Premier League 2024/2025

Nie ma co zaklinać rzeczywistości, sytuacja zrobiła się niepokojąca. Od kilku spotkań kopiemy się po czole, wyglądamy źle z tyłu, tracimy bramki na potęgę, a z przodu rządzi chaos. Po piłkarzach widać nerwowość, Arsenal przepycha ostatnio wszystko, a jedyny ich poważny test w do kwietnia to Nottingham, które ostatnio zaczęło mieć swoje problemy. Mam wrażenie, że Slot też ostatnio pudłuje personalnie. Na Etihad trzeba wygrać koniecznie, bo inaczej naprawdę możemy klasycznie spaść z rowerka na ostatniej prostej i zostać znowu z Pucharem Ligi.

1 polubienie

Bez przesady z tym Arsenalem już. Wyjazd na OT i mecz domowy z Chelsea to nie będą dla nich spacerki, mimo że obie te drużyny są w kryzysie. Na mecze z innymi dużymi drużynami jest inna motywacja, a Arsenal też ma kupe problemów w ataku. Moim zdaniem mogą stracić punkty w każdym z tych 3 meczów.
My ostatnio jesteśmy zajechani maratonem spotkań i póki kalendarz się nie poluzuje to trzeba próbować przepychać mecze kolanem. Niestety przed nami kolejne 2 ciężkie mecze i wyciągnięcie z nich 4 punktów może się okazać i tak dobrym wynikiem, a to już potencjalnie może pozwolić Arsenalowi doskoczyć do nas na 3 oczka. Trzeba będzie liczyć na końcówkę sezonu, gdzie mamy większość spotkań na Anfield (w tym właśnie z Kanonierami)

3 polubienia

Wczoraj zagraliśmy o wiele lepiej niż ostatnie mecze, także wierzę że najbliższym czasie wygramy z Manchesterem City i Newcastle United. Powoli wychodzimy z dołka, mimo że jeszcze popełniamy błędy w obronie. Arsenal też jeszcze pogubi punkty i tak wierzę ze zdobędziemy tą Premier League mistrzostwo Anglii. Do boju Liverpool F.C.

4 polubienia

Masz rację.

Poza tym - zawsze największe problemy mieliśmy z zespołami grającymi nisko i agresywnie, z dobrze zorganizowaną grą bez piłki. O City na dzisiaj nie można nic z tego powiedzieć.

Zakładając, że mentalnie się nie posypią i pokażą charakter to i tak będziemy mieli przed sobą zespół mocno dziurawy w defensywie, trzeba to wykorzystać.

Paradoksalnie nawet nasz urugwajski snajper może być w tym meczu przydatny, bo MC gra wysoką linią obrony i taki fizyczny gracz może im narobić kłopotu.

Dobrą rzeczą jest to, że nie jesteśmy za nikim w tyle, nadal jesteśmy numerem jeden, a to jest dobra wiadomość w takich meczach.

Cytat z wypowiedzi Arne na konferencji prasowej przed meczem z City-moj komentarz jest zbyteczny.

Tak w kontekście tego przeciętnego Arsenalu…

Gdyby mieli w ataku gościa idącego na jakieś 70 G/A w sezonie to byliby nie do ruszenia. Pomimo że jestem kibicem LFC to dalej uważam, że Arsenal drużynowo, pod względem poukładania gry jest o półkę wyżej od nas. Po prostu nie mają takich indywidualności.

Jesteśmy numerem jeden w PL na chwilę obecną i widzę ze niektórych dup.ko pieczę nawet do takiego stopnia ze piszą ze są kibicem LFC :sweat_smile:.

Będzie przydatny jak pójdzie na lekcje arabskiego.

Gdyby Ipswich miało takiego gościa to też szło by na mistrza

1 polubienie

City też grało bez napastnika przez spory czas i co? Porównaj sobie jakość gry Arsenalu i City. Przecież to była przepaść i w sumie nadal jest. To że nie ma między nami a Arsenalem przepaści poziomów można podziękować właścicielom, bo gdyby wydawali tyle ile właściciele Arsenalu to Liverpool miałby dream team. Oni kupują kogo Arteta sobie zażyczy, my takich luksusów nie mamy.

Forumek : hehe Aston Villa wydaje więcej hehe

Rzeczywistość

Dobrze, że nam nie grożą podobne problemy…

Ale wiesz że na tego salaha to pracuje cały zespół?

Generalnie ja nie wiem co na tym forum jest takie wielki strach i szacunek dla Arsenalu.
Arteta buduje zespół 6 albo 7 sezon. Wydał 700m !!! Dodatkowo obrodziło mu w akademii w kilku świetnych lub użytecznych graczy (saka top nketiah, EMS i ta dwójka teraz która wydaje się mega utalentowana a takich graczy jak balogun czy martinelli których kupili w młodym wieku nawet nie liczę) i przez 2 lata zajął 2 miejsce a w lidze mistrzów jest pośmiewiskiem za ten czas.
Tu się jednka pisze że mają skład jak nie wiem co że mamy się ich bać itp.
Ludzie trochę trzeźwego spojrzenia. Każdy w Anglii by się z nami zamienił!
To że zdarzało nam się tracić prowadzenie na finiszu rozgrywek np w zeszłym roku nie znaczy że tak będzie zawsze. Trzeba patrzeć na coś szerzej.

Zaszły rok to był cud że dopchalismy się na to miejsce z taką ilością urazów i z tym że mieliśmy zupełnie nowy nie zgrany środek pola i Mo salaha na pucharze chatki z gówna.

Teraz jest inaczej. Nasz zespół jest zgrany i poukładany, a ilość pkt jaką mamy jest bardziej pechem że nie mamy więcej (gol EVE, syt Darwina).
Prawie cała nasza kadra jest zdrowa jak wchodzimy w kluczowe miesiące. Ostatnie mecze lekko pechowe ale to też bardzo gorące tereny. Do tego mamy Arsenal u SB z którym nie przegrywamy. Teraz była nawałnica meczy więc trochę tlenu brakowalo, ale gwarantuje że jak chłopaki dostaną trochę świeżości to maszyna zacznie działać na nowo i w kluczowych momentach znowu będziemy ta zabijająca posiadaniem ekipa

4 polubienia

po 26 meczach - w tym i poprzednim sezonie

1 polubienie

A jakie miałeś wrażenie w zeszłym sezonie na tym etapie? Bo ja takie że wiele z tych punktów było wyszarpane w ostatnich chwilach(na szybko z fulham i Brentford oraz remis z Luton). Oczywiście takie 3 pkt są tyle samo warte co 3 pkt w meczu gdzie luzem wygrywasz 3:0. Dodatkowo mieliśmy wtedy mnóstwo urazów, nasz Śródkę był nowy i można było mieć wątpliwości co do utrzymania jakość na dłuższym etapie co miało miejsce np z szobo. No i w tym sezonie dokładamy to wszystko z równoległa świetna gra w lidze mistrzów.

Myślę też że ważne są jeszcze dwa argumenty.
Wtedy city czyli zespół którego można naprawdę się bać miał do nas 4pkt straty i mecz mniej. Czyli nic.
Dziś ściągają nas wieczni przegrani z Arsenalu którzy na koniec atakują nwaweri Sterling trossard

I mamy ich u SB. Ja tam jestem optymistą.

1 polubienie

W zeszłym sezonie czuć bylo, że jesteśmy najsłabsi z całej trójki a teraz jest zupełnie odwrotnie

2 polubienia

To nie odzwierciedla ogólnego wrażenia gry. Coś jak porównywanie w styczniu Barcelony Xaviego i Flicka. Punktowo podobnie, ale styl inny zupełnie. My wygrywaliśmy wtedy po strzałach życia Endo, Maćką etc. Generalnie mecze wyglądały jak te nasze ostatnie, z tym że teraz nie jesteśmy tak kliniczni w przepychaniu padaki kolanem.

Dokładnie tak. Teraz jest odwrotnie. Za często dajemy sobie wbić gola w ostatnich kilku minutach gry. Stąd wynik jest tak zbliżony.

1 polubienie

Czuć było, że zesramy się metr przed kiblem. To był klasyczny sezon Kloppa. Mocny początek, kryzys i nie doniesienie do kibla.

Teraz czuć, że jest inaczej.

1 polubienie

United ma szczęście, że Ten Hag im nabił trochę pkt, bo z taką grą i punktowaniem by spadli.

Hahaha już 2;0

Everton leje United :rofl:

2 polubienia