To że Chiesa jest zdrowy i nic mu nie dolega to dobra wiadomość.
Faktycznie zostawienie go w Liverpoolu, by wykonał sesję treningową brzmi rozsądniej niż zabieranie go na wyjazd na cały dzień, gdzie prawdopodobnie by nie zagrał i stracił dzień treningu.
Salah jest w genialnej formie, ale Diaz i Gakpo również spisują się bardzo dobrze. Do tego wrócił Jota, który jeśli gra, to zwykle jesteśmy z niego zadowoleni. Włoch w takim momencie ma małą szansę na grę, a nie wspomniałem jeszcze o Nunezie, który przesiedział cały mecz na ławce oraz Elliocie, który dostał kilkanaście minut.
Na razie przygoda Chiesy na Anfield jest taka, że gdybyśmy go nie kupili, to sezon wyglądałby dla nas identycznie jak dziś. Ale to nie był transfer, którego potrzebowaliśmy, bardziej traktuję go w kategorii luksusu, jak odpali, to będziemy mieli ciekawą opcję za niewielkie pieniądze. A lepiej mieć nadmiar chłopaków do gry niż za mało.
Jak dla mnie to Włoch może być zastępcą Nuneza w przyszłym sezonie. Jeśli dojdzie do pełnej dyspozycji, będzie mógł grać co tydzień i pokaże poziom, który prezentował w Serie A, to będziemy mieli bardzo dobrego zawodnika, uniwersalnego, który może zagrać na każdej pozycji w ataku. Po co latem mamy szukać na siłę napastnika za Urugwajczyka i wydawać wielkie pieniądze, skoro możemy stawiać na Diaza i Jote, a do tego mamy Chiesę, Salaha (oby) i Gakpo, gdzie każdy z tych zawodników grał już na środku ataku i rozgrywał bardzo dobre spotkania? Taka piątka do dyspozycji dla mnie wystarczy. Kiedyś nie mieliśmy takiego bogactwa, w sezonie, w którym wygraliśmy LM oprócz naszej świętej trójcy był tylko Shaqiri, Origi i Sturridge, który mimo 28 lat poruszał się jak emeryt, bo kontuzje go wykończyły. Rok później już niemal całkowicie opieraliśmy się na Mane, Bobbym i Salahu, trochę minut dostał Origi, Minamino od stycznia, za to Shaqiri poszedł mocno w odstawkę. Dziś mamy prawdziwy luksus.
