Mohamed Salah

Generalnie tak, natomiast to jest problem jedynie tych piłkarzy, którzy mają niepoukładane w głowie i jedyne co potrafią to dosłownie kopać piłkę, a poza tym żadną inteligencją nie grzeszą. Salah jednak sprawia wrażenie osoby ułożonej i ogarniętej, więc nie sądzę, że będzie miał problem z utrzymaniem się na bardzo wysokim poziomie życia po zakończeniu kariery. Bo też przy 300k Ł/week daje nam to 72 mln zł rocznie. Przy obecnym kontrakcie zarobił już zatem 216 mln zł, minus najwyższy próg podatkowy w Anglii, to daje nam i tak ponad 100 mln zł. A to tylko za ostatnie 3 lata. A przecież wcześniej mało też nie zarabiał, plus zyski z reklam.
Zdaję sobie sprawę, że te wyliczenia to takie plus minus oczywiście, ale jeżeli ktoś jest ogarnięty i jego celem w życiu nie jest wydawanie co weekend 30 tys za imprezie na Ibizie czy przewalania co weekend miliona w kasynie, to nie ma się czego obawiać w przyszłości. A mam wrażenie, że do siebie ściągamy tylko takich zawodników, zaś etap transferów pokroju Balotelliego mamy już za sobą.

Salah w Polsce raczej nie zamieszka, więc nie ma co przeliczać na PLNy. Te kwoty robią wrażenie w naszej walucie, ale mieszkając w Anglii, zarabiając w funtach, wydatki też są w funtach. Przynajmniej przez czas zamieszkiwania w Anglii.
Można być ogarniętym i nadal wychodzić z założenia, że lepiej mieć ekstra parę milionów niż ich nie mieć. Powiem więcej, takie podejście, to głównie myśl zdrowego rozsądku. A jeśli można mieć ekstra parę milionów, nie robiąc nic więcej ponad to, co robi się dotychczas, to odpowiedź przychodzi sama.

Ewentualnie można mieć parę milionów mniej, ale w zamian status legendy i wieczne uwielbienie. No, albo parę milionów więcej w City czy PSG wraz z zszarganą reputacją :sweat_smile:
Notabene cała ta argumentacja się kończy, gdy do gry wkracza Barca, a w piłkarzach budzi się DNA Barcy i są skłonni na znaczne obniżki wynagrodzenia, byleby zagrać dla Katalończyków.

Co do Anglii… Do tej pory śni mi się po nocach bieda hot-dog w Londynie, z budki za 40 zł :face_with_spiral_eyes:

a to te hot-dogi sprzedawali w złotówkach? Myślałem, że w Londynie obowiązują funty.

Zdradzę Ci tajemnicę! Nie wiem czy wiesz, ale waluty można przeliczać! :shushing_face:
I wtedy na przykład 7 funtów będzie się równało mniej więcej 40 zł.

3 polubienia

Zdradzę Ci tajemnicę! Nie wiem czy wiesz, ale przeliczanie walut jest głupie i bez sensu. 40zł a 40funtów ma inną wartość.

7zł za hot-doga, to nie jest wygórowana cena.

I cyyyk Maciek45 z forum lfc.pl jednym prostym trikiem obalil caly system walutowy. Przeliczanie walut ma jak najbardziej sens i nie jest glupie wlasnie z wymienionego przez ciebie powodu - 40 zl i 40 funtow ma inna wartosc. Nie ma natomiast sensu “przeliczac” na zasadzie “7 funtow = 7 zlotych” bo to oczywista nieprawda i bledne obliczenie juz na pierwszy rzut oka. Takie zalozenie oznaczaloby, ze srednio w UK zarabia sie 5500-6000 funtow miesiecznie.

4 polubienia

A nie można mieć paru milionów więcej i jedocześnie statusu legendy i wiecznego uwielbienia? :smiley: De Bruyne, grając w City, nie ma zszarganej reputacji. Wręcz przeciwnie, a że zarabia jak na jednego z najlepszych pomocników na świecie przystało, to czy odbiera mu to uwielbienie? Nie sądzę. Najlepsi zasługują na największe pieniądze. Tak już po prostu jest.
Co do Barcy pełna zgoda. Ich szczęście polega na tym, że znajdują się w bardziej słonecznych szerokościach geograficznych.

@Maciek45 ktoś tu jeszcze nie wytrzeźwiał po weekendzie :rofl:

Oczywiście masz rację.
Miałem na myśli sytuację gdy, na przykład taki Salah nie godzi się za 300k (bo mu mało) i leci do City czy PSG które dają mu 500k czy ileś tam :wink: Wtedy miałby problem z reputacją u nas :smiley:

Czyli chcesz napisać, że ludzie w Anglii, Niemczech, USA przeliczają swoją walutę na złotówki, a dopiero później ją wydają? Dla nich 1 euro, 1 funt, 1 dolar, to to samo co dla nas 1 złotówka. Wszystko rozbija się o kwestią siły nabywczej tych walut. Weźmy przykładowo benzynę. Za 100 zł kupisz jej mniej niż za 100 funtów. Musisz wydać więcej złotówkę żeby kupić tyle samo benzyny co Anglik za 100 funtów. Gdyby w Polsce hot-dog kosztował 40zł, to byłbym w szoku, ale w Anglii, załóżmy, te 7 funtów to jest tak samo jak dla nas wydanie 7 złotych.

Bardziej łopatologicznie już tego nie mogę wytłumaczyć.

Dżisas… Padło hasło o różnicy w kosztach życia, więc masz porównanie kosztów życia, gdzie hot dog w Polsce kosztuje z 5-8 zł, a w Londynie nawet i 40 zł. Tymczasem Ty robisz z tego jakąś filozofię.
Czego nie rozumiesz?
A wywód o przeliczaniu 1 do 1 pominę, bo jest bez sensu.
To tak jakby powiedzieć, że skoro mieszkanie w Wawie kosztuje 2 mln zł, a w Londynie 2 Ł mln (11 mln zł) to nie oznacza, że w Londynie jest drożej. Pewnie nawet można by z tego wyciągnąć wniosek, że to w Wawie jest drożej.

nie 40 zł, tylko po dzisiejszym kursie jest to dokładnie 7,25 funta.

oczywiście, że Warszawie jest droższe, bo jest inna siła nabywcza i inne zarobki. W Londynie mieszkanie kosztuje 2 miliony funtów, w Berlinie 2 miliony euro, w Nowym Jorku 2 mln dolarów. Nikt nie przelicza na złotówki wartości czegoś.

1 polubienie

Proponuję przenieść tą dyskusję pod właściwe miejsce na forum. Przypominam, że to wątek poświęcony Salahowi, nie cenom hot-dogów, przynudzacie nie na temat.

4 polubienia

Egipski minister sportu zdradził przyszłość Mohameda Salaha. To koniec sagi? - Angielskie Espresso - dzisiaj pojawił się artykuł, w którym Egipski minister sportu sugeruje, że Mo chce przedłużyć kontrakt.

To, że Mo chce przedłużyć kontrakt z Liverpoolem to żadna nowość. Od samego poczatku o tym mówił. Kwestia tylko tego czy i On sam i klub pójdą na kompromisy aby osiągnąć porozumienie? Podejrzewam, że gdyby nie Jego agent to kontrakt już dawno by nowy i uzgodnił i podpisał.

No to czekamy Panie Palmer :muscle:

1 polubienie

A więc nici z Mbappe

Jaki Mbappe, o czym wy w ogóle marzyliście ;D My 500k Salahowi nie chcemy dać, a co dopiero Kylian :smiley:

Może i faktycznie coś jest na rzeczy z tym kontraktem. Tak przeglądałem zdjecia z treningu w Lizbonie zamieszczone na stronie , patrze teraz na urywki z rozgrzewki przed meczem z Benficą i widać, że Salah jakiś taki weselszy, ciągle z bananem na twarzy. Może zeszło z niego w końcu to ciśnienie zwiazane z kontraktem i decyzja już w jego głowie zapadła, oby.

Wiem, że to dopiero 40 minuta, ale nigdy wcześniej nie widziałem tak słabego Salaha.
Decyzje, podania, przyjęcie piłki, drybling, no nic mu nie wychodzi. Jak dostał piłkę 1vs1 z obrońcą to w niego po prostu wbiegł i stracił.

Być może strzeli tu jeszcze 4 bramki, ale no to już nie 1 mecz w którym wygląda na gościa, który nie powinien być wybierany przed Jotą, który jest w zabójczej formie.

edit:
I marnuje najłatwiejsze sytuacje