Florian Wirtz

Wirtz rozczarowuje, biorąc pod uwagę oczekiwanie względem niego, wynikające z kwoty transferu.
Ale z drugiej strony zespół jest mocno przebudowany, Niemiec w ofensywie ma obok siebie innego nowego gracza na ‘9’ oraz dwójkę wyjadaczy bez formy.
Do tego normalny w tej sytuacji brak zrozumienia i efekt całkowicie zrozumiały: gra Flo z resztą składu się ciągle nie klei.

Jednak po pierwsze- nie jest to tylko wina samego Wirtza, po drugie widać z meczu na mecz pewien progres, nawet w ostatnim meczu w drugiej połowie wyglądał lepiej niż w pierwszej.

Wirtz potrzebuje czasu i gry z zespołem, myślę, że najpóźniej do końca roku Flo będzie śmigał w drużynie jak w B04.

1 polubienie

Widzę, że nowej gimbazie Liverpoolu (niestety stał się modny wśród młodzieży, która kibicuje tylko zwycięzcom) swędzą jajeczka żeby wziąć na celownik Wirtza w miejsce utraconej tarczy strzelniczej - Darwina Nauneza, i przez chwilę zapomnieć o pryszczach na na twarzy i byciu incelem.

3 polubienia

To właśnie chyba plus, że tyle drogich transferów przyszło w jedno okienko.

Marudzenie spadło na barki Wirtza i mimo, że jestem jego obrońcą akurat krytykę rozumiem, tak zabawne jest, że temat Ekitike jest cichy mimo, że daje mniej od Nuneza, a kosztował więcej.

Dla mnie już po doświadczeniach z Szobo/Nunez wiem, że na cenę trzeba przymknąć oko, bo na ten moment rybek zwariował i do każdego nowego piłkarza będę miał jakiś okres cierpliwości aż odpali albo nie.

@osi specjalnie poszedłem po bandzie żeby zwrócić uwagę na innego zawodnika, bo on sam mnie szybko do siebie przekonał, ale w ostatnich meczach nie wygląda lepiej od Writza, a mimo to omija go krytyka

Ekitike mniej daje od Nuneza? To my chyba inne mecze oglądamy

Florian na ten moment jest strasznie niepewny w tym co robi szczególnie do przodu, widać go coraz więcej w grze defensywnej, stara sie doskakiwac i twardo walczy o piłkę, więc przynajmniej fizycznie zaczyna wyglądać dobrze. Jednak właśnie brakuje tego błysku geniuszu, póki co 4 mecze i 0 udziałów przy bramkach też trochę słabo wygląda. Szczególnie choćby, że taki Zubi grający głębiej 2 trafienia zaliczył w weekend :smiley:

Póki co wygląda najgorzej ze wszystkich transferów, a to wyczyn, bo wszyscy pozostali prezentują się słabo albo przeciętnie.

1 polubienie

On ma 3 banki i asystę w 5 oficjalnych meczach dla klubu

To jest właśnie to hiperbolizowanie. Ok bramki ładne ale obie po rykoszetach. Tego nikt nie doda? Uważam że Florek tak i tak zrobi double double we wszytkich rozgrywkach a Zubi może dołoży z 2/3 bramki i tyle samo asyst do końca sezonu

@Ath303 przwciez z Mbappe Janusze footballu też już robili flopa dekady. Spokojnie. Na oceny przyjdzie czas na koniec sezonu

3 polubienia

Spokojnie, dajcie mu chwile, zapomnieliście ile czasu potrzebował chwalony tu teraz pod niebiosa Graven czy Szobo? Mam Wam przypomnieć co o nich pisaliście?

Florian ma wszystko aby napędzać atak naszego zespołu przez następne 10 lat i gwarantuje Wam że będziecie go nosili jeszcze na rękach.

Szobo akurat miał wejście smoka, z czasem przygasł.

2 polubienia

Jeżeli macie tutaj problemy co do dyspozycji Wirtza, to weźcie pod uwagę ze nasi pomocnicy są przyzwyczajeni do podawania w boczne strefy boiska, na skrzydła. Wirtz tych piłek nie otrzymuje i zalicza bardzo dużo sprintów bez piłki, czym z drugiej strony robi miejsce dla kolegów ale no Wirtz musi mieć piłkę przy nodze. To jest kwestia zgrania, więc tutaj powinno być z czasem coraz lepiej.

Wczorajszy mecz pokazał ze podania w boczne strefy, prawa strona kuła w oczy, nic nie dało. Bo Mo jak dostał piłkę, to robił delikatny ruch do środka i wrzutka, gdzie wykreował:
dokładne długie podania 0/1
dokładne dośrodkowania 0/3

może statystycznie wygląda to źle, ale były tam ze 2 niezle proby gdzie zabraklo odpowiedniego ruchu u kolegów. Nie mówie, że rozegrał Mo jakieś dobre zawody, ale też nie była to totalna kaszana.

Z mojej strony to bardziej niż jego brak asyst czy goli mnie obecnie martwi to, że dośc łatwo przegrywa pojedynki fizyczne, wygląda to tak jakby wystarczyło go trącić barkiem i ma się prawie gwarancje że poda wtedy niecelnie. Tu ma moim zdaniem największe pole do poprawy, bo jak się zrobi trochę miejsca i nie musi się wdawać w pojedynki fizyczne to widać że tę jakość ma. Być może będzie musiał trochę masy mięśniowej nabrać, nauczyć się lepiej zastawiać, grać pod presją fizyczną, jeśli by te aspekty poprawił to myślę że by mu znacznie łatwiej się grało.

2 polubienia

Tak wyglądają statystyki Flo z Bundesligi.

Po jego średnim starcie przypomniał mi się niedawny wielki zakup z Niemiec, który miał takie liczby

Czy wiecie kto to taki ?

Tak, Sancho

Firmino w pierwszych 20 kolejkach debiutanckiego sezonu miał 1 bramke na koncie i też był już nazywany flopem

6 polubień

Ja nikogo flopem nie nazywam, tylko z Sancho właśnie był problem ponoć taki, że jest strasznym introwertykiem i ciężko było się mu odnaleźć poza BVB.

Wirtz też sprawia wrażenie introwertyka, nie oznacza to, że skończy jak Jadon. Jednak jest wiele czynników, które wpływają na kariery zawodników.

Czy okaże się flopem to raczej będziemy mogli oceniać na przyszłoroczną jesień/zime, a nie dziś :winking_face_with_tongue:

Przede wszystkim Sancho i Wirtz trafili do całkowicie różnych środowisk.
Jadon do toksycznego ManU, gdzie wszystko było postawione na głowie, Florian do Liverpoolu, gdzie atmosfera i relacje w zespole wydają się być wzorcowe.

Florek odpali, dzisiaj brameczka.

Problem jest taki, że za gadanie głupot nikt nie jest karany. I jak Florek zacznie grać jak rakieta to będzie najwyżej “no myliłem się i co z tego” a jak będzie grał paździerz całą karierę w Liverpoolu to będzie ”AAAAAHAHHAHA A NIE MÓWIŁEM??? zwycięstwoooo jestem takim ekspertem i tyle wiem o piłce”

2 polubienia

I mają zupełnie inna etykę pracy, Wirtz zasuwa aż miło i czasami tacy piłkarze nawet jak nie dowiozą liczb będą doceniani za oddane serducho, patrz pierwsze sezony Szobo.

Sancho to śmierdzący leń, który woli nagrywać tik toki.

Dokładnie. Przecież sancho to totalny toksyk. Jemu nawet dali pokój z haalandem żeby ten go na zbiórki budził. Todd biegły mówił że nie wykupił sancho bo ten pewnego dnia cała noc z dupa pisał i poszedł spać dopiero jak zaczynal się ich trening. Oczywiście nikogo nie informując.

Panowie premier league to najcięższa liga świata. Każdemu ciężko to się gra. Flo to meeeega poukładany chłopak, bardzo pracowity i utalentowany. On przypomina trochę pierwsze miesiące gravena. Widać że umiejętności są tam kozackie, ale potrzeba tej mitycznej aklimatyzacji. Wiem że kibice często się z tego śmieją, ale to oczywiste że dla takiego młodego chłopaka to mega skok na głęboką wodę. Zmiana kraju, z dala od przyjaciół być może rodziny, inne tempo, inny styl. Cała gra flo opiera się na czuciu tego co zrobią czy to rywale czy koledzy. Na ten moment brakuje mu jeszcze tego, ale jestem pewny że tak dobry gracz odpali.

To przecież naturalne że nie ma on gabarytów i nie będzie nikogo przepychał bo też nie taki jest jego styl.

5 polubień