Cóż - jak się od razu wprowadziło 4 nowych zawodników do pierwszego składu to było jasne, że potrzeba czasu żeby się zgrali z drużyną. Na razie Ekitike wygląda najlepiej z tych nowych nabytków. Reszta się nie bardzo potrafi odnaleźć. A Kerkez wygląda najsłabiej
Pełna zgoda. Po prostu zazwyczaj zawodnik dostaje czas i jest wprowadzany. Tu mamy 3 nowe elementy. I paradoksalnej zdecydowanie najlepiej wygląda ten wobec którego były największe wątpliwości.
Generalnie kerkez wygląda bojaźliwie. Do przodu w 3 mecze zapuścił się 3 razy. Z tyłu przestawiał go semenyo, wyprzedzał elanga a Bruno zrobił sobie z niego drabinę. Do tego z piłką przy nogę gra bardzo dużo długich piłek.
Byłem przekonany że on akurat zaadaptuje się najszybciej.
Z niego pewnie będzie kozak ciągle. Taka trzeba mieć nadzieję…, ale start w nowym klubie facet zalicza fatalny. Wyprzedzają go, broniąc idzie na raz. Zamiast skoczyć do głowy na długim słupku to robi jakąś idiotyczną próbę wybloku, nie patrząc na piłkę. No dziecko we mgle.
Wczoraj nie pamietam jego podania do przodu. Otwierała się przed nim przestrzeń, a chłop grał albo do VVD albo w poprzek.
Kolega Milos to jest idealny przykład nieradzenia sobie z presją.
Jak tylko sie wypowiedział, że on nie czuje presji to było wiadomo, że pewnie ją odczuwa.
Widać, że podejmuje decyzje chaotycznie i bez pomysłu. Myślę, że z czasem będzie dużo lepiej. Robbo na ławce też pewnie czuje, że jak dostanie minuty to warto je wykorzystać, więc jestem spokojny o LO.
PS. Wirtz widać, że też trochę spięty i niepewny siebie ale w dużej mierze koledzy nie za bardzo umieją go znaleźć na boisku.
Ja rozumiem, że jest dużo zmian i ktoś gdzieś pisał, że Virgil jest przyzwyczajony do tego że Robo inaczej mu się wystawia i takie schematy można wypracować ale chodzi o indywidualne skile. Co to było przy golu na 2:1? To, że Newcastle się wczoraj podłączyło to głowie jego wina.
Ta próba wybloku przy golu na 2-2 dla NUFC to była parodia gry w obronie. Jak to zobaczyłem to nie wiedziałem czy się śmiać czy wyłączyć telewizor i dać już sobie spokój z tą piłką.
Ogólnie to Milos wszedł do drużyny chyba najgorzej. Bo nie dość, że nie daje nic ekstra to jeszcze w obronie w dużej mierze partaczy. Nie skreślam chłopaka i liczę, że będzie w przyszłości filarem drużyny, ale zaczyna przygodę z LFC okropnie.
Na razie to poziom niżej od Tsimikasa. Akurat ten transfer podobał mi się najmniej.
Na Arsenal koniecznie Robbo. Dużo było dyskusji, że Kerkez z miejsca posadzi Robbo, a obecnie to wygląda tak, że Węgra posadzi nawet Tsimi. Kerkez to na ten moment koszmar, trzeci, a nawet czwarty wybór na lewym. Oby Slot poszedł po rozum do głowy i odstawił go od składu na jakiś czas. Krajowe pucharu dobrze mu zrobią. Robertson też długi czas grzał ławę i to mu pomogło w adaptacji. Z Kerkezem trzeba to samo zrobić.
Kupiliśmy najlepszego pilkarza ligi zeszłego sezonu na pozycje, która była u nas najsłabsza i to Ci się najmniej podobało? Dla mnie wręcz odwrotnie. Na papierze to był i mam nadzieje w praktyce to będzie najlepszy transfer.
Najlepszy lewy obrońca zeszłego sezonu u nas wygląda jak dziecko we mgle. Chyba po prostu za bardzo chce. Jego czas jeszcze przyjdzie. Ale na Arsenał chyba jednak jednak o zgrozo Andy.
Jest jeszcze młody, nowy system, nowi koledze i znacznie większa presją robią swoje na ten moment. Udowodnił, że ma spore umiejętności i nadzieja w tym, że będzie w stanie je pokazać.
Nie zmienia faktu, że teraz gra na taki samym poziomie jaki od pewnego czasu prezentuje Robertson, a może i nawet gorzej bo w ofensywnie nie daje nic, a w defensywnie notorycznie ustawia się źle i przez to jego stroną ciągle idzie zagrożenie.
Personalnie nic do niego nie mam, mam wrażenie, że kupiliśmy za mało doświadczonego zawodnika. Po prostu. U Wisienek grał jak z nut, w LFC mam wrażenie, że ma Konchesky na plecach.
Dopiero 3 mecze za nami… cały drużyna wygląda mizernie. Zacznijmy oceniać gdzieś pod koniec września, po kilku/nastu spotkaniach.
Błągam. Przecież Roberston regularnie partaczył w takich sytuacjach jak gol Bruno na przestrzeni ostatnich sezonów. Lepiej, żeby Kerkez popełniał błędy i przyzwyczajał się do nowej roli, niż żeby grał Robertson i popełniał te same błędy co Kerkez.
Ja bym był cierpliwy co do Kerkeza, większą pretensje mam do Konate i jego fuszerki jaką odwala na początku sezonu
To był Kerkeze jakiego oczekiwaliśmy. Nasze węgierskie boki obrony rozbiły w pył skrzydła Arsenalu.
Nie no, nie przesadzajmy. Dużo lepiej niż ostatnie mecze, dużo gorzej niż w poprzednim sezonie w Bournemouth. Liczę, że po przerwie na repki wejdzie na pełnej, widać że wielu naszych zawodników jest mocno przytrzymanych fizycznie, możliwe że po presezonie, ale gdy świeżość i forma przyjdzie, to będzie bajka.
Jednak dzisiaj waleczności mu nie brakowało, nawet jak szybkościowo nie nadążał, to potrafił wyłuskać tą piłkę czy wepchnąć się przed Madueke. Mamy jednak szczęśćie, że to był on, bo Saka mógłby dzisiaj dużo więcej zrobić na boisku.
Świetny mecz Kerkeza, Madueke jedyny szarpał ze strony arsenalu, a on ostatecznie go ciągle czyścił, jestem pewny że Robertson niestety dawałby się objeżdżać i zagrożenie byłoby o wiele większe.
Zastanawiam się jedynie, kiedy zacznie się wkur..zać jak idzie na obieg, a Gakpo ciągle schodzi do środka na prawą nogę i marnuje jego wysiłek raz za razem.
Milos dzisiaj się obudził i zagrał to co pokazywał u Wisienek ![]()
O takiego LO ja walczyłem ![]()
![]()
Kerkez był w tym meczu skuteczny, chyba raz dopuścił do dośrodkowania i raz ktoś nim zakręcił. Jednak dla mnie dziwne jest to, że on bardzo mocno cofa się jak ktoś idzie na niego z piłką. Rywale nabierają wtedy większego tępa i są bliżej naszej bramki, dopiero pod koniec meczu ma LM interwencję w której odrazu wdał się w pojedynek i odrazu wykasował zawodnika Arsenalu. Dobry mecz ale czekam na więcej.