Alexis? Bo to kolejny po Mo, który gra mimo słabej formy, chociaż jak brakuje Gravena przez kontuzję, to nawet możemy nie mieć wyjścia - kwestia taka jednak, że przy Mo mamy i to minimum dwie inne opcje (Chiesa/Frimpong, chociaż ten też mógł wypaść teraz
).
Alexis nawet bez formy i tak jeszcze potrafi cos zagrac, on jest bliski akurat zlapania tego wiatru w zagle, po prostu nie gra jeszcze na tym poziomie do ktorego nas przyzwyczaił, ale jest powiedzmy solidny. Poza tym na wazne mecze nie wystawialbym Jonesa bo on nie potrafi grac na pelnej koncentracji.
Tak jak Alexis powiedzmy gra na takie 6,5/10 w skali ocen, tak Jones zazwyczaj gra na poziomie 5,5, ale zdarzy mu sie taki mecz jak dzis sporadycznie kiedy ocena moze wzrosnac do 7,5. Natomiast Mac nas przyzwyczail do tylko takich meczow i tutaj jest problem.
Na moje Salah zasługuje ławkę na ten moment i Slot powinien mieć cojones go posadzić na dłużej, ale w perspektywie sezonu może to nadal być nasz ważny zawodnik .
Musi się spiąć, albo znaleźć sposób aby znowu przynajmniej dawał liczby.
Dzisiaj mógł na spokojnie mieć asystę, więc Faraon musi trochę schować dumę do kieszeni i grać dla zespołu, a nie pod siebie.
Nie oduczył się nagle jak podawać, a potrafi posłać niezłe podanie.
Szacunek za zasługi, ale nie skład za zasługi, bo drużyna cierpi.
Żałosne to takie argumenty.
Za zasługi są medale i miejsce w muzeum. Na boisku grają najlepsi a na ten moment salah nie jest.
Nie zepsucia ale już np zamiast być mistrzem będziemy 3. Możliwe? Po drugie przestanmy udawać że reszta drużyny nie zapiera.dala na salaha. On sam mówi że nie pracuje w defensywie. Więc liczby w jego przypadku są obowiązkiem.
No i jeszcze to nastawienie. Ehhh
Mam nadzieję że się odrodzi bo nie chciałbym tak kończyć tej historii
Salah jest tragiczny. Bez niego gramy lepiej. Slot powinien go przyspawać do ławki i tyle. Zrobił dla naszego klubu bardzo, bardzo duuużo, ale na tą chwilę nie zasługuje na grę. Psuje wszystko. Każda jego decyzja jest zła lub bardzo zła. Na Brentford bez Salaha. Teraz okaże się czy Slot ma jajca
Każdy może mieć gorszy okres. Może to byś spowodowane kwestiami fizycznymi jak zmęczenie, drobne urazy, bóle. Może być też spowodowane kwestiami psychicznymi jak utrata ambicji, zaangażowania czy chęć zmiany środowiska. Normalna rzecz.
Natomiast ww. kwestie nie tłumaczą dlaczego wczoraj nie podał na pustą do Wirtza, a w weekend nie podał na pustą bodajże do Isaka. Może wynika to z ambicji i chęci bicia rekordów, ale gramy w zespole i takie piłki po prostu trzeba wystawić koledze z drużyny.
W ramach ciekawostki - w obecnym sezonie Salah ma skuteczność ground duels na poziomie 21%. W zeszłym sezonie było to 40%.
Po sezonie zapewne zgarniemy za Salaha stówkę, a sam pójdzie do Arabii. I myślę, że dla wszystkich tak będzie najlepiej.
Salah wygląda jak wrak człowieka, ale nie chodzi o jakoś fizyczność, ale sprawia wrażenie zmęczonego psychicznie, mowa ciała, zmęczenie mentalne. Coś co u niego było absolutnie na topie, teraz leży. Nie chcę się odwoływać co może być problem, ale się domyślam.
Odnośnie psychiki Salaha, dzisiaj usunął informacje dotyczące Liverpoolu z Twittera i Instagrama. Kompletnie niepodobne do Mo, który jest przecież wzorem profesjonalisty. Pasowalo to bardziej do Nuneza, ktory w zeszłym sezonie podobnie sie zachował.
Swoją drogą, zobaczcie komentarze pod ostatnim postem Egipcjanina. To niesamowite (niesamowicie przykre) z jaką łatwością przychodzi ludziom bezpośrednie atakowanie naszej żywej legendy w obliczu kryzysu formy.
Czyżby u Salaha wjechała jakąś depresja na pełnej? To że ma się kasę i status legendy nie chroni przed tym gównem.
W grze salaha aktualnie najbardziej frustruje egoizm i partaczenie dobrych okazji bramkowych. De facto tych okazji wcale nie ma nieskończoność w meczu i takie niewykorzystane sytuacje wpływają na skuteczność całej drużyny w trakcie meczu. Czasem nie tak łatwo stworzyć sobie wiele okazji bramkowych w trakcie spotkania.
Całkowicie się zgadzam.
Salah w tym sezonie po prostu słabo wygląda mentalnie. Nie pokazuje się do gry, nie bierze gry na siebie, stracił pewność siebie, jego dryblingi są nieudane bo są często takie “od niechcenia”.
Podejrzewam, że to bardziej złożona sprawa niż po prostu żałoba, która widać, że jeszcze u niego nie minęła. Wchodzi już w ostatnie lata gry w piłkę, duża część jego przyjaciół już odeszła z klubu, a z nowymi może nie ma już takiej więzi.
No jakkolwiek by nie było to musi się chłopak wziąć w garść. Trzeba go wspierać i liczyć, że do końca roku pokona te swoje demony. Póżniej niestety też jest wyjazd na PNA, więc ogółem może to być średni sezon w jego wykonaniu. Mam jednak nadzieję, że się mylę i Faraon nas wszystkich wyjaśni.
Przez ostatnie miesiące Salah często powtarzał, że razem z innymi starszymi graczami musi pilnować funkcjonowania drużyny i wprowadzania młodszych, nowych graczy. Tyle, że sprawia wrażenie zupełnie inne wrażenie, jakby był obok zespołu, nie wiem skąd taka zmiana mentalności.
Druga rzecz - czysto piłkarsko nie dojeżdża, i nie chodzi mi tylko o wydolność organizmu. Salah ma problemy z podstawowym elementami piłkarskim, kiedy ostatnim razem czysto i groźnie uderzył na bramkę? Nawet jego firmowe zagrania - zejście do środka i strzał z lewej nogi wyglądają jakby za Salaha przebrał się klubowy kucharz.
Ewidentnie coś jest nie tak z Mo - i fizycznie, i mentalnie.
Na pewno czuje po sobie że tamten sezon po prostu zaprzepaścił. Nie dociągnął. To była jego szansa na ZP. Do tego śmierć Joty.
Ciekawe. Może w szatni są jakieś dymy. Nie dosyc, że Liverpool stracił Jote to są awantury kto ma grać. Przypominam, że kiedyś Salah się kłócił z Kloppem aż Nunez interweniował.
Mo przydałby się kufel zimnej wody. Musiałby sam nie dostać kilku świetnych piłek żeby poczuć jak to jest nawet kosztem wyjebania w trybuny i czuje, że Wirtz podświadomie też zacznie tak robić, bo czas Mo w klubie dobiega końca i jego blask gaśnie.
Ale foszki stroi gwiazdeczka. 400k a piłki nie umie przyjąć. On tego nie widzi?
Depresja może tak, może nie, ale też poczułbym się źle jakby kibice dla których tyle z siebie dawał przez ostatnie lata nie byli w stanie być wyrozumiali dla gorszego okresu, które raczej mu się nie przytrafiały.
Nie gra najlepiej, ale to wygląda jakby niektórzy tylko czekali, żeby się zesrać w jego kierunku na social mediach.
I jeszcze niektórzy mi napiszą, że zasługi się nie liczą?
To co w tym sporcie się liczy, żeby nie wylewać gówna w stronę zawodników w Internecie? Tylko to jaką zawodnik ma chwilowo formę? Proszę was…
Źle przeszedł śmierć przyjaciela z zespołu, średnio wszedł w sezon, ludzie na niego najeżdżają w socialach.
Akurat w naszym klubie, przy naszych tradycjach oczekiwałbym czegoś innego, ale tak to jest jak klub staje się mainstreamowym gigantem.
Czasem po prostu nie siada, chce się bardzo strzelić i pojawiają się złe decyzje, stres.
To nie jest robot mimo, że trochę do tego przez lata przyzwyczaił.


