Premier League 2022/23

Mnie się podobało, jak Arteta siłą odciągał Xhake od frustratów ze Spurs, bojąc się, że Granit będzie chciał zrobić z nimi porządek.
Richarlison powinien dostać kilka meczów zawieszenia, chociaż i tak większość czasu spędza na ławce.

Ale też prowokował Ramsdale mocno kibiców, a do tego w sumie nic mu nie zrobił Richarlison nie róbmy już z igły widły. Co do fana to zdecydowanie dostanie zakaz dożywotni i tyle.

Ten śmieć nawet nie podał ręki koledze z reprezentacji Martinellemu. On w każdym meczu pokazuje, że mózgu brakuje.

5 polubień

Nie wiedziałem w jaki dział wstawić, więc zostawię tutaj.
Jedenastka roku według Carraghera:

No to Mułom się udało spotkanie z CP. Casemiro się wykartkował i nie zagra z Arsenalem. Balon pewnie by już pękł z City gdyby sędziowie nie “zapomnieli” przepisów.

5 polubień

No ten (nie)spalony Bruno to był żart :face_with_raised_eyebrow::face_with_raised_eyebrow::face_with_raised_eyebrow::face_with_raised_eyebrow:

Najbardziej w tym ostatnim “hajpowaniu” United rozwala to, że oni tą serie zwycięstw zbudowali na mega słabych zespołach i głównie u siebie. Nikt w lidze nie miał łatwiejszego kalendarza po mundialu od MU. Wiadomo takie mecze są ważne w kontekście walki o top4/mistrza, ale robienie z tego jakiegoś wielkiego “WOW”, jak w przypadku United, to trochę beka.

Ich rywale od zakończenia mundialu:

  • Burnley (puchar ligi) - zespół z I ligi
  • Nottingham u siebie - wtedy 19 zespół ligi
  • Wolves na wyjeździe - wtedy 18 zespół ligi + mega fart w końcówce po obronie de Gei i ogólnie bramka Rash po niezłym cyrku w polu karnym.
  • Bournemouth u siebie - wtedy 16 zespół ligi
  • Everton u siebie (puchar Anglii) - słabiutki zespół od odejścia Carlo. Wtedy bodaj 17 zespół ligi, obecnie 19.
  • Charlton (puchar ligi) - zespół z II ligi.
  • City u siebie - gruby wał przy KLUCZOWEJ bramce na 1:1.

Teraz remis i mogli nawet przegrać. Ponadto jeszcze win z Fulham przed mundialem, na mega farcie w 93 minucie.

Oczywiście MU zrobił spory progres za EtH. Gość ma łeb na karku - wywalił raka z szatni CR7, posadził Maguire, sprowadził rewelacyjnego Casemiro, mega solidnego Martineza, świetnego Eriksena, jedynie ten Antony wygląda jak g*wno, odbudował Rashforda i Shawa, wygląda to spoko. Ale teraz to Oni się zrobili mega “overhyped” i robienie z nich kandydata do mistrza, to trochę żart. Mi to mega przypomina początki Ole, wtedy co wicemistrza zdobyli. Zobaczymy jak Holendrowi pójdzie dalej, drugi sezon przeważnie jest weryfikujący. imo W tym TOP3 mają pewne, Liverpool, Chelsea są mega słabe, Tottenham mega chimeryczny. Newcastle niby spoko, ale moim zdaniem i tak w końcu złapią zadyszkę (tutaj to w ogóle musimy szukać swojej szansy na TOP4, bo to wcale nie jest przegrane, Newcastle i Tott są do dogonienia, ale potrzebny jest progres w grze).

Znając ostatnie lata MU, to w przyszłym sezonie z formą siadnie Rashford i Casemiro, i znowu się będą kopać po czole. Oni raz na parę lat mają niezły sezon (wice za Jose i Ole), tak jak Liverpool przed Kloppem. Pewnie wygrają puchar ligi w tym roku i zakończą tą kilkuletnią posuchę z trofeami, może i nawet w LE powalczą, o ile przejdą Barce. W lidze imo nie mają szans na majstra, wszytsko się rozwiązę miedzy City a Arsenalem, ja stawiam na Arsenal, City ma mecze w tym sezonie, gdzie nie wygląda za dobrze, a Arsenal wygląda jak zespół, który idzie po swoje. Trzeba też pamiętać, że City vs Arsenal jeszcze w tym sezonie nie było, czyli mają dwa ligowe mecze do rozegrania.

Arsenal vs MU w niedziele szykuję się ciekawie, tyle że, bez Casemiro Arsenal może ich zezłomować, United nie wygląda za dobrze na wyjazdach, czyli wręcz przeciwnie niż u siebie (remis na SB ze słabą Chelsea, 6-3 z City na Etihad i parę fartownych zwycięstw po 1:0 ze średniakami, dobrze, że dziś ten fart skończył).

13 polubień

Tylko forma Casemiro nie siadła od wielu lat. Co do argumentów o rywalach, to liczą się punkty, my z kilkoma z tych drużyn kompletu punktów nie zdobyliśmy. Pamiętajmy też, że on gra z przodu Martialem, który już był wielokrotnie z klubu “wywalany”. Jak dostanie nowych właścicieli i kasę na napastnika i jeszcze kogoś do środka. To mogą w przyszłym sezonie jeszcze lepiej punktować.
Top 4 ma to do siebie, że są tam 4 miejsca i jak 3 już niemal pewne, jak to sam określiłeś. To szansa na dogonienie choćby Newcastle jest niewielka, a jeszcze parę drużyn po drodze mamy.

No tak mówisz. że takie fuksy tego ManU i słabi przeciwnicy. To weźmy pod uwagę naszą dyspozycję z dolną częscią tabeli… 3 pkt na fuksie to takie same 3 pkt z dominacją całego spotkania. Mistrzostwa za styl nie dają, a za wygrywanie. Przypomnij sobie nasze sezony ostatnie. Też nie było kolorowo i nawet w mistrzowskim zdarzały się spotkania gdzie w ostatnich minutach zapewnialiśmy sobie zwycięstwo na fuksie.

Ja też nie lubię ManU ale trzeba im oddać, że ciułają punkty i aktualnie sa na pozycji #2 w tabeli. Tak czy inaczej ani Manu, ManC czy NUFC (o innych nie wspominając) nie wyglądają na drużyny, które realnie mogłyby zagrozić Arsenalowi. W większości meczów idą po swoje a jak im nie idzie to i tak coś wcisną. Jak my w mistrzowskim sezonie.

Ja piszę o United, a wy od razu wylatujecie z Liverpoolem. Oni grają najlepszy sezon od x lat, my najgorszy, taka różnica.

Na jakiej ? :thinking:

Tak, ale chłop już swoje lata ma i jest Brazolem, a jak wiemy, pomijając parę wyjątków, Oni szybko do bazy zjeżdżają.

A Ty nie jestes Mude? coś mi się kojarzy taka ksywa tu kiedyś :smiley:

Od United dzieli nas obecnie w tabeli 11 punktów, a więc 39% punktów, jakie sami do tej pory zgromadziliśmy. Niewiele więcej dzieli nas od strefy spadkowej, bo 13 oczek. To pokazuje, w jakim miejscu znajduje się Liverpool. Przeciętniactwo, niestety. Serce nakazuje wierzyć w dalszą walkę o top4, ale matematycznie i statystycznie zaczyna to wyglądać coraz gorzej. United gra swój najlepszy sezon od X lat, a Newcastle wydaje się być największym objawieniem sezonu (większym niż Arsenal, moim zdaniem). Wdarcie się do czołowej czwórki to na dzisiaj mission impossible.

1 polubienie

Zgadza się, ładnie od tyłu wyczytałeś, props xd. Chwilę mnie nie było, dostałem irracjonalnego bana za to, że ktoś … mnie zwyzywał pod postem. Ale to tu normalne, że banują, jak ktoś piszę coś, co nie jest OK z wielkim Kloppem.

@Steady United nie jest naszym rywalem o 4 miejsce, tak jak wspomniałem wyżej, oni grają niezły sezon, jak to mają w zwyczaju raz na parę lat, Liverpool musi patrzeć w stronę Tott i Newcastle. Sroki i tak złapią zadyszkę, moim zdaniem jest to pewne, za wąska kadra na 38 spotkań w takiej formie. Kwestia, czy Liverpool złapię dobrą. Tott to mega chimeryczny zespół, tak na prawdę mieli sporo losowych sytuacji przed mundialem, dzięki którym są, gdzie są, bo wcale nie grają dużo lepiej od nas czy Chelsea.

Wiadomo cos kiedy gramy zalegle mecze?

Według mnie, jeżeli Klopp nie zmieni ustawienia na 4-2-3-1 z dwoma defensywnie ustawionymi środkowymi pomocnikami to nie ma zbyt wielkich szans na top 4 na koniec sezonu. Nasze 4-3-3 już od długiego czasu nie funkcjonuje i grając w tym systemie z jednym defensywnym pomocnikiem i dwoma ,8" każdy przeciwnik z łatwością objeżdża będącego w mega słabej formie grającego na pozycji nr ,6" Fabinho lub Hendersona i leci na naszą bramkę mając przed sobą jedynie obrońców i bramkarza. Ostatnio dużo myślałem o naszej linii pomocy i naszła mnie taka dygresja, że odkąd kibicuję LFC ( czyli od 2003 r) to do dnia dzisiejszego naszą najlepszą linią pomocy było: Alonso,Mascherano,Gerrard. Xabi był mało mobilny, ale miał niesamowitą wizję i rozegranie grając jako cofnięty rozgrywający, a do tego miał przy sobie energicznego i wybieganego Mascherano, który był świetny w grze jako typowy defensywny pomocnik, taki ,przecinak". No i do tego Steven ustawiony najwyżej, który był w swoim najlepszym okresie. Porównując to do naszej obecnej linii pomocy to jedynie Thiago gdy jest zdrowy to można go porównać pod kątem umiejętności i pozycji na boisku do Xabiego, natomiast żeby to funkcjonowało, to pozostali dwaj muszą być hartami do biegania i pod kątem szybkości i wydolności, a jak to wygląda obecnie u Fabinho czy Hendersona to chyba szkoda wspominać, stąd ta moja myśl, żeby zmienić ustawienie na 4-2-3-1, bo gorzej raczej już być nie może.

Najmocniej przepraszam - zapomniałem że tabele patrzyłem jak csoraj Live jak jeszcze wygrywali natomiast liczba pkt taka sama

Guardiola widze się w tancu nie pi…

Na ławce Cancelo, De Bruyne, Dias, Walker, Silva, Philips, Laporte, Foden :stuck_out_tongue: wystarczy słabszy okres i won na ławe.

ja już sięgnąłem poziomu dna które odpadło i kibicuje City i Arsenalowi. Oni napewno będą w top4

Pachnie mi wygraną Tottenhamu

@MG75 Zgodzę się z tobą, że Tottenham nie prezentuje się najlepiej, ale to samo można powiedzieć o City, tzn nadal grają dobrze lecz to nie poziom ostatnich lat.
Halaand bez Kevina traci połowę mocy, a i tak w nowym roku z zawodnika który miał 3 bramki na mecz stał się zawodnikiem z 3 kontaktami z piłką na mecz.

Zobaczymy jak to będzie z ciekawości. Pep posadził święte krowy i da zagrać tym którzy są ostatnio w lepszej formie.

Dlaczego? Z Armatkami Spurs nie wyglądali za dobrze, a tutaj poziom trudności nie będzie mniejszy