Mój kumpel jest kibicem MU od 18 lat, i jest w szoku od czterech zwycięstw Carrica, ja zawszę nauśmiechałem się nad Igorem ,wróci Ferguson i będziecie w LM innej możliwości nie widzę, teraz niestety My jesteśmy na razie na 6
Jeśli City wygra z nami przewagą dwóch bramek to nawet nas wyprzedzą.
W United już otwierają szampana jakby nagle teraz wrócą na szczyt. Ja też tak myślałem po ostatnim sezonie Liverpoolu
Póki co są w lepszych nastrojach niż my. Grają fajną piłkę, nie z byle kim wygrywają, mają serie zwycięstw, której my nie mamy od bardzo dawna.
Jeżeli się nie wydarzy to zostanie zwolniony proste.
Ja tylko zauważam że dopóki piłka w grze nie wolno nas skreślać.
I jeszcze jedno. Nie ma żadnej pewności że zmiana trenera poskutkuje poprawa wyników. Dlatego w zależności od wyników (a na ten moment są takie że potrzebujemy kogoś innego) decyzja po sezonie jest najrozsądniejsza.
Już mówi, że potencjalne kontuzje zniweczą plany taktyczne zespołu ![]()
![]()
Dzisiaj koniecznie win nie ma innej opcji i jest strasznie ciasno top 2 -top 6. Nie zdziwie się jak to aston Villa na końcu wypadnie i nie zagra w lm.
Dziś oooooogiiiiieeeeeeeen
Tak hejtowany przez wszystkich Gyokeres już w całym sezonie ma 13 bramek a ten niesamowity transfer w postaci Ekitike który jest takim świetnym transferem ma tylko 2 bramki więcej. Nie hejtuje Hugo bo dobrze się prezentuje, ale przez pryzmat że mamy fatalny sezon wywyższamy zawodnika który za taką kwotę tyle bramek to powinien mieć chyba na przełomie listopada/grudnia. Co do samej ligi, Arsenal już może powoli chłodzić szampany, 9 punktów przewagi , równa gra, rywale którzy nie naciskają na Arsenal więc tutaj raczej sprawa mistrzostwa jest rozstrzygnięta.
no i? Wood też duzo strzelal bramek a chcialbys go tutaj?
On nie jest hejtowany tylko słusznie krytykowany bo patrząc jakie oczekiwania były co do niego do tego co prezentuje to jest dramat. Gość sie rusza jak wóz z węglem a jego najlepszym zagraniem na boisku jest poprawianie włosów.
Ten argument o tym, że zmiana trenera może nie poprawić wyników jest najbardziej idiotyczny. Najlepiej trwać w marazmie, bo zmiana i tak nic nie da. Super podejście.
Hmm, tylko, że Ekitike nie przychodził do nas z łatką kilera, który ma roznieść te ligę w przeciwieństwie do Gyokeresa.
Wogóle co to za porównywanie zawodników gdzie kluby są tak naprawdę na dwóch różnych biegunach? Gdzie do formy obu zespołów. Lfc praktycznie rozstrojony w przeciwieństwie do rozpędzonego ułożonego arsenalu. Trochę z D ten post. Od Ekitike nikt nie oczekiwał, że od razu będzie naszym głównym zawodnikiem, a od Gyo owszem. Miał wnieść arsenal na wyższy level. Taka mała różnica.
O ile Ekitike ma jeszcze czas i pole do poprawy, tak Gyokeres powinien być już bliziutko swojego prime…
Zajeżdża troche kibicem kapiszonow tutaj…
Gyokeres to napastnik na strzelanie bramek słabszym zespołom, gdzie obrońców da się przepchnąć/prześcignąć, a w bramkę po prostu uderzyć. Nie jest w niczym lepszy od poprzednich wynalazków Arsenalu - mam wrażenie, że od końca ery napastników w stylu Henry’ego i Van Persiego nie potrafią porządnie obsadzić ataku jakimś potworem.
32 męczę i 12 goli i 2 asysty i gole głownie z dołem tabeli żadnych kluczowych nie wygląda to dobrze dla tego klocka. Nie jest nawet drugim najlepszym napastnikiem w AFC.
Gyokeres to taki fizyczny kloc. Dla zespołów grających piłką nieprzydatny, ale dla Stoksenalu przydatny do blokowania bramkarza, bo jest duży i silny.
Trzeba naprawdę oglądać mecz z wyłączonym telewizorem żeby do takich wniosków dojść.
Jak włączysz TV to zobaczysz że obaj panowie uprawiają inna dyscyplinę.
Ale ja nie o tym. Chodzi o to że uważam za optymalny czas do zmiany trenera koniec sezonu.
Wtedy nowy trener może wprowadzić swoje plany i swoje porządki ma na to okres przygotowawczy. A co jakby np przyszedł Xabi i dostawał po tyłku? I co jakby tak jak Amorim ciągnąła się za nim ta zła statystyka z początku pracy na czyimś rachunku i nie umiał już tego odkrecic?
Koniec sezonu i podsumowanie pracy, biała karta dla nowego trenera. Ktoś uważa inaczej? Ma prawo
Jedno jest pewne, jak nic nie zrobimy to nie awansujemy do Ligi Mistrzów a to oznacza że nie będzie żadnych wzmocnień latem. Bo po pierwsze z budżetu wyleci 100 milionów a po drugie nikt topowy nie będzie chciał przyjśc do drużyny która nie gra w LM, chyba że dostanie worek pieniędzy - a tych nie będzie jak już wspomniałem.
Wiadomo że to jest ryzyko ale czasem warto je ponieść, MU i Chelsea zaryzykowały i zostawiły nas w tyle. Utrzymując status quo nie mamy ryzyka, po prostu idziemy na dno.
To sprawdzimy ankietą jaka atmosfera panuje na forum ![]()
Czy nasz ukochany klub zakwalifikuje się do LM w następnym sezonie poprzez ligę?
- Tak
- Nie