Salah 100% by tutaj uderzył z czuba i przeleciałoby 1.70m od lewego słupka. Jak coś.
Koszmarny piłkarz w tym sezonie
W pierwszej części sezonu by strzelił ale od początku 2025 roku kopię sie po czole. Ja sie zastanawiam czy on już dojechał do dna. Najgorsze jest to ze jak go usadzisz to zaraz bedxie afera i foszki.
Jedyny pozytyw wczorajszego występu jest taki że skończy się ta bezsensowna dyskusja o tym jak to został źle potraktowany i czy lepiej gramy bez niego.
Strasznie szybki zjazd i wątpię że w tym sezonie jeszcze coś się z tego wyciśnie. Jego przyszłość w lato będzie mocnym tematem tak samo jak naszego trenera
Ale nie przegraliśmy z nim w składzie. Ba, nawet nie straciliśmy gola ![]()
Czy gra była płynna ? No nie bardzo. Czy Eti i Wirtz zagrali coś extra ? No nie bardzo, mieli swoje okazje, zmarnowali, podobnie jak Mo.
Skoro Mo zalicza taki zjazd, to jak określić formę Gravena w porównaniu do zeszłego sezonu ?
Najgorsze, że kibice sami wywieszali transparenty, by dać Salahowi to, czego chce, a teraz kiedy dostał to, co chciał i jest cieniem siebie, to trwa pikieta z hasłami, że może jednak już wystarczy i “Arabia czeka”. W klubie czuli, że Mo już nie wykręci formy na 400k tygodniówki, ale skoro głosu kibiców trzeba słuchać to proszę bardzo.
Nie zgodzę się. Grał wybitnie w zeszłym sezonie. Zmienił też styl gry i bardzo dużo asystował i dorzucał bramki, więc mogliśmy oczekiwać, że to będzie sytuacja jak z Lewandowskim. IMHO trzeba było zaryzykować. Dobrze, że dostał kontrakt na dwa lata. Odpalimy w lato do jakieś Arabii czy coś i trudno.
VVD też przedłużyliśmy i uważam, że pomimo tego, że Virgil nie gra już tak rewelacyjnie jak kiedyś, to pamiętając co wyczyniał Lovren, Kolo, Skrtel to jak biorę naszego Holendra nawet w obecnej formie.
Nie ma żadnego zjazdu Gravena. Gra dobre, solidne mecze, a momentami nawet wybitne. Wczorajszy występ też bardzo dobry. Po prostu w tym sezonie ma nieco inną rolę + Macca nie dowozi tak jak w poprzednim sezonie.
To wciąż jest jeden z najlepszych i najrówniej grających zawodników w tym sezonie. On jeszcze dojrzewa piłkarsko, a jak dostanie obok rasową 6 to w pełni rozkwitnie.
Czepianie się Gravena to czepiania się dla zasady.
Ale dlaczego właściwie każdy argument na obronę salaha to “bo inni też zagrali słabo”
Rozmawiamy o Mo
Ekitike i wirtz byli wczoraj o niebo lepsi. Co chwilę stwarzali zagrożenie. Wygrywali dryblingi choćby wirtz kiedy w polu karnym przejechał 2 i uderzył po krótkim. Właściwe brakowało tylko gola.
Salah wczoraj autentycznie nie zrobił nic dobrego. Nie ma za co go pochwalić a zepsuł najlepszą okazję w całym meczu.
Ostatni występy salaha to katastrofa z Marsylia. Dobra zmiana z Brighton i znowu najsłabszym po zmianie w meczu z Sunderlandem.
Przykro się robi patrząc na takiego Mo, ale niestety takie są fakty
Co do gravena to gra gorzej niż rok temu, ale dalej dobrze. Wczoraj to on po dryblingu wywalczył rzut wolny po którym szobo zdobył gola, a także dał śliczna asystę przy bramce na 3:0
Tylko że Lewandowski nie grał w Premier League, nie ma w nogach lat intensywnej gry w pressingu pod Kloppem. Salah miał powiew świeżości po wdrożeniu dużo słabszych treningów u Slota i to zaowocowało kilkumiesięczną super formą. Zresztą każdy odżył, ale jak się okazało krótkotrwale, a sztab uznał, że jest zajebisty w przygotowaniach i powtórzy to samo przed sezonem 25/26. Rezultaty tego możemy teraz obserwować.
Do Van Dijka nic nie mam, ŚO może znacznie dłużej grać na wysokim poziomie, bo nie jest tak eksploatowany podczas meczu, więc żywotność jego kariery nieco się przedłuża.
Mówisz tak jakby Arabowie czy inne MLS klęczeli i czekali aż łaskawy pan Liverpool strzepie okruchy ze stołu i będą mogli całować sygnet, że zgodzili się sprzedać Salaha. Jeśli ktoś będzie miał parcie na Salaha to większe Liverpool na jego sprzedaż niż inni na jego zakup.
Czekałem na ten argument. Czyli jak zawodnik wywalczy rzut z autu, po którym uda się strzelić gola po bezpośrednim wrzucie to tak jakby zaliczył asystę prawda ?
Wiem, że to dziwaczne co piszę, ale takie właśnie argumenty, że wywalczył rzut wolny, po którym padł gol są słabe dla mnie. Ja bardziej widziałem jego błędy w wybijaniu piłki, nie wracaniu do obrony, bo często zapuszczał się do przodu.
Wracając do Salaha. Nie chce być jego adwokatem ani obrońcą, po prostu jak się czepiać to może wszystkich, którzy na krytykę zasłużyli.
Ponieważ ostatnio prawie każdy argument przeciwko Mo był “z nim w składzie zawsze tracimy bramki, przegrywaliśmy”. Wczoraj nie straciliśmy bramki, nie zawalił w obronie, bo często wracał kiedy była taka potrzeba, nie przegraliśmy meczu. A i tak trzeba się uczepić. Teraz ten argument rozumiem schodzi ze sceny ?
Czy gra się poprawi w lidze jeśli zagra ? Zobaczymy, jest sporo czynników, które wpłyną na mecz.
Pamiętajmy, że jednak Salah jest ze świata muzułmańskiego i dla takiej Arabii może być dobrym elementem marketingowym tamtej ligi. Pewnie kokosów nie weźmiemy, ale o transfer jest spokojny.
Jedyny pozytyw wczorajszego występu jest taki że skończy się ta bezsensowna dyskusja o tym jak to został źle potraktowany i czy lepiej gramy bez niego.
a że my gorzej gralismy? przeciez to był najlepszy mecz od dłuższego czasu, z pełną kontrolą. O czym Ty piszesz?
To prawda, jednak wyszliśmy od tego, że nie muszą czekać aż łaskawie zdecydujemy sprzedać. Mogą wziąć Salaha za friko za rok i nadal marketingowo będzie im się to spinało, a my zostaniemy z Salahem na takiej tygodniówce, że można by opłacić nią bardzo dobre dwie inne.
Zdecydowanie bardziej mi się podobał mecz z Burnley, niż ten wczorajszy. I nie przesadzałbym z tą pełną kontrolą. Ten strzał, który zablokowal Virgil pewnie w PL by wpadł, a to było jeśli dobrze pamiętam jeszcze przy stanie 1:0.
I nie przesadzałbym z tą pełną kontrolą. Ten strzał, który zablokowal Virgil pewnie w PL by wpadł, a to było jeśli dobrze pamiętam jeszcze przy stanie 1:0.
Dokładnie w tym sezonie ciężko się cieszyć z dobrych wyników jak ten z Marsylią wczoraj czy wcześniej z Realem etc. bo są to jednorazowe przebłyski co nierówna się stabilności i formie zespołu. Żadne krzywe nie idą w górę i nie widać w tym ciągłości.Już się na to nabierałem w listopadzie, w grudniu, w styczniu już się nie nabiorę.
Masz rację. Jednak sam salah grał beznadziejnie.
Jedno drugiego nie wyklucza
Zdecydowanie bardziej mi się podobał mecz z Burnley, niż ten wczorajszy. I nie przesadzałbym z tą pełną kontrolą. Ten strzał, który zablokowal Virgil pewnie w PL by wpadł, a to było jeśli dobrze pamiętam jeszcze przy stanie 1:0.
Z jednej strony masz trochę racji, ale mimo wszystko wynik determinuje to jak oceniamy mecz na koniec dnia. Ciężko uznać że 1:1 z Burnley to dobry mecz mimo mnóstwa kontroli. Z kolei solidna Marsylia i 3:0 na wyjeździe musi robić wrażenie.
Mam teorię, że Salah chciał to fałszem zmieścić pod nogami bramkarza, ale w momencie próby kopnięcia piłka poleciała w innym kierunku, bo niepoprawnie odmierzył odległość stopy od piłki i kopnął z “dziobaka”.
W każdym razie jego nieskuteczność w takich akcjach jest równie frustrująca co brak chęci dogrania piłki do lepiej ustawionego kolegi (Jones).
Pewnie jeszcze nie raz zemści się na nas samolubność Mo w sytuacjach, kiedy przy wyniku remisowym nie zamienimy dogodnej akcji na gola.
Ale wszyscy się zesrali tą sytuacją Salaha sam na sam XD
Chłop chciał się popisać strzałem z fałsza, zarył o murawę i tyle, zwykła piłkarska pajacerka, lepiej tak niż przed swoim bramkarzem probować grać piętką ![]()
Co do całości meczu zagrał poprawnie, aktywny w pressingu, miał kilka dobrych ruchów bez piłki, powinien mieć bramkę. Raz nawet pamiętam, że zaliczył odbiór przed naszym polem karnym, dla fanów jego niewracania do obrony.
Pisanie, że się kończy po tym spotkaniu jest dość śmieszne, bo miewał o wiele gorsze w sezonach gdzie strzelał i asysytował na zawołanie.
Wrócił, wygraliśmy, mimo, że Marsylia trochę nam oddała pola do gry, zobaczymy co będzie z Bournemouth, liczę, że skład będzie dokładnie taki sam, żeby mieć odbicie tego, czy to był kolejny wybryk, czy może coś się zmieniło. (+Konate)
Mam teorię, że Salah chciał to fałszem zmieścić pod nogami bramkarza, ale w momencie próby kopnięcia piłka poleciała w innym kierunku, bo niepoprawnie odmierzył odległość stopy od piłki i kopnął z “dziobaka”.
Fajne tłumaczenie, ale tylko przypomnę, że on zarabia +/- 400k funtów tygodniowo. i nie umie prosto kopnąć piłki
Pisanie, że się kończy po tym spotkaniu jest dość śmieszne, bo miewał o wiele gorsze w sezonach gdzie strzelał i asysytował na zawołanie.
Wrócił, wygraliśmy,
Po tym spotkaniu? Gość jest fatalny od ROKU prawie.
Wrócił i wygraliśmy? Hmm a jaki on miał wkład w to? Najgorszy na placu. Reszta dała radę
