Milos Kerkez

Najważniejsze imo w tych analizach jest pytanie (abstrahując czy w meczu panuje chaos, czy gramy w zasadzie do jednej bramki) co powoduje tak słabą grę w OSTATNICH 15/20/30 minutach. Bo to jest jakiś absurd. My jakby w pewnym momencie tracimy 30% umiejętności i zaczynamy być ciśnięci jak dzieci we mgle

hmm a moze przygotowanie fizyczne? :smiley:
swoja droga to jakby w 85 min wszedl Andy za Kerkeza to by nie było tych dziwnych akcji w samej koncowce, gdzie jakby juz nie miał siły biegać.

2 polubienia

Najprostsza odpowiedź ale czemu byliśmy wstanie w niektórych meczach najpierw zjebać sprawę aby w ostatnich 3/4 minutach zacząć gryźć ziemie i wcisnąć tą ostatnią bramkę? + dziwnym trafem skurcze łapią jedynie nowe nabytki

Kontuzje też się z niczego nie wzięły.


Frimpong przez lata w Bayerze przez kontuzje był niedostępny przez 11 meczów w Liverpoolu już opuścił więcej.

A zmiany dostępne były, tylko Arne ma jakiś problem do Robbo, tylko dziwne, że zrobił go wicekapitanem, może chodzi o ten wywiad z początku sezonu.
Musi mieć jakiś kompleks małego siurka Slot xD

Ja mam taki jeden ale ważny moim zdaniem zarzut do jego gry a mianowicie: nie ma nasz Milos a przynajmniej narazie nie pokazuje boiskowej inteligencji.
Jak już się fajnie przebije na skrzydle to podanie/wrzutka na pałę bez patrzenia gdzie stoją koledzy. Ponadto jakieś kompletnie niezrozumiałe bieganie z piłką w kierunku naszej bramki oraz wybijanie byle gdzie piłki z paniką w oczach.

Do Robbo za jego najlepszych czasów brakuje mu na dziś bardzo, bardzo dużo, niestety :pensive_face:

No iq boiskowe nie jest na najwyższym poziomie trzeba przyznać. Często te jego pójścia na raz są tragiczne

Porównywanie Kerkeza po 4 miesiącach gry w LFC do Robbo z najlepszych czasów Szkota też jest niesprawiedliwe. Nawet Robbo z początków gry w LFC był kompletnie innym grajkiem niż jego najlepsza wersja siebie pod Kloppem.

5 polubień

Akurat pod tym względem bardzo przypomina Robertsona.

1 polubienie

Tylko zwróć uwagę ile razy przegrywa takie stykowe sytuacje i rywal idzie z akcją. Mógłby trochę częściej mózgu używać

@diablinadali

Ale w porównaniu do Andy’ego, który przychodził do nas ze spadkowicza i jakimś orłem nie był to Milos znalazł się u nas jako najlepszy LO ligi w poprzednim sezonie.

To moim zdaniem mogę jednak od niego więcej wymagać lecz oczywiście go nie skreślam ale jest wiele do poprawy a ten najlepszy Robbo to powinien być celem w jego dążeniach do bycia lepszym :blush:

Żeby wymagać wiecej od kerkeza to dajcie mu taki sam system jak w poprzednim klubie. Napewno lepkiej wyglada w obronie. Zdecydowanie lepiej sie ustawia i współpracuje z kolegami. Ale gra w ataku … Co z tego że daje opcję skoro malo z tego konkretów. Wrzutki są niedbałe nie czuć tempa. Nie sprawiają żadnych problemów obrońcy. Żeby to dalo cos drużynie to musi byc reapne zagrożenie. Wtedy jego ruch bedxie powodował więcej reakcji przeciwnika.
Kolejne pytanie czy transfer Węgra nie jest spozniony? Robo od dwóch sezonów zjeżdża do zajezdni. Wiadomo ze tsmiskas to kolejny starysta bez papierów do gey w pierwszym składzie. Teraz mamy rewolucję na bokach obronny. To nie pomaga kerkezowi.
@gagarin
Prblem jest taki ze robo nie moze grwc co trzy dni. On lepiej wyglada bo ma wiecej czasu na regenerację. Nie możemy nie próbować kerkeza bo Szkot ro juz lepszy nie będzie.

1 polubienie

Wychodzą ciemne strony Pana Slota i jego faworyzowania zawodników. Kerkez przez pół sezonu zagrał jeden dobry mecz, a i tak gra jako pierwszy wybór, mimo że Robbo jak dostawal szansę to grał 3 razy lepiej od Węgra. Quansaha ściągnął po 45 min. i już chłop skończył granie w LFC. Kerkez jak grał piach to też zszedł w połowie, ale na następny mecz już wyszedł w podstawie. O Chiesie nie muszę wspominać. Próbował też ściągać Ekitike na rzecz Isaka, ale ten doznał urazu.

Dokładnie tego samego można wymagać od wszystkich w tej drużynie, skoro są mistrzami Anglii, a znaczna część wyjściowej XI znalazła się w XI sezonu 24/25. A jednak wszyscy wyglądają jakby wyszli na sparing z oddziałem geriatrii.

1 polubienie

I dlatego 2 połowę dzisiejszego meczu nazwałem żenujacą :enraged_face:

hmm jakby za Kloppa Andy tez mial takie okresy i Klopp robil dokladnie to samo.

1 polubienie

Tylko wtedy wychodził za Andyego Kostas i grał jeszcze gorzej. Teraz każdy widzi że Szkot jest w lepszej formie od Węgra.

Robbo za pół roku już tu nie będzie, jeśli kontraktowo nic się nie zmieni, więc nie ma sensu na niego stawiać, ot co. Każdy widział, co potrafi grać Kerkez, ale Węgier zbiera baty za grę w kompletnie innym stylu niż to, co grał z Bournemouth, choć to nie on ustala styl gry i taktykę. Nie uważacie, że on po prostu potrzebuje gry, by zazębić się w nowym stylu i w nowej drużynie? Jak miałby być lepszym poprzez siedzenie na ławce? Przyszedł tu z myślą o przyszłości i tak jak Wirtz się rozwija z miesiąca na miesiąc, tak i Milos będzie tylko lepszy.

no dokładnie, zaczelismy punktowac, to dlaczego ma nie grać, jak to ma byc podstawowy LB na nastepne z 8 lat. Do tego ten sezon to nie jest walka o mistrza a zazębianie sie nowych graczy i przebudowa.

To „styl gry” odpowiada za to, że jego wrzutki regularnie nie przechodzą pierwszego obrońcy?To „styl” sprawia, że nie potrafi podnieść głowy, panikuje pod presją i w większości sytuacji wybiera cofnięcie piłki? To też kwestia stylu, że brakuje mu odwagi w grze do przodu? Poza jednym solidnym występem w defensywie przeciwko Arsenalowi trudno wskazać mecz, w którym realnie dał zespołowi jakość. Wcześniej pojawiała się narracja, że winny jest Gakpo, bo go nie dostrzega — tylko że problem leży głębiej. Kerkez często wygląda na zawodnika, który nie do końca wie, co zrobić w danym momencie: czy wbiec, czy się zatrzymać, czy obiec rywala. Do tego dochodzi bardzo ograniczona gra prawą nogą, nad którą powinien intensywnie pracować — traci przez to czas na poprawianie piłki i ustawienie ciała. W defensywie również widać powtarzalny problem. Bieg z rękami za plecami z dużej odległości od przeciwnika sprawia, że skrzydłowi czy wahadłowi rywali mają mnóstwo czasu na przygotowanie wrzutki. Kerkez zwyczajnie nie jest w stanie jej zablokować, bo reaguje za późno i zbyt pasywnie. Nie neguję, że to zawodnik na przyszłość, ale dziś to nie brak minut jest problemem — tylko braki w decyzyjności, technice użytkowej i grze obronnej, które trudno wytłumaczyć wyłącznie „innym stylem gry”.

2 polubienia