Arsenal - Liverpool

Przecież my nie mamy nikogo do gry na PS za Salaha. Elliot jest za wolny, a Jota powinien grać napastnika.

Frustrujący mecz, bo Arsenal był spokojnie do pokonania. Nawet pomijając brak karnego. Dwie proste akcje i obrona Arsenalu nie wiedziała co się dzieje. Nie było dominacji Liverpoolu. Mogli pójść za ciosem i odwrócić sytuację na boisku, ale tego nie zrobili. Brakuje zgrania, więc nie ma spójności.

Brak podania od Joty do Nuneza do skandal, ale Jota dobrze o tym wie.

Nunez będzie strzelał, ale jak dostaje takie dziadowskie podania to nie dziwię się jego frustracji. Dobrze, że strzelił gola, bo zeszła trochę presja.

Potrzebny pomocnik z górnej półki jeszcze w zimie. Niech Henry poczeka do zimy jak dolar pójdzie w górę i niech otworzy sejf z napisem “dolary na czarną godzinę”.

Na pewno w tym meczu nie brakowało nam jaj i agresywności. Przynajmniej to może popchnie drużynę naprzód.

Resztę tematu wyczerpał smuggler.

Przeciez pisales, ze nie potraebujemy pomocnika. Ze albo Jude albo nikt. Bo nie ma takiego na rynku jakiego potrzebujemy. To skoro nie bylo latem, to napewno bedzie zimà. Taaa juz to widze.

1 polubienie

Sam rezultat bez żadnych zaskoczeń, ot lider tabeli zgarnął 3 punkty z ligowym średniakiem. Sam obstawiałem wynik gdzieś na 4:0/4:1, także było dużo dużo lepiej niż myślałem. Najgorsze, że Diaz zszedł z kontuzją, bo fajnie wyglądał z Nunezem. W tym meczu jednak mieliście różnicę między nim a takim Haalandem. Nunez dostał jedną piłkę przez 90 minut, którą mógł zamienić na gola, a za każdym razem kiedy próbował ruszać na prostopadłą piłkę to nikt go nie widział, bo w DNA mamy klepanie w kółko i wrzutka do nikogo na koniec akcji. Nie dramatyzujmy po dzisiaj, bo najpierw zacznijmy pokonywać Evertony i Brightony tej ligi, a potem myślmy o Arsenalu, czy City. Za tydzień powtórka z naszymi magikami el kapitano i TAA na prawej stronie, więc szykujcie się na to samo, a nawet i gorzej. Dopiero po meczu z City można będzie zacząć myśleć o punktowaniu.

1 polubienie

Żeby grać 2 pomocnikami, to trzeba mieć jednego Hendersona na boisku mniej.
Żeby grać solidnie w defensywie, trzeba grać bez Arnolda.
A żeby grać nową dla zespołu formacją w meczu wyjazdowym z ekipą, która jest w gazie, to trzeba być pie**olniętym.

Najlepszy Arsenal od lat psim swędem wygrywa z najgorszym Liverpoolem od lat. Może nie taki Arsenal mocny jak go malują.

1 polubienie

Potrzebujemy kogoś naprawdę kreatywnego z ostatnim podaniem, bo nie mamy nikogo takiego,ale to i tak nic nie zmieni jeśli reszta dalej będzie w takiej formie, mamy spory dołek i martwię się czy jesteśmy to w stanie przełamać w dalszej części sezonu. Chętnych do grania w LM nie brakuje, a my na ten moment odstajemy.

Tu nie chodzi o umiejętności tylko zaangażowanie. Wszyscy czepiają się Trenta, Hendersona - bo tak najprościej, ale poza pojedynczymi ewenementami nie biega nikt. Może tylko Diaz, może Nunez → bo są nowi i chce im się grać. Pozostali to syte Byczki, które wygrały wszystko i już nie ma tego parcia.

Nas Arsenal nie pokonał umiejętnościami a mentalnością. Przecież Liverpool z pierwszych lat pożarłby Kanonierów ze trzy razy i wypluł samym zaangażowaniem.

Spójrzcie na to pod kątem Gomeza. Nie jest lepszym piłkarzem od Trenta i nigdy nie będzie. Wyskoczył parę razy agresywniej do Martinelliego i przy następnym razie zastanowił się czy wchodzić w drybling. Kwestia psychiki.

Przegapiony moment na wymianę pojedynczych ogniw. City robiło to krok po kroku i mają w połowie wymieniony skład w oparciu o doświadczenie.

Sentymentalizm zawsze jest pierwszą oznaką oporu wobec postępu .” ~ Peter Hoeg

A u nas zrobiła się fajna rodzinna atmosferka zamiast gra o sukcesy i ogromny hajs.

Nie ma co się denerwować, goście zarabiają miliony i spływa po nich jak po kaczce, a Wy tutaj żyły wypruwacie.

5 polubień

No cóż. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, że jeden z najlepszych prawych obrońców w lidze i jeden z najlepszych środkowych obrońców w lidze zatracą umiejętność gry w tym sezonie.

Ale za to każdy był w stanie przewidzieć że Henderson jest gó*nem, a Keita połamie się przy pierwszej możliwej okazji. Stawianie wszystkiego na przyjście Bellinghama za rok, kiedy w pierwszym składzie biegają Milnery i Hendersony to był czysty idiotyzm

2 polubienia

Jakiego Bellinghama za rok? Chłopie, powtórzę. PRZEGAPILIŚMY MOMENT BUDOWANIA IMPERIUM. A teraz trzeba zacząć od nowa, zrobić z krok w tył (chociaż już wydaje się, że zrobiliśmy ich 15). Znowu trzeba zaciągać chłopaków, którzy czymś się wykazują w średnich zespołach i zbudować kolektyw. Ale nie wiem czy to nastąpi już za czasu Kloppa.

Młody Anglik byłby niepoczytalny jeżeli mając ofertę od Realu w wakacje wybrałby Liverpool. Krótka piłka. Moment na ściąganie gwiazd jest po wygraniu Ligi lub Ligi Mistrzów, nie po sezonie w top10.

4 polubienia

Coraz bardziej zastanawiam się nad Thiago, chłop coraz częściej znika podczas meczów, ma ciągle kontuzje często głupio fauluje i potem strzela te miny nie ogarniając co zrobił heh
Na EURO zagrał zaledwie 70minut a teraz do kadry się nie łapie bo wygryzają go 18 i 19 latek.
Podejrzewam, że jego zeszły sezon to było wyciśniecie do maxa tego co oferuje.
W dodatku jest wiekowy a nam mydli oczy jego balans przed przyjęciem piłki.
Nasza kadra wymaga przemeblowania pod każdym względem i na każdej pozycji i chciałbym aby to już zaczęło się w styczniu

Bo Thiago w wieku 31 lat powinien mieć obok siebie dwóch młodych wilków typu Bellingham i Barella, którzy by czasami te braki szybkościowe nadrobili i uzupełniliby się z nim. Ale no niestety nie w tym klubie takie rzeczy, nie z tymi właścicielami.

Ma młodych wilków. Hendersona i Milnera :wink:

3 polubienia

Niestety, ale piłka nożna to gra zespołowa. Masz obok siebie partnera, który albo ci pomaga albo przeszkadza. W naszym przypadku, to taki TAA czy van Dijk czy Henderson przeszkadzają. Skutkiem tego jest bardzo słaba dyspozycja Salaha, Matipa czy właśnie Thiago, którzy muszą grać za dwóch. Wydaje mi się to proste. Może mają jakieś spięcia między sobą, może są problemy w zespole, o których nie wiemy. Do wszystkiego dochodzi brak kapitana i mamy to co mamy.

1 polubienie

Nie wiedziałem że to powiem ale chyba czas stawiać na Cutrisa Jonesa w każdym ze spotkań, potencjał ma co udowadniał a stawianie na niego i budowanie pewności siebie może okazać się strzałem w 10
W innym przypadku skończy w jakimś Soton albo Fulham

1 polubienie

Mordo, czy Ty oczekujesz, że Klopp zmieni swoich pupilków? :rofl:

Strasznie szkoda, że przegapił początek sezonu ze względu na kontuzję, gorzej od Milnera czy Hendersona by nie grał, a ze względu na wiek przynajmniej motorycznie by wyrabiał.

przeciez Hendo bedzie grac dopoki sie nie połamie. Ktos wierzy, że wyjdziemy z inna pomocą?

2 polubienia

Jestesmy w jeszcze większym kryzysie niż 2 lata temu kiedy przegrywaliśmy mecz za meczem, wtedy przynajmniej było wiadomo, że posypała się obrona, a przez kilka meczy graliśmy bez defensywnego pomocnika. Teraz jesteśmy w totalnej rozsypce mentalnej, fizycznej i taktycznej. 1 połowa to niestety kompromitacja Jurgena i materiał szkoleniowy dla przyszłych pokoleń trenerów jak nie powinno się ustawiać zespołu. W 2 połowie zreflektował się i bardziej zbalansował skład i ustawienie. Nie dziwi chyba nikogo, że zawodnicy którzy grali bez przerwy niemal co 3 dni przez kilka lat, którzy mieli pewny plac na boisku bo w zasadzie nie mieli konkurencji na swojej pozycji, w końcu zgodnie złapali obniżkę formy i są najsłabszymi punktami drużyny (TAA,Fabs,VVD,Salah).
Największym naszym przekleństwem był wygrany mecz z City o Tarczę, powinnismy tam dla własnego dobra zebrać porządny wpi**dol, niestety ten mecz dał piłkarzom, JK, a przede wszystkim właścicielom sygnał że jest ok, będziemy walczyć o mistrza a skład nie potrzebuje większych wzmocnień w końcówce okienka. Kolejny przespane okienka na rynku transferowym robią swoje, jak tak dalej pójdzie Henry zamiast liczyć funty z ligi mistrzów w przyszłym sezonie, co najwyżej będzie mógł policzyć ile zębów mu powypadało ze starości.

Czemu się nie mówi o wałkach sędziowskich w dzisiejszym meczu? Po meczu Barcelony w LM to był temat numer jeden w całym piłkarskim świecie, a tutaj cisza?