Rozważania transferowe (dyskusja)

Zapytaj o Whartona i będziesz miał spokój

To zaprawdę godne podziwu, że zawodnik nie chce opuszczać średniaka z ligi hiszpańskiej mając możliwość trenowania pod okiem jednego z najlepszych sztabów trenerskich na świecie i do tego zarabiać dobre pieniądze. Ukłony. :rofl:

To samo co TAA - są szanse że nie pójdzie do Realu bo od dziecka kocha Liverpool.

Ten średniak gra ostatnie lata regularnie w Europie
image
mówią Ci coś takie nazwiska jak Gerrard, Totti, De Rossi ?

Ogólnie Zubimendi to nawet nie jest ten poziom, więc nie widzę niczego dziwnego, spora szansa, że Nico Williams nie będzie chciał opuścić Athleticu(ten sam rejon).
Ludzie muszą zmieniać miejsce i styl życia, bo któs zamiast 100k/week da im 150-200?
I tak nie mają co zrobić z tym 100k, a jak mądrze zainwestują to po kilku latach gry są ustawieni do końca życia.

@josif Varela to inna historia, tylko akurat ten Zubimendi i przywiązanie to jak najbardziej wiarygodne, nawet Barce odrzucał.

@WhiteAngel tylko mówimy tu o kopaczach futbolówki a nie o wielkich przedsiębiorcach zarabiając te ± milion złoty miesięcznie na czysto to i tak znacznie więcej niż da się wydać przy w miare “rozsądnym trybie życia”

1 polubienie

A Alan Varela też tak kocha swój klub ? :rofl:

Ale przecież Varela przechodził do Porto w tamtym okienku. Jakby przyszedł tutaj do nas piłkarz z Boca Juniors to by dym był że kto to jest.

Zawsze się coś znajdzie do robienia z pieniędzmi. Chyba, że nazywasz się Pablo Escobar i handlujesz kokainą wtedy nie dajesz rady zlegalizować tzn. przeprać swoich pieniędzy i je zakopujesz.

1 polubienie

czym więcej masz tym masz więcej możliwości, żeby coś z nimi robić. Aczkolwiek jak ktos lubi swoje miasto i zarabia dobrze, to jaki ma cel zmieniać, może nie ma ambicji grać co roku w LM, bo woli żyć z rodziną.

ale ja przecież poparłem Twoją tezę :slight_smile:

3 polubienia

A ten Joao Gomes też odrzucił grę dla Liverpoolu i wybrał świadomie dol albo środek tabeli?

A do czego ty teraz pijesz bo nie czaje? Gomes przeszedł też w tamto letnie okienko do PL dopiero co i nas z nim nie łaczyli z tego co kojarze.

A kto Ci powiedział o jakiejś ofercie za któregokolwiek z piłkarzy, których podajesz?

A ten K Thuram, którego cena zeszła w rok od 80 mln do 30 też nas odrzucił i wolał Juve?

A ten Manu Kone którego cena w rok z 60 mln euro zeszła do 20 mln i który miał być mega wzmocnieniem też nas nie chce czy jest lojalny wobec swojego klubu

Ja w dalszym ciągu nie wiem co ty chcesz udowodnić? Aż tak nie możesz zrozumieć że Zubimendi nie chce ruszać się z Hiszpanii?

Thuram był za drogi a Kone miał kontuzje przez co nasze zainteresowanie upadło.

1 polubienie

Raczej czepiałem się tej drugiej części, że jest się ustawionym do końca życia.
Najlepszy przykład John Arhne Riise, co tak zainwestował, że okradł córkę. Pierwsze bankurctwo ogłosił w 2007 roku jak zarabiał 50 tys funtów tygodniowo, co na tamte czasy było ogromną kwotą.

Kolejny przykład to Brad Friedel, który wszystkie pieniądze zainwestował w Akademie swojego imienia. Tu fragment z wikipedii.

In 2007, Friedel launched a non-profit soccer academy in Lorain, Ohio, at a cost of approximately $10 million, providing coaching on a full-tuition scholarship basis to youths aged 12 and older.[47][48] Premier Soccer Academy had difficulty retaining and obtaining corporate sponsorship after the 2008 financial crisis, however, and closed in 2011.[49] In January of that year, Friedel filed for bankruptcy protection in the United Kingdom as a result of debts arising from the academy.[48]

Nie każdy jest Robertem Lewandowskim, że w cokolwiek zainwestuje to wypromuje to swoim nazwiskiem. Większość piłkarzy są tacy jak Tomasz Iwan, który swoje inwestycje w większości utopił. Gdyby nie to, że miał kilka mieszkań i pomoc PZPN gdzie zatrudnili go na stanowisku dyrektorskim to skończyłby jak Kałużny, który pracował na magazynie w DHLu. W sumie to nawet Ibra stracił 23mln w dwa lata.

To i tak nie wina dyscypliny. W 2009 roku Sports Ilustrated opublikowało szokujący raport, w którym widniało, że 78% futbolistów z NFL w dwa lata po zakończeniu kariery staje się bankrutami lub ma poważne problemy finansowe. Koszykarze NBA przeżywają to samo w ciągu pięciu lat po zerwaniu ze sportem.

1 polubienie

A może po prostu Zubi jest przeciętnym piłkarzem wyhajpowanym przez media i tyle? Cała gadka o przywiązaniu to bujda. Pewnie trzęsie dupą przed grą w poważniejszej lidze niż hiszpańska.

@Loku64 liga jest rekreacyjna. Dwa, trzy kluby koszą ogórki. Mają siły na grę w Europie.

@Loku64 inny poziom gry i intensywności. Hiszpanie nie daliby rady w angielskiej.

1 polubienie

Ta hiszpańska to jest taka cienka, że regularnie w Europie wygrywają, bo nie mają konkurencji w lidze…

@Hmmmmmm takim rozumowaniem, to jest tylko jedna poważna liga na świecie, tylko praktycznie co roku jest weryfikowana w Europie, weź czasem zastanów się co piszesz.
A Anglicy by nie dali w hiszpańskiej, bo by technicznie byli rozłożeni, takie gadki. W bezpośrednich starciach to jednak Hiszpanie z reguły są górą, patrz choćby ostatnie Euro

Miałbym chyba problem z taką oceną rynku transferowego- w tym sensie, że patrząc po 100 najdroższych transferów w PL - bardzo ich niewielka część stanowi o sile zespołów. Część to oczywiści beneficjenci systemów czy performance drużyny.

Jedynym klubem, który się tak oczywiście wybija to MC, ale należy jednak zauważyć, że zaplecze tej drużyny zostało tak samo zbudowane na brudnych pieniądzach. Oni mają możliwości, które normalne kluby nie mają, a rachunek pozywtynych i negatywnych transferów jest po prostu tragiczny dla drużyn PL.

Często podnosicie argument, że klub powinien znaleźć opcje po środku i ja się zgadzam, ale to jest cholernie duże ryzyko, którego nijak się nie da zrównoważyć. Ceny są chore, piłkarze średni kosztują krocie, niemniej w sporej części o sile zespołu decydują (poza City, z uwagi na podane przeze mnie aspekty) raczej przeciętniacy finansowi.

Na szybko spojrzałem na te transfery- coś mogłem pominąć, więc się nie rzucajcie na mnie od razu, że jak mogłem coś zaznaczyć w taki, a nie inny sposób: czasami mogłem czegoś nie dostrzec.

Wnioski? City gra na cheatach, cała reszta przepala hajs - bo rynek transferowy jest trudny- nie ma opcji na zasadzie- kup drogo to odpali- paradoksalnie znacznie częsciej ci piłkarze nie odpalają. A przecież w tych klubach też pracują rozsądni ludzie, więc skąd te błędy?







Można zawsze powiedzieć, że trzeba kupować tak jak City :P, no problemem jest to, że oni też się mylą i na każdy dobry transfer przychodzi transfer wątpliwy albo słaby, który nie dojeżdża do ceny.
Ale wydają po prostu gazyliony i rekompensują sobie te błędy,

no dlatego w NBA i podejrzewam, że w pozostałych sportach amerykańskich wprowadzili emerytury.
Z tym inwestowaniem to jest problem taki, że czlowiek sie nie zna, musi komuś zaufać i często to sie konczy niewypałem. Shaq też stracił kupe kasy, ale nie miało to wiekszego wplywu.
Dlatego pieniędzy nigdy nie jest za dużo i nie ma takich pieniędzy, ktorych nie da się wydać. Nikt mi nie wmówi, że na co piłkarzom 200k na tydz jak maja 100k i to dla wnukow nawet wystarczy.
Inna sprawa, że te zarobki w piłce są chore, ale nie o tym mowa.

To prawda, że Gallagher odchodzi do Atletico za 35 baniek a my nawet nie sprobowalismy?

1 polubienie

Zobaczymy jak będzie do końca okienka. Póki co 90 procent forum się spodziewa braku transferów i ogólnie panuje tutaj jeden wielki lament. Ja się spodziewam 2-3 transferów tak jak to miało miejsce wcześniej. Zobaczymy kto ostatecznie będzie miał rację. Ja znikam do końca okienka, bo dyskusja się zapętla i dopiero będzie można podyskutować już po.

Acha i chciałbym tutaj Sandro Tonaliego jako zajebistego dyrygenta i kontrolera środka pola. To do niejakiego Ryśka z Liverpoolu.

1 polubienie

Jemu dyszy na karku hazard- ryzykowne podejście.