Przy czym w odwrotnej sytuacji sędzia uznał by gola podobnie jak zrobił to w przypadku Welbecka…
To że nie specjalnie znasz się na piłce wiem już od jakiegoś czasu kiedy na prawo i lewo bronisz salaha który gra żałośnie. Natomiast nie spodziewałem się że nie masz pojęcia o fizyce. Hugo pchnął Romero w powietrzu, a tam nie masz żadnej kontroli nad ciałem i lekkie pchnięcie w plecy wystarczy aby totalnie wyprowadzić zawodnika z równowagi.
Z kolei cofający się konate waży pewnie z 90 kg mięśnia i naturalnie że nawet jak jest pchany mocno w plecy co uniemozliwa mu interwencje nie musi sprawić że upadnie.
Dla przykładu tu sytuacja gdzie lekkie pchnięcie w momencie/po oddaniu strzału i odgwizdany jest rzut karny oraz czerwień, ale u nas na niektórych graczy jest taka nagonka że brakuje obiektywizmu
Od 9:25
tez sie średnio znasz jak porownujesz pchnięcie w pełnym biegu do pchnięcia przy wrzutce, ale ok weźmy, że to ja sie nie znam.
kolega też rozumiem się średnio zna.
Czyli twoim rozumowaniem przy wrzutce można pchać w plecy a w pełnym biegu nie?
jezu juz mi sie nie chce tłumaczyć, bo i tak sobie pod siebie dopasowujesz
Niezła odklejka i syndrom oblężonej twierdzy tu zachodzi, żeby w kazdej sytuacji dopatrywać się spisku sędziów przeciwko naszemu klubowi. Konate nie był faulowany w tej sytuacji. Welbeck oparł ręce na Konate, żeby nie pozwolić mu dojść do odpowiedniej pozycji - to normalne zachowanie napastnika, żeby wygrać pozycję i to mi się udało. Obrońcy zresztą też często tak robią. Jednak to co zrobił Ekitike z Romero to już był klasyczny faul w ataku - tam ręce pracowały za mocno i pchnięcie rywala to oczywisty faul
Oglądałem sobie specjalnie w zwolnionym tempie ten najbliższy kadr kilka razy. Jeżeli tam było popchnięcie to jakieś mikroskopijne.
Moim zdaniem to Konate cofał się w kierunku Welbecka, a ten po prostu wyprostował ręce, aby zachować dystans. Więc bardziej to wygląda jakby Ibou cofając się wszedł w wyprostowane ręce Anglika i się od nich odbijł.
Przecież nieuznanie takiej bramki to by była kpina (oczywiście angielscy sędziowie nie takie rzeczy robią).
Jeżeli taki kontakt to ma być faul to w zasadzie trzeba gwizdać każde dotknięcie.
PS: i żeby nie było to ja ogólnie jestem zwolennikiem raczej miękkiego futbolu. Nigdy nie lubiłem stylu gry takiego Gattuso czy Mascherano.
Xd a gdzieś coś takiego widzisz? Faul to faul. I tak nie specjalnie miało to znaczenie bo grając w taki sposób B&A i tak by nas pokonało. Gdybym chciał takiej argumentacji używać to bym napisał że Millner w 2 minucie powinnien dostać żółtko za łokcia w szobo i wielce prawdopodobne że nie wszedł by później w Hugo tak intensywnie z obawy o kiera. Po prostu sędziowie się mylą i tyle.
Posłużę się AI bo mi się nie chce w przepisach szukać.
https://youtube.com/shorts/vKmj2eC7ElI?is=AL_iaT2c5y0a0YPd
Proszę tutaj mamy nie pchnięcie a dotknięcie i co? Faul.
Po prostu mnóstwo ludzi i niestety sędziowie dalej żyją przepisami które sobie sami wymyślili że jeśli nie upadłeś to nie ma faul. Dziesiątki na setki razy słyszałem “trzeba się było wywrócić to byłby karny”. To samo tu. Wystarczy że konate upada widać ręce napastnika popychające go i tyle.
Brawo dla welbecka bo zachował się jak rutyniarz i tak ma grać piłkarz. Agresywnie i na pograniczu. Błąd sędziego, ale kogo to. Oni i tak by nas roznieśli bo my właśnie gramy jak te miękkie p.
Masz rację dokładnie tak jak robię w temacie beznadziejnego salaha kiedy nie gra.
Napisałem ci jak napisałem bo wyśmiewasz zamiast rozmawiać nawet jeśli się nie zgadzamy.
no i pieknie pokazałeś to co od początku pisałem, wystarczyło, żeby Konate takiego pajacyka zrobil.
Zachowajmy trochę powagi, nikt z naszej drużyny na boisku nie uważał że to był faul. Jak na taki kawał chłopa Konate zachował się jak piłkarz B klasy. Można przegrać główkę, ale to co zrobił to była amatorszczyzna. Cała ta akcja to był popis amatroszczyzny od podania bramkarza, po zachowanie Konate. Zamiast doszukiwać się błędów, po prostu przyjmijmy, że piłkarz dał dupy jak w większości tego sezonu.
Pewnemu uzytkownikowi nie przetlumaczysz i tyle.U tej osoby wszyscy sa winni tylko nie gracze LFC.
A w tym konkretnym przypadku Ibou zachowal sie jak uczniak i sedzia chyba upadlby na glowe gdyby odgwizdal za takie cos faul ![]()
Oczekujesz tego
A potem argumentujesz tak. Zawodnicy nie są od sędziowania! Jak szobo dostał od Millera z łokcia to nasi też grali dalej.
No ok, ale czy to że źle się zachował i że w większości sezonu gra źle oznacza że można go faulować? Albo że jak uważam że był faulowany mimo złego zachowania przy golu to jednak nie ma faulu?
No ale ja z tym akurat się zgadzałem. Tylko to dalej nie zmienia faktu że faulowany byl. Tak samo kilkanaście kolejek temu Hugo był przez kilka dobrych metrów trzymany kiedy wychodził sam na sam, ale się nie przewrócił i sędzia nic nie gwizdnął. Ciężko mi w obu tych sytuacja winić graczy że się nie położyli.
Dokładnie tak dlatego pod każdym postem pisze że wszystko jest wina Hughesa.
Ps poczytaj i zobacz że ja pisałem że i tak mecz byśmy przegrali bo gramy padake.
Cóż pozwól że uważam inaczej
Oczywiście możemy też rozmawiać jak Boniek czyli “ faul jest wtedy kiedy sędzia gwizdnie”
Nie, nie byl faulowany i to jest całe clue, które skutecznie pomijasz.
Dalej to samo. Nie, nie był faulowany i to, że tak uważasz nie zmienia tej sytuacji.
No, tylko, że popchnięcia nie było. Welbeck nie popchnął Konate, tylko oparł mu ręce na plecach, żeby ten nie mógł kolejnego kroku do tyłu, więc nie wiem po co wklejasz coś, co kompletnie nie odnosi się do danej sytuacji.
Uważam, że tam nie było faulu, a cała akcja to efekt koncertowego dania dupy każdego po kolei kto brał udział w tej akcji. Konate nie kontrolował rywala, ten łatwo od niego odskoczył. Według mnie nie ma faulu, w granicy gry. Jeśli tu był faul, to tym bardziej był faul np. przy golu Ekitike przeciwko Tottehamowi w Londynie.
Oczywiście, że nie są od sędziowania, ale sami też mają pewne przeczucia gdzie regularnie zwracają na pewne rzeczy uwagi. I jestem przekonany, że gdyby sami piłkarze uważali że tu był fauł to zaraz by obiegli sędziego i zgłaszali swoje uwagi.
I okej w twojej opinii był faul, większości na forum nie, na boisku przez piłkarzy też nie, przez sędziów też nie i to na boisku i na Varze.
Dlaczego uznałem, że niepoważne jest szukanie tutaj faulu? Ja wiem, że to nie ma nic do rzeczy w kontekście przebiegu gry, ale graliśmy taki syf i samą akcję sami stworzyliśmy, że mi osobiście było by wstyd doszukiwać się tutaj faulu.
Ja wiem, że rzucasz przepisami na lewo i prawo, ale niestety tak to nie działa. Nie każde popchnięcie to faul i sędziowie i liga sami ustalają sobie próg co jest faulem, a co nie. I Var to zweryfikował. Oczywiście można mieć zastrzeżenia co do jakości sędziów, ale to już zupełnie inna kwestia. Dla mnie spokojnie mieści się to w granicy czystej gry.
Ta dyskusja nad tym czy był Konate faulowany nadal trwa ?
Wow. Widzę nowe posty w temacie Ibu, myślę kontuzja, nowy kontrakt, a tu debata, expose czy Ibrahima Konate był faulowany w meczu z Brigthon czy nie
. Cóż, ile osób tyle opini. Moim zdaniem nie było żadnego faulu i bramka została zdobyta prawidłowo.
Zgadzam się ze wszystkim co napisałeś. Przeraża nasza bierność. Jeżeli spojrzymy na obie bramki rywala to są to wręcz kopie. Zawodnik na skrzydle jest nie atakowany patrzy sobie patrzy i celnie wrzuca na długi gdzie jest zgranie i gol z środka. Dosłownie dwie identyczne bramki gdzie zawalił kazdy zaangażowany w tą sytuacja.
Zgadzam się również ze stwierdzeniem że była to sytuacja na pograniczu i sędzia przy odrobinie cwaniactwa ibou dał by faul, ale nie ograbił nas również taka decyzja.
Jeżeli się jest tak pasywnym jak my to nie mamy prawa liczyć na nic. Nawet to przysłowiowe szczęście nie będzie po naszej stronie jeśli sami nie damy sobie szansy.
Oby już nie dlugo
Niestety drużyna bardzo przesiąkła menedżerem nawet w kwestii charakteru i cwaniactwa.
Nie umiem czytać w myślach, ale wydaje mi się że Virigil od razu protestował, że Konate był popchnięty.
Oczywiście inna sprawa, że on od jakiegoś czasu chyba przy każdej straconej bramce macha rękami.
Po tym co ostatnio gra to chyba zgodził się na obniżkę wynagrodzenia, że są blisko…
Nie wiem jak go oceniać, bo wiemy co ten gość potrafi, w zeszłym roku gdy wszystko szło był skałą, w tym jest jednym z wielu, którzy nic nie grają. Z drugiej strony on wchodzi w ten najlepszy wiek dla obrońcy. A, że czeka nas dalsza przebudowa składu chyba lepiej ogarniać to z nim w składzie.
No i pewnie jednak zrezygnowali z niego w madrycie czy Paryżu to nie zostało mu wiele opcji…


