyle jakości, że części spotkań przegrać nie mamy po prostu prawa. Punktowanie na poziomie miejsc 6-8 uważam za wynik absolutnie poniżej oczekiwań.

2 polubienia

Na razie to jesteśmy w typowym miejscu typowego kryzysu, czyli seria porażek przerwana jednym nieokazałym zwycięstwem. Oczywiście są to bezcenne 3 pkt i dobrze, że w wynikach nastąpiło przełamanie, natomiast dziwie się, że niektórzy się tu odpalają z klasycznym w takim momencie “i widzicie? a już chcieliście pozbyć się połowy drużyny i trenera”.

Andy Carroll też kiedyś strzelił dwie bramki w jednym meczu i stado januszy futbolu odpaliło się do 90% kibiców, że “się nie znajo, bo przecież Andy szczelił, widzicie?”

Tak jak to ujął kolega nade mną, mamy zbyt dobry skład, żeby być na dnie, ale gra dalej jest słaba, kibice podzieleni i nie wiadomo co będzie dalej.

5 polubień

Przecież mecz z Aston Villą nie był jakiś wybitny, po prostu kilkanaście minut dobrej gry po ostatnich paździerzycach wyglądało jakbyśmy oglądali prime Barcelony. Choćby w pierwszej połowie pamiętam nasz wspaniały pressing, który Villa minęła jednym podaniem i przedostała się pod pole karne. Z Realem jak na nas wjadą Mbappe z Viniciusem i Bellinghamem to jedno ich wyjście z takiego pressingu kończy się stratą bramki.

3 polubienia

Widać było, że nam leży granie przeciwko drużynie, która próbuje krótko rozgrywać. Może AV posłuchało narzekania Slota, że wszyscy starają się grać na nas długimi piłkami i postanowili ułatwić mu zadanie xD

2 polubienia

Dokładnie tego najbardziej się obawiam. Sami możemy się skrzywdzić nieudolnym pressingiem a Real wykorzysta każdy taki błąd

Mam wrażenie że slot nie panuje jeszcze nad sytuacją w szatni …

Gdyby to byl inny zespół niż villa która poprostu te piłki oddawała nam i miała masę błędów, niepotrafiących wyprowadzić piłki już od bramkarza to nie wiem co to by było ..

Jest progres ale czuje że weryfikacja przyjdzie na Real i ten tydzień ..

Liczę zwycięstwo nasze oczywiście 2 bramki (ekitike, szobo)

Rok temu slot zmiażdżył u siebie Real i w tym czuję że będzie podobnie choć jesteśmy pod formą to i tak zagramy tu u siebie a reszta niech się dzieje .

Z city remis biorę w ciemno to te dwa mecze pokażą co mamy na strychu :wink:

Nie wiem czemu umniejszasz tu AV która w ostatnich 2 kolejkach pokonała City i Totki. Ich problemy z wyprowadzaniem piłki wynikały z pressingu no ale mecz i tak mógł znowu zacząć się od straty bramki i pewnie znowu demony by wróciły tylko tym razem uratował nas słupek.


taka ciekawostka Real teraz zaczyna serię 6 spotkań z rzędu na wyjazdach, ciekawe jakby to przeżył nasz biedny szkoleniowiec :smiley:

Jak mialem 13 lat jak Ty to myslalem, ze sie nie da.

Pozniej zobaczylem 6-1 ze Stoke i wczorajszy wystep Martineza i dowiedzialem sie, ze jednak sie da.

ps.

Sam chyba glosowalem tam na nie bo nie jestem za zwalnianiem Slota jak nie ma dobrej alternatywy. A takiej nie widze. Natomaist ta podnieta i zamykanie mordy hejterom po 6 porazkach w 7 meczach jest troche smieszne. xD Zwlaszcza, ze AV se sama wkopala te bramki.

Radzę wstrzymać się z otwieraniem szampana i sypaniem popiołu. Po mecz w Frankfurcie też każdy już myślał, że jest pięknie. Teraz czas pokazać jak to Slot naprawił, dwa bardzo trudne mecze, które w razie wygranej można uznać za naprawdę dobrze wykonaną robotę za kulisami (szatnia, treningi).

2 polubienia

Jestem jak najbardziej za tym by dać Slotowi jeszcze dużo czasu i zaufania. Nie chcę zmiany trenera po kilku porażkach jak robią to w Ekstraklapie. Było latem sporo zmian i tu na prawdę potrzeba cierpliwości i czasu. Będziemy zbierać ze Slotem tego plony, jestem pewny.

Ale denerwują mnie właśnie tacy obrońcy i krytycy którzy wyrabiają swoje zdanie na podstawie tylko ostatniego czy też kilku ostatnich meczy. Przegrywamy jeden mecz, ludzie krytykują Slota, wygrywamy kolejny, obrót o 180 stopni i Slot jest bogiem… ludzie ogarnijcie się. Tak nie można.

3 polubienia

Taki Arteta dostał 6 lat i ponad miliard funtów wpompowane w skład bez żadnych większych sukcesów a Slota chcecie zwalniać 10 kolejek po zdobyciu mistrzostawa? Na dodatek w momencie kiedy nie ma na rynku żadnej sensownej alternatywy?

4 polubienia

No tylko pułap startowy inny. Arne sam sobie podniósł poprzeczkę tak, że ciężko mu ją teraz przeskoczyć. Zwłaszcza przy tej sumie wydanej na nowych zawodników (bo przecież każdy szanujący się kibic przeciwnej drużyny zapomni o tym, ile zarobiliśmy na sprzedaży, by móc tyle wydać i lata biedowania na transferach z lekkimi wyjątkami jak Szobo/Macca).

Z drugiej strony jak pisali wyżej - brak alternatywy i branie kogoś tylko by brać mocno przekreśla sens zmiany trenera, ale no zaczyna kuć w oczy brak pomysłu na drużynę, brak sensownych zmian, durne wypowiedzi na konferencjach i przede wszystkim ulubieńcy grający pomimo formy jak Gakpo (bo jeszcze status Salaha w drużynie można zrozumieć, ale obecnie to Chiesa nie wiem czemu jest tak mocno karany ograniczonym czasem gry).

1 polubienie

Bardzo dobre argumenty wyżej przeczytałem i cieszę się że niektórzy z Was racjonalnie patrzą na piłkę i na nasz klub a nie przez pryzmat chwilowych emocji, które jak wiemy bywają bardzo mylne.

Zwalnianie Slota w tym momencie, bez dania mu szansy, znając metodologie i filozofię prowadzenia klubu przez naszych właścicieli, wiedząc że każdy zespól łapie taki kryzys i trzeba po prostu przepracować go na treningach i w szatni - to jest jakaś absolutna abstrakcja.

Naprawdę mam wrażenie że niektórzy tutaj żyją za bardzo w świecie FM-a.
I kogo zatrudnimy na jego miejsce? Pottera?

Pamiętam jak za czasów Rodgersa gdy wszyscy mieli już go dość i słuchania jego tych pomeczowych tłumaczeń, co było nie do zniesienia.
Procent tych co chcieli jego głowy, wśród kibiców LFC, był pewnie bliski 100% (sam chciałem) a i tak Amerykanie trzymali go na stołku wyjątkowo długo i dali mu wejść w sezon 15/16, aby po pamiętnym remisie w LM z Sion i później remisie w derbach - w końcu został pożegnany.

Doskonale pamiętam emocje w tamtym momencie, przez większość sezonu 14/15, który był mocno przeciętny a gra wyglądała po prostu słabo i ten początek sezonu 15/16 gdzie chyba każdy zastanawiał się dlaczego w lato go nie pożegnaliśmy? - to nasi mądrzy właściciele postanowili dokonać zmiany dopiero jak na rynku pojawiło się dostępne konkretne nazwisko a reszta absolutnie już nie rokowała, gdzie trwanie przy Irlandczyku z północy oznaczało pewny skok w otchłań. Nie było już wyjścia.
Resztę historii znamy.

Dziś wyjście dalej mamy - i tym wyjściem jest stworzenie odpowiedniej przestrzeni i danie czasu trenerowi i jego sztabowi aby zażegnał kryzys w zespole i wyprowadził nas na prostą. Szczególnie po tak intensywnym okienku transferowym przy takiej ilości zmian w zespole.

Amerykanie na szczęście podejmują decyzje bardzo na chłodno, a manager ma odpowiednio dużo czasu i narzędzi aby udowodnić swoją klasę.
Dostał Rodgers, dostanie i Slot.

Slot już mi zaimponował i jestem pewny że jeszcze nie raz tak zrobi.
To na tą chwilę jest najbardziej odpowiedni człowiek na tym miejscu i ma moje pełne poparcie, szczególnie teraz, jak jest ciężej.

6 polubień

Wszystko fajnie i pięknie napisane, tylko jakie konkrety z tego wynikają? Bo brzmi to fajnie, dajmy czas, dajmy popracować, dajmy szansę, stwórzmy przestrzeń. Tylko, że to jest takie okrągłe gadanie dookoła tematu. Ja w swoich opiniach w głównej mierze odnoszę się do jakichś wartości liczbowych i do tego jak drużyna wygląda na boisku. A z tym problem jest nie tylko od połowy września. Nawet nie od początku sierpnia, a w jakimś stopniu to od marca. Problemy postępują. Zadałem tutaj fanom pozostania Slota kilka pytań, ale żadnej odpowiedzi nie otrzymałem.

Ten argument o braku zastępcy jest dla mnie w dużej mierze aktualny i zasadny. Sam gdzieś już wygłaszałem, że najlepszą dostępną (czyli wśród opcji bez zatrudnienia jako menedżer) opcją będzie pewnie aktualnie wzięcie Kloppa na trenera do końca sezonu. W tym czasie Klopp decyduje czy chce się w to dalej bawić, a klub sonduje w tym czasie inne opcje.

@goalkeeper14
Ileż można tłumaczyć, że JÜRGEN JUŻ NIGDY NIE BĘDZIE TRENEREM W LFC :man_facepalming:t2:

Ten pociąg odjechał w siną dal a sam zainteresowany jest… niezainteresowany bo po co mu znów ten stres?

A Arne należy się zaufanie jak psu buda i kość :joy:

Przecież sam Klopp ostatnio powiedział, że istnieje taka możliwość że kiedyś wróci. Wiesz lepiej od niego?

Chodzi o to, że nie wróci teraz póki jest Edwards&Hughes. Klopp = pełna władza w klubie. Liverpool teraz tak nie funkcjonuje

@everlast myślę, że mała szansa, że wróci. Jeśli nie tych dwóch panów to pewnie inni przyjdą. Wątpię żeby klub znowu chciał oddać władzę jednej osobie

Przecież powiedział ze 2 tygodnie temu, że “to jest teoretycznie możliwe”. Daleko z tego do praktyki, ale wykluczyć nie można.

Dobra, to gdzie są te odpowiedzi na zadane pytania? Bo szansa się należy, tak jak derby muszą być, bo być muszą. Żadnych lepszych argumentów nie ma?