No to skoro siłą rzeczy będziemy stwarzali zagrożenie, to dlaczego on stwarza najmniejsze?
Mądre słowa. Nogi karmią wilka.
Śmieszne jest obwinianie któregokolwiek z graczy w szerszej perspektywie. Każdy jest źle przygotowany i taki mamy efekt. Przecież wirtz schodził przy 2:0.
I były mecze w których siedział na ławie i co było lepiej? To samo salah. Grał słabiutko to usiadł. I co jest lepiej?
Trzeba zwolnić słota przyjdzie trener zrobi w zimie porządny okres przygotowawczy i ocenimy jak dobrzy to gracze. Wiecie co taki isak czy wirtz wyprawiali by przy jurgenie?
Okres przygotowawczy w zimę? Co 3 dni gramy, nie ma czasu na takie zabawy
Piękny Niemiec. Ależ on ma wizję, technikę i lekkość w grze. Oby tak dalej.
Od dłuższego czasu trochę bardziej przyglądam się grze Wirtza. Oczywiście zdecydowanie brakuje liczb. Ale… to w jaki sposób się porusza z piłką, w jaki sposób widzi kolegów i grę, jak operuje swoim ciałem i balansem BEZ piłki, tworząc przestrzeń i okazję dla kolegów są moim zdaniem niesamowite.
Jeżeli tak to wygląda, przy mizernej grze naszej ekipy, to proszę sobie wyobrazić jak to będzie chodzić, gdy każdy trybik w maszynie będzie działać z Wirtzem w centralnej części tej machiny.
No niestety te beznadziejne wyliczanki minut bez goli asyst itd zakłamują trochę obraz Floriana. To jak się porusza na boisku, jak prowadzi piłkę, jak jednym zagraniem potrafi przyspieszyć nasze akcje to klasa światowa i już w tym widać tą cenę i ze to po prostu topowy poziom. Nigdy w środku pola nie widziałem u nas kogoś z taką techniką,wizją, inteligencja boiskowa no może poza zdrowym Thiago z sezonu 21/22 ( nawet momentami Niemiec mi go trochę przypomina na boisku jeśli chodzi o rozgrywanie i wtedy też się pisało, ze drużyna nie rozumie pomysłów Thiago bo na boisku myśli szybciej niż reszta zespołu ). Fizycznie Wirtz też mam wrażenie wygląda coraz lepiej, jest silniejszy i rzadziej odbija się od przeciwników. Widać też , ze łapie coraz większą chemię i luz. Nigdy go nie krytykowałem bo dla mnie to inwestycja na lata i pełnię jego poziomu zobaczymy w przyszłości.
Pełna zgoda. Po prostu flo przechodzi. Naturalny proces adaptacji. Ja widzę jak wiele umie i jak bardzo się stara. Jestem pewny że po przerwie zimowej będzie czarował. Myślę że w meczach z topowymi ekipami jego gwiazda będzie błyszczała najbardziej bo obie ekipy będą się atakowały co sprawi że będzie więcej miejsca.
To jest gość na lata a nie do lata. Natomiast pewna krytyka też była słuszna to w to że jest to super transfer ani przez sekundę nie wątpiłem
Każdy normalny to zrozumie ale taki urok ery social mediów. U jednego adaptacja przebiega szybciej a u drugiego wolniej. Chłopak zmienił kraj, system więc wiadomo ze może to dłużej trwać. Taki zawodnik, który ma dyrygować środkiem pola musi trochę poobserwować, posprawdzać z kim może pograć klepkę, kto gdzie się ustawia, kto jakie sektory zajmuje, kto jak się porusza w jakich strefach a takiego czegoś nie robi się w miesiąc czy dwa.
przerwa to dopiero będzie na wiosne, na reprezentacje. teraz musi cisnąć bez przerw i urazów
Tymczasem rzeczywistość:
Ja rozumiem ze liczby to nie wszystko, no ale bez jaj żeby pisać że ofensywny pomocnik bez bramek i z 1 asystą po 15 kolejkach to dobry transfer.
Jasne, widać że ma umiejętności, potrafi grać na małej przestrzeni i jest inteligentny, ale nic kompletnie z tego nie wynika, jak samo jak z gry Isaka który z kolei wygląda na boisku jak zagubione i niedożywione dziecko z Somalijskiej wioski.
Choć według mnie akurat nie jest to wina Isaka i Wirtza że underperformuja, tylko łysego który nie ma na nich żadnego pomysłu i szczególnie Wirtza rzuca po losowych pozycjach na boisku
Zakłamuje trochę obraz Floriana robienie cnoty z tego, że bramki strzelić nie potrafi i dać asysty też nie potrafi.
“Ja rozumiem ze liczby to nie wszystko,…” - gdybyś rozumiał to byś takiego posta nie popełnił.
Porównanie bez sensu ponieważ u nas liczb nikt nie ma a chyba nie chcesz powiedzieć, że wszyscy są beznadziejnymi piłkarzami? Liverpool jest aktualnie pacjenem w gorączce a ty porównujesz jego osiągi ze zdrowym mistrzem olimpijskim. Bez sensu i tylko mącisz wodę zamiast faktycznie czegoś dowieźć. Każdy ma w rodzinie lub znajomych kogoś rozgarniętego. Proponuję byś spytał go następnym razem czy warto posta wyslać.
Ale wiesz, że Wirtz miałby już kilka bramek i asysty gdyby nieudolność naszego ataku? Mam policzyć ile razy Salah mu nie wystawił na pustą tylko strzelał w trybuny?
Każdy ofensywny piłkarz Liverpoolu, łącznie z Chiesą który gra ogony po 3 minuty ma lepsze liczby. Najlepsze ma Ekitike mimo iż przed sezonem ludzie pisali że będzie flopem.
W sensie, że jak? Że jakby na przykład Salah grał lepiej to Wirtz umiałby trafić w bramkę?
Poza tym proponuję prostą i krótką zabawę z wyobraźnią. Co by te forum pisało gdyby Wirtz za 100 milionów zrobił takie same liczby nie w Liverpoolu, ale w United albo Arsenalu? No właśnie.
No to masz dowód na to że Wirtz miał okazje, tylko po prostu nie trafiał do bramki

Dosłownie jedno zdanie niżej gość napisał rozwinięcie
Chyba niedorozwinięcie. Jakby…jakby Nunez trafiał we wszystkich sytuacjach jakie miał to by pewnie wyprzedził Haalanda, jakby Jay Spearing był trzy razy lepszy niż był to byłby prawie jak Gerrard. Tyle, ze jakby w tych sytuacjach nie zaistniało i w tej też póki co nie istnieje.
Proponuję zrobić małe zadanie matematyczne
Dodajmy Wirtza w miejsce Cherkiego. Tam dla marudów z pewnością miałby upragnione liczby.
Dodajmy Cherkiego w miejsce Wirtza przy aktualnej dyspozycji Liverpoolu. I tu z pewnością licz by nie było. Wnioski zostawiam Wam.
Zaczniemy w końcu coś grać, to i liczby i Floriana się znajdą. Zapewniam.
Mylisz zadanie matematyczne z fantazjami.
Nie no Panowie, ja Floriana nawet lubię, ale chłopak na ten moment nie dowozi. I to są fakty.
Lepsze liczby od niego robi każdy gracz ofensywny (“znienawidzeni" Salah i Gakpo, niedzielny piłkarz Isak, nawet nie grający prawie nic Rio i Chiesa, o Ekitike nawet nie wspominam). W pomocy ta sama sytuacja. Najgłębiej cofnięty Ryan, łatajacy wszystkie dziury Szobo, totalnie pozbawiony formy Alexis. Nawet Gomez i Kerkez coś wnieśli w liczbach bezwzględnych.
Więc jak widać beznadziejna forma zespołu pozwala jednak notować jakieś bramki i asysty.
Na ten moment Wirtz ma liczby mdłego Curtisa Jonesa. A gra o wiele więcej i często wyżej.
Po chłopaku widać, że chłopak przejawia jakiś talent i się stata, ale póki co jego gra nie powala i nie ma o czym dyskutować.
Co do Wirtza, wygląda na to że mamy swojego Jacka Grealisha.
Oni są 1:1 obaj przyszli za dużą kasę, obaj z gracją i swobodą poruszają sie po boisku,
obaj kreują multum sytuacji kolegom i na koniec mają G/A takie jakie mają.
Dla mnie na dzień dzisiejszy Wirtz- jack Grealish 2.0
Jack oczywiscie z City nie Evertonu.
